To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...

Agn - Nie 10 Sty, 2016 11:03

Trzykrotka napisał/a:
Te ostatnie odcinki wynagradzają wszystko, są wspaniałe. Sprzedaż gatek i skarpetek po pijaku? Cudo (znów Sierotek). Weekend w hotelu i praca w idealnej harmonii? Cos pięknego. I tak do końca.

Do puli dorzucili śliczną scenę, kiedy Baek Ki i Young Yi rozmawiają i ona wreszcie może komuś powiedzieć o swoich kłopotach. A wcześniej dostała buty - Baek Ki był cudowny w tym onieśmieleniu. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Odpowiem za zooshe, ze ma na avku pana Park Bo Gum, ktory jest Drugim w Answer Me 1988, a poznałyśmy go jako Mina w I Remember You. Dałam mu Oskę za uśmiech, który z uroczego w ułamku sekundy zmieniał się w grymas.

Czyli nie znam, tylko kogoś mi przypomina.
Trzykrotka napisał/a:
Nic nie chcę mówić, ale zdaje mi się, że Gosia, u której teraz jestem, z pół nocy ogladała Bu Bu Jing Xin, ten chiński pierwowzór dramy Jun Ki. Odcinek 2, w którym nasza heroina zdobywa uznanie, głośno wyrażone, Następcy Tronu (nie jest nim jeszcze 4 książę, czyli Jun Ki), zostaje uznana za zakochaną w 10 ksieciu, który ma się właśnie żenić z piękną zołzą - siostrą 1 żony 8 ksiecia :twisted: oraz oddala sie z wesela u boku 13 ksiecia, z ktorym pije do rana, ku zgorszeniu siostry i szwagra, 8 ksiecia, który też ewidentnie czuje do niej mietę... obejrzałysmy razem, zrobiła sie 1 w nocy i ja poszłam spać. Teraz Gosia spi jak zabita, na kanapie zamiast w łóżku, a chińskie szeleszczenie dobiegalo z pokoju jeszcze długo. Myślicie, ze to dobra prognoza oglądalnosci? :rotfl:

Moim zdaniem wcale niezła. :)
Ciekawe, czy koreańska wersja też będzie taka długa. Ja już się chyba nie boję długich seguków. Tak czy siak na dramę i tak będzie trzeba poczekać do września, bo dopiero wtedy będzie emitowana.
Trzykrotka napisał/a:
Numerek 4, czyli Jun ki, pojawia się od razu mocno i z nutką bohaterską, intryguje i niemal znika na 1,5 odcinka

No proszę - Koreańczycy uważają, że cyfra 4 przynosi pecha, a tu jak nie książę nr 4 to sam Junki, to Smok nr 4 kradnie szoł. :mrgreen:
Takiego pecha to ja proszę częściej. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Jun Ki i nasz misaengowy Baek Ki mają być na 1 planie, mlodsi aktorzy i idole będa pewnie miec solowki, ale zostaną w tle.

Pewnie tak będzie. No zobaczymy, jak to rozwiążą, ja się nastawiam pozytywnie. Najwyżej będę się skupiać na jednym księciu, a pozostałych stu zignoruję. ;)
Trzykrotka napisał/a:
No i żadnych kukusiów na glowach! To Goreyo, więc loki, opaski, kucyki, biżuteria.

Goryeo czy Joseon - to koronowane głowy. Pamiętasz, co miał Gongmin w Faith? Zgrabny koczek, a na nim koronę. :)
Admete napisał/a:
Spróbować, spróbuję, bo co to szkodzi.

W tym rzecz, że nic. :)
Ja tam zamierzam spokojnie to sobie obejrzeć. W sumie jestem ciekawa, jak oni zdołają upchnąć w jednej dramie tyle postaci ORAZ fabułę. ;)

PS NIACH!


PPS Połowa 19tki zaliczona, idę na zakupy. Suk Yeol chodzi z jakąś wielką armatą (co on chce opstrykiwać - swojego szefa w niedwuznacznych sytuacjach? :mysle: ). Przed chwilą była komiczna scenka z cameo przyjaciółki Mi Rae z City hall i jej nową podwładną. Baek Ki musiał biec za swoim szefem, bo jako i inne samce pobiegł za zgrabną pupą. :lol: I co teraz? I wszyscy rozprawiają o babach. :lol: Przy okazji - piękny dialog:
Szef Young Yi: Jak ona mogła jej zwracać uwagę przy wszystkich? Co z niej za szef?
Szef Baek Ki: Mam ochotę spytać Young Yi, jak się czuje.
Pięknie mu dowalił. :mrgren:

Trzykrotka - Nie 10 Sty, 2016 12:58

Agn napisał/a:


PPS Połowa 19tki zaliczona, idę na zakupy. Suk Yeol chodzi z jakąś wielką armatą (co on chce opstrykiwać - swojego szefa w niedwuznacznych sytuacjach? :mysle: ).

No pewnie, że tak! Z takim szefem trzeba iść po całości.

Co do kukusiów, to ja podejrzewam,że tych 14 książąt to epoka Shine or Go Crazy. Tam też król miał synów fafnastu, a wszyscy chodzili w pięknych falach i lokach. Tego się trzymam.
Gosia oglądała do 5 nad ranem :paddotylu: Nasza Rouxi jest już po selekcji pałacowej. Książęta tak bardzo ciągneli za sznurki, żeby ustawić ją w pozycji panny jak najbardziej " z zewnątrz," czyli łatwej do wyciągnięcia z pałacu (w zamążpójście), że zakopali ją bardzo głęboko - służy samemu cesarzowi nie jako nałożnica, tylko herbaciarka. Książęta nadal koło niej krążą i popychają do deklaracji, czego (którego) ona chce. A ona, póki co, została przemocą wycałowana przez księcia numer 4, a sama skierowała swe afekty do szwagra, numer 8.
Razem przeleciałyśmy jeszcze ze 3 odcinki.
Prócz takich tam pałacowych gier i zabaw ludu chińskiego, zaczyna sie polityka. Cesarz wywala 1 księcia ze stanowiska Następcy Tronu, formują się frakcje innych kandydatów (4 i 8), książęta dzielą sympatie między tych dwóch, robi się podejrzliwie i mało przyjemnie. Na tym tle panna i jej szwagier tulą się do siebie po kątach i jest wesoło.

BeeMeR - Nie 10 Sty, 2016 13:06

Na wizję Junkiego w lokach nie wiem czy śmiać się czy płakać :paddotylu:
Acz może nie będzie tak źle ;)

Trzykrotka - Nie 10 Sty, 2016 13:15

W Iljimae źle nie wyglądał :wink:
Nie będę już spoilerować o Bu Bu Jing Xin, ale ogólnie rzecz biorąc- nie jest źle w państwie dynastii Qing :kwiatek:

BeeMeR - Nie 10 Sty, 2016 13:28

Trzykrotka napisał/a:
W Iljimae źle nie wyglądał :wink:

w sumie owszem ;)

A skoro mowa o dziwnych fryzurach męskich to poniekąd mam ochotę na SJS w quasi-dredach, czyli I'm Sorry I Love You
Dawno już się nie katowałam/cieszyłam (?) żadnym melodramatem :mrgreen:
A jak zerknęłam na querilla date z SJS to wszystkie kobiety jak jeden mąż wspominały, jak szlochały na tej dramie, a fv wyglądają zachęcająco :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=wn7LcxkX5HM


Cieszę się, że chiński pierwowzór jest fajny :kwiatek:

Agn - Nie 10 Sty, 2016 13:29

Trzykrotka napisał/a:

W Iljimae źle nie wyglądał

Tam loków nie miał.
Ale też był wiejskim chłopakiem, to nie chodził ufryzowany, tylko lekko poczochrany, włosy najwyżej trochę związane... no i już się rozmarzyłam. :serduszkate:
Wracając - jako książę pewnie nie będzie miał takiej zgrabnej fryzurki jak jako Iljimae.
Trzykrotko, obliguję cię do dalszego spoilerowania!

Jadę przez 19tkę Misaeng (wciąż). Dziewczyny, które widziały już tę dramę, może wy mi to rozjaśnicie, bo mnie pokonała techniczna gadka i nie zrozumiałam czegoś.
Spoiler:
Co się właściwie takiego stało z tym dziwnym interesem, że pan Choi został ukarany (najwyraźniej zwolniony)? Załapałam tylko, że coś było nie tak, że jakiś pośrednik, dużo chciał zgarnąć kasy (już się bałam, że wypłynie w tej roli ten wstrętny pan Park), ale generalnie nie wiem, co tak do końca wyszło, że całe One International siedzi jak na stypie.


PS Końcówka 19tki.
Spoiler:
Zamieniam się w fontannę łez. :cry2: Pan Oh odchodzi. :cry2: Nie zgadzam się! Miało już być pięknie, a tu znowu ktoś mi wbija w serce miecz i obraca do woli. :( :( :(
Żółtodzioby miały łzy w oczach. Suk Yeol to się po prostu popłakał.
Oooo, nie tylko żółtodzioby. Dong Shik też załamany i płacze.
Smutno mi. Nie bawię się tak. :(

Aragonte - Nie 10 Sty, 2016 14:54

Junki w Iljimae wyglądał pięknie i takiej jego wizji nie powiem "nie".
Pozytywne jest to, że zamierzają nakręcić całą dramę i dopiero wyemitować - to kręcenie na bieżąco to musi być koszmar na dłuższą metę :?

Agn napisał/a:
Jadę przez 19tkę Misaeng (wciąż). Dziewczyny, które widziały już tę dramę, może wy mi to rozjaśnicie, bo mnie pokonała techniczna gadka i nie zrozumiałam czegoś.

Pod tym względem miałam spore problemy z Misaeng - a co do tej sprawy, to uznałam, że pan Choi naraził firmę na duże straty (nie wiem, z jakiego powodu) w związku z tym interesem z Chinami i dlatego odszedł/został zwolniony.

A co do pożegnania pana Oh (nie wrzucam w spoiler, bo chyba wszyscy zainteresowani widzieli już Misaeng) - to nawet Baek Ki wyglądał, jakby łzy napływały mu do oczu.
No to został ci już tylko ostatni, słodko-gorzki odcinek :)

Aha, Seok Yul podejrzewał swego szefa o korupcję, łapówkarstwo - tak to zrozumiałam. No cóż, wyszło, jak wyszło :wink:

Trzykrotka - Nie 10 Sty, 2016 15:39

Misaeng

Spoiler:
Ja już nie pamiętam, o co chodziło ze zwolnieniem pana Oh, ale jak dla mnie, było to doskonałe. Zwolnienie okazało się kluczem do wolności. Genialne. I twórcze.


Scarlet Seart (Bu Bi Jing Xin)
spoilerów chińskich ciąg dalszy - korygowałam Healera, kiedy Gosia oglądała dalej.
Po przewrotkach i przepychankach w zwiazku z sukcesją, cesarz przywraca wszystko do poprzedniego stanu. Książę numer 1 znów jest następcą tronu, a numer 8 odzyskuje tytuły i zaszczyty. Tyle, że cesarz nie ufa już żadnemu z nich i zabiera obu na doroczną wyprawę pod Wielki Mur, żeby ich obserwować. Numerek 4 zostaje w stolicy, żeby tatę zastępować. Panna jedzie z dworem na północ.
Nie wiem, jak dojdą do wielkiej miłości z Jun Ki, ale póki co panna na zabój zakochała się w numerze 8 (ma być nim nasz Baek Ki) i uprawiają przytulaski, spacery, śpiewy liryczne, wyznania, a nawet turlanie się po trawie z całowaniem. Prezent od numeru 4 przysłany ze stolicy został stanowczo odesłany. Smętny i chmurny Jun Ki (znaczy numer 4) odwiedza w związku z tym własną konkubinę.

Admete - Nie 10 Sty, 2016 15:53

Angstowy Junki może być niezły ;) Ja po 28 odcinku Smoków. Czuję, że ta tajna organizacja napsuje krwi nie tylko Sambongowi, ale także widzom ;) Aż się boje myśleć, co będzie tego piątego dnia o 2. Nie wiem jak zniosę śmierć Sambonga, bo lubię tego szalonego idealistę. Cóż Bang Won to z kolei praktyk i realista, współpraca nie może trwać wiecznie. Mam nadzieję, że Boon Yi otrząśnie się ze smutku i znów pokaże pazurki, bo najbardziej lubię ją w działaniu. Ładnie wykorzystała sytuację na końcu odcinka. Nocne spacery Ddang Sae i Yeon Hee to jest to, co lubię oglądać. Natomiast Moo Hyul to taki kochany, duży misiek :serce2: Chcę takiego ;) Pocieszy i obroni. Same korzyści. Czekam z niecierpliwością na dalszy rozwój wydarzeń. Z rzeczy dziwnych - zauważyłyście, że uszy BYH są trochę spiczaste? W jednej ze scen odniosłam takie wrażenie ;)
Tłumaczenie Smoków jest trudne, ale może przynieść sporo satysfakcji - szukanie właściwych słów, żeby oddać uczucia, dialogi.

Agn - Nie 10 Sty, 2016 16:24

Aragonte napisał/a:
(nie wrzucam w spoiler, bo chyba wszyscy zainteresowani widzieli już Misaeng)

BeeMeRek obejrzała dopiero 5. odcinek...
Trzykrotka napisał/a:
Po przewrotkach i przepychankach w zwiazku z sukcesją, cesarz przywraca wszystko do poprzedniego stanu. Książę numer 1 znów jest następcą tronu, a numer 8 odzyskuje tytuły i zaszczyty. Tyle, że cesarz nie ufa już żadnemu z nich i zabiera obu na doroczną wyprawę pod Wielki Mur, żeby ich obserwować. Numerek 4 zostaje w stolicy, żeby tatę zastępować. Panna jedzie z dworem na północ.
Nie wiem, jak dojdą do wielkiej miłości z Jun Ki, ale póki co panna na zabój zakochała się w numerze 8 (ma być nim nasz Baek Ki) i uprawiają przytulaski, spacery, śpiewy liryczne, wyznania, a nawet turlanie się po trawie z całowaniem. Prezent od numeru 4 przysłany ze stolicy został stanowczo odesłany. Smętny i chmurny Jun Ki (znaczy numer 4) odwiedza w związku z tym własną konkubinę.

Brzmi nieźle. Już się nie mogę doczekać, aż Junki będzie chmurny i smutny i odwiedzał własną konkubinę. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Junki w Iljimae wyglądał pięknie i takiej jego wizji nie powiem "nie".

Kiedyż on nie wyglądał pięknie! :serduszkate:
Admete napisał/a:
a po 28 odcinku Smoków. Czuję, że ta tajna organizacja napsuje krwi nie tylko Sambongowi, ale także widzom Aż się boje myśleć, co będzie tego piątego dnia o 2.

Też się obawiam, ale to oznacza, że nie będzie w żadnym wypadku nudno. :)
Admete napisał/a:
Nocne spacery Ddang Sae i Yeon Hee to jest to, co lubię oglądać.

Prawda? Prawda? Śliczne chwile! :serce:
Admete napisał/a:
Moo Hyul to taki kochany, duży misiek Chcę takiego Pocieszy i obroni. Same korzyści.

Oj tak - rozkoszny jest. Bardzo go lubię. A niby taki psiak radosny, ale dajcie mu miecz do ręki... Ech... :serce:
Admete napisał/a:
zauważyłyście, że uszy BYH są trochę spiczaste? W jednej ze scen odniosłam takie wrażenie

Ja też na którymś ujęciu w Smokach, ale w Misaeng można te uszy sobie dobrze pooglądać i chyba nie są. Ale nic straconego - chętnie się im dokładniej przyjrzę. :)

Skończyłam Misaeng - przepłakałam połowę 19tki i połowę 20tki.
Spoiler:
Wzruszające było, jak wiele osób starało się pomóc Sierotkowi zostać w firmie. I jak podle wyszło, że to wszystko na nic. Nie i nie i koniec. :(
Ale nie ma tego złego - ponowne zwarcie szyków Sales Team 3 wyszło cudnie - prezio nawet chciał się dołączyć do uścisku, ale to jak pchać się między scementowane cegły.
Końcówka piękna. Piękna klamra z Jordanią, ale i z rozmową w samochodzie - teraz to Sierotek pyta pana Oh, co ma mu do sprzedania. :mrgreen:
Cudowne było też spotkanie czwórki żółtodziobów przy piwie.
I satysfakcjonująca chwila, kiedy mąż kochanki szefa Suk Yeola dostał od niego łomot. YEAH! Przy czym Suk Yeol ma czyste ręce. Chyba jednak dobrze, że się wstrzymał z pokazaniem tych zdjęć... chyba że to on wysłał jej do małżonka kochanki - podejrzewam, że tak. Zemsta najsmaczniejsza jest na zimno. I cieszę się, bo ten szef to taki dupek... choć raz zaznał poniżenia.
Bardzo mi się ta drama podobała. Cieszę się, że zacisnęłam zęby i tym razem przetrwałam wszelkie momenty frustracji i dojechałam do końca. I w tym wypadku cieszę się, że będzie ciąg dalszy. Oby z tą samą obsadą, bo aktorzy tam tacy, że palce lizać.

Aragonte - Nie 10 Sty, 2016 16:48

Admete napisał/a:
Z rzeczy dziwnych - zauważyłyście, że uszy BYH są trochę spiczaste? W jednej ze scen odniosłam takie wrażenie ;)

Szpiczaste uszka BYH (wiem, że to tylko w tych ujęciach, ale tak wyglądają) gotowe do prezentacji:



Admete napisał/a:
Tłumaczenie Smoków jest trudne, ale może przynieść sporo satysfakcji - szukanie właściwych słów, żeby oddać uczucia, dialogi.

Sprawdź maila :wink:

Admete - Nie 10 Sty, 2016 16:50

Widzę, że ta spiczastość to taka udawana, ale i tak fajnie ;) Zaraz sprawdzę. Ja sobie nawet przy odcinku 28 próbowałam wymyślić polskie dialogi. Jestem za tym, żeby robić napisy. Jak będę mogła, to pomogę. A potem nawet wpuścić w sieć, żeby ludzie docenili dramę.
Aragonte - Nie 10 Sty, 2016 16:50

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
(nie wrzucam w spoiler, bo chyba wszyscy zainteresowani widzieli już Misaeng)

BeeMeRek obejrzała dopiero 5. odcinek...

Auć, zapomniałam :ops1: Przepraszam, już nie będę spoilerować :kwiatek:

Admete - Nie 10 Sty, 2016 16:54

Aragonte w czym mam otworzyć plik, żeby napisy były widoczne? Żeby ewentualnie coś dopisać?
Aragonte - Nie 10 Sty, 2016 17:16

Admete napisał/a:
Aragonte w czym mam otworzyć plik, żeby napisy były widoczne? Żeby ewentualnie coś dopisać?

Ja pracuję w Notatniku. Tzn. najlepiej zdubluj sobie ten plik z napisami i jeden otwórz sobie z filmem, a drugi - w Notatniku. I tam wprowadzaj poprawki. Ale może dogadajcie się z Agn, która to betuje :)
Zaczynam się denerwować, że zostawiłam tam dużo bzdur :ops1:
Przeglądam właśnie napisy Agn - na surowo, bez filmu, żeby zlikwidować ewentualne literówki - dobre są.

Agn - Nie 10 Sty, 2016 17:21

Aragonte napisał/a:
Szpiczaste uszka BYH (wiem, że to tylko w tych ujęciach, ale tak wyglądają) gotowe do prezentacji:

Ech... i to jeszcze z czasów, gdy był Venomous Magpie... *wzdycha z tęsknotą*

Moon Lovers już mają swój kącik na asianwiki: http://asianwiki.com/Moon_Lovers_(Korean_Drama)
W przeciwieństwie do chińskiego filmu-widmo Junkiego. :(
Patrzę na obsadę, a raczej - na imiona bohaterów. No tak, książęca rodzinka. Wang... Wang... Wang... Wang... Łatwo będzie zapamiętać, bo na pewno będziemy rozmawiać o jakimś Wangu. :lol:

Admete - Nie 10 Sty, 2016 17:21

Tam cos na początku zauważyłam, ale Agn ci betuje, więc wystarczy. To ciężka robota takie tłumaczenie.
Agn - Nie 10 Sty, 2016 17:22

Aragonte napisał/a:
Przeglądam właśnie napisy Agn - na surowo, bez filmu, żeby zlikwidować ewentualne literówki - dobre są.

Jesteś bardzo miła. :ops1:

Agn - Nie 10 Sty, 2016 17:23

Admete napisał/a:
Tam cos na początku zauważyłam, ale Agn ci betuje, więc wystarczy. To ciężka robota takie tłumaczenie.

Chyba że ty dasz się wkopać w betę, a my będziemy tylko tłumaczyć. ;)

Aragonte - Nie 10 Sty, 2016 17:41

Admete napisał/a:
Tam cos na początku zauważyłam, ale Agn ci betuje, więc wystarczy. To ciężka robota takie tłumaczenie.

Na pewno miałam jakąś literówkę w Sambongu :-P ale bardziej obawiam sie zostawienia jakichś większych głupot.

Zastanawiam się nad "taffy" - ciągutką :mysle: Nie wiem czemu, wydawało mi się, że to coś na bazie ryżu i np. miodu :mysle:

BeeMeR - Nie 10 Sty, 2016 17:44

Agn napisał/a:
Już się nie mogę doczekać, aż Junki będzie chmurny i smutny i odwiedzał własną konkubinę. :mrgreen:
:lol:
Agn - Nie 10 Sty, 2016 17:45

Aragonte napisał/a:
Zastanawiam się nad "taffy" - ciągutką Nie wiem czemu, wydawało mi się, że to coś na bazie ryżu i np. miodu

Ja z tego zamierzam zrobić ciągutkę. Bo oni nie gryźli tego jak np. banana - po kawałku. Tylko tak jedli, jakby to nie miało końca.
BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Już się nie mogę doczekać, aż Junki będzie chmurny i smutny i odwiedzał własną konkubinę. :mrgreen:
:lol:

No co? Po baliach i innych zagrywkach joseońskiej medycyny zdecydowanie mógłby i konkubiny odwiedzać. :rumieniec:

BeeMeR - Nie 10 Sty, 2016 17:49

Cytat:
No co? Po baliach i innych zagrywkach joseońskiej medycyny zdecydowanie mógłby i konkubiny odwiedzać. :rumieniec:
Nie mam nic przeciwko, ale w koreańskich dramach to panowie nieraz tak wyidealizowani, jakoby takowych potrzeb nie mieli ;)

Zresztą pytanie jak bardzo od oryginału odejdą :mysle:

Agn - Nie 10 Sty, 2016 17:52

BeeMeR napisał/a:
Nie mam nic przeciwko, ale w koreańskich dramach to panowie nieraz tak wyidealizowani, jakoby takowych potrzeb nie mieli

Cichaj! Wampir udowodnił, że miewa potrzeby różnego typu. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Zresztą pytanie jak bardzo od oryginału odejdą

Na pewno będą musieli coś pozmieniać, bo choćby dynastia będzie inna (koreańska, mniemam ;) ), pewnie w związku z tym czasy też inne, żeby utrafić w odpowiednio płodnego króla.
No i na pewno bardziej będzie się wszystko odnosiło do zachowań koreańskich, niż chińskich. To na pewno. A poza tym? Trudno powiedzieć, co pozmieniają. Grunt, by im z tego wyszła spójna drama. :)

Aragonte - Nie 10 Sty, 2016 18:05

Agn napisał/a:
Na pewno będą musieli coś pozmieniać, bo choćby dynastia będzie inna (koreańska, mniemam ;) ), pewnie w związku z tym czasy też inne, żeby utrafić w odpowiednio płodnego króla.

Odpowiednio płodny król to chociażby Yi Bang Won - Taejong :-P
Dzieci oficjalnych miał sporo, nieoficjalnych jeszcze więcej.

Nie mam nic przeciwko temu, żeby książę Junki odwiedzał jakieś konkubiny, byleby to ładnie pokazali :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group