Seriale - SUPERNATURAL: Winchesterowie kontra reszta świata i zaświata
Deanariell - Pon 09 Lis, 2009 23:27
| lady_kasiek napisał/a: | | Riella!!!!!! gratulacje!! i wydrukuj sobie zdjecie Deana coby się zapatrzyć. |
Eeeeee... ten tego... mąż chyba wolałby, żebym na niego patrzyła... Co czynię
Jeszcze raz dziękuję za wyrazy sympatii Siostry Nawet nie wiecie jak mi się na sercu ciepło zrobiło... Myślę, że przy takim wsparciu duchowym wszystko będzie ok. Najbardziej jednak martwi mnie fakt, że wtedy chyba jakoś wypadnie końcówka piątego sezonu...
Nad małym zlotem "czarownic" można by było pomyśleć, miejscówka jak poprzednio Od ferii mam zamiar wziąć wolne w pracy... Owszem, moje właściwe mieszkanie w zasadzie będzie nadawało się do użytku, ale chyba raczej wolałabym tamto, bo jednak mąż i babcia... to już zupełnie inny klimat... Do mnie możemy wstąpić na herbatkę, ciasteczka i "zwiedzanie" Przemyślcie wniosek Admete.
Kasiek - nie wiedziałam, że Iker jest z maja - to fajnie, zapowiada się dzieciak z charakterem... tylko czy ja to przeżyję?
Anonymous - Pon 09 Lis, 2009 23:49
Riella przeżyjesz!!!! ja życzę malenstwu żeby po Ikerze odziedziczyło wszystkie pozytywne cechy, czyli calokształt.... zresztą życzę Wam wszystkim Wszyyyystkiego najlepszego. Nie wiem jak to ubrać w słowa bo życzenia są szczere a na ekranie wyglądają tak prosto.... na zlocie Cię dościskam
Aragonte - Wto 10 Lis, 2009 00:01
| Deanariell napisał/a: | Nad małym zlotem "czarownic" można by było pomyśleć, miejscówka jak poprzednio Od ferii mam zamiar wziąć wolne w pracy... Owszem, moje właściwe mieszkanie w zasadzie będzie nadawało się do użytku, ale chyba raczej wolałabym tamto, bo jednak mąż i babcia... to już zupełnie inny klimat... Do mnie możemy wstąpić na herbatkę, ciasteczka i "zwiedzanie" Przemyślcie wniosek Admete. |
I'm thinking
W sesji zimowej nie mam żadnych egzaminów, o ile mi wiadomo, gorzej będzie w letniej
Calipso - Wto 10 Lis, 2009 13:36
| Aragonte napisał/a: | Admete napisał/a:
I tak sobie myślę po cichu, ze może zimą w ferie jakiś mały zjazd w naszym pobliżu zrobić, bo potem Riella nie będzie się za bardzo z domu ruszać.
A wiesz, że mnie to też przemknęło przez głowę? Tzn. nie sam termin, tylko zaczęłam się zastanawiać nad jakimś zlotem. |
A wiecie ze i ja ostatnio myślałam o zlocie w czasie ferii? Nawet mówiłam o tym Aine.Tak gdzieś pod koniec stycznia już będę po egzaminach,to może może uda mi się dojechać
Gunia - Wto 10 Lis, 2009 16:32
Człowieka na kilka dni odetną od internetu, a tu takie rzeczy...
Riello!!! OGROMNE GRATULACJE!!! Powodzenia z rzęsami.
Admete - Wto 10 Lis, 2009 16:44
| Cytat: | | Najbardziej jednak martwi mnie fakt, że wtedy chyba jakoś wypadnie końcówka piątego sezonu... |
Juz jej obiecałam, że gdyby ta koncówka przypadła na inna końcówkę, to pożyczę od któregoś brata laptopa i do szpitala przyjadę
A mój młodszy brat będzie miał drugą córkę Biedaczek Teraz się nam imieniem zastanawiają, bo troszkę mieli nadzieję na synka
BeeMeR - Wto 10 Lis, 2009 18:24
Mam masę postów do doczytania w tym wątku, ale jedno rzuciło mi się w oczy - Riella - gratulacje!!!! od Ani też
zuza - Wto 10 Lis, 2009 18:39
Obejrzalam 9 odcinek Wow Tylko dlaczego, ja sie pytam, tatunia nie zaprowadzono przed jego nakreceniem do golibrody
Glupi scenarzysci
Agn - Wto 10 Lis, 2009 21:55
Chwilę mnie nie ma i takie rewelacje wychodzą...
| lady_kasiek napisał/a: | | ja życzę malenstwu żeby po Ikerze odziedziczyło wszystkie pozytywne cechy, czyli calokształt.... |
Może lepiej nie po Ikerze, bo się mąż Rielli lekko zdenerwuje...
Kurczę, dzwonię jak jemioł na komórkę i nagle refleksja: "Te, młotku, ty patrz, która godzina!" Jeszcze raz przepraszam za wydzierającą się komórkę, następnym razem dwa razy pomyślę, nim zacznę hałasować. Ale to był pierwszy odruch po przeczytaniu rewelacji, strasznie chciałam ci głosowo złożyć gratulacje i chyba tylko to mnie mogłoby usprawiedliwić...
Riella, gratuluję! Jakiś czas temu (no, kilka lat temu) mówiłaś, że się nad tym musicie poważnie zastanowić. I widzę, że w końcu podjęliście decyzję. Jak napisałam w SMS-ie - maleństwo, bez względu na płeć, na pewno będzie przecudne i radosne. A rzęsami będzie mogło wachlować rodziców, jak się zbyt gorąco w lecie zrobi, jestem o tym przekonana.
PS A jeśli urodzi się synek, to nazwiesz go Jensen?
Admete - Wto 10 Lis, 2009 21:58
Raczej Dean A tak serio to się jej z męskich Krzysiu podoba. A jak dziewczynka to powinna być Ania, tylko pewnie mąż się nie zgodzi
Agn - Wto 10 Lis, 2009 22:00
Czemu miałby się nie zgodzić? Bo najczęściej nadawane na świecie imię żeńskie?
Admete - Wto 10 Lis, 2009 22:03
Nie...Bo to między innymi moje imię Żartuję Riella mnie zabije za takie gadanie
Agn - Wto 10 Lis, 2009 22:08
A ja poprawię...
Deanariell - Śro 11 Lis, 2009 13:51
| Agn napisał/a: | | A jeśli urodzi się synek, to nazwiesz go Jensen? |
Nazwałabym chętnie, ale inne dzieci mogłyby się śmiać w szkole - nie mówiąc o reakcji dorosłych... Z podobnego powodu "Dean" również odpada... No trudno...
Dziewczynka faktycznie mogłaby być Anna Katarzyna, ale to temat póki co otwarty...:)
| Admete napisał/a: | Nie...Bo to między innymi moje imię... Żartuję Riella mnie zabije za takie gadanie |
No raczej! Zapewniam Cię, że to nic osobistego - choć faktycznie mam w życiu szczęście do Anek w swoim otoczeniu...:D
Dziękuję raz jeszcze za wszystkie gratulacje dziewczęta!
Ps. Opowieści małżeńskie zachowam na nasze spotkania - aż tak bardzo to nie mam ochoty się wywnętrzać ostatnio na forum publicznym... Poza tym jak słusznie zauważyła Basia - bez mimiki i gestykulacji to już nie to samo... Ale do wątku małżeńskiego pewnie w końcu zajrzę. Lubię nasz temat spnowy, bo tutaj nikt nie krzywi się na mały offtopik od czasu do czasu...
praedzio - Śro 11 Lis, 2009 13:53
| Deanariell napisał/a: | | Dziewczynka faktycznie mogłaby być Anna Katarzyna, ale to temat póki co otwarty...:) |
Agn - Śro 11 Lis, 2009 13:54
Raczej nikt się nie krzywi, jak od czasu do czasu wrócimy do tematu.
Anonymous - Śro 11 Lis, 2009 13:57
Ja jak będę miała synka to na pewno będzie Iker. Mur beton!!
I słusznie bez gestykulacji i mimiki to nie to samo.... aż stanął mi przed oczami ten blok i te zielone drzewka i Wy Dziewuszki i tęsknię, bardzio, bardzio...
Admete - Śro 11 Lis, 2009 14:03
Praedzio wiem, że Ty jesteś Anna Katarzyna I uzywasz imienia Kasia Riella jest natomiast Katarzyna Anna, a ma w swoim otoczeniu az trzy Anki - trzy czarownice
BeeMeR - Śro 11 Lis, 2009 14:59
| lady_kasiek napisał/a: | | słusznie bez gestykulacji i mimiki to nie to samo.... aż stanął mi przed oczami ten blok i te zielone drzewka i Wy Dziewuszki i tęsknię, bardzio, bardzio... | ja też bym się spotkała - bardzo bardzo
A odnośnie pytania Rielli, czy mąż na spotkanie puści - puści, a jak nie puści puszczę się sama - jakkolwiek by to brzmiało
BeeMeR - Śro 11 Lis, 2009 15:05
A odnośnie odcinków to nam idzie wolno no ale szybciej się nie da - lepiej obejrzeć później, a w dobrych warunkach
odcinek z dzieckiem - dobry, przede wszystkim i chłopczyk świetny (te przeraźliwie smutne oczka i dziecięca ciekawość "ale jak to/ dlaczego?" pęknie współgrały ) i mama też - zaszczuta kobiecina jak trza Castiel jest cudny - i jako miniaturka też
odcinek z pokerem:
też dobry - przede wszystkim aktor grający Patricka obu nam z Anią bardzo spasował - być może przede wszystkim ze względu na duże podobieństwo do Saifa Ali Khana tak z dziesięć lat temu - a poza tym na bardzo dobrą mimikę, świetnie pasującą do postaci. To mógłby być nasz Lucyfer - jak obie skonstatowałyśmy Takiego Lucufera byśmy chciały - ciekawy, nie mdły, charakterny - tak ma być
Swoją drogą co się dzieje z Lucyferem? Śpi? Zbroi się?
praedzio - Śro 11 Lis, 2009 15:17
Cicho... Spotkasz się z nim przy okazji odcinka dziesiątego. Ja tam za nim nie tęsknię.
Agn - Śro 11 Lis, 2009 15:28
| BeeMeR napisał/a: | Swoją drogą co się dzieje z Lucyferem? Śpi? Zbroi się? |
Pewnie opracowuje bardzo szczwany plan przeciągnięcia Sama na ciemną stronę mocy.
Mnie natomiast interesuje, czemu w całym tym bajzlu jeszcze się Michaś nie zjawił i nie zaczął bezpośrednio nadawać Deanowi o tym, jak to ojczyz... errr, anioły w potrzebie i ten tego, może by użyczył ciała? Bo na razie to sami pośrednicy, a tym, jak wiemy, Dean nie ufa. Znaczy się ufa - że narozrabiają tak, że proszę siadać, a biednym Winchesterom przyjdzie po nich sprzątać ad mortem usrartem.
Deanariell - Śro 11 Lis, 2009 15:28
| BeeMeR napisał/a: | To mógłby być nasz Lucyfer - jak obie skonstatowałyśmy Takiego Lucufera byśmy chciały - ciekawy, nie mdły, charakterny - tak ma być |
Faktycznie, mógłby - Admete też nie miałaby nic przeciw takiemu Lucyferkowi (ja również) Dodałabym jeszcze ten irlandzki akcent jako plus Chociaż pewnie jako Lucyfer lepiej by było, gdyby mówił bez akcentu - neutralnie...
| BeeMeR napisał/a: | odnośnie pytania Rielli, czy mąż na spotkanie puści - puści, a jak nie puści puszczę się sama - jakkolwiek by to brzmiało |
No tak... Słusznie
Agn - Śro 11 Lis, 2009 15:33
| Deanariell napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | To mógłby być nasz Lucyfer - jak obie skonstatowałyśmy Takiego Lucufera byśmy chciały - ciekawy, nie mdły, charakterny - tak ma być |
Faktycznie, mógłby - Admete też nie miałaby nic przeciw takiemu Lucyferkowi (ja również) Dodałabym jeszcze ten irlandzki akcent jako plus |
Czyżbym została sama, której się ten Lucyfer, jaki jest, b. podoba? Facet-wiedźma... no, niezły był, ale jako wiedźma. Jako Lucka go sobie nie wyobrażam.
Aczkolwiek ja mam skrzywienie po Lucyferze-Viggo. I Nick mi go ciut przypomina, dlatego jestem za nim. W sensie - by taki został.
Deanariell - Śro 11 Lis, 2009 15:49
| Agn napisał/a: | | Czyżbym została sama, której się ten Lucyfer, jaki jest, b. podoba? |
Ej, ja nie powiedziałam, że ten obecny mi się nie podoba - Kripke (czy ludzie odpowiedzialni za obsadę) na pewno z jakiegoś powodu wybrał akurat tego aktora, może nie wzbudza on jakiegoś gwałtownego entuzjazmu, ale pamiętajmy, że to dla Lucka postać "przejściowa" - tak na serio, to on chce ciało Sama... Jego niepozorność jest więc być może celowa i z góry zamierzona. Rozważałam jedynie inne opcje, tak sobie...
|
|
|