Aktorzy austenowscy - Colin Firth
Nashira - Nie 04 Paź, 2009 23:02
| seniorita napisał/a: | Oddaję się ostatnio lekturze Dziennika Bridget Jones i myślę, jakie mieszane odczucia może mieć Colin wobec tej całej historii. Bohaterka rozpływa się i nad odgrywaną przez niego postacią i jego osobą jak bohatera plotkarskich mediów w czasie nagrywania P&P. A potem dostaje rolę w filmie na podstawie tej książki, której bohater to po prostu on. Ciekawe jakim uczuciem jest bycie obiektem zbiorowej obsesji |
taa, ja wciąż w głowie mam tą scenę, kiedy BB pyta go w ksiązce o tę mokrą koszulę w "Dumie i uprzedzeniu"..: " a potem milion razy przewijałam ten fragment, aby delektować sie tym, ze komuś tak ładnie w tej mokrej koszuli"
Alicja - Pon 05 Paź, 2009 19:18
tłoczno, ale zapraszam
zimnawo się robi, ogrzejemy się nawzajem na tej podłodze
BeeMeR - Czw 08 Paź, 2009 07:30
A nie lepiej położyć się na czymś miękkim? Poduchach na ten przykład albo kanapie?
Calipso - Czw 08 Paź, 2009 22:23
| Mag13 napisał/a: | | Co ja mam zrobić w tej sytuacji? |
Spowodować żeby więcej dam legło na podłodze
seniorita - Sob 10 Paź, 2009 17:08
| Mag13 napisał/a: | Przecież nie zmienię opinii, że bywa nieco naburmuszony w swoich rolach! |
chyba dlatego dostał rolę Darciego
Alicja - Sob 10 Paź, 2009 18:44
właśnie dlatego, że był dumny, nie naburmuszony
Calipso - Sob 10 Paź, 2009 20:46
Jak ? Zapodać więcej Colina RA się nie obrazi
damamama - Pon 19 Paź, 2009 09:41
Jak potrzebujecie tłoku na podłodze to ja bardzo chętnie zgłaszam się na ochotnika. Leżeć w tak doborowym towarzystwie bezcenne, resztę można jak zwykle kupić.
Alicja - Śro 28 Paź, 2009 19:24
w listopadowym numerze PANI wywiad z Colinem Firthem pod obiecującym tytułem - Gdybym ożenił się z Polką
" W rzeczywistości wygląda lepiej niż na ekranie. Jest wyższy i szczuplejszy" tak o nim pisze autorka
" Wolę grać dziwaków, ekscentryków i gejów niż romantycznych kochanków" - to jego słowa
najbardziej ubawiła mnie dykteryjka, że podobno w jednym ze szpitali u pacjentki zdiagnozowano gwałtowne skoki ciśnienia po tym, jak oglądała Dumę i Uprzedzenie .Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt iż pacjentka miała 103 lata
Alicja - Śro 28 Paź, 2009 20:13
Colin lubi gotować i jest smakoszem. W tzw. kuchni polskiej smakuje mu m.in. żurek, schabowy, ale - jak mówi - gdyb miał ożenić się z Polką, to ta musiałaby używać mało cebuli i tłuszczu Stąd pewnie tytuł. Colin nie ma nowych planów matrymonialnych i nadal, jak mniemam, kocha swoją żonę Włoszkę, dla której zresztą przeprowadził się do Włoch
lizzzi - Czw 29 Paź, 2009 20:13
Polowałam na Panią i ten wywiadzik, w końcu zapomniałam i nie kupiłam. A teraz już nie kupię.
Niestety, bardzo lubię cebulę i dużo jej używam w kuchni, więc odpadam już w przedbiegach
Szkoda, że nie lubi grać kochanków i amantów, bo do tego się nadaje idealnie
Jako gej jest do bani, ale chyba o tym nie wie
Fibula - Czw 29 Paź, 2009 22:48
Alicjo, jak obszerny jest ten wywiad?
Alicja - Pią 30 Paź, 2009 18:12
4 strony, z tego 1,5 zajmuje ogromne zdjęcie twarzy.
| lizzzi napisał/a: | | A teraz już nie kupię. |
myślę, że jeszcze nic straconego, numer listopadowy dopiero od niedawna jest w sprzedaży
damamama - Pon 09 Lis, 2009 12:07
Miałam przyjemność ostatnio zobaczyć "Przypadkowego męża" Colin miał super rólkę. Rozmowa w kuchni restauracyjnej boska, szczególnie to nerwowe podjadanie wszystkiego co wpadnie w ręce.
damamama - Nie 27 Gru, 2009 22:44
Właśnie skończyłam oglądać Genuę – Włoskie lato. Nie mam zdolności do ubierania swoich odczuć w piękne słowa, ale jednak napiszę parę zdań o moich wrażeniach z oglądania. Film opowiada jak zapewne większość wie, o rodzinie, która stara sobie poradzić ze śmiercią najbliższej im osoby. Joe, którego gra Colin postanawia, że razem z córkami przeprowadzi się na rok do Włoch, mając chyba nadzieję, iż to pomoże zapomnieć im o tragedii. Okazuje się to wcale nie takie proste. Tutaj pomoże tylko czas a nie zmiana otoczenia. Jeżeli ktoś oczekuje prostego rozwiązania, które można podać prosto na tacy, to się nie doczeka. To nie jest film z happy end'em. Każdy z naszych bohaterów stara się radzić sobie z problemem na swój sposób. Joe rzuca się w wir pracy, Kelly odrzuca problem postanawiając się bawić a Mary przywołuje wizję matki. Sposób filmowania możemy odbierać na dwa sposoby. Możemy go tłumaczyć tak jak pisano też w recenzjach, mianowicie jako chęć zgubienia w labiryncie uliczek swojej przeszłości. Druga interpretacja – moja, jest taka. Film ukazuje nam dwa oblicza Genui, jeden taki jaki znamy z turystycznych folderów, piękne morze, deptaki i sklepy oraz drugi także prawdziwy ale o wiele brzydszy z wąskimi uliczkami starówki, obdrapanymi domami, ludźmi ukrywającymi się w zaułkach. Ten sposób sfilmowania miasta ma także za zadanie pokazania nam w przenośni, że jeżeli pokazujemy w chwilach cierpienia pogodną twarz nie oznacza to, że nasza dusza także jest pogodna. Film nakręcony w sposób jaki kręcimy filmy z wakacji z tzw „ręki” przybliża nas do bohaterów, ma się wrażenie, iż to my ich filmujemy i de facto uczestniczymy w ich życiu. Film w specyficznej konwencji ale dobrze zagrany, Colin jak zwykle świetny. Nie żałuję, że go obejrzałam. Polecam.
damamama - Wto 02 Lut, 2010 16:34
Trzecia informacja pod rząd moja, no ale cóż. Colin został nominowany do Oskara za rolę w filmie "A Single Man". Moim zdaniem mało prawdopodobne aby go otrzymał, ale trzymam kciuki
Alicja - Wto 02 Lut, 2010 18:04
niezła niespodzianka
JoannaS - Wto 16 Lut, 2010 18:32
W Newsweeku 8/2010 jest rozmowa z Colinem Firthem:
Tu fragment http://www.newsweek.pl/ar...boretem,53681,1
Alicja - Wto 16 Lut, 2010 21:08
podoba mi się tytuł, ciekawe czego dotyczy, pracy aktorskiej?
Caroline - Sob 20 Lut, 2010 07:50
Colin w rozmowie z moim ulubionym Szkotem
http://www.youtube.com/watch?v=XPN-5k0iqXc
http://www.youtube.com/watch?v=RZEIYK6vUE8
Zabawne, polecam.
Caitriona - Sob 20 Lut, 2010 18:44
Niezłe, niezłe A Colin jaki elegancki
JoannaS - Pon 22 Lut, 2010 14:30
Rozwinięcie tekstu z Newsweeka:
http://www.newsweek.pl/ar...boretem,53972,1
trifle - Pon 22 Lut, 2010 15:18
Fajny wywiad. I Colin dobrze prawi, ma dobre podejście, nie gwiazdoruje. Ten film może być ciekawy
Alicja - Pon 22 Lut, 2010 20:26
"Mnie fascynują postacie stonowane. Lubię poszukiwać wewnętrznej dynamiki w bohaterach, którzy nie okazują ostentacyjnie swoich uczuć."
takie role najlepiej mu wychodzą: Duma i uprzedzenie, Wojna domowa ( nie znoszę tego tytułu)
i jak mówi - w końcu po 50 nie warto tracić czasu na byle co
trifle - Pon 22 Lut, 2010 20:40
| Alicja napisał/a: | | Wojna domowa ( nie znoszę tego tytułu) |
Ja też! Wyjątkowo nieudane tłumaczenie, biorąc pod uwagę polskie skojarzenia
| Alicja napisał/a: | | w końcu po 50 nie warto tracić czasu na byle co |
To mi się też spodobało I podobało mi się, że nie robił z siebie takiego skromnego, nieśmiałego aktora, który wstydzi się przyznać, że jest popularny, znany. On o tym wie, przyznaje, że ma szczęście i że może przebierać. Chciałabym go w teatrze zobaczyć.
|
|
|