To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Kicz czy literatura ?

Kaziuta - Pią 01 Cze, 2007 09:58

Alison napisał/a:
Powoli wział jej rękę i bez słowa, z pewnością siebie, ściągnął migocący brylant z jej palca i wsunął na swój mały palec. W zamian na jej białej ręce błysnął pyszny [a jakże] rubin oprawny w brylanty i krwawił się jak krwi kropla.


Pasowały ? :shock: :shock: :shock:

Alison napisał/a:
A teraz w przestworza! - zawołał gorąco.


To oni lecieli samolotem ? A myślałam, że to pociąg.
Toż to istny James Bond. :mrgreen: :mrgreen:

Marija - Pią 01 Cze, 2007 10:10

Hehe, pasowały czy nie pasowały - diamenta jej zachachmęcił :twisted: . Bo taki rubin to był na pewno fałszywy...
Alison - Pią 01 Cze, 2007 10:20

Kaziuta napisał/a:
Alison napisał/a:
Powoli wział jej rękę i bez słowa, z pewnością siebie, ściągnął migocący brylant z jej palca i wsunął na swój mały palec. W zamian na jej białej ręce błysnął pyszny [a jakże] rubin oprawny w brylanty i krwawił się jak krwi kropla.


Pasowały ? :shock: :shock: :shock:

Alison napisał/a:
A teraz w przestworza! - zawołał gorąco.


To oni lecieli samolotem ? A myślałam, że to pociąg.
Toż to istny James Bond. :mrgreen: :mrgreen:


Ja w pierwszej chwili myślałam, że on ją okrada! :lol:
Nie, pociagiem jadą, tam wcześniej była taka rozmowa, że ona ma dosyć ludzi i że chciałaby ulecieć w przestworza a ludziom posyłać ironiczny uśmiech. I on sie w tych oświadczynach do tego cytatu dwukrotnie odnosi.
Ale jeneralnie fajowe, nie? :wink:

Maryann - Pią 01 Cze, 2007 10:33

Alison napisał/a:
Ale jeneralnie fajowe, nie? :wink:

Nooo... :grin: Lepsze niż gaz rozweselający... :wink:

Mag - Pią 01 Cze, 2007 19:30

Przepraszam panią, że zrobie jej różnicę, ale...

:twisted: to się teraz nazywa robieniem różnicy? :rotfl:
Alison napisał/a:
Ale jeneralnie fajowe, nie? :wink:

Fajne Matulku :grin:

BeeMeR - Sob 02 Cze, 2007 17:22

świetne - fantastycznie poprawia nastrój deszczowej soboty :banan:
Kaziuta - Śro 06 Cze, 2007 21:06

Byłam w antykwariacie.
Obłowiłam się w perełki "mniszkowej" literatury. Udało mi się kupić "Czcicieli Szatana" (6 zł), "Magnesy serc" (5 zł) i "Verte" (7 zł).
Miłosnych uniesień starczy do zimy za caluśkie 18 zł.
No jak tu nie kochac antykwariatów i Helenki. :lol:

Admete - Śro 06 Cze, 2007 22:35

Magnesy serc - magnetyzm juz znam, ale tytuł Helenki zabójczy ;-D
Marija - Śro 06 Cze, 2007 22:54

Kaziuta napisał/a:
Byłam w antykwariacie.
Obłowiłam się w perełki "mniszkowej" literatury. Udało mi się kupić "Czcicieli Szatana" (6 zł), "Magnesy serc" (5 zł) i "Verte" (7 zł).
I co, bardzo się tłumaczyłaś przy kasie, że to "dla ciotki w szpitalu" albo "kuzynka męża pisze habilitację z prozy straganowej"? :wink:
Kaziuta - Pią 08 Cze, 2007 13:41

Nic, a nic sie tłumaczyć nie musiałam. Pan antykwariusz był bardzo wyrozumiały i nawet sie nie uśmiechał dwuznacznie pod nozem.
Może ja mam taki "inteligientny" wygląd ? :twisted:

Marija - Pią 08 Cze, 2007 13:59

No jasne :twisted: , niechby śmiał coś Ci insynuować :bejsbol: .
Alison - Nie 10 Cze, 2007 11:13

Oj a z czego sie tu tłumaczyć, ludzoie kolekcjonują takie dziwności, że sprzedający już się chyba niczemu nie dziwią...
Ale Ci Kaziutko zawiszczę tych skarbów... :cool:

Marija - Nie 10 Cze, 2007 15:49

A ja na gwałt potrzebuję "Tajemnicy Baronessy" i "Syna ordynata" :slina: . Zaraz zaczynam wirtualne poszukiwania...
Alison - Nie 10 Cze, 2007 17:07

Marija napisał/a:
A ja na gwałt potrzebuję "Tajemnicy Baronessy" i "Syna ordynata" :slina: . Zaraz zaczynam wirtualne poszukiwania...


Aż na gwałt? To rozumiem, że tak Cię wzięło :-P

Kaziuta - Nie 10 Cze, 2007 19:04

Czytam tych "Czicieli szatana" i padam. To jest gorsze od Trędowatej. :cry:
Początek był zabawny. Fragmenty przytoczone przez Alison spowodowały, że udałam się na polowanie zakończone jak juz pisałam nie małym sukcesem.
Dalej tez było nieźle. Co prawda kolejne opowiadania (bo tak chyba trzeba to traktować) jakoś się ze sobą nawet wiązały i nie były przeładowane egzaltowanymi opisami. Czytało się nawet przyjemnie. Ba, miały nawet jakies przesłanie. Juz myślałam, że nasza Helenka "dojrzewa" aż dojechałam do właściwych "Czcicieli szatana". Ludzie !!! Toz to można paść. :mrgreen: Te opisy są zniewalające. Przytoczyć fragment to tak jakby zobaczyć tylko płatek z róży i na tej podstawie ocenić jej piękno. :mrgreen:
Np. "Podała mu zwilżony kwiat swych warg rozchylonych; pałających żywą krwią. On je porwał i wessał w swoje. Szał ich ogarnął ... "
Proszę zwrócić uwagę na "wargi pałajce żywą krwią". Majstersztyk.
Wyobrażam sobie te wypieki na twarzy nastolatek chowających owe czytadło pod fartuszek co by mateczka nie widziała. :wink:

Alison - Nie 10 Cze, 2007 20:03

No bo mateczka jeszcze nie widziała, bo wyjechała, a książki ze sobą nie zabrała. A Ty to rolmalnie wybrzydzasz Kaziuta. To wessanie warg mię porywa wyobraźnię jak dziki mustang z falujących, łanami traw, stepów. Chyba wrócę do tego arcy-dzieła, bo mi go zaraz Kazikowa obrzydzi :neutral:
Admete - Nie 10 Cze, 2007 20:57

Wiecie co? Ale to strasznie dwuznaczne jest - ten fragmencik :twisted:
Marija - Nie 10 Cze, 2007 21:17

Alison napisał/a:
Aż na gwałt? To rozumiem, że tak Cię wzięło :-P
Matko Ty moja, Ty chyba nic nie wiesz o losach Stefanii de Mildi :rotfl: . Tyż by Cię wzięło :-P .
Na Allegro Syn Ordynata nieobecny :cry2: :cry2: .

Kaziuta - Nie 10 Cze, 2007 23:52

Kaziuta napisał/a:
Te opisy są zniewalające.


Alison napisał/a:
A Ty to rolmalnie wybrzydzasz Kaziuta.



Jak to wybrzydzasz ? :shock: Przecie pisze, że są zniewalające.

Alison - Pon 11 Cze, 2007 09:47

Nie, bo tak na początku napisałaś, że fajnie, zachecająco, a potem to można paść. Myślałam, że z obrzydzenia, a okazało się, że ze zniewolenia zachwytem. Acha, to ja nie zrozumiałam, ale dalej nie doszłam do "wessania warg". Byłam tak zmeczona, że padłam daleko przed.... :oops:
Kaziuta - Pon 11 Cze, 2007 18:46

No to dla zachęty cytacik o morzu. Nigdy nie myślałam o takich porównaniach, ale ja nie Mniszek. :wink:
"Adriatyk cicho spał. Lekkie tchnienia poruszały łonem morskim, niby oddech kobiecej piersi, śniącej sen cudny. Drobne falki były jak mruganie rzęs na kameowych policzkach."
i jeszcze jeden już nie o morzu:
"Willa ich toneła w blaskach perłowo-lazurowych, bieliła się jak alabastrowo różane ciało kobiety, w falach sinego morza."
I na koniec On prosi:
"Daj mi usta, kochanie, kryształowe moje dziecko, daj mi usta, pragnę"
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Admete - Pon 11 Cze, 2007 20:27

Zeszłam z tego świata przy tych opisach. Pani Helenka miała wyobraźnię, że heeej ;)
Alison - Pon 11 Cze, 2007 20:34

Ja też zeszłam i nie daje rady powrócić! Aż mię zagłębiło z powrotem w głębowickie ogrody i czuję się nieco zapłodniona, by kontynuować losy państwa Michorowskich i ich świeżo narodzonego potomka...ale to dopiero aż napiszę wszystkie recenzje... :roll:
Falujące łono morza...jak piersi śniącej kobiety - no nie żyję po perostu, znaczy się ómarłam! :paddotylu:

Anaru - Wto 12 Cze, 2007 00:26

Ło matko! Ja też umarłam.... :mrgreen: :mrgreen: Coś czuję, że pożądam tego Dzieua! :rotfl:
Chyba się popytam, czy która biblioteka tego nie ma, może mnie nie zapakują w kaftan od razu :mrgreen:

Marija - Czw 21 Cze, 2007 20:10

No, Tajemnica Baronessy nadciągnęła, czuję, że jutro do śniadania spożyję początek :banan: . Czy któraś z Dam widziała "Syna Ordynata"?
25 czerwca - "Baronessa" skończona (pomyślnie). Jak się Autor przestał wysilać, żeby przeskoczyć stylem Mniszkównę, to całkiem-całkiem się czytało. Może to już nawet i literatura, a nie kicz? :mysle:
W każdym razie, teraz jestem PEWNA, że gdyby ktoś się nadawał do "mniszkowienia" literatury, to jest to tylko nasza
Matka Przedłużona!!!!!!! Reszta to marni plagiatorzy :? .



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group