To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Winchesterowie kontra reszta świata i zaświata

Deanariell - Pon 09 Lis, 2009 23:27

lady_kasiek napisał/a:
Riella!!!!!! gratulacje!! i wydrukuj sobie zdjecie Deana coby się zapatrzyć.

Eeeeee... ten tego... mąż chyba wolałby, żebym na niego patrzyła... :P Co czynię ;)
Jeszcze raz dziękuję za wyrazy sympatii Siostry :przytul: :hug_grupowy: Nawet nie wiecie jak mi się na sercu ciepło zrobiło... :kwiatek: Myślę, że przy takim wsparciu duchowym wszystko będzie ok. :wink: :trzyma_kciuki: Najbardziej jednak martwi mnie fakt, że wtedy chyba jakoś wypadnie końcówka piątego sezonu... :roll: :rotfl:

Nad małym zlotem "czarownic" można by było pomyśleć, miejscówka jak poprzednio ;) Od ferii mam zamiar wziąć wolne w pracy... Owszem, moje właściwe mieszkanie w zasadzie będzie nadawało się do użytku, ale chyba raczej wolałabym tamto, bo jednak mąż i babcia... to już zupełnie inny klimat... :P Do mnie możemy wstąpić na herbatkę, ciasteczka i "zwiedzanie" :) Przemyślcie wniosek Admete.

Kasiek - nie wiedziałam, że Iker jest z maja - to fajnie, zapowiada się dzieciak z charakterem... tylko czy ja to przeżyję? :mysle: :P

Anonymous - Pon 09 Lis, 2009 23:49

Riella przeżyjesz!!!! ja życzę malenstwu żeby po Ikerze odziedziczyło wszystkie pozytywne cechy, czyli calokształt.... zresztą życzę Wam wszystkim Wszyyyystkiego najlepszego. Nie wiem jak to ubrać w słowa bo życzenia są szczere a na ekranie wyglądają tak prosto.... na zlocie Cię dościskam :przytul:
Aragonte - Wto 10 Lis, 2009 00:01

Deanariell napisał/a:
Nad małym zlotem "czarownic" można by było pomyśleć, miejscówka jak poprzednio ;) Od ferii mam zamiar wziąć wolne w pracy... Owszem, moje właściwe mieszkanie w zasadzie będzie nadawało się do użytku, ale chyba raczej wolałabym tamto, bo jednak mąż i babcia... to już zupełnie inny klimat... :P Do mnie możemy wstąpić na herbatkę, ciasteczka i "zwiedzanie" :) Przemyślcie wniosek Admete.

I'm thinking :-D
W sesji zimowej nie mam żadnych egzaminów, o ile mi wiadomo, gorzej będzie w letniej :wink:

Calipso - Wto 10 Lis, 2009 13:36

Aragonte napisał/a:
Admete napisał/a:
I tak sobie myślę po cichu, ze może zimą w ferie jakiś mały zjazd w naszym pobliżu zrobić, bo potem Riella nie będzie się za bardzo z domu ruszać.


A wiesz, że mnie to też przemknęło przez głowę? Tzn. nie sam termin, tylko zaczęłam się zastanawiać nad jakimś zlotem.

A wiecie ze i ja ostatnio myślałam o zlocie w czasie ferii? Nawet mówiłam o tym Aine.Tak gdzieś pod koniec stycznia już będę po egzaminach,to może może uda mi się dojechać :wink: :rumieniec:

Gunia - Wto 10 Lis, 2009 16:32

Człowieka na kilka dni odetną od internetu, a tu takie rzeczy...
Riello!!! OGROMNE GRATULACJE!!! :banan: :party: Powodzenia z rzęsami. :lol:

Admete - Wto 10 Lis, 2009 16:44

Cytat:
Najbardziej jednak martwi mnie fakt, że wtedy chyba jakoś wypadnie końcówka piątego sezonu...


Juz jej obiecałam, że gdyby ta koncówka przypadła na inna końcówkę, to pożyczę od któregoś brata laptopa i do szpitala przyjadę ;)

A mój młodszy brat będzie miał drugą córkę ;) Biedaczek ;) Teraz się nam imieniem zastanawiają, bo troszkę mieli nadzieję na synka ;)

BeeMeR - Wto 10 Lis, 2009 18:24

Mam masę postów do doczytania w tym wątku, ale jedno rzuciło mi się w oczy - Riella - gratulacje!!!! :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: od Ani też :cheerleader2:
zuza - Wto 10 Lis, 2009 18:39

Obejrzalam 9 odcinek :) Wow :) Tylko dlaczego, ja sie pytam, tatunia nie zaprowadzono przed jego nakreceniem do golibrody :(
Glupi scenarzysci ;)

Agn - Wto 10 Lis, 2009 21:55

Chwilę mnie nie ma i takie rewelacje wychodzą...

lady_kasiek napisał/a:
ja życzę malenstwu żeby po Ikerze odziedziczyło wszystkie pozytywne cechy, czyli calokształt....

Może lepiej nie po Ikerze, bo się mąż Rielli lekko zdenerwuje... ;)

Kurczę, dzwonię jak jemioł na komórkę i nagle refleksja: "Te, młotku, ty patrz, która godzina!" :sorry3: Jeszcze raz przepraszam za wydzierającą się komórkę, następnym razem dwa razy pomyślę, nim zacznę hałasować. Ale to był pierwszy odruch po przeczytaniu rewelacji, strasznie chciałam ci głosowo złożyć gratulacje i chyba tylko to mnie mogłoby usprawiedliwić...
Riella, gratuluję! Jakiś czas temu (no, kilka lat temu) mówiłaś, że się nad tym musicie poważnie zastanowić. I widzę, że w końcu podjęliście decyzję. Jak napisałam w SMS-ie - maleństwo, bez względu na płeć, na pewno będzie przecudne i radosne. A rzęsami będzie mogło wachlować rodziców, jak się zbyt gorąco w lecie zrobi, jestem o tym przekonana. :mrgreen:

PS A jeśli urodzi się synek, to nazwiesz go Jensen? :mysle:

Admete - Wto 10 Lis, 2009 21:58

Raczej Dean :D A tak serio to się jej z męskich Krzysiu podoba. A jak dziewczynka to powinna być Ania, tylko pewnie mąż się nie zgodzi ;)
Agn - Wto 10 Lis, 2009 22:00

Czemu miałby się nie zgodzić? Bo najczęściej nadawane na świecie imię żeńskie?
Admete - Wto 10 Lis, 2009 22:03

Nie...Bo to między innymi moje imię ;) Żartuję ;) Riella mnie zabije za takie gadanie ;)
Agn - Wto 10 Lis, 2009 22:08

A ja poprawię... :P
Deanariell - Śro 11 Lis, 2009 13:51

Agn napisał/a:
A jeśli urodzi się synek, to nazwiesz go Jensen?

Nazwałabym chętnie, ale inne dzieci mogłyby się śmiać w szkole - nie mówiąc o reakcji dorosłych... :roll: Z podobnego powodu "Dean" również odpada... No trudno... ;)

Dziewczynka faktycznie mogłaby być Anna Katarzyna, ale to temat póki co otwarty...:)

Admete napisał/a:
Nie...Bo to między innymi moje imię... Żartuję ;) Riella mnie zabije za takie gadanie

No raczej! :P Zapewniam Cię, że to nic osobistego - choć faktycznie mam w życiu szczęście do Anek w swoim otoczeniu...:D

Dziękuję raz jeszcze za wszystkie gratulacje dziewczęta! :kwiatki_wyciaga: :hug_grupowy:

Ps. Opowieści małżeńskie zachowam na nasze spotkania - aż tak bardzo to nie mam ochoty się wywnętrzać ostatnio na forum publicznym... :P Poza tym jak słusznie zauważyła Basia - bez mimiki i gestykulacji to już nie to samo... :lol: Ale do wątku małżeńskiego pewnie w końcu zajrzę. :) Lubię nasz temat spnowy, bo tutaj nikt nie krzywi się na mały offtopik od czasu do czasu... :przytul:

praedzio - Śro 11 Lis, 2009 13:53

Deanariell napisał/a:
Dziewczynka faktycznie mogłaby być Anna Katarzyna, ale to temat póki co otwarty...:)


:mysle: ;)

Agn - Śro 11 Lis, 2009 13:54

Raczej nikt się nie krzywi, jak od czasu do czasu wrócimy do tematu. :lol:
Anonymous - Śro 11 Lis, 2009 13:57

Ja jak będę miała synka to na pewno będzie Iker. Mur beton!!


I słusznie bez gestykulacji i mimiki to nie to samo.... aż stanął mi przed oczami ten blok i te zielone drzewka i Wy Dziewuszki i tęsknię, bardzio, bardzio...

Admete - Śro 11 Lis, 2009 14:03

Praedzio wiem, że Ty jesteś Anna Katarzyna ;) I uzywasz imienia Kasia :) Riella jest natomiast Katarzyna Anna, a ma w swoim otoczeniu az trzy Anki - trzy czarownice ;)
BeeMeR - Śro 11 Lis, 2009 14:59

lady_kasiek napisał/a:
słusznie bez gestykulacji i mimiki to nie to samo.... aż stanął mi przed oczami ten blok i te zielone drzewka i Wy Dziewuszki i tęsknię, bardzio, bardzio...
ja też bym się spotkała - bardzo bardzo :mrgreen:

A odnośnie pytania Rielli, czy mąż na spotkanie puści - puści, a jak nie puści puszczę się sama :mrgreen: - jakkolwiek by to brzmiało ;)

BeeMeR - Śro 11 Lis, 2009 15:05

A odnośnie odcinków to nam idzie wolno :roll: no ale szybciej się nie da - lepiej obejrzeć później, a w dobrych warunkach :mrgreen:

odcinek z dzieckiem - dobry, przede wszystkim i chłopczyk świetny (te przeraźliwie smutne oczka i dziecięca ciekawość "ale jak to/ dlaczego?" pęknie współgrały :oklaski: ) i mama też - zaszczuta kobiecina jak trza :oklaski: Castiel jest cudny - i jako miniaturka też :rotfl:

odcinek z pokerem:
też dobry - przede wszystkim aktor grający Patricka obu nam z Anią bardzo spasował - być może przede wszystkim ze względu na duże podobieństwo do Saifa Ali Khana :serduszkate: tak z dziesięć lat temu - a poza tym na bardzo dobrą mimikę, świetnie pasującą do postaci. :oklaski: To mógłby być nasz Lucyfer - jak obie skonstatowałyśmy :mrgreen: Takiego Lucufera byśmy chciały - ciekawy, nie mdły, charakterny - tak ma być :banan_czerwony:

Swoją drogą co się dzieje z Lucyferem? :mysle: Śpi? Zbroi się? :mysle:

praedzio - Śro 11 Lis, 2009 15:17

Cicho... :P Spotkasz się z nim przy okazji odcinka dziesiątego. Ja tam za nim nie tęsknię.
Agn - Śro 11 Lis, 2009 15:28

BeeMeR napisał/a:
Swoją drogą co się dzieje z Lucyferem? :mysle: Śpi? Zbroi się? :mysle:

Pewnie opracowuje bardzo szczwany plan przeciągnięcia Sama na ciemną stronę mocy.

Mnie natomiast interesuje, czemu w całym tym bajzlu jeszcze się Michaś nie zjawił i nie zaczął bezpośrednio nadawać Deanowi o tym, jak to ojczyz... errr, anioły w potrzebie i ten tego, może by użyczył ciała? Bo na razie to sami pośrednicy, a tym, jak wiemy, Dean nie ufa. Znaczy się ufa - że narozrabiają tak, że proszę siadać, a biednym Winchesterom przyjdzie po nich sprzątać ad mortem usrartem.

Deanariell - Śro 11 Lis, 2009 15:28

BeeMeR napisał/a:
To mógłby być nasz Lucyfer - jak obie skonstatowałyśmy :mrgreen: Takiego Lucufera byśmy chciały - ciekawy, nie mdły, charakterny - tak ma być

Faktycznie, mógłby - Admete też nie miałaby nic przeciw takiemu Lucyferkowi (ja również) :P Dodałabym jeszcze ten irlandzki akcent jako plus :D Chociaż pewnie jako Lucyfer lepiej by było, gdyby mówił bez akcentu - neutralnie...

BeeMeR napisał/a:
odnośnie pytania Rielli, czy mąż na spotkanie puści - puści, a jak nie puści puszczę się sama :mrgreen: - jakkolwiek by to brzmiało

No tak... :rotfl: Słusznie ;)

Agn - Śro 11 Lis, 2009 15:33

Deanariell napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
To mógłby być nasz Lucyfer - jak obie skonstatowałyśmy :mrgreen: Takiego Lucufera byśmy chciały - ciekawy, nie mdły, charakterny - tak ma być

Faktycznie, mógłby - Admete też nie miałaby nic przeciw takiemu Lucyferkowi (ja również) :P Dodałabym jeszcze ten irlandzki akcent jako plus :D

Czyżbym została sama, której się ten Lucyfer, jaki jest, b. podoba? Facet-wiedźma... no, niezły był, ale jako wiedźma. Jako Lucka go sobie nie wyobrażam.
Aczkolwiek ja mam skrzywienie po Lucyferze-Viggo. I Nick mi go ciut przypomina, dlatego jestem za nim. W sensie - by taki został.

Deanariell - Śro 11 Lis, 2009 15:49

Agn napisał/a:
Czyżbym została sama, której się ten Lucyfer, jaki jest, b. podoba?

Ej, ja nie powiedziałam, że ten obecny mi się nie podoba - Kripke (czy ludzie odpowiedzialni za obsadę) na pewno z jakiegoś powodu wybrał akurat tego aktora, może nie wzbudza on jakiegoś gwałtownego entuzjazmu, ale pamiętajmy, że to dla Lucka postać "przejściowa" - tak na serio, to on chce ciało Sama... :P Jego niepozorność jest więc być może celowa i z góry zamierzona. ;) Rozważałam jedynie inne opcje, tak sobie... ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group