Seriale - Brzydula
trifle - Sob 19 Gru, 2009 00:59
Yhm, Izabela zjeżdżająca Pshemka - cudne
A reszta nudna jak flaki z olejem. Nic się nie dzieje. Ja nie wiem, jak przebrnęłyście przez 230 odcinków Mnie to moje 30 już wymęczyło
Obejrzałam przedostatni odcinek i nic tam się właściwie nie wydarzyło
nicol81 - Sob 19 Gru, 2009 16:18
Iza naskakująca na osobę Przemysława byłaby genialna 20 odcinków temu. W przedostatnim to należałoby już zacząć sprzątanie... Czyli jak widać, ostatni odcinek będzie do bani... Trifle, kiedyś poziom był wyższy...Więcej Marka z Ulą, brak zmiętego doktorka...
trifle - Sob 19 Gru, 2009 16:22
Fakt, bez sensu wszystko będą próbowali upchnąć w te ostatnie 20 minut. Głupota. Siostra mojej koleżanki zamierza skolekcjonować całą Brzydulę na dvd. Pierwszą część dostanie pod choinkę, to może wyłudzę, żeby obejrzeć
nicol81 - Sob 19 Gru, 2009 19:39
A ja nadal nie wierzę w miłość Febuli do Marka, więc ten odcinek będzie całkowitą porażką... Mam dziwne wrażenie, że chiba TVNowcy o kontynuacji przemyśliwają...
trifle - Sob 19 Gru, 2009 21:39
Febula to Ula znaczy się?
Czemu nie wierzysz? Akurat to jest tam chyba jasne
A kontynuacji raczej nie będzie, ma być przecież ten jakiś nowy serial z Majką czy kimś tam. Ale fakt, dzisiaj na jakiejś stronie widziałam plotkę, że są rozmowy o serialu z Violettą w roli głównej.
Anonymous - Sob 19 Gru, 2009 22:43
A ja czekalam kiedy wreszcie przyjedzie Lew, zabierze sobie te swoja Paule i zostawia Marka i Ule samych
Jak nie zakochana? Moze sobie wmawiac, ale zazdrosna jest - po raz pierwszy chyba
nicol81 - Nie 20 Gru, 2009 15:57
| trifle napisał/a: | | Czemu nie wierzysz? Akurat to jest tam chyba jasne |
Nio, nie do końca Niby doktorek kopnięty i niby już sama to przyznała....ale to uczucie takie naciągane, letnie...Nie przeżyje wahań stóp procentowych...
| trifle napisał/a: | | A kontynuacji raczej nie będzie, ma być przecież ten jakiś nowy serial z Majką czy kimś tam. |
Majka się zaraz zaczyna, a ew. kontynuacji jeszcze nie zaczęli kręcić...Ale na moje są takie plany- na co wskazuje choćby (nie)rozwiązanie sprawy Aleksa...
| AineNiRigani napisał/a: | | A ja czekalam kiedy wreszcie przyjedzie Lew, zabierze sobie te swoja Paule i zostawia Marka i Ule samych |
Paula do końca pozostała bezkręgowcem i nie chcieli dać jej hapiendu... | AineNiRigani napisał/a: | | Moze sobie wmawiac, ale zazdrosna jest - po raz pierwszy chyba |
Kto jest zazdrosny?
Calipso - Nie 20 Gru, 2009 16:43
Chwila w której Ula powiedziała beziokowi że nie może z nim być - bezcenna Normalnie śmiałam się jak głupia Do tego dodać osobę Przemko i Violki zwierzęta ... Muszę się zakręcić za całym serialem.
nicol81 - Nie 20 Gru, 2009 17:14
| Calipso napisał/a: | | Chwila w której Ula powiedziała beziokowi że nie może z nim być - bezcenna |
A on ma na nią czekać pod ambasadą...
Calipso - Nie 20 Gru, 2009 17:15
| nicol81 napisał/a: | | A on ma na nią czekać pod ambasadą... |
Niech sobie weźmie krzesełko
Anonymous - Nie 20 Gru, 2009 23:34
| nicol81 napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Moze sobie wmawiac, ale zazdrosna jest - po raz pierwszy chyba |
Kto jest zazdrosny? |
Ulka - przeciez jej zwiazek z Markiem przed przemiana i rozstaniem byl chory. Nie dosc, ze odbijala innej narzeczonego, nie dosc, ze nie potrafila postawic sprawy jasno, przez co Paula zostala z reka w nocniku na dzien przed slubem niemal, to jeszcze w zasadzie sie z tym godzila. Przeciez te jej durne, dziecinne teksty o tym jaka jest jej wizja zwiazku z Markiem, tolerancja - dzisiaj Marek z nia w SPA, a jutro wraca do mieszkania i lozka Pauli. W zasadzie dopiero teraz odczuwa zazdrosc myslac, ze wrocil do Pauli ...
nicol81 - Pon 21 Gru, 2009 21:55
Nie wierzę, by po SPA Marek się aktywizowal w łóżku Pauli- zwłaszcza, że była ta afera z Anią, a później już Ula poznała prawdę...
A skąd ona sobie ten powrót wymysliła, to już nie wiem.. Że razem lunch? Ze szli pod rękę?
aneby - Pon 21 Gru, 2009 22:22
Dawno nie widziałam tak skopanej końcówki
Szkoda ......
Admete - Wto 22 Gru, 2009 16:29
To co? Zakonczyli? jako wierna fanka waszych rozważań w tym wątku proszę o objaśnienia
miłosz - Wto 22 Gru, 2009 19:51
marek wrocil.... (nawet ten Bobek całuśny...hmmmm) róże sie sypali (płatki końkretnie), Pszemko wywiadu Janiakowi udzielał, syn Pszemka sie szczerzył pokaz jakis taki wąski był bo jakby sami pracownicy na nim byli flash bakiem polatali, przywlekła sie na pokaz ta Majka z tego krakowskiego serialu o niej i już. I jakos tak malizną mi zajechało i cienizną. Amen.
o Majce sie nie wypowiem, bo Kraków owszem piękny ale historia od pierwszego kadru niedorzeczna
Anonymous - Wto 22 Gru, 2009 20:17
Po wczorajszym odcinku nawet nie jest mi zal Pauli (natomiast troche zal mi Aleksa), a dzisiaj myslalam , ze szlag mnie trafi. Nie ogladam telewizji - tyle co przy sniadaniu i kolacji, jedynie pol godziny na Brzydule sobie rezerwuje, a tutaj tyle co siadlam, mojej mamie zachcialo sie omawiac strategie zakupowa. Powiedzialam, zeby robila co chce, bo jej nawet nie slucham, wylaczam sie i tyle. Nie pomoglo. Przynajmniej poczekala do reklam, ale odbior mialam zaklocony, bo czulam ze sie na mnie gapi i czeka. A potem mojemu ojcu - jak zawsze przy ogladaniu - zachcialo sie komentarzy: jaka ta Viola glupia, ze nigdy by sie z taka baba nie umowil, jak to sie Julka fajnie spisala. Gledzl, gadal, gadal, gledzil. Ciagle brzeczal mi za uchem. A tutaj Ulka dzwoni do Marka. Jak koniecznie potrzebowal odpowiedzi czy Julka grala gdzies wczesniej akurat Marek poprosil Ulke na scene. I koniecznie musial wiedziec, musialam tlumaczyc w jakim, na podstawie jakiej powiesci itd. Wkurzylam sie i powiedzialam, ze wszystko powiem za 5 min. "Przeciez mozesz ogladac i mowic". Wkurzylam sie i powiedzialam, zeby wlasciwie juz wylaczyl bo i tak mi caly ostatni odcinek przegadal, wiec nie ma sensu. To sie obrazil - jaka jestem egoistyczna, mysle wylacznie o sobie, nie wychodze poza czubek wlasnego nosa. On chcial tylko wiedziec gdzie grala Julka, a ja egoistycznie nie chce mu powiedziec.
W ten sposob nie widzialam ostatniego odcinka Brzyduli. To, co widzialam nie podobalo mi sie - zadnych motylkow, kicz i tandeta - wszedzie pary
miłosz - Wto 22 Gru, 2009 20:38
o matko Aine..........
Trzykrotka - Wto 22 Gru, 2009 21:16
O matko....
Ale nie żałuj, bo było jak Miłosz prawi: płatki róż, każda pani najpiękniejsza dla swojego pana, Violka latajaca z liściem na głowie, sprawa Jaśka i wiele innych rozwiązane lewa nogą ot tak, Paulina sama odlatująca do Włoch, Piotr wpychający Ulkę w ramiona Marka sceną jak z westernu (tylko brakowało, żeby rewolwery wyjęli), sama Ulka w tej sukni jak wielka beza... Ja się nie wzruszyłam ani nie żal mi że się skończyło.
Co było fajne:
- Marek mówiący niechcący do mikrofonu, że Ulke kocha,
- Violka błagająca Ulkę, żeby nikomu nie mówiła, że to ona wygadała, że Marek Ulkę kocha i tylko ja
- Pshemko z zegarem
A przy Izabeli z Pshemkiem którzy sobie wzajem odpuszczali i o odpuszczenie prosili, to po prostu zadławiłam się spaghetti i zeszłam . Ja wam odpuszczam i o odpuszczenie proszę.... I ja panu Przemysławowi odpuszczam.... Krzyżacy czy cóś
Miłosz, a widziałaś, w którym miejscu ten blondasek potrącił Majkę w Majce? Miejscu miasta, nie Majki ? Na Poselskiej . Tam w ogóle ruchu nie ma, a jak już jest, to ślimaczy
Kraków śliczny, aktorzy - same znajome gęby (jaka Rybotycka ładna btw ), ale fabuła niedorzeczna.
Anonymous - Wto 22 Gru, 2009 21:36
To odpuszczanie jeszcze ogladalam
- Siostro !!!
- Panie Pshemyslawie !!!
nicol81 - Wto 22 Gru, 2009 21:37
Ja jestem chyba niezłym kwiatem lotosu , bo biorąc pod uwagę ich stan po 234, to ogólnie nieźle wyszło...Marek szczęsliwy, Ula w niego wpatrzona bezgranicznie...Akurat cieszę się, że Jaśka i Kingi nie pogodzono (choć to pewnie patrz druga seria )
O Zmiętym Kupidynie i foczkach chwalących ogonki słyszałam wcześniej, więc się wyzłościłam przed Za to obawiałam się publicznego wyznania a'la Paula - jednak mnie zachwyciło. Nie pod publiczkę, a z prawdziwej potrzeby serca...
Czy Sebastian naprawdę wierzył, że Viola utrzyma tajemnicę? czy to mała intryżka na koniec?
Przemko zachowujący się jakby kolekcja i modelki były jego koncepcjami
Trzykrotko, czemu zakończenie Pauli ci się nie podobało?
Druga seria? niby odcinek ostatni- ale bez "The end" czy "Fin"...
aneby - Wto 22 Gru, 2009 21:41
Zakończenie Brzyduli było, przynajmniej dla mnie, kompletną klapą. Za dużo treści zostało upchnięte w te ostatnie kilka minut. Przecież wątek Jaśka można było skończyć parę odcinków wcześniej ....
A już kompletnie niedorzeczne było oczekiwanie głównej bohaterki, że Marek jakimś cudem się DOMYŚLI (sic!), że ona chce żeby został Po tym jak spławiała go przez kilkadziesiąt odcinków
Bez sensu .... Żadnej rozmowy, żadnych wyjaśnień, o motylkach już nie wspomnę ....
Tylko buzi buzi, płatki róż (szczyt kiczu ) i koniec.
Za to trzeba było jakiś durny pokaz mody wepchnąć i Janiaka do tego (z reklamą tvn style w tle) - to jakby ktoś nie wiedział jaka telewizja wyprodukowała serial
trifle - Wto 22 Gru, 2009 21:44
Yhym, odpuszczanie sobie było piękne
I Marek tam na końcu też, nie powiem no...
Ale cały odcinek jakiś taki głupawy. Albo mam zaniki pamięci i problemy z logiką albo on jakoś tak.. nie pasował. Za szybko, bez sensu, Marek coś mówił, że tyle razy próbował i za każdym razem nic, a ja sobie tego nie mogę przypomnieć (ale w sumie zaniki pamięci są możliwe, nie oglądałam zbyt dokładnie ). Violka jak głupia się zachowywała na tym wybiegu, strasznie mnie irytowała Alicja - choć bardziej w przedostatnim odcinku jak chichotała jak naćpana . Bieda. Jakby nie było Bobka, to by nie było po co oglądać. Bo Pshemko z Izabelą to jednak za mało.
A Majka? Co to w ogóle było? Jak jakiś totalny brazylijski tasiemiec. To zmierzanie do dramatycznego końca odcinka - jak to lekarz musiał iść, jak to nikt nie sprawdził nazwiska, jak to ona nie chciała znać żadnych szczegółów badania itp itd. No błagam I żadne twarze nie wydawały mi się znajome No może prócz wrednej żony tego głównego przystojniaka. Ale w ogóle co - Majka teraz będzie z nim w ciąży? Masakra
Trzykrotka - Wto 22 Gru, 2009 21:46
Podobało, ja tylko streszczałam. To było dla Pauli najbardziej honorowe wyjście, wyjechać.
Kinga tak wiwatowała na widok Jaśka, ze jak dla mnie to wątek zakończony happy endem. Wczoraj mówił przecież, że się rozstała z Robsonem.
| trifle napisał/a: | No błagam I żadne twarze nie wydawały mi się znajome No może prócz wrednej żony tego głównego przystojniaka. |
Bo ty byli jak jeden mąż krakowscy aktorzy teatralni. Świetnie zresztą wypadli - i mama Majki i babcia i wujek i Bizoń pokazała, ze fajna z niej aktorka i ciocia wyfikowanej żony i pani profesor..... sami znajomi
Ale pomysł na film naprawdę durnowaty
aneby - Wto 22 Gru, 2009 21:51
| trifle napisał/a: | | Marek coś mówił, że tyle razy próbował i za każdym razem nic, |
Może chodzi o to, że ostatnio był na każde jej zawołanie, prosił ją, żeby nie jechała na żagle ... A ona nic - zimna ryba Nie zrobiła żadnego gestu, który pozwoliłby mu mieć nadzieję na coś więcej niż przyjaźń.
Anonymous - Wto 22 Gru, 2009 21:55
No i nie byla w szpitalu (w jego przekonaniu)
|
|
|