To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)

achata - Śro 16 Sty, 2008 18:17

Słodki jest ten Wasz komitet obronny Rupercika. Ja ciagle mam nieco inne wyobrażenie Wentwortha, a może to moja niechęć do blondynów, ale już nic nie powiem bo nożyczki zaszczekały wszem i wobec ;)
Gunia - Śro 16 Sty, 2008 18:20

Nasza miłość polega na tym, że on właśnie nas zachwycił, chociaż wszystkie jesteśmy zdeklarowanymi przeciwniczkami blondynów. :roll:
Sofijufka - Śro 16 Sty, 2008 18:21

Gunia napisał/a:
Nasza miłość polega na tym, że on właśnie nas zachwycił, chociaż wszystkie jesteśmy zdeklarowanymi przeciwniczkami blondynów. :roll:

Rupercik jest słodki, niczego mu nie ujmuję, ale.... Wyobraźcie sobie, że musi wziąć załogę za pysk.... Ostatnia łajza marynarska by się go nie wystraszyła. O, Ioan, choć nie SPECJALNIE ogorzały - to można uwierzyć, że marynarzem i oficerem jest!
PS - a wiecie, że wtedy marynarze z zasady nie umieli pływać?
Chodziło o to, by nie męczyli się za długo, w razie katastrofy statku lub wypadnięcia za burtę. Jak nie mieli szalupy po ręką to preferowali szybkie utonięcie :thud:

maenka - Śro 16 Sty, 2008 18:24

Wenworth to Ciaran ale................................................... Rupert ach Rupert przy 255:) oglądaniu każdej sceny z osobna kocham go coraz mocniej.
Alison - Śro 16 Sty, 2008 18:24

Gunia napisał/a:
Nasza miłość polega na tym, że on właśnie nas zachwycił, chociaż wszystkie jesteśmy zdeklarowanymi przeciwniczkami blondynów. :roll:


Gunia, mów za siebie! :wink: Ja nie jestem przeciwniczką blondynów. Zawsze zakochiwałam sie w brodatych blondynach, ale fakt, Wentwortha książkowego nie widziałam jako blondyna, już raczej jako ciemnego szatyna. W każdym razie fizycznie był kompletnie inny od Ruperta, ale w filmie Rupert ma w sobie taką aksamitną miękkość, której ja nie potrafie się oprzeć, więc póki co, Rupercik jest the best of... kapitans W. :wink:

Gunia - Śro 16 Sty, 2008 18:28

Alison napisał/a:
Gunia napisał/a:
Nasza miłość polega na tym, że on właśnie nas zachwycił, chociaż wszystkie jesteśmy zdeklarowanymi przeciwniczkami blondynów. :roll:


Gunia, mów za siebie! ;)

Of cours. Użyłam liczby mnogiej, bo pamiętam, że nie mnie jednej nasunął się ten wniosek. ;)
W naszych Słowiańskich realiach to się siłą rzeczy w blondynach trzeba zakochiwać, ni hu hu. :(

Alison - Śro 16 Sty, 2008 18:34

Gunia napisał/a:
W naszych Słowiańskich realiach to się siłą rzeczy w blondynach trzeba zakochiwać, ni hu hu. :(


Ma to klimatyczne uzasadnienie. Typy latynoskie, arabskie itp. mnie wprost odrzucają jak rybie truchło, nie ma to jak przyjemny blondynek :serduszkate: . Ale nie taki świńsko-różowy skandynaw, tylko taki swojak kontynentalny :wink: To mówiłam ja, słynna rasistka :-P

Gunia - Śro 16 Sty, 2008 18:36

Tak ze wszystkich typów urody to Słowianie nie są na gorsi, ale przykre jest takie mysi ojciec, mysia matka, mysi sąsiad etc.
Sofijufka - Śro 16 Sty, 2008 18:37

Alison, kiedy Rupercik taki... różowiutki jest. I subtelny. No, wyobraź sobie, że ma skazać majtka na chłostę, albo - o. mamo - na powieszenie....
No wiesz, brata takiego to bym mogła miec, hoho; oko też miło zawiesić :rumieniec:

Ulka - Śro 16 Sty, 2008 21:08

Alison napisał/a:
ale fakt, Wentwortha książkowego nie widziałam jako blondyna, już raczej jako ciemnego szatyna

a ja właśnie widziałam przy czytaniu blondynka, potem obejrzałam film z Ciaranem i przepadło, weszło w wyobrażenie. Rupert bardziej jest podobny do mojego pierwszego wyobrażenia i w ogóle ma coś w sobie, ale... to nie znaczy że mi bardziej pasuje na Wentwortha. Cóż, może prawo pierwszego wrażenia :)

Gosia - Śro 16 Sty, 2008 21:47

Sorry, tu sie zgadzam, ze Ciaran wyglada na kapitana-marynarza, jest jak trzeba szorstki i ogorzaly.
Ale Rupert... Do Ruperta w tym filmie mam slabosc. I dzieki niemu ten film na tyle niesamowicie zyskuje, ze z trzech ekranizacji ITV, to wlasnie "Perswazje" kocham najbardziej.

Marija - Śro 16 Sty, 2008 21:52

Alison napisał/a:
Ciaran ma ryło do żłoba.
Muszę sobie pokontemplować to zdanie :serduszkate: .... :rotfl: :rotfl: :rotfl: Oj Ciaran, Ciaran, biedaku :lol: !
Jednak Rupercik bardziej pasuje do wyróżniającej się męską urodą postaci kapitana Wentwortha, bez dwóch zdań :serduszkate: .

Gosia - Śro 16 Sty, 2008 22:00

Mysle, ze dolozyla sie do tego mojego wrazenia muzyka Martina Phippsa - nie wiedzialam o tym albo nie pamietalam, ale wiem, ze podobala mi sie wtedy bardzo.
Chocby ten fragment nieszczesnego biegu dlugodystansowego - jaka swietna muzyka mu towarzyszy!
Az nachodzi mnie chetka, zeby znowu sobie ten film obejrzec.

Caitriona - Śro 16 Sty, 2008 22:33

Gosia napisał/a:
Do Ruperta w tym filmie mam slabosc. I dzieki niemu ten film na tyle niesamowicie zyskuje, ze z trzech ekranizacji ITV, to wlasnie "Perswazje" kocham najbardziej.


MAm tak samo! ;)

Maryann - Czw 17 Sty, 2008 10:49

Alison napisał/a:
On oficerem był, w mesie siedział i cyrklem po mapie wodził, na mostek wychodził jeno sekstantem położenie Gwiazdy Polarnej alibo czeguś tam sprawdzić i do kajutki wracał, rozmyślać romansowo. Nie musiał być ogorzały, bo na rejach nie wystawał, na pokładzie nie harował.

Chyba jednak wystawał. Ali, to była marynarka WOJENNA, a nie turystyczna. :wink: Jak on miał okrętem w bitwie dowodzić w kajucie siedząc ?

Sofijufka - Czw 17 Sty, 2008 10:55

Marija napisał/a:
Alison napisał/a:
Ciaran ma ryło do żłoba.
Muszę sobie pokontemplować to zdanie :serduszkate: .... :rotfl: :rotfl: :rotfl: Oj Ciaran, Ciaran, biedaku :lol: !
Jednak Rupercik bardziej pasuje do wyróżniającej się męską urodą postaci kapitana Wentwortha, bez dwóch zdań :serduszkate: .

Marijo, Rupercik ma chłopięcą urodę [dużą zreszta], a nie męską....

nicol81 - Czw 17 Sty, 2008 12:01

Rupercik zaiste ma urodę niezwykłą jak na blondyna :slina: Za to Wenworth Ciarana tak super całkowicie olewa Annę, że to aż piękne :mrgreen: Po Ruperciku widać zamierzchłe uczucia...
Sofijufka - Czw 17 Sty, 2008 12:14

nicol81 napisał/a:
Rupercik zaiste ma urodę niezwykłą jak na blondyna :slina: Za to Wenworth Ciarana tak super całkowicie olewa Annę, że to aż piękne :mrgreen: Po Ruperciku widać zamierzchłe uczucia...

Po Ciaranie też - on tak udaje obojętność, że od razu budzą się podejrzenia. I widać, że NIE chce nic do niej czuć...Zresztą reżyser mu ułatwił, bo Luiza jest taką idiotką i nie ma wystarczającej urody, żeby mu się rzuciło na mózg i oczy....

nicol81 - Czw 17 Sty, 2008 12:18

Moim zdaniem Wenworth Ciarana stuprocentowo dobrze ukazuje uosobienie obojętności. Podejrzenia się budzą, jak znamy zakończenie.
Ze Luzia idiotka bez urody? Każda potwora... :-P

Maryann - Czw 17 Sty, 2008 12:31

Wenworth Ciarana stuprocentowo dobrze ukazuje uosobienie UDAWANIA obojętności. On jest wobec niej taki szorstki i oficjalny, że to aż dziwne u tak sympatycznego czałowieka. A równocześnie nie potrafi się o nią nie troszczyć (jak choćby w czasie spaceru do Winthrop) i jej nie ufać (to do niej zwraca się o pomoc w krytycznej sytuacji).
Sofijufka - Czw 17 Sty, 2008 12:37

Maryann napisał/a:
Wenworth Ciarana stuprocentowo dobrze ukazuje uosobienie UDAWANIA obojętności. On jest wobec niej taki szorstki i oficjalny, że to aż dziwne u tak sympatycznego czałowieka. A równocześnie nie potrafi się o nią nie troszczyć (jak choćby w czasie spaceru do Winthrop) i jej nie ufać (to do niej zwraca się o pomoc w krytycznej sytuacji).

Mów mi "siostro" :przytul:

Maryann - Czw 17 Sty, 2008 12:47


Gosia - Czw 17 Sty, 2008 17:06

Wenworth Ruperta wyraznie cierpi i widac, ze o niej tylko mysli, co mi sie podoba.. No i jest taki przystojny! Zwlaszcza jak na blondyna!
RaczejRozwazna - Czw 17 Sty, 2008 18:40

To i moje 3 grosze. Ciaran to fantastyczny aktor, i można sobie go wyobrazić jako wilka morskiego ale przyłączam się do głosów, że z ta buzieńką to nijak ma się do bohatera romansowego...Kreacja Ruperta :serce: :serce2: :rumieniec: :excited: jest faktycznie taka bardziej "cierpiętnicza" ale to takie chwytające za serce... Poza tym uważam, że jakby chciał, to byłby swietnym kapitanem mrynarki wojennej :-P Wystarczy sobie wyobrazić, że ząbki zaciśnie i brew zmarszczy i mamy...

A tak poważnie, to jakby Ciaran wyglądał jak Rupert a grał jak grał miałybysmy Wenthwortha jak ta lala! A tak to 1:0 dla Ruperta, ofkors...

Sofijufka - Czw 17 Sty, 2008 18:44

RaczejRozwazna napisał/a:
Poza tym uważam, że jakby chciał, to byłby swietnym kapitanem mrynarki wojennej :-P Wystarczy sobie wyobrazić, że ząbki zaciśnie i brew zmarszczy i mamy....

Sorrry :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :thud:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group