Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - "A droga wiedzie w przód i w przód..."
praedzio - Sob 23 Kwi, 2011 12:30 Avek około-świąteczny:
Deanariell - Sob 23 Kwi, 2011 21:34
praedzio napisał/a:
Avek około-świąteczny
Cały Dean! A czy ktoś pamięta, w którym to było odcinku?
Oglądnęłam w końcu zaległe odcinki i muszę szczerze przyznać, że serial jakby stracił rozpęd - po nadzwyczaj dobrym początku szóstego sezonu, teraz nieco słabiej, choć naturalnie zawsze miło popatrzeć sobie na chłopaków (dzięki temu kilka fajnych momentów od biedy można znaleźć ) - taki balsam antystresowy. Odcinek z "robalem" taki trochę bez sensu, na siłę, przekombinowany, co tylko potwierdza moją teorię - jak się scenarzyści SPN biorą za insekty, pająki i inne glizdy, to wychodzi z tego lipa. Pamiętamy "słynny" odcinek z pierwszego sezonu "Bugs" - tym razem nie było wiele lepiej. Cała ta fabryka, bezsensowne śmierci postaci, które mogły mieć lepszy, a przynajmniej ciekawszy zgon itp. itd. - głupie to było i tyle, już dawno nie oglądałam tak kiepskiego odcinka.
Następny w kolejce może nieco lepszy, pomysł ciekawszy, ale bez fajerwerków - przynajmniej Castiel się pojawił. Fabuła moim zdaniem zrobiła się lekko naciągana, ale zobaczymy dalej, co będzie... Podobała mi się aktorka, która zagrała w nim Fate - jedną z mitologicznych sióstr Parek (lub Mojr - w greckiej) - była to Atropos (Nieubłagana), która przecina nić żywota. Ten motyw naprawdę dobry. Ciekawe czy jeszcze się pojawi kontynuacja i jakoś to wykorzystają, czy raczej pozostanie "migawką" (mam przeczucie, że bardziej to drugie ). Szkoda, bo w końcu pojawiła się naprawdę interesująca postać kobieca (poza pierwszą Meg i Ellen). I tekst chłopaków -
Sam: I think I saw her. Right over there.
Dean: Her? Like Fate her?
S: Yeah.
D: What'd she look like?
S: Kind of like a librarian.
D: Your kind of librarian or my kind of librarian?
S: Well, she was wearing clothes, if that's what you mean...
Było jeszcze kilka zabawnych dialogów związanych z Titanikiem.
Spoiler:
Rozmowa z Balthazarem o przyczynach uratowania "Titanica":
- Why?
- Why what?
- Why did you un-sink the ship?
- Oh, because I hated the movie.
- What movie?
- Exactly.
- Wait, so you saved a cruise liner because...
- Because that God-awful Celine Dion song made me want to smite myself.
I nieco później - ta sama rozmowa:
- (...) you totally butterfly-effected history!
- Dude. Dude. Rule one, no Kutcher references.
- Ah, yes. Unfortunately, there's still an Ashton Kutcher. And you still averted the Apocalypse, and there are still archangels. It's just the small details that are different, like you don't drive an Impala. [ ]
- Yes, yes. "What's an Impala?"
- Trust me, it's not important. [ Baltazar! Ty "son...o...t...b..."! ]
Miny również mieli genialne. Naprawdę zaczynam lubić tego łobuza Baltazara (co jest ogromną zasługą grającego tę postać aktora )!
Myślę, że Baltazar spokojnie odnalazłby się na naszym forum - taki "oblatany" w wątkach filmowych i aktorskich, gust muzyczny też widać ma wyrobiony. Nadałby się.
Ogólnie zdecydowanie lepiej, niż poprzedni odcinek, jednak nie jest to ten SPN z pierwszych trzech sezonów... Mimo wszystko jestem ciekawa, co będzie dalej - i prawie pewna, że Sera nie odpuści kolejnego sezonu, skoro już się "dorwała" do głównego stołka. Czyli "skazani" jesteśmy na "7" - kę. No wiem, Admete zaraz powie, że w takim razie przestanie oglądać, ale ja chyba nie jestem taka twarda i możliwość pooglądania Jensen'a/Dean'a w akcji będzie zbyt wielką pokusą, by z tego tak prosto zrezygnować.
Za to odcinek na Dzikim Zachodzie zapowiada się smakowicie - głównie ze względu na cudne widoki, których próbkę wkleiła tu wcześniej Admete (Ty wiesz, jak mnie dobić... ) - bracia w kowbojskich strojach wyglądają bosko! Jared jeszcze wyższy w takim kapeluszu , a Dean... Brak słów zachwytu. Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła sobie obejrzeć. Szkoda, że niestety znów samotnie, no ale - lepszy rydz, niż nic.
Btw dzięki wielkie za świeżą dostawę, Admete. Admete - Sob 23 Kwi, 2011 21:51 Nie ma sprawy Zawsze do usług. A Annarielka jak zwykle cudna - robal z niej taki słodki Deanariell - Sob 23 Kwi, 2011 22:15
Admete napisał/a:
robal z niej taki słodki
To tylko potwierdza istnienie wyjątków od reguły - to jedyny "słodki robal" jakiego znam. Już się nie mogę doczekać, kiedy zacznie mówić (a później, jeśli w okresie buntu zacznie pyskować, będę z pewnością tęskniła do czasów, gdy była taka jak teraz - i jeszcze nie mówi ).
Ps> Edytowałam spoiler powyżej - doczytaj sobie. Admete - Sob 23 Kwi, 2011 22:18 Jutro może obejrze oba, dziś miałam wieczór na fantasy Deanariell - Sob 23 Kwi, 2011 22:22
Admete napisał/a:
Jutro może obejrze oba, dziś miałam wieczór na fantasy
O? A co oglądałaś? Wieczór fantasy? Brzmi zachęcająco.
EDIT: Ok, doczytałam sobie w innym wątku. Zapomniałam wcześniej dodać, że "mały robal" zasnął później, ale dopiero po 18-ej...
EDIT2: Tak sobie rozmyślałam i doszłam do wniosku, że musisz koniecznie przeczytać "Braci Lwie Serce" - przy analizie toposu braci jest to lektura wręcz podstawowa! Mogę Ci nawet pożyczyć mój własny egzemplarz. Poza tym myślę, że Zosia powinna to kiedyś przeczytać (a reszta może przeczyta później ) - jedna z moich ukochanych powieści z dzieciństwa. Nie wiem, jakim cudem mogło Cię to ominąć? Na pewno polecę to kiedyś Annarielce, jeśli będzie lubiła książki - chociaż jakoś nie potrafię uwierzyć, że mogłaby być naszą córką i ich nie lubić. Po moim trupie. Anonymous - Nie 24 Kwi, 2011 01:40 Mniam
*mlasnela Aine z apetytem...Admete - Nie 24 Kwi, 2011 12:45 Dobrze, to zabiorę sobie we wtorek do przeczytania Twój egemplarz Braci lwie Serce Deanariell - Nie 24 Kwi, 2011 23:22
AineNiRigani napisał/a:
*mlasnela Aine z apetytem...
Na co? Na Braci?
Admete napisał/a:
Dobrze, to zabiorę sobie we wtorek do przeczytania Twój egemplarz Braci lwie Serce
To nie jest długie, przeczytasz szybko. Jestem ciekawa czy Ci się spodoba.Anonymous - Pon 25 Kwi, 2011 02:45
Deanariell napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
*mlasnela Aine z apetytem...
Na co? Na Braci?
Nieee - na Brata. Admete - Pon 25 Kwi, 2011 09:18 Obejrzałam zaległe odcinki. Cieszę się bardzo, że Castiel powrócił, brakowało mi go. Odcinek z odtopieniem/zatopieniem Titanica mnie rozbawił. Pani Los bardzo trafiona i zasadnicza Ja ją rozumiem. Miała kobieta konkretną pracę i była w niej dobra Baltazar po prostu uroczy - oni w serialu mają szczęście do wyławiania takich aktorów. Na odcinku westernowym naprawdę dobrze się bawiłam. Ciekawa jestem, dlaczego Rachel, przyboczna Castiela - zrobiła to, co zrobiła... Deanariell - Pon 25 Kwi, 2011 15:42
AineNiRigani napisał/a:
na Brata
Aaaaaaa... Szeryf Dean?
Admete napisał/a:
pani Los bardzo trafiona i zasadnicza Ja ją rozumiem. Miała kobieta konkretną pracę i była w niej dobra
Prawda? Też mi się spodobała. Admete - Pon 25 Kwi, 2011 15:44 A teraz jest bezrobotna Zdecydowanie stoję po stronie Losu A Castiel chyba narozrabiał znów.Deanariell - Pon 25 Kwi, 2011 16:37 Cas coś ostatnio w ogóle rozrabia. Wojna, chyba aniołowie też uważają, że wszystkie chwyty są dozwolone, aby osiągnąć zwycięstwo - walka o władzę zwykle czysta nie bywa, prawda? Caitriona - Pon 25 Kwi, 2011 20:31 Ponieważ mam okropnie zważony humor, powiem tylko, że mi się podobało. Dean jako szeryf i miłośnik westernów mnie rozwalił. Ponczo rónież zrobiło to samo. Ogólnie fajny odcinek z fajną czołówką. Lubię takie odskocznie. Jak odzyskam humor i będę miała czas porobię avki.Anonymous - Pon 25 Kwi, 2011 20:33
Deanariell napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
na Brata
Aaaaaaa... Szeryf Dean?
No ba!! Majtki same leca przez glowe Admete - Pon 25 Kwi, 2011 20:34 Ano własnie - jak mogłam zapomnieć o czołówce - jak z Bonanzy I dean taki radosny. Podobała mi się scena jak sie podśmiewał z Sama.Deanariell - Pon 25 Kwi, 2011 22:53
AineNiRigani napisał/a:
No ba!! Majtki same leca przez glowe
O tym samym myślałam, ale nie miałam odwagi wypowiedzieć głośno. A powstała kałuża jest mokra, szeroka i duża (i płaska)...
Admete napisał/a:
Ano własnie - jak mogłam zapomnieć o czołówce - jak z Bonanzy I dean taki radosny. Podobała mi się scena jak sie podśmiewał z Sama.
Tak się cieszę, że mam to wszystko jeszcze przed sobą. Wreszcie jakiś fajny odcinek.Anonymous - Pon 25 Kwi, 2011 23:45 a jezor niczym krawat... Deanariell - Pon 25 Kwi, 2011 23:47
AineNiRigani napisał/a:
a jezor niczym krawat...
Dokładnie tak =====>
Ślimak na monitorze. Deanariell - Pią 29 Kwi, 2011 20:15 Obejrzałam w końcu ostatni odcinek SPN - faktycznie niezły.
Admete napisał/a:
Ciekawa jestem, dlaczego Rachel, przyboczna Castiela - zrobiła to, co zrobiła...
No ja też. Do czego Castiel się posunął - co miało oznaczać, że odkryła jego "mały, brudny sekret"?
Pojedynek w samo południe - wow! Dean był wręcz stworzony do bycia szeryfem. Eeva - Pią 29 Kwi, 2011 20:50 W końcu nadrobiłam stracone odcinki i jestem na bieżąco
Teksty z Tytanikiem - bezcenne. I jak sie chłopaki budzą przy dźwiękach My heart will go on - super umarłam ze smiechu.
Odcinek z dzikim zachodem też mi się bardzo podobał, szczególnie opcja z urierem na końcu:-)Deanariell - Pią 29 Kwi, 2011 21:22
Spoiler:
A mnie było w sumie szkoda Feniksa... Był, kim był, ale chciał kochać, być kochanym i żyć w miarę normalnie - niestety ludzie mu nie pozwolili. Skończyło się, jak musiało się skończyć, ale myślałam, że Dean bardziej zrozumie motywy Feniksa i przyzna mu rację - w świetle praw Dzikiego Zachodu miał moralne przyzwolenie na zemstę - w końcu to, co spotkało jego żonę, było okrutne. No ale... chłopcy potrzebowali tych prochów, jako ostatniej nadziei na ukatrupienie Matki... Skoro ta śmierć Feniksa była zapisana w dzienniku Colt'a, to spodziewałam się, że go jednak zatłuką... Mimo wszystko i tak mi było żal.
Eeva - Pią 29 Kwi, 2011 21:23
Deanariell napisał/a:
Mimo wszystko i tak mi było żal.
Mi też...praedzio - Sob 07 Maj, 2011 11:54 Znalezione w sieci:
O "puppy eyes" słyszałam, ale o całej reszcie nie.