Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Aragonte - Pon 17 Gru, 2018 15:52
Strasznie mi się podoba ta drama widziana oczami BeeMeR
BeeMeR - Pon 17 Gru, 2018 15:57
Dong Yi zniknęła bez śladu a z nią dowody na zbrodnię rodziny faworyty - mijał czas, trzeba się było wywiązać z obietnicy królewskiego ślubu:
Acz królowej niezbyt się podoba, że król jakby zapomniał którędy się idzie do jej komnat wieczorową porą i zrzuca winę na przepracowanie
Na czytanie książek z panną jakoś czas znajdywał
I na przeczytanie pastiszu losów króla i obu królowych, które dziwnym trafem rodzina faworyty konfiskuje
A nawet na odwiedzenie cichcem wygnanej królowej i zostawienie jej darów, których ta użyć nie i tak może:
BeeMeR - Pon 17 Gru, 2018 17:52
| Aragonte napisał/a: | | Strasznie mi się podoba ta drama widziana oczami BeeMeR | Miło mi.
Mnie się drama tez podoba, acz czasem zwalnia i ją sobie przyspieszam Np. teraz jak się panna zgubiła i brat goni ją wraz z komisarzem po całej prowincji aż po stolicę - i tak już ze trzy odcinki wiadomości odnajdują np. na kamyczkach pocztowych:
Wynika z tego dużo biegania po lesie, po miasteczku itp.
Powoli zaczynałam już mieć taką minę jak ten pan
Pojawił się nawet fajny nowy bohater - wygnany ze stolicy szlachcic w krzywym kapelutku
Podpadł rodzinie faworyty, teraz skumali się z panną i już jest skłonny oddawać życie swe marne za karpia
Admete - Pon 17 Gru, 2018 18:01
| BeeMeR napisał/a: | | teraz skumali się z panną i już jest skłonny oddawać życie swe marne za karpia |
Żeby choć był wędzony
BeeMeR - Pon 17 Gru, 2018 18:10
Ano właśnie
Od razu mi sympatia do postaci zmalała
Aragonte - Pon 17 Gru, 2018 20:48
| Admete napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | | teraz skumali się z panną i już jest skłonny oddawać życie swe marne za karpia |
Żeby choć był wędzony |
Albo smażony w panierce
Trzykrotka - Pon 17 Gru, 2018 21:23
Ten karp ma wielką moc
Mnie się też cudnie ogląda dramę przez BeeMer. Aż czekam na kolejne odcinki, a oglądanie zdjęć nie boli ani trochę. Feniksów na szpilach nigdy nie widziałam w tej postaci, a la pawi. Są piękne i chyba mniej toporne niż taka wielgaśna kurka siedząca na grubej grzędzie - szpili, jaką sobie zwykle przekazują w rekwizytorni z dramy na dramę.
BeeMeR - Wto 18 Gru, 2018 09:45
Karp wraca do stolicy - płynie de facto jak powinien A że na rogatkach źli panny szukają - przebiera się za wyjątkowo mało przekonywającego młodzieńca Pewnie również dla konspiry cały czas na prowincji nosiła wstążkę w pałacowej modzie na upięciu zamiast spuszczonym warkoczu
Oraboni zaś poznał króla - na swój sposób, tj. sterroryzował jego straże i mu samemu zagroził aż go wreszcie komisarz do porządku przywołał na co Oraboni pokajał się pokazując piękne rzęsy Potem jeszcze bawił się w Indianina dalibóg nie wiem czego szukając w trawie Król zaś nie obraził się bynajmniej tylko ucieszył, że Dong Yi ma takiego krewkiego brata i obrońcę a nawet opowiedział mu jak się poznali (że też potraktowała go nieco z buta nie wiedząc że jest królem i po jego plecach wspięła się na mur i takie tam )
BeeMeR - Wto 18 Gru, 2018 10:55
Królowa tym czasem przewodniczy ceremonii związanej z jedwabnikami - i tu sobie chyba przypomniano, że w owym czasie modne były fryzury na obwarzanka i trzęsące się okrągłe ozdoby na nim - na szczęście tylko na chwilę Zaraz wróciliśmy do zwykłej gładkiej zaczeski i ładniejszych ozdób.
Dong Yi zaś koniecznie pragnęła wrócić do pałacu - najęła się jako nosicielka wody/ praczka i prawie jej się udało zakraść do ogrodu królewskiego i skontaktować z nim ale jednak misja się nie powiodła i ją z pałacu wyrzucono ponownie Zresztą zobaczcie jaki tam korowód eunuchów, dam dworu, służących i strażników chodzi za królem - nie przedarła się
Ta nosząca wodę to niewątpliwie ukłon w stronę przekazów o tym jak to z ta konkubiną było - za Wikipedią:
| Cytat: | The author who lived during Sukjong's time, recorded the encounter as follows:
"One night, the King [Sukjong] couldn't sleep, and suffering from insomnia decided to go out. When returning to the palace and passing by the servants' chambers, he suddenly heard sobbing coming from a small room. Out of curiosity, he took a peep into the room, then to his surprise in this neat and tidy room, he saw there was a setup of an offering for a banquet. He then saw a young palace Musuri dressed in her official uniform, weeping bitterly in front of the table set for a memorial ritual. The memorial tablet was set for the former Queen Inhyeon. The King was surprised, since Queen Inhyeon had been deposed. The Musuri had placed the memorial tablet because the deposed Queen Inhyeon had sacrificed herself for the King's sake. But fearing Queen Jang Hui Bin's influence, no one dared to commemorate the deposed Queen Inhyeon, as no one wanted to be accused and executed. The King was surprised that even under these perilous circumstances someone dared to risk death to honor and pray for Queen Inhyeon's well being, and he spoke to her. The Musuri (later to become Choi Suk Bin) heard his voice, and turning around, was stunned to see the King. Recognizing him, she knelt before him and he asked her for an explanation. The Musuri answered with a trembling voice, "Chon Na, I used to serve under Queen Inhyeon when she was Queen. Today is her birthday, I cannot forget the kindness that Queen Inhyeon rendered to me when I served under her, thus privately I set a memorial for her. Please punish me with death." Hearing such an extreme plea, the King was taken aback and was astonished. Others in her situation would have played safe and not put themselves at risk, but this Musuri risked death to honor her former queen. Commendable and virtuous indeed was she and the King, finding himself witnessing this, was moved. He then brought the young Musuri to his bed chambers. His feelings turned from sympathy into fondness and then into love, and he spent many nights with her. Over time, this Musuri came to be known as Choi Suk Bin". |
BeeMeR - Wto 18 Gru, 2018 11:04
Królowa słysząc, że panna się kręci znów w stolicy uznała, że nic tak nie zwróci uwagi króla na nią jak mały zamach stanu który można będzie zwalić na popleczników wygnanej królowej (tych, którzy się jeszcze ostali) i się otruła. Sama - nie śmiertelnie, tylko coby się król zmartwił. Udało się tylko trochę
bo zaraz król odnalazł pannę po rzępoleniu w gospodzie w której kiedyś pili razem, schował w swojej rezydencji miejskiej i wraz z oppą czuwali jak odsypiała i odchorowywała wszelkie ucieczki, porwania, zranienia itp.
BeeMeR - Wto 18 Gru, 2018 11:20
A następnie panna została wprowadzona do pałacu z pompą, jako następna faworyta króla - bo w ten sposób jest nietykalna i zamyka się paszcze złym, którzy domagają się jej głowy niby za poprzednie podpalenie i ucieczkę z pałacu. W bucikach z królewskiego jelonka. Panna się nieco wzdraga, że jakże to tak, to przecież kłamstwo w żywe oczy ale król czyni wyznania, jak to jest mu bliska i ważna i zachęca by go zechciała na poważnie. Panna z wrażenia aż domknęła usta (Anusia by była zachwycona jej suknią, to jej ulubione kolory - błękit i róż oraz złocenia )
Tu wdzięczna jestem twórcom za to, że wątek Oraboni jako Drugiego właściwie nie istniał - raz, jeszcze jako mała dziewczynka Dong Yi wyznała ojcu że chce go poślubić, ale to było dawno i wszystko się zmieniło. Oraboni tez zachowywał się zawsze jako klasyczny oppa - bronił, ratował, ale nie było żadnego wzdychania. Tu może była najwyższa pora westchnąć nad losem siostrzyczki i króla.
Ale zaraz potem jak anioł zemsty Oraboni i komisarz zajęli się złymi na których zbrodnie dowody już posiadali - z braciszkiem obecnej królowej na czele.
Jestem w połowie dramy.
Trzykrotka - Wto 18 Gru, 2018 12:58
Zamach na samą siebie - wah! Genialne w swej prostocie
Zdjęcie stołu z lotu drona jest niesamowite. Genialny widok. Podobno w czasach regencji w Anglii też tak podawano na stół - wszystkie potrawy na raz, bez przynoszenia i odnoszenie kolejnych tac i talerzy.
Ubawiłam się dziś nieco na db. Od jakiegoś czasu już pojawiaja się komentarze, że poziom dyskusji, recapowania i recenzji wyraźnie tak spadł bez javybeans i girlfiday i że pisze się i rozważa głównie wszelakie romanse. No i mam dziś przykład. Zerkam na recap 16 odcinka Alhambry. Na zdjęciu wprowadzającym PSH z bukietem z setki róż, a pierwsze zdanie komentarza brzmi The “romance” finally seems to be kicking in a little
Tyle się w tym odcinku działo, ale nie, ledwo zarysowana możliwość "romansu" na pierwszym miejscu.
Admete - Wto 18 Gru, 2018 16:00
Nie lubię zombie, ale muszę przyznać, że rozmach Kingdom jest prawdziwie filmowy i chyba jednak spróbuję obejrzeć:
https://www.youtube.com/w...2&v=4l-yByZpaaM
Alicja - Wto 18 Gru, 2018 18:30
Cała ja takie niezdecydowanie u mnie objawia się tylko i wyłącznie przy oglądaniu koreańskich dram. Jakby mi mózg wyłączało Oglądam... Suspicious partner. Tak jakoś, od pierwszego odcinka polubiłam tę dramę i patrzę co tam się dzieje. Miała być komedia, ale jest kryminał. Czekam na to kto jest mordercą. A jako bonus mam prokuratora z zasadami i wariatkę.
W Less than evil nie tylko prokurator ( nieżywy już) był psychopatą, ale chyba więcej osób kandyduje do tej roli. Główny pan też.
Feel good... jest tylko 2 razy w tygodniu, zdążę zapomnieć co było tydzień temu
BeeMeR - Wto 18 Gru, 2018 18:46
| Alicja napisał/a: | Feel good... jest tylko 2 razy w tygodniu, zdążę zapomnieć co było tydzień temu Dlatego wolę oglądać dramy zakończone, sama sobie ustalam kiedy i czy w ogóle robię przerwę w oglądaniu |
Suspicious partner było sympatyczne, niezbyt serio ale całkiem dobrze się oglądało (z pewnym przyspieszaniem ).
| Trzykrotka napisał/a: | | Tyle się w tym odcinku działo, ale nie, ledwo zarysowana możliwość "romansu" na pierwszym miejscu. | Tak to już z tymi babami jest - my też tak czasem mamy - zobacz ile przy AM88 pisałyśmy, że romans nie jest najważniejszy a i tak był najczęściej i najdokładniej omawiany
Admete - Wto 18 Gru, 2018 19:32
Suspicious partner mnie znudziło w tempie ekspresowym - nawet fajna obsada nie pomogła. Naszło mnie na wspominki - Królowa Seon Deuk:
https://www.youtube.com/watch?v=xJWRTXLYT1M
Tam grała jako dziecięca aktorka pani z SP właśnie. BeeMer mogłabyś wrzucić polskie napisy do Królowej Seon Deok na Wschód? Mam ochotę na powtórkę niektórych odcinków. Dla mnie serial kończył się objęciem tronu przez bohaterkę i śmiercią Mishil, ale do tego momentu to jedna z najlepszych dram przygodowo-historycznym, jakie widziałam. Mieli piękne stroje i biżuterię
Alicja - Wto 18 Gru, 2018 20:26
Jeszcze się nie znudziłam jestem przy odc 7, ale nigdy nic nie wiadomo. Nie mam z tym problemu , gdy drama robi się nudnawa to żegnam ją bez żalu.
Aragonte - Śro 19 Gru, 2018 10:59
A pan nie jest dla ciebie za młody?
Trzykrotka - Śro 19 Gru, 2018 11:26
Wszyscy panowie, łącznie z mordercą Och, morderca był tam rewelacyjny! Nasz czebolowicz z Chiefa Kima. Pani prokurator natomiast niewiele miała do roboty, choć zapowiadała się bardzo dobrze. Drama cała była taka, lepiej się zapowiadała, niż była.
Admete - Śro 19 Gru, 2018 17:21
Nie ma dziś odcinka Children of nobody, jutro będzie jeden tylko. Buuu...
Aragonte - Śro 19 Gru, 2018 17:33
A czemu nie ma?
Admete - Śro 19 Gru, 2018 17:51
Bo tak sobie wymyślili - robią odcinek specjalny, taki skrót z dotychczasowych odcinków.
Admete - Śro 19 Gru, 2018 19:49
Dzięki wielkie Sprawdzę czy mi pasują.
Trzykrotka - Śro 19 Gru, 2018 20:54
W całym tym świątecznym zamieszaniu i bieganinie wróciłam sobie wczoraj do Mama Fairy and the Woodcutter. Głupotka to jest, ale naprawdę przyjemna. Pełno schematów, klisz i postaci rodem z komiksu, ale sympatycznie i bezkomfliktowo się na to patrzy. Panie Moon rola wróżki pasuje o niebo lepiej niż twardej agentki. Nie jest już tak piękna jak wtedy, gdy grała beksę z SI albo cudowną ginsaeng - muzę malarza, ale jako słodka, trochę naiwna 700-letnia istota niebiańska strącona na ziemski padół spisuje się bardzo dobrze. Jest tam motyw córki bohaterki, za którym przepadam. Młoda panienka mianowicie w kolejnej reinkarnacji jest tygrysem, czasowo przybierającym postać kota lub człowieka. A jako człowiek - mloda panienka o ognistych włosach - pisze na blogu erotyczną powieść z czasów Joseonu, o pewnym paniczu i jego słudze, obiekcie namiętności swego pana. Powieścią zaczytują się rzesze, aż w końcu znajduje ona wydawcę, z czym wiążą się komiczne perypetie. Ale najlepsze jest to, że kiedy panna zaczyna mieć mokre myśli, natychmiast wyrastają jej kocie wibrysy, a nawet rudy ogon. Ależ byłoby to krępujące na co dzień
Jako rzekłam - głupotka odprężająca po ciężkim dniu, ale aktorów też pewnie odpoczynek po trudniejszych projektach, ale miłe.
Kiedy rozejrzałam się po ocenach i recenzjach, które jedna po drugiej wyrastają na db podsumowując rok, to widać jak na dloni, że lubione dramy 2018 roku to - według ekipy - Between Lovers, My Ajussi i głupotka właśnie, czyli I'm Not a Robot.
Nasza overthinking napisała długą, obszerną analizę Mr Sunshine, w której niezwykle dobrze oceniła obsadę - prócz pana Drewniane Słoneczko właśnie. Napisała bardzo pozytywnie o YYS - że ani dotąd, ani pewnie i potem nie był i nie będzie tak ciekawy i emanujący seksem i że dla niego samego warto się nad dramą pochylić
Aragonte - Śro 19 Gru, 2018 21:05
| Trzykrotka napisał/a: | Nasza overthinking napisała długą, obszerną analizę Mr Sunshine, w której niezwykle dobrze oceniła obsadę - prócz pana Drewniane Słoneczko właśnie. Napisała bardzo pozytywnie o YYS - że ani dotąd, ani pewnie i potem nie był i nie będzie tak ciekawy i emanujący seksem i że dla niego samego warto się nad dramą pochylić |
Rzuć linka, pliss! Przeczytam z radością
|
|
|