To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - LOTR

Hortensja - Czw 12 Sty, 2012 23:46

Aragonte napisał/a:
A ja po przeczytaniu tego wszystkiego upewniłam się, że z ogromną przyjemnością poznam kiedyś osobiście Hortensję i Trifle - jeśli tylko się na to zgodzą, ma się rozumieć


Hortensja sie jak najbardziej zgadza i sprawi jej to olbrzymia przyjemnosc! :kwiatek:

Aragonte napisał/a:
Edit: Wyedytowałam posta, bo jakoś zbyt osobiste mi się to znowu wydało


A ja zdazylam przeczytac :wink: Ale chcialam powiedziec tylko, ze my jakies duchowe siostry jestesmy z Aragonte- czesto czytam jakas jej wypowiedz i lapie sie na tym, ze tocka w tocke tak samo myslalam. Dziwy nad dziwami :mysle: :)

Dobra, koncze te prywate :) Wazne, ze Tolkien jednak bardziej laczy niz dzieli :hug_grupowy:

Aragonte - Pią 13 Sty, 2012 00:17

trifle napisał/a:
Jacha! Nie będę obiecywać, bo z tego nic nie wychodzi, ale będę musiała wykorzystać ostatnie chwile z 50% zniżką studencką na pociągi

Korzystaj, korzystaj :-P bo potem będziesz żałować, jak już będziesz w moim wieku :-P
A tak serio, to zapraszam do W-wy :) A jeśli będziesz znowu we Wrocku i ja tam dotrę, to na pewno będę Cię namawiała, żebyś na jakiś zlot dotarła. Nie gryziemy :mrgreen:

Hortensja napisał/a:
Hortensja sie jak najbardziej zgadza i sprawi jej to olbrzymia przyjemnosc!

:D :D
Będę się przypominać, odgrażam się :mrgreen: Co prawda w tej chwili planuję nalot na Londyn (wszystko przez Sherlocka BBC :wink: ), ale Lutecja też nie jest bezpieczna :lol: Bo Ty pewnie rzadko bywasz w Polsce? :-|

Hortensja napisał/a:
ja zdazylam przeczytac Ale chcialam powiedziec tylko, ze my jakies duchowe siostry jestesmy z Aragonte- czesto czytam jakas jej wypowiedz i lapie sie na tym, ze tocka w tocke tak samo myslalam. Dziwy nad dziwami

No to wiesz, jak mniej więcej ja się czułam, kiedy przeczytałam Twoją ostatnią wypowiedź o Tolkienie :wink: Jakby ktoś mi w myślach grzebał :wink:
I tak w sumie to zastanawiam się nad podsunięciem Ci czegoś do przeczytania... :mysle:
Ale może na razie skończę z tą prywatą i przejdę przy najbliższej okazji na PW :wink:

Anaru - Pią 13 Sty, 2012 00:34

Mag113 napisał/a:
A we Wrocławiu krasnoludki są na pewno!

Około 200 :wink:

Chyba sobie powinnam odświeżyć LOTRa przed Hobbitem i przeczytać Hobbita :mysle:

Anonymous - Pią 13 Sty, 2012 03:39

trifle napisał/a:
RaczejRozwazna napisał/a:
Tchnął więc [Iluvatar] w serce człowiecze tęsknotę przekraczającą granice świata i nie dającą się zaspokoić tym, co na nim można znaleźć;


O niebiosa, Iluvatar mnie chyba stworzył! :shock:


No wlasnie zawsze uwazalam, ze kazda z nas ma w sobie cos z tolkienowskich ludow - ja przyznaje sie bez bicia, ze jestem hobbitem, ale takim bardziej w stylu Merrego, Pippina, Bilba, czy Frodo (ale ksiazkowego). Daleko mi do elfiej zadumy i powagi. Noremalnie slonce zawsze swieci w mojen duszy, a jesli czasem jest bledsze w chwilach smutku, to tylko po to, aby jasniej zaswiecic kilka minut pozniej... Nawet stopy mam niemal hobbickie (a Miraszka zawsze nazywalam!

Tolkien doskonale objal charakterystyke ludzkich typow osobowosciowych w stworzonych przez siebie rasach. Objal nawet nasza Mag113. Czyz nie przypomina Krasnoluda? Realiste, pragmatyka, pracowitego, twardo stapajacego po ziemi, ale i jednoczesnie lojalnego wobec "swoich", honorowego... Zaznbaczam tylkoMag, okreslenie Ciebie krasnoludem nie jest w zaden sposob ujma, czy obraza. W gruncie rzeczy to komplement. Jestes bardziej tolkienowska, niz chcesz sie do tego przyznac :)

P.S. I bez wzgledu na wszystko Rielka tez jest hobbitem, a nie elfem. Moze hobbitem wychowanym wsrod elfow, obcujacym z nimi (cos jak Bilbo, czy Frodo) ale ciagle hobbitem.

praedzio - Pią 13 Sty, 2012 05:19

LOTR jest jak najbardziej o człowieku - każda z ras ma pewne uwypuklone, czasem nawet przejaskrawione cechy człowiecze. Nawet Gollum. Kiedy czytam czyjąś wypowiedź w książce, często sobie myślę: Kurczę! Użyłabym dokładnie takich słów! Albo: Pomyślałabym tak samo!

Tolkien miał dar pisania o najważniejszych rzeczach prostym językiem - ale to chyba cecha charakterystyczna wszystkich mitologii świata. :wink:

Aragonte - Pią 13 Sty, 2012 09:22

Mam pokusę spytac Aine, jak mnie zaklasyfikuje :-P Bo w sumie to czasem czuję się hobbitem, czasem elfem, czasem Rohańczykiem :mysle:
praedzio - Pią 13 Sty, 2012 10:02

Gdzieś chyba był taki quiz pt. Kim jesteś z LOTR?
trifle - Pią 13 Sty, 2012 10:41

Aragonte napisał/a:
Mam pokusę spytac Aine, jak mnie zaklasyfikuje :-P Bo w sumie to czasem czuję się hobbitem, czasem elfem, czasem Rohańczykiem :mysle:


Piątka!
Też mam pokusę ;)

Admete - Pią 13 Sty, 2012 10:47

Ja to jestem człowiek z Gondoru - ze wszystkimi zaletami i wadami :) Trifle bardzo lubię ( od lat ) ten utwór Morriconiego.
BeeMeR - Pią 13 Sty, 2012 11:09

trifle napisał/a:
Ja myślałam, że po torturach z "Bajkami robotów" w podstawówce nikt mnie nie zmusi do czytania Lema
Mnie tam nikt nie zmusi :P
Już prędzej wzięłabym się za coś co mnie jeszcze nie nigdy nie odepchnęło :P

AineNiRigani napisał/a:
Tolkien doskonale objal charakterystyke ludzkich typow osobowosciowych w stworzonych przez siebie rasach. Objal nawet nasza Mag113. Czyz nie przypomina Krasnoluda? Realiste, pragmatyka, pracowitego, twardo stapajacego po ziemi, ale i jednoczesnie lojalnego wobec "swoich", honorowego... Zaznbaczam tylkoMag, okreslenie Ciebie krasnoludem nie jest w zaden sposob ujma, czy obraza. W gruncie rzeczy to komplement. Jestes bardziej tolkienowska, niz chcesz sie do tego przyznac :)
A wiesz, że dużo w tym jest? :mysle:
Tylko jak pamiętam z akcji pokazywania się na forum nie posiada brody ;)

Ja się czuję trochę Rohańczykiem - przynajmniej tam mi się najbardziej podoba :mrgreen: acz z krasnoluda chyba tez mam sporo :mysle:

Pięknie piszecie o Tolkienie, proszę więcej :kwiatek:

RaczejRozwazna - Pią 13 Sty, 2012 12:24

trifle napisał/a:
RaczejRozwazna napisał/a:
Tchnął więc [Iluvatar] w serce człowiecze tęsknotę przekraczającą granice świata i nie dającą się zaspokoić tym, co na nim można znaleźć;


O niebiosa, Iluvatar mnie chyba stworzył! :shock:


:-D Mnie też, Triffle, mnie też :lol:

Jeśli chodzi o mnie, to trudno byłoby mi się sklasyfikować: elf, hobbit, krasnolud... Ale mój dom rodzinny to typowa hobbicka norka, ze szczególnym upodobaniem do ciepła, długiego snu i smacznego (obfitego) pożywienia :mrgreen:

BeeMeR - Pią 13 Sty, 2012 12:34

Mnie się Hobbiton szalenie podoba - dlatego tez to mój pierwszy wybór na wakacje i to wcale nie miałam na myśli wyjazdu z dziećmi :P - ale ma jedną podstawową wadę - pagórki to nie góry - a te w Rohanie skradły moje serce :serce2: - w Gondorze też, rzecz jasna, ale w Białym Mieście brakuje mi zieleni, niezbędnej do życia, i możliwości szybkiego wyjścia na spacer, do lasu, na łąki :serce:
Admete - Pią 13 Sty, 2012 13:13

Wiesz jednak, że po objęciu Tronu przez Aragorna-Ellesara Elfy zajęły się ogrodami i nie tylko dziedziniec Białego Drzewa rozkwitł? :)
BeeMeR - Pią 13 Sty, 2012 13:21

Oczywiście, t7ylko ja nie jestem pewna, czy w moim tolkienowskim świecie dziedzińce Białego Miasta już rozkwitły ;)
A nawet jeśli to i tak podejrzanie daleko do wolnej przestrzeni :mrgreen:

RaczejRozwazna - Pią 13 Sty, 2012 13:21

Hm, w IV erze to bym chyba chciała żyć w Ithillien... A moja siostra to jest zawołany Rohańczyk :mrgreen: Ja też zdecydowanie wolałabym Edoras niż stolicę Gondoru :-)
Admete - Pią 13 Sty, 2012 13:33

Ithilien tez może być przez część roku. Ja jednak jestem miejska do szpiku kości ;)
praedzio - Pią 13 Sty, 2012 13:57

Shire - i nigdzie indziej! No, ewentualnie Lothlorien. ;)
Anonymous - Pią 13 Sty, 2012 14:25

Aragonte napisał/a:
Mam pokusę spytac Aine, jak mnie zaklasyfikuje :-P Bo w sumie to czasem czuję się hobbitem, czasem elfem, czasem Rohańczykiem :mysle:


Kurcze, znowu zaczynam robic za klasyfikatora :twisted:
Moja klasyfikacja jest wylacznie na czuja, wynikajaca ze znajomosci (mniejszej lub wiekszej) klasyfikanta :P

Beem jest dla mnie Rohanczykiem, czyli czlowiekiem znajacym i radosc i smutek, potrafiacym cieszyc sie. Rohanska ziemia jest dla mnie czyms magicznym - z jednej strony jej piekno upaja ale jednoczesnie trudy zycia sprawiaja, ze kazdy mieszkaniec musi miec olbrzymia doze zdrowego rozsadku i praktycznosci.
Admete i Aragonte sa dla mnie Gondoryjczykami - pelnymi dystansu wobec innych ras, ale jednoczesnie czesto zatracajacymi sie we wlasnym swiecie. Zbyt duzo w Was melancholii by przezyc na rohanskiej ziemi :)
Elfow wsrod nas jest najmniej, ale pokusilabym sie o kwalifikacje do tej grupy PraEda i Trifle (chociaz zaznaczam, ze Trifle nie znam osobiscie i moge sie mylic), ktore maja w sobie melancholie i smutek duszy. Jakas wielka melancholie, jakby teskonte za czyms, co im kiedy obiecano i na co czekaja...

Zastanawiam sie tylko, czy nasza przynaleznosc do konkretnych ras jest tym, z czym sie rodzimy, czy tez zmienia sie na przestrzeni lat, zdobytych doswiadczen itp.

Deanariell - Pią 13 Sty, 2012 14:26

Aine napisała:
Cytat:
P.S. I bez wzgledu na wszystko Rielka tez jest hobbitem, a nie elfem. Moze hobbitem wychowanym wsrod elfow, obcujacym z nimi (cos jak Bilbo, czy Frodo) ale ciagle hobbitem.

To, że wyglądam jak hobbit, nie znaczy, że nim jestem. :nudelkula1_zolta: :roll: :lol: Na pewno nie jestem hobbitem (chociaż uważam, że ich "norki" w pagórkach są cudowne! :serce: Mogę być ewentualnie "zhobbiciałym" elfem. :-P :rotfl: Z ego prostego powodu, iż zawsze kochałam przygody i podróże (Admete może poświadczyć tę skłonność ;) ), serce moje nieustannie tęskni za morzem... :-| Chociaż z drugiej strony uwielbiam góry... :mysle: Przyciąga mnie jednak szum fal, tajemnica tego, co za horyzontem, jego bezkres, zacieranie się granic między ziemią a niebem oraz spokój, jaki daje medytacja na piaszczystym brzegu. Poza tym zamiłowanie do pięknych przedmiotów, chęć ich wytwarzania, talent plastyczny - wszystko to zbliża mnie raczej do Noldorów, niż zielonego Hobbitionu. ;) Ja zdecydowanie w Lorien mam swój dom. :mrgreen: Kiedyś byłam bardziej elfia, teraz czas zrobił swoje, choć i tak jest dla mnie wyjątkowo łaskawy. :cool:

Anonymous - Pią 13 Sty, 2012 14:32

Dlatego (jak ja) jestes rewolucyjnym, ale ciagle hobbitem. Zaden elf nie ma takiej radosci zycia, nieuzasadnionego optymizmu i slonca w duszy. I nie bedzie mial.
Mozemy byc potomkami Merrego, Pippina lub Frodo. Ale to ciagle bedzie ta optymistyczna, szczera i pelna sily natura.

Aragonte - Pią 13 Sty, 2012 14:35

AineNiRigani napisał/a:
Admete i Aragonte sa dla mnie Gondoryjczykami - pelnymi dystansu wobec innych ras, ale jednoczesnie czesto zatracajacymi sie we wlasnym swiecie. Zbyt duzo w Was melancholii by przezyc na rohanskiej ziemi :)

Kompletnie się nie czuję jak Gondorczyk :-P
Prędzej już powinnam zamieszkać w Shire - w końcu bardzo lubię dobre żarełko :-P

praedzio - Pią 13 Sty, 2012 14:45

Elfem??? :o Chyba potomkiem takiego, który popełnił mezalians. ;)
Admete - Pią 13 Sty, 2012 14:47

Numenorejski niziołek :-D Czytam teraz Syna Gondoru, więc mi się skojarzyło ;) Ja bym jeszcze dodała do gondorskiej ( mojej ) listy zbytnia dumę. Mam trochę z Boromira ;) Ale z Faramira też ;)
BeeMeR - Pią 13 Sty, 2012 14:55

A ja bym Aragonte widziała wśród Elfów, tylko nie jestem pewna których, chyba Lorien :mysle:
ale nie uzasadnię tego tak pięknie jak Aine :kwiatek:

Admete - Pią 13 Sty, 2012 14:56

Aragonte jest z Rivendell bardziej. Nawet włosy ma odpowiedniego koloru :) I uwierzcie mi Riella może mieć elementy hobbiciej natury, smoczej też ;) , ale za elfem przemawia upodobanie do cyzelowania pięknych przedmiotów i dziwne traktowanie czasu ;) Ona żyje w innym wymiarze czasowym :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group