To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

Aragonte - Pią 05 Wrz, 2014 23:02

Admete napisał/a:
W tym quizie wyszło mi - Stars Falling From the Sky

A mnie Koszmit, czyli My Love From Another Star.
Znaczy się chyba powinnam w końcu obejrzeć :wink:

Agn - Pią 05 Wrz, 2014 23:03

Admete napisał/a:
Ogólnie ostatnio doszłam do wniosku, że w produkcjach tej kablowej telewizji tvN mniej pacykują aktorów, nie ma aż takiego wygłaskania.

Ja w sumie nie zwracam nigdy uwagi, co kto produkuje. ;)
Admete napisał/a:
A nie chcecie osobnego wątku dla Dokko? ;)

Nie. :P ;)
Aragonte napisał/a:
Heh, włączyłam 1. odcinek City Hall i parsknęłam śmiechem przy jednym z dialogów (są wtopione w obraz, więc nie mogę poprawić), w którym była mowa o "tajemniczych" wyborach :lol:

Też mnie "urzekł" ten byk. Parę innych kwiatków też się trafi, niestety.
Aragonte napisał/a:
A nie ma jakiejś wersji bez tych napisów? :mysle:

No właśnie nie bałdzo. :(

Jestem w połowie 6 odcinka MSH - cudny! Cudny! Cudny! Zachwyconam!
Wprawdzie gonitwa jednej pani za drugą, by ta jej się wytłumaczyła, czy zamierza umawiać się z szefem (wtf?!) była trochę nie tegez, ale mniejsza. Detektyw jest cudowny, a Sang Hyo pięknie go mrugnięciem poprosiła o pilnowanie tyłów. :lol: Jin Lee Han jest taki, że łyżkami by go można jeść, a jego przeciwnik promieniuje enigmatyczną seksownością <--- wiem, durne określenie, ale nic lepszego nie przychodzi mi do głowy. Facet jest na tyle skryty, że może mieć niejednego trupa w szafie, a w tym jego ciepłym uśmiechu i iskrach w oczach jest multum seksowności.
Przy okazji (nie wiem, czy już wspominałam) tego szefunia, co się dobiera do podwładnych pań (jak bym go strzeliła z liścia... :evil: ) gra facet, którego znamy z The City Hall. To tak gwoli znajomych twarzy. Bo i detektywa gra znajoma twarz (jeden z ochroniarzy z Three days, a wcześniej też się gdzieś przewinął).
Aha, Yoo In Na ma znów fantastyczną spódnicę. Tak jej podkreśla piękną figurę, że proszę siadać...

Agn - Pią 05 Wrz, 2014 23:31

Aragonte napisał/a:
A mnie Koszmit, czyli My Love From Another Star.
Znaczy się chyba powinnam w końcu obejrzeć :wink:

Znaczy się, żeśmy dwa klony. :mrgreen:


Tymczasem w 6 odcinku MSH - WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW!!! I wiecie co? To też mnie zachwyca! :serce:

Edycja: O żesz w mordę jeża... WODY! Jeszcze mnie nigdy żaden ślub tak nie zestresował! Moje słabe serce, mało zawału nie dostałam... :thud:

Edycja 2: No, w następnym odcinku też się będzie sporo działo, już się nie mogę doczekać.
Niestety, Kim Tan chyba pożyczył Jin Lee Hanowi piżamkę, bo nie wiem, jak nazwać to, w czym pokazał się publicznie w ostatnich scenach szóstego odcinka. :?

Aragonte - Pią 05 Wrz, 2014 23:45

Jeszcze co do TGL - mnóstwo scen mnie tam ubawiło, od satyry dotyczącej działania mediów, zachowania gwiazd, po dialogi i sytuacje. Cudne było np. spotkanie Dokko z młodym gwiazdorem (to pewnie jakiś konkretny aktor, ale go nie znam), którego zaszantażował, że się "zasadzi" na jego reklamę lodówek :lol: A potem wyprodukowali razem, na "trzy-cztery" piękne uśmiechy skierowane do fanek :-D
No i te wszystkie pokrętne działania agencji, polityka pani Moon (taśmy Dokko, hue hue :lol: ), tuszowanie skandali różnego typu - mnie to bawiło, póki za bardzo nie męczyli bohaterów :)
Parę razy miałam okazję sama występować w telewizorni (w czasach, kiedy tańczyłam) i pamiętam trochę, jak kręcenie programów w TV wygląda, więc zabawnie było to porównać :)

Agn - Pią 05 Wrz, 2014 23:49

Aragonte napisał/a:
(to pewnie jakiś konkretny aktor, ale go nie znam)

To Żabul jest, czyli Lee Seung Gi. Wzbudza nieziemską sympatię nawet jeśli musi grać bohatera z kijem w tyłku. :D
Panowie razem wystąpili w reklamie lodówek, żeby było śmieszniej. ;) A potem w dramie, którą niedawno oglądałam, streszczając każdy odcinek tak, że aż wstyd.
A scena boska, jedna z moich ulubionych. :mrgreen:

Trzykrotka - Sob 06 Wrz, 2014 00:01

Aragonte napisał/a:
Cudne było np. spotkanie Dokko z młodym gwiazdorem (to pewnie jakiś konkretny aktor, ale go nie znam), którego zaszantażował, że się "zasadzi" na jego reklamę lodówek :lol:

Lee Seung Gi, zwany przez nas Żabulem. Na fali tej scenki obsadzono go w tym roku w jednej dramie z CSW - You Are All Surrounded :kwiatek:

Agn napisał/a:
.

PS TO jest dopiero głupotka na wieczór! :lol:
http://www.playbuzz.com/t...at-k-drama-am-i
Mnie wyszedł Koszmit.

Mnie Kimchi Family - poczułam, że nic, tylko barchanki zakładać i do kuchni iść, na wieczny nie-powrót :cry2:

Oczy mam na zapałkach, więc odniosę się do Waszych postów jutro, a dziś zanim do łóżeczka, tylko do dwóch.

Dokko sobie nie odpuszczę, Admete uwaga!
Aragonte napisał/a:
[
No a Dokko mówiący Ae Jeong po kolejnym skandalu rozdmuchanym przez media:
Nie masz już nic do sprzedania. Sprzedaj mnie. Cholernie kosztowny Dok Go Jin, którego wartość pokryje twoje długi, oddaje ci się cały. Sprzedaj go
jest powalający :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:

Niesamowicie poruszająca i poważna scena w tej lekkiej przecież dramie. Dokko zawsze udawało się uratować Ae Jeong (Anioł Dobroczynności :rotfl: ), ale tym razem on z całą powagą cały - że tak powiem - złożył się na ołtarzu swojej miłości do niej. To była ta najgłębsza warstwa Dokko, której przebłysk pokazał wcześniej, wtedy, kiedy był świadkiem, jak męska świnia - dawny manager wali dziewczynę na odlew w twarz. Reakcja była na ułamek sekundy, ale tak wyraźna, że w tym malutkim ułamku pokazało się całe wewnętrzne piękno Dokko.
Już nie powiem, że ja mentalnie zawsze padałam przed nim na kolana, kiedy zjawiał się w takiej gali, jak przed tą konferencją prasową :serce:

MSH
Agn napisał/a:
Jin Lee Han jest taki, że łyżkami by go można jeść, a jego przeciwnik promieniuje enigmatyczną seksownością <--- wiem, durne określenie, ale nic lepszego nie przychodzi mi do głowy.

Egzactly my words! Jak kocham smutnego eks - męża, tak seksowny, elegancki, ciepło - chłodny szef wysyła mi jakieś miłe mrówki wzdłuż kręgosłupa. No dyć ta scena z nią zapłakaną u jego drzwi - ziuuuuuuuuuuu!!! Oczom nie wierzyłam, uszom nie słyszałam i skoczyłam w fotelu z emocji, aż sprężyny jęknęły!
Aktor jest przeuroczy. Patrzę na jego postać podejrzliwie, bo mam ciągle z tyłu głowy wspomnienie sunbae z INR3. Może dlatego, że też grał szefa bohaterki i był równie nieskazitelny wizualnie. I też na zmianę był ciepły (prywatnie) i czasami cholernie niemiły (służbowo i prywatnie). A ostatecznie okazał się elegancką szują, która wykorzystywała jedną kobietę, żeby odegrać się na drugiej.
I pełna zgoda: Yoo In Na jest zdecydowanym klejnotem tej dramy. Nie tylko wygląda jak brylant czystej wody, ale kiedy ona nauczyła się takiego aktorstwa? :thud:

Agn - Sob 06 Wrz, 2014 00:19

Trzykrotka napisał/a:
Mnie Kimchi Family - poczułam, że nic, tylko barchanki zakładać i do kuchni iść, na wieczny nie-powrót :cry2:

Boru, dam się pochlastać za pyszne kimchi... :slina:

Poniżej Dokko.
Trzykrotka napisał/a:
Anioł Dobroczynności :rotfl:

No ccccsssso? Przeca nawet skrzydła mu się (poniekąd) objawili. :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
To była ta najgłębsza warstwa Dokko, której przebłysk pokazał wcześniej, wtedy, kiedy był świadkiem, jak męska świnia - dawny manager wali dziewczynę na odlew w twarz. Reakcja była na ułamek sekundy, ale tak wyraźna, że w tym malutkim ułamku pokazało się całe wewnętrzne piękno Dokko.

Mmm... I na zewnątrz czasem jest właśnie taki, jak go opisała w telefonie Ae Jeung. Ale warstwę to ma niejedną. Bije Shreka na łeb na szyję. :D
Trzykrotka napisał/a:
Już nie powiem, że ja mentalnie zawsze padałam przed nim na kolana, kiedy zjawiał się w takiej gali, jak przed tą konferencją prasową :serce:

Mhmm... siądę sobie obok. :serduszkate:

A teraz to już tylko MSH. :)

Trzykrotka napisał/a:
Jak kocham smutnego eks - męża, tak seksowny, elegancki, ciepło - chłodny szef wysyła mi jakieś miłe mrówki wzdłuż kręgosłupa.

O, to to! No właśnie! Ci drudzy to są zazwyczaj albo nudni i ni choinki nie widzisz z nimi bohaterki - no nie pasują, choćby się wściec. Albo wredni, ale nie tak jak główny bohater, więc odpadają w przedbiegach. Ale w przypadku MSH - obaj jednako fantastyczni (póki co).
Trzykrotka napisał/a:
No dyć ta scena z nią zapłakaną u jego drzwi - ziuuuuuuuuuuu!!! Oczom nie wierzyłam, uszom nie słyszałam i skoczyłam w fotelu z emocji, aż sprężyny jęknęły!

Ja niemal herbatę wyplułam w monitor, ale się wstrzymałam (dobrej herbatki z miodkiem, cytrynką i imbirem tak łatwo nie oddam).
Trzykrotka napisał/a:
Patrzę na jego postać podejrzliwie, bo mam ciągle z tyłu głowy wspomnienie sunbae z INR3. Może dlatego, że też grał szefa bohaterki i był równie nieskazitelny wizualnie. I też na zmianę był ciepły (prywatnie) i czasami cholernie niemiły (służbowo i prywatnie). A ostatecznie okazał się elegancką szują, która wykorzystywała jedną kobietę, żeby odegrać się na drugiej.

Teraz to zasiałaś w mym mrocznym sercu ziarno niepewności. I też będę go podejrzewała o diabli wiedzą co.
Trzykrotka napisał/a:
kiedy ona nauczyła się takiego aktorstwa? :thud:

Ja myślę, że zawsze umiała, tylko teraz ma więcej do zagrania niż tylko ładnie wyglądać i dopierdzielać głównej bohaterce. Teraz ma główną rolę, gra inną postać, jest na przemian zabawna i wzruszająca, radosna, smutna, zakochana... i odgrywa całą gamę odcieni swej bohaterki - wszystko co kryje w sercu, co z niej wychodzi, czego się boi i całą resztę. Jest wspaniała w swojej roli.

Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 00:29

Admete, Dokko-alert, omijaj :wink:

Agn napisał/a:
Poniżej Dokko.
Trzykrotka napisał/a:
Anioł Dobroczynności :rotfl:

No ccccsssso? Przeca nawet skrzydła mu się (poniekąd) objawili. :rotfl:

Jakie poniekąd? Zdjęcia nie kłamią :mrgreen:
http://i630.photobucket.c...love8-00021.jpg

Agn napisał/a:
Mmm... I na zewnątrz czasem jest właśnie taki, jak go opisała w telefonie Ae Jeung.

Za którym razem? :mrgreen: Bo te opisy pięknie ewoluowały :lol: :lol:

Trzykrotka napisał/a:
Agn napisał/a:
Już nie powiem, że ja mentalnie zawsze padałam przed nim na kolana, kiedy zjawiał się w takiej gali, jak przed tą konferencją prasową :serce:

Mhmm... siądę sobie obok. :serduszkate:

Zróbcie i mnie miejsce, Drogie Koleżanki, nooo :serduszkate:

Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 00:33

Zerkam na ciąg dalszy City Hall (dalej pierwszy odcinek, ale oglądany z przerwami) i stwierdzam, że bohater wygląda tu całkiem, całkiem :wink: Ma bardziej normalną fryzurę niż ta, którą nosił jako Dokko.
Pewnie będę oglądać :wink:

Agn - Sob 06 Wrz, 2014 01:08

Dokko-alert!

Aragonte napisał/a:

Jakie poniekąd? Zdjęcia nie kłamią :mrgreen:
http://i630.photobucket.c...love8-00021.jpg

Dogma jako żywo. :rotfl:
Aragonte napisał/a:
Za którym razem? :mrgreen: Bo te opisy pięknie ewoluowały :lol: :lol:

Był Palant, teraz jest ĆwokKo Jin. :rotfl:
Cytat:
Zróbcie i mnie miejsce, Drogie Koleżanki, nooo :serduszkate:

*poklepuje siedzisko obok siebie* Siadaj z nami!

Lecę przez 3 odcinek (spać nie mogę przez zatkany nos i kaszel - dobijcie mnie...) - akcja z sukienkami, za co chciałam Dokko uściskać. A potem Ding Dong i wąsy w kształcie "soh". :rotfl:
Czy myśmy jakieś wpadki z planu TGL oglądały? :mysle: Są jakieś? Ja sobie tylko wyobrażam, jakie jaja musiały odchodzić na planie. :rotfl:
Aragonte napisał/a:
Ma bardziej normalną fryzurę niż ta, którą nosił jako Dokko.

Dokko ma gwiazdorską, Guk - no, wiadomo, nie do końca jak polityk, ale mimo wszystko bardziej urzędową.
Miłego oglądania TCH. Bohaterka to wariatka, ale uwielbiam ją. A Guk jest cudny. :mrgreen:

Admete - Sob 06 Wrz, 2014 07:36

Cytat:
KSS (które chyba odrzuciłaś, bo Ci się nie podobało).


Nie wyszłam poza jakieś początkowe odcinki. Jednak drama obyczajowa, to musi być coś więcej niż komedia romantyczna. Lubię komedie romantyczne - filmowe. Nawet niedawno znów powtarzali Dwa tygodnie na miłość z Sandrą Bullock i sobie obejrzałam kolejny raz. Uwielbiam Ja cię kocham, a ty śpisz i Masz wiadomość. W serialach jednak jak mi rozmywają historię bohaterów na wiele odcinków i zbyt dramatyzują, to się zniechęcam. Jak widzicie jednak takie historie uczuciowe jak w MSH mi odpowiadają. Na razie nie mam pojęcie z kim powinna być bohaterka. Z szefem ma świeży start, ale gość ma swoje tajemnice. Co do ex-męża natomiast - ewidentnie uczucie nie wygasło i przede wszystkim oni tam zrezygnowali zaraz na początku i cała ta historia nie została zakończona. Nie przepracowali ani w sferze emocji ani rozumu. Dopóki tego węzła nie rozwiążą, nie będą szczęśliwi.

Agn napisał/a:
prawdzie gonitwa jednej pani za drugą, by ta jej się wytłumaczyła, czy zamierza umawiać się z szefem (wtf?!) była trochę nie tegez, ale mniejsza.


Też miałam w tym miejscu lekkie WTF?

Trzykrotka napisał/a:
I pełna zgoda: Yoo In Na jest zdecydowanym klejnotem tej dramy.


Popieram!

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
No dyć ta scena z nią zapłakaną u jego drzwi - ziuuuuuuuuuuu!!! Oczom nie wierzyłam, uszom nie słyszałam i skoczyłam w fotelu z emocji, aż sprężyny jęknęły!

Ja niemal herbatę wyplułam w monitor, ale się wstrzymałam (dobrej herbatki z miodkiem, cytrynką i imbirem tak łatwo nie oddam).


Tę scenę miałam na myśli, gdy pisałam, że się podziało i nie będę spoilerować ;) Trzy razy przewijałam, bo mi się wydawało, że źle widzę i słyszę ;)

zooshe - Sob 06 Wrz, 2014 08:49

Agn napisał/a:

Koffana pani Zooshe - pani weźmie sobie kiedyś i przytuli do serca płytki, które Agn jej w dobrej wierze zostawiła. Tam jest gdzieś Sungkyunkwan Scandal. Pani to sobie obejrzy i będzie wiedziała, kto to jest Wachlarz. :D

A to już chyba wiem, ten co grał w Romansie.
Niestety mam z nim problem. Aktor ma dziwna manierę rozchylania ust do zdjęć. Może dla innych to wygląda seksownie dla mnie wygląda jakby był lekko niedorozwinięty.

Agn napisał/a:

Rany, jaki on ma cudny uśmiech. :serce: Zooshe, w jakiej on dramie jeszcze zagrał, co? Na pewno wiesz! Może mi pójdzie lepiej niż z GG14D...

Oprócz GG14D zagrał tylko w Horse Doctor, czego ci nie polecę chyba że będę chciała zerwać przyjaźń. :-P

On nie grywa w dramach. Nie lubi tego modelu produkcji, kiedy zdjęcia kręcisz na bieżąco, nie śpisz i nie jesz przez 24 godziny, a scenariusz dostajesz na kilka godzin przed zdjęciami. Woli filmy w których do roli można się przygotować.

Mogę polecić coś pomiędzy - Lee Sang That Lee Sang czyli odcinek drama special w którym wystąpił wcielając się w pisarza Lee żyjącego w latach 30 tych. Pisałam o tym filmie jakiś czas temu.


Agn napisał/a:

PS TO jest dopiero głupotka na wieczór! :lol:
http://www.playbuzz.com/t...at-k-drama-am-i
Mnie wyszedł Koszmit. A zaznaczyłam, że nie wierzę w supernaturalne pierdoły. :lol:


Mnie wyszło Kimchi family, chociaż nie zaznaczyłam kimchi kiedy było w odpowiedzi.

BeeMeR - Sob 06 Wrz, 2014 09:50

Aragonte napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Agn napisał/a:
Już nie powiem, że ja mentalnie zawsze padałam przed nim na kolana, kiedy zjawiał się w takiej gali, jak przed tą konferencją prasową :serce:

Mhmm... siądę sobie obok. :serduszkate:

Zróbcie i mnie miejsce, Drogie Koleżanki, nooo :serduszkate:
Dosiada się rankiem cichcem :serduszkate: :hug_grupowy:

Aragonte napisał/a:
Zerkam na ciąg dalszy City Hall (dalej pierwszy odcinek, ale oglądany z przerwami) i stwierdzam, że bohater wygląda tu całkiem, całkiem :wink: Ma bardziej normalną fryzurę niż ta, którą nosił jako Dokko.
Pewnie będę oglądać :wink:
Oglądaj :kwiatek: . CSW tam wygląda obłędnie :serduszkate: -z twarzy to on mi się na razie najbardziej w Libera me podobał :serduszkate: , ale w TCH ma najlepsze kostiumy jakie dotąd na nim widziałam, bo w garniturach wygląda cholernie zgrabnie, a i zwykłe ciuchy ma świetne. acz w YAAS też mi się podobały. Tylko z postacią mój romans był nieco burzliwy - tj. początkowo była dla mnie ogromnie posągowa (bo tak miało być dla kontrastu z wariatką), nie łapałam kontaktu, ale jak się rozkręcił i sam zaczął fazować to wsiąkłam aż miło.
Dostępna jest wersja z angielskimi walącymi po oczach błękitnymi napisami, ale słabiutkiej jakości - słabszej niż ta z polskawymi kulfonami - niestety jeży się tam od błędów, najgorsze jest to, że często wypacza sens zdań. Szkoda :(

Agn napisał/a:
Czy myśmy jakieś wpadki z planu TGL oglądały? :mysle:
Ja oglądałam jakieś, na pewno z kręcenia ostatnich scen i ng.

zooshe napisał/a:
A to już chyba wiem, ten co grał w Romansie.
Sekretnym? Nie ten, jego kolega z SKKS. Ten:
http://www.crazyforkdrama...g-joong-ki.html
To młode chłopię (znaczy tak wygląda, ale już po woju albo w trakcie)

A bez przerwy uchylone wargi też sprawiają na mnie wrażenie braku którejś klepki, a nie veri sexi :roll:

ps. Agn, na widok nagle wyskakującego na mniej pająka a nawet gąsienicy np. z malin to ja tez potrafię krzyknąć na pół wsi ;)

Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 11:36

The City Hall - cd.
BeeMeR napisał/a:
Tylko z postacią mój romans był nieco burzliwy - tj. początkowo była dla mnie ogromnie posągowa (bo tak miało być dla kontrastu z wariatką), nie łapałam kontaktu, ale jak się rozkręcił i sam zaczął fazować to wsiąkłam aż miło.

Ja mam mały problem z obiema centralnymi postaciami, bo wariatka momentami mnie lekko irytuje (i w sumie ciut mi przypomina Sam Soon z KSS), a bohatera na razie nie rozgryzłam, mam nadzieję, że jakoś się to rozwinie. Ale i tak jestem zaciekawiona, co będzie dalej, więc w nocy (na okoliczność bezsenności :roll: ) łyknęłam w sumie chyba pięć odcinków.
Tango już było :D
I wyszło na jaw, że Guk boi się robali :-P

I potwierdzam, CSW wygląda genialnie w tych garniturach :serce:

Ta Druga ma najbardziej nieszczery uśmiech z tych, które widziałam :-P

BeeMeR - Sob 06 Wrz, 2014 12:04

Aragonte napisał/a:
wariatka momentami mnie lekko irytuje (i w sumie ciut mi przypomina Sam Soon z KSS), a bohatera na razie nie rozgryzłam, mam nadzieję, że jakoś się to rozwinie
Rozwinie się ładnie ;) - tj. ona od pewnego momentu właściwie w ogóle przestaje przypominać siebie z początku, taka się robi układna pod względem fryzury, ubioru i zachowania, ale on się fantastycznie rozwija - tj. mnie się ogromnie ta postać podoba, im dalej tym bardziej, bo jest długo niejednoznacznym, chwilami strasznym sukinkotem, chwilami jest słodki i zabawny, a jeszcze kiedy indziej seksowny jak diabli (np. "tam jest łóżko, tu sofa, a ja jestem silniejszy od ciebie" :serce2: ).
Ja tylko nie uznaję dramatozy pod koniec, takiej typowej dramowej - uważam, że autorka mocno przesoliła :roll: Ale pominąwszy to postać jest palce lizać :serce:

O panach z MSH piszecie tak gorąco i zachęcająco, że już mi dostępne odcinki czekają na swoją kolej :twisted:

Admete - Sob 06 Wrz, 2014 12:26

Cytat:
Ta Druga ma najbardziej nieszczery uśmiech z tych, które widziałam :-P

Ta druga drała też w Gentelman's dignity i strasznie nie lubiłam jej bohaterki.

BeeMeR napisał/a:
O panach z MSH piszecie tak gorąco i zachęcająco, że już mi dostępne odcinki czekają na swoją kolej :twisted:

Słuszna decyzja obywatelko ;)

Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 12:37

BeeMeR napisał/a:
Ja tylko nie uznaję dramatozy pod koniec, takiej typowej dramowej - uważam, że autorka mocno przesoliła :roll: Ale pominąwszy to postać jest palce lizać :serce:

Jakoś przeżyję, w końcu dramatozy w BBF widziałam i żyję :-P
Zresztą w KoD też były pod koniec dramatozy, których nie uznaję :wink:

Oglądam szósty odcinek TCH.
O, jaka ładna scenka tańca z marynarką :wink: A bohater przygląda się z samochodu :wink:
Jakkolwiek zwykle nie lubię tych romantycznych reminiscencji, to tutaj i muzyka jest mało k-popowa, i scenka zabawnie pomyślana :D

Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 12:41

Admete napisał/a:
Cytat:
Ta Druga ma najbardziej nieszczery uśmiech z tych, które widziałam :-P

Ta druga drała też w Gentelman's dignity i strasznie nie lubiłam jej bohaterki.

Narzeczona czy pani radna? Bo w sumie myślałam o narzeczonej Guka, ale radna też ma uśmiech fałszywy do bólu (chociaż zgaduję, że ta postać jest ciut bardziej skomplikowana).

Fajnie, że są wątki zwykłych ludzi, z lękami o pracę i takimi tam, jak w BV.

Admete - Sob 06 Wrz, 2014 12:44

Narzeczona. Tam była przyjaciółką, strasznie plastikowa i bez wyrazu.
Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 12:47

Pewnie w tamtej dramie też bym jej nie lubiła, aktorka kompletnie mi nie leży. Ot, laleczka.

A za MSH zabiorę się może kiedyś, jak już będzie całość. Pewnie zresztą za jakiś czas znowu pójdę na odwyk od dram...

Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 14:28

O matko, w siódmym odcinku TCH Jo Guk zdecydowanie wyszedł z cienia (w rytmie jakiejś latynoskiej muzyki, hyhy :lol: Ogółem muzyka jest tu całkiem fajna i taka mniej typowo dramowa, podoba mi się) i cudnie zaczął pogrywać z wrednym exem Mirae :lol:
"Dlaczego nie wspomniałaś, że jestem bliskim przyjacielem Obamy?" :lol:

Admete - Sob 06 Wrz, 2014 15:41

Plus Nine Boys bardzo przyjemne i jak najbardziej godne polecenia. To bardziej serial o rodzinie, przyjaźni i miłości niż taka typowa drama. Jest tam matka trzech synów ( cioteczka z Faith ) - jeden ma 29 lat, drugi 19, a trzeci 9. Ojciec zmarł niedługo po urodzeniu ostatniego. Mieszka z nimi młodszy brat matki. Mamusia jest przesądna i chce uchronić swoich chłopaków przed nieszczęściami 9. No i się zaczyna - Jin-gu kocha się w tej samej dziewczynie, co jego przyjaciel ( 29 - latek ), średni brat ma kłopoty w judo i chyba zakocha się w tajemniczej dziewczynie, a najmłodszy był dziecięcą gwiazdą i traci popularność. Wujek traci pracę...Serial jest ładnie nakręcony i tak jak mi się wydawało bohaterowie ubrani zostali w miarę zwyczajnie, jeżdżą do pracy autobusami, uczą się, zakochują. Dobre dialogi i myślę, że i romansu takiego bardziej zwykłego, ale słodkiego - nie zabraknie. Podoba mi się zwłaszcza najstarszy brat, świetnie wypada z partnerką, w której jest bez wzajemności zakochany.
Aragonte - Sob 06 Wrz, 2014 16:17

TCH, odcinek ósmy.
Jo Guk kusi Mirae perspektywą kandydowania (i nie tylko tym :-P ), no i wrócił temat, eee, wspólnej nocy pewnych dwóch panów. No dobra, to czekam na jakieś wyjaśnienie, hmmm.

Zaledwie sobie jęknęłam przed monitorem, że CSW wygląda w garniturach zawałogennie, pojawił się w jakimś czarnym sportowym wdzianku (które nie było na szczęście dresikiem Hyun Bina :-P ) i dalej tak wyglądał :serduszkate: :serduszkate:

*wachluje się i idzie dalej oglądać*

zooshe - Sob 06 Wrz, 2014 16:47

Skończyłam That Winter The Wind Blows.

Z uwagi na gatunek podchodziłam do niej jak do jeża, jednak ostatecznie się przemogłam i nie żałuję. Scenarzystka tej dramy popełniła moje kochane It’s OK więc byłam bardzo ciekawa jakie zakończenie mi zaserwuje. Okazało się całkiem znośne więc z optymizmem czekam na finał It’s Ok. Przede wszystkim jestem zachwycona sposobem w jaki scenarzystka buduje postaci. Jej bohaterowie są skomplikowani i wielowymiarowi o co w koreańskich dramach trudno. Może nawet kiedyś jak już wyprę z pamięci występ Ciapy w Athenie skuszę na zewsząd chwalone Padam Padam.



Nie wchodząc za bardzo w szczegóły Jo In Sung gra hazardzistę i oszusta Oh Soo, który aby spłacić dług u gangstera postanawia udawać brata bogatej dziedziczki. Jeśli nie uda mu się zdobyć pieniędzy w ciągu 100 dni zostanie zabity. Ponieważ dziewczyna jest niewidoma, a on dobrze znał jej prawdziwego brata, z którym mieszkał w sierocińcu sprawa wydaje się prosta i łatwa do czasu kiedy naprawdę zakochuje się w dziewczynie.

Young .żyje samotnie w wielkim domu otoczona przez ludzi którym nie ufa a na których pomoc jest skazana. Z bratem została rozdzielona w dzieciństwie po rozwodzie rodziców, kiedy to matka zabrała syna ze sobą, pozostawiając córkę z ojcem. Wkrótce potem zachorowała na guza mózgu i oślepła. O swoje kalectwo jak i rozwód rodziców obwinia sekretarkę ojca Wang, która po jego śmierci stała się jej prawną opiekunką.

Postać sekretarki Wang jest jedną z najciekawiej rozpisanych postaci kobiecych w dramalandzie jakie kiedykolwiek widziałam. Z początku wydaje się, że jest obłudną intrygantką próbującą przejąć majątek Young, potem okazuje się że darzy Young obsesyjną miłością. Relacje obu Pań były najlepszym punktem tej dramy lepszym nawet niż kazirodczy romans brata i siostry.

Drama to typowy melodramat tak więc chociaż opierałam się jak mogłam zdarzyło mi się uronić kilka łez. Dodatkowo jest naprawdę ładnie nakręcony z pięknymi kadrami w zimowej scenerii. O aktorstwie nie ma co się rozpisywać Jo In Sung wypadł jak zwykle fenomenalnie, podobnie jak aktorka wcielająca się w ślepą Young. W roli zabójcy czyhającego na życie Oh Soo wystąpił mąż ajummy z GG14D i o dziwo w tej roli nawet mi się podobał. W roli przyjaciół i pomocników Oh Soo wystąpił Kim Bun z BBF i ta aktorka, która teraz występuje w Trotsach.


BeeMeR - Sob 06 Wrz, 2014 17:46

Aragonte - idziesz jak burza :kwiatki_wyciaga:

Aragonte napisał/a:
Zaledwie sobie jęknęłam przed monitorem, że CSW wygląda w garniturach zawałogennie, pojawił się w jakimś czarnym sportowym wdzianku (które nie było na szczęście dresikiem Hyun Bina :-P ) i dalej tak wyglądał :serduszkate: :serduszkate:

*wachluje się i idzie dalej oglądać*
:serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:

Czekam na kolejne doniesienia :kwiatek:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group