Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Agn - Sob 09 Sty, 2016 12:43
Wieści dramalandowe odnośnie Moon Lovers (diabli wiedzą, jaki jest nowy tytuł, nie pamiętam). Ma być to fantasy drama - panienka z 21 wieku przenosi się w czasie i trafia między istny harem książęcy. Miło.
Ale ważniejsze - cała drama ma zostać wyprodukowana, zanim ją pokażą światu. Yesss!!! To oznacza, że nie zajadą aktorów, tylko do końca będą mogli się skupić na graniu, a nie na staniu prosto i nie mdleniu z wycieńczenia. To dobre wieści.
Trzykrotka - Sob 09 Sty, 2016 13:15
| Agn napisał/a: | | To prawda. Choć można się też wyłożyć na obcym, np. przy jakiejś konstrukcji zdania. Ale od tego są właśnie ćwiczenia i wprawki. |
Poza tym teraz słowniki internetowe (diki, bab.la, ling) są naprawdę dobre. Jeśli masz jakiś idiom, wrzucaj go w google, a na pewno znajdziesz podpowiedź
Ta drama Moon Lovers (Scarlet Heart się teraz nazywa, czy coś) naprawdę zajeżdża mi jakoś głupawo, nie bijcie proszę. Dlatego pisałam o napoczęciu tego po chińsku, żeby wiedzieć, na co się szykować. Ja dla Jun Ki wszystko obejrzę, ale że bez bólu i narzekania - nie obiecuję
Jest nowy trailer Słoneczka pani Kim Eun Suk - tym razem nie Wachlarz i Piękna, tylko Drudzy. Rozstają się po żołniersku
http://www.dramabeans.com...d-from-the-sun/
A z ploteczek: nasza Origin wybiera się za mąż i w związku z tym zapewne zrobi sobie małą przerwę w dramowaniu
http://www.dramabeans.com...a-leading-lady/
BeeMeR - Sob 09 Sty, 2016 13:42
| Trzykrotka napisał/a: | | Ta drama Moon Lovers (Scarlet Heart się teraz nazywa, czy coś) naprawdę zajeżdża mi jakoś głupawo | Mnie też nieco, ale może czegoś tak głupiego trzeba, by Junki wreszcie miał jakiś hit Wysokiej oglądalności mu bardzo życzę, a sobie - dobrych seguków i innych dram
Wczoraj padłam 10 min przed końcem odcinka Smoków - dziś może się uda dokończyć 26. i obejrzeć kolejny
Trzykrotka - Sob 09 Sty, 2016 13:54
Poświęciłam się i przeskikałam 1 odcinek Bu Bi Jing Xin na gooddrama.
W sumie nie jest źle.
Dziewczyna w 2011 kłóci się z chłopakiem i zamroczona gniewem wpada pod samochód. Równocześnie panna z dynastii Qing spada ze schodów. Współczesna niewiasta budzi się w jej skórze, po dobie nieprzytomności. Jest siostrą drugiej żony 8 księcia i została zawezwana do stolicy na selekcję panien do cesarskiego haremu (za pół roku to ma nastąpić). Nudzi się, kręci po ogrodzie siostry i co rusz wymyka na ulicę, żeby jakoś wrócić do współczesności. Już 2 razy w 1 odcinku wpadła pod konia 4 księciu, który, jak mniemam, będzie Jun Kim. Poza tym spotkała pięknego 13 księcia, jadowitego 9 i głupawego 8.
W pałacu jest też jakaś straszna baba - chyba pierwsza żona
Dziewczyna ładna i żywa, panowie z tymi łysymi pałami.... trzeba się przyzwyczaić.
Obsada wielka, dekoracje ładne, tylko.... 40 odcinków w chińskiej wersji to ma.
http://www.gooddrama.net/.../bu-bu-jing-xin
BeeMeR - Sob 09 Sty, 2016 13:59
| Trzykrotka napisał/a: | | panowie z tymi łysymi pałami.... trzeba się przyzwyczaić. | Ufam, że w koreańskiej wersji będą mieć przyzwoite pończochy na głowach
Tu jeszcze zachwyty df nad One Sunny Day:
http://www.dramafever.com...-one-sunny-day/
| Cytat: | | Props for whoever made this drama because it made me want to go to Jeju Island so bad. Like I wanted to go before but now it’s been intensified. Also, So Ji Sub needs to be there when I visit so that I can bump into all the time like this drama. |
I jak tu się nie zgodzić
Agn - Sob 09 Sty, 2016 14:28
| Trzykrotka napisał/a: | Poza tym teraz słowniki internetowe (diki, bab.la, ling) są naprawdę dobre. Jeśli masz jakiś idiom, wrzucaj go w google, a na pewno znajdziesz podpowiedź
|
Choć przykładem niektóre grupy tłumaczeniowe, które nie widzą, że coś jest np. idiomem.
No ale wiadomo - spokojnie, bez nerwów, robimy to dla przyjemności.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ta drama Moon Lovers (Scarlet Heart się teraz nazywa, czy coś) naprawdę zajeżdża mi jakoś głupawo, nie bijcie proszę. Dlatego pisałam o napoczęciu tego po chińsku, żeby wiedzieć, na co się szykować. Ja dla Jun Ki wszystko obejrzę, ale że bez bólu i narzekania - nie obiecuję |
Dla mnie ona nie brzmi głupiej niż np. Faith - a co tam było z opisu? Współczesna pani doktor zostaje porwana w przeszłość i zakochuje się w swoim porywaczu. Ja jestem nastawiona pozytywnie. Poza tym Junki na ekranie - co może być nie tak? Miałby grać czebola z głupią fryzurą zakochanego w kopciuszku? Może nie było jakichś fajnych scenariuszy współczesnych.
| Trzykrotka napisał/a: | Dziewczyna ładna i żywa, panowie z tymi łysymi pałami.... trzeba się przyzwyczaić.
Obsada wielka, dekoracje ładne, tylko.... 40 odcinków w chińskiej wersji to ma.
http://www.gooddrama.net/.../bu-bu-jing-xin |
To u nas pewnie będą kukusie, bo na łyso się chyba Koreańczycy nie nosili.
Nie brzmi źle. Może być zabawnie, a do tego pewnie z rozmachem względem strojów, lokacji i takich tam.
13. odcinek Misaeng za mną. Jak by to napisać... BAEK KI W SAUNIE!
I życzę sobie, by moją kawę szykował Suk Yeol. Ale ja muszę przy tym szykowaniu być, żeby sobie móc patrzeć, co on wyczynia w trakcie robienia tej kawy.
Young Yi już, juuuuż pomalutku szła na prostą... ale nie, jest jeszcze ten palant, który tak bruździł panu Oh o dokument, którego rzekomo nie było. I on tak zrypał YY (w sumie - co było nie tak? przyszedł, żeby powrzeszczeć??? ) przy wszystkich, przed całą firmą i jeszcze ją stukał w głowę - zabiłabym go za to najchętniej nożemtozrobięgggghhhhhrrrrrwwwaaaaaanożem!!!! Nawet jej bezpośredni szefowie (tak, te skończone dupki, które powolutku zaczęły ją doceniać) chyba poczuli się lekko niepewnie po tych wrzaskach na nią.
Trzykrotka - Sob 09 Sty, 2016 14:55
Aż sobie zakupuję od nowa 13 odcinek Choć nie dla poniżenia YY, bo to nie mam żadnej tolerancji.
Jeszcze wracajac do Szkarłatnego serca i moich obaw: uważam, że to szkoda, że Jun Ki już powoli zaczyna być zaliczany do grona Jang Hyuków, czyli aktorów prawie wyłącznie segukowych. Do tej pory uwielbiałam jego (czy jego agencji) dobre wyczucie scenariusza i przeplatankę projektów współczesnych z kostiumowymi. A w takich tam czebolskich hockach klockach po My Girl przecież nie grywał, tylko w Wilczkach i 2 tygodniach. Na różne głupkowate haremówki napatrzyłam się Gosi przez ramię, może dlatego jestem z lekka uprzedzona. Ale przecież nie mówię, że się sfocham i nie będę oglądać - będę. I będę życzyć wielkiej oglądalności i fajnej dramy. Trzymam kciuki i proszę o coś w zamszu (i z pejczykiem ) na 2017 rok.
Agn - Sob 09 Sty, 2016 16:38
Ja już po misaengowej 14tce. Suk Yeol ma jakby coraz mniej energii. Ten jego szef go wykańcza. I co on urządzi malusią zemstę, to wszystko się obraca przeciwko niemu i to z potęgą.
Baek Ki zasłaniający Young Yi przed gorącą kawą - miodzio! A jak ładnie później się prezentował w białej koszuli kupionej przez YY!
I jaki się robi lekko zazdrosny o nią, nawet czerwonego żeń-szenia nie pozwolił kupić samodzielnie z Geu Re, snuł się za nimi.
Przykro mi za to w sprawie Sierotka. Jejku, koszmar. Może to nie byłaby taka tragedia, gdyby działo się to w Polsce. Tracisz jedną pracę - trudno, zaraz znajdziesz coś innego. Ale to Korea, tam ciężko jest znaleźć pracę, a po 30tce jest to wręcz niewykonalne. Nasz Sierotek trzydziestki jeszcze nie ma, ale nie ma też studiów, a tyle razy mu brak dyplomu wypominano, że aż za dobrze wie, że nie będzie łatwo wczepić się w kolejną korpo. Nie wspominając już o tym, że nie będzie tam pana Oh, który jest lepszy niż tarcza antyrakietowa. To chyba zresztą jedyny przyzwoity szef w tym całym One International. No dobra, szef Baek Ki zachowuje się nieźle.
Nawet jeśli poprawia w niemieckim. Swoją szosą musiałam się mocno zastanowić, w jakim języku w ogóle Baek Ki mówił, dopiero jak usłyszałam coś w guście "Dankie", to pomyślałam, że to może być niemiecki.
| Trzykrotka napisał/a: | | w takich tam czebolskich hockach klockach po My Girl przecież nie grywał, tylko w Wilczkach i 2 tygodniach. |
Owszem, ale też powstaje cała masa dram hockowo-klockowych, a takich dobrych sensacji to mam wrażenie, że może jedna na rok. Nie wszystkie pewnie są przedkładane Junkiemu przed nos jako propozycja.
| Trzykrotka napisał/a: | | Na różne głupkowate haremówki napatrzyłam się Gosi przez ramię, może dlatego jestem z lekka uprzedzona. |
Ja nie jestem, bo się nie napatrzyłam, a nawet jeśli - jeśli scenariusz będzie ok, to najgłupszy pomysł się obroni. Ja tam trzymam za Piękne Oczy kciuki, bo on mnie na pewno nie zawiedzie. Założę się, że będę się dobrze bawić.
| Trzykrotka napisał/a: | | Trzymam kciuki i proszę o coś w zamszu (i z pejczykiem ) na 2017 rok. |
Ti niegrzećna ti ti ti!
Trzykrotka - Sob 09 Sty, 2016 17:07
| Agn napisał/a: | | Może to nie byłaby taka tragedia, gdyby działo się to w Polsce. Tracisz jedną pracę - trudno, zaraz znajdziesz coś innego. |
Agn, fajnie, że tak uważasz, ale to niestety pobożne życzenie. Utrata pracy w Polsce jest obecnie takim samym sennym koszmarem, jak w Korei. Dobrze, że jeszcze tego nie doświadczyłaś (i pewnie większość z was ) ale ja tak. Poradnie psychiatryczne są przepełnione ludźmi, których to spotkało.
Cały ten klimat unoszący się nad Misaeng jest bardzo realistyczny w bardzo bolesny sposób.
Nie pamiętałam już, jak świetnie w Healerze wyważono moment, w którym Young Shin odkrywa, kim jest jej ciapowaty kolega z pracy Piękny odcinek, ten 13.
Admete - Sob 09 Sty, 2016 17:27
Z pracą u nas nieciekawie, zwłaszcza w małych miastach i na wsi. Mam ochotę poprzypominać sobie jakieś fragmenty Misaeng. Ja dziś nic nie obejrzałam, bo najpierw próbowałam pracować, a potem poszłam na zastrzyk i spotkałam koleżankę. Koleżanka mieszka obok przychodni w bloku z windą, to się skusiłam na wizytę.
Agn - Sob 09 Sty, 2016 18:25
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn, fajnie, że tak uważasz, ale to niestety pobożne życzenie. Utrata pracy w Polsce jest obecnie takim samym sennym koszmarem, jak w Korei. Dobrze, że jeszcze tego nie doświadczyłaś (i pewnie większość z was ) ale ja tak. Poradnie psychiatryczne są przepełnione ludźmi, których to spotkało. |
Ja sobie zdaję sprawę, że nie jest różowo, ale mimo wszystko w Polsce znalezienie innej pracy jest nadal możliwe. Widzę, jak radzą sobie inni moi znajomi - łapią cokolwiek, w tym czasie szukają czegoś innego. Nie mówię, że jak stracisz pracę w jednym korpo, to gładko przeskoczysz do drugiego (choć to też się pewnie zdarza).
No i wiem, że w mniejszych miastach jest gigantyczny problem (sama przecież uciekłam z mniejszego miasta, nie wiem, czy wiecie), ale tu mówiłam o Seulu, który jest stolicą. I opieram się, rzecz jasna, nie na doświadczeniu, ale na tym, co o Korei przeczytałam i usłyszałam (Zakorkowani też o tym mówili). Tam jest o tyle gorzej, że jak kończy człowiek trzydziestkę, to przestaje być potencjalnym pracownikiem, praktycznie nie ma szans na pracę. W Polsce jeszcze nie doszło do tego, by młody zdrowy człowiek był z góry skreślany jako potencjalny pracownik, bo nie jest smarkaczem, którego da się wytresować. Pewnie byłoby to naiwne podejście z mojej strony, ale jak napisałam - opieram to na podstawie tego, co robią ludzie wokół mnie. Wiem, że z tym bywa różnie, ale właśnie - różnie. Człowiek, który szuka pracy, jeszcze nie jest u nas skazańcem.
| Admete napisał/a: | | poszłam na zastrzyk i spotkałam koleżankę. Koleżanka mieszka obok przychodni w bloku z windą, to się skusiłam na wizytę. |
Uważaj na zdrowie i nie przeciążaj się.
Trzykrotka - Sob 09 Sty, 2016 19:56
Nawet nie chce mi sie dalej uświadamiać, jak wygląda polski rynek pracy, zwłaszcza dla osób "po drugiej stronie PESELA," żeby się nie rozkleić.
Sierotek coraz bliżej Jordanii, w każdym razie
Agn - Sob 09 Sty, 2016 19:58
Podziwiam 15tkę. Sierotek został wysłany z misją sprzedawania czegoś, a Baek Ki niechcący wdepnął w tę sprawę po uszy i musi mu pomagać. Za szczęśliwy nie jest.
Poza tym frustracja Baek Ki jest w zasadzie zrozumiała - jego szef pochwalił Geu Re za podrzucenie pomysłu, a jego nigdy nie chwali, tylko ciągle wytyka błędy. Sierotek sobie błyszczy, a Baek Ki? Nie bardzo. Spotkał się nawet na piwie z megadupkiem z początku serialu, sfrustrowanym nadęciakiem, który chyba jest przekonany, że całe zło tego świata wydarzyło się przez Sierotka. Acz niewyraźna mina Baek Ki wskazuje, że chyba nie jest aż tak nastawiony antysierotkowo.
U Young Yi dramaty rodzinne. I co za zmiana w szefach - pytają, co się stało. Ba, jeden nawet odważył się podpytać, czy to coś w domu. Oczywiście od razu też dostała opierdziel, że sprawy domowe przeszkadzają jej w zajęciach służbowych, ale scena, kiedy ona totalnie roztrzęsiona usiłuje otworzyć szybko szafkę pięknie pokazuje, w jakim stanie ta dziewczyna się znajduje.
Suk Yeol z początku odcinka... biedny... tak jakby go wszyscy olali. Liczę, że się ockną, że on też potrzebuje wsparcia.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nawet nie chce mi sie dalej uświadamiać, jak wygląda polski rynek pracy |
Trzykrotko, ja też trochę o tym wiem, bo poczułam sprawę na własnej skórze. No ale...
Aragonte - Sob 09 Sty, 2016 20:14
| Agn napisał/a: | Suk Yeol z początku odcinka... biedny... tak jakby go wszyscy olali. Liczę, że się ockną, że on też potrzebuje wsparcia. |
W sumie to raczej on innych pocieszał niż inni jego. On chyba tak miał
Agn - Sob 09 Sty, 2016 20:34
| Aragonte napisał/a: | | W sumie to raczej on innych pocieszał niż inni jego. On chyba tak miał |
No właśnie. I to jest przykre. Bo zamienił się w kupkę nieszczęścia, a nikt go nawet nie poklepie po plecach, nie powie choćby głupiego "fighting".
Sierotek i Baek Ki usiłują sprzedać skarpetki. Baek Ki wreszcie chyba naszła jakaś refleksja. Od dłuższego czasu mu się zbiera, choć jednak poziom frustracji przewyższał chęci na przemyślenia. Ale lubię te momenty, kiedy on tak jakby ukazuje trochę inną twarz, mniej nadętą, bardziej ludzką i cieplejszą.
Aragonte... czemu jesteś naga? I gdzie twój piękny podpis?
Aragonte - Sob 09 Sty, 2016 21:09
| Agn napisał/a: | Aragonte... czemu jesteś naga? I gdzie twój piękny podpis? |
Roztopił się tak samo jak mój dobry nastrój (niekoniecznie dobry, jakiś tam...).
Może go kiedyś jeszcze umieszczę (bo skopiowałam sobie), a może nie
Na razie czuję się do niczego - kompulsywnie tłumaczę Smoki, żeby mieć poczucie, że w ogóle robię coś sensownego
Agn - Sob 09 Sty, 2016 21:12
| Aragonte napisał/a: | Roztopił się tak samo jak mój dobry nastrój (niekoniecznie dobry, jakiś tam...).
Może go kiedyś jeszcze umieszczę (bo skopiowałam sobie), a może nie
Na razie czuję się do niczego - kompulsywnie tłumaczę Smoki, żeby mieć poczucie, że w ogóle robię coś sensownego |
Nie wiem, co ci powiedzieć. Może cię po prostu wirtualnie przytulę.
zooshe - Sob 09 Sty, 2016 22:19
Zerknęłam na Cheese in a trap. Dobrze się to ogląda, nawet bardzo. Jedynie dołuje mnie ten cały wyścig szczurów. Poniżanie młodszych studentów przez starszych, podkradanie sobie zajęć itd. W każdym razie będę oglądać dalej.
Agn - Nie 10 Sty, 2016 01:10
Coś jakby korpo tylko wersja studencka?
Zooshe, kogo ty masz w avku? Niby znajomo mi wygląda, ale...
Jestem w połowie 18tego odcinka Misaeng. 17tka chyba zostanie moją ulubioną - żółtodzioby z panem Oh pracują na luzie w motelu, razem śpią, razem piją piwo, razem się wygłupiają. Jacy oni są inni niż pośród 4 ścian korporacji!
W 18tce za to Suk Yeol cudnie rozbroił koszulę Baek Ki. Chyba z wrażenia Baek Ki teraz kupi Young Yi buty (i też jej pewnie powie, że były na wyprzedaży, żeby jej głupio nie było).
Zostało mi 2,5 odcinka do końca. Ciekawe, czy pan Oh zdoła uratować posadę Sierotka. Bo na razie sytuacja jest bardzo przykra...
Dobrej nocy!
Trzykrotka - Nie 10 Sty, 2016 08:34
Te ostatnie odcinki wynagradzają wszystko, są wspaniałe. Sprzedaż gatek i skarpetek po pijaku? Cudo (znów Sierotek). Weekend w hotelu i praca w idealnej harmonii? Cos pięknego. I tak do końca.
Odpowiem za zooshe, ze ma na avku pana Park Bo Gum, ktory jest Drugim w Answer Me 1988, a poznałyśmy go jako Mina w I Remember You. Dałam mu Oskę za uśmiech, który z uroczego w ułamku sekundy zmieniał się w grymas.
Nic nie chcę mówić, ale zdaje mi się, że Gosia, u której teraz jestem, z pół nocy ogladała Bu Bu Jing Xin, ten chiński pierwowzór dramy Jun Ki. Odcinek 2, w którym nasza heroina zdobywa uznanie, głośno wyrażone, Następcy Tronu (nie jest nim jeszcze 4 książę, czyli Jun Ki), zostaje uznana za zakochaną w 10 ksieciu, który ma się właśnie żenić z piękną zołzą - siostrą 1 żony 8 ksiecia oraz oddala sie z wesela u boku 13 ksiecia, z ktorym pije do rana, ku zgorszeniu siostry i szwagra, 8 ksiecia, który też ewidentnie czuje do niej mietę... obejrzałysmy razem, zrobiła sie 1 w nocy i ja poszłam spać. Teraz Gosia spi jak zabita, na kanapie zamiast w łóżku, a chińskie szeleszczenie dobiegalo z pokoju jeszcze długo. Myślicie, ze to dobra prognoza oglądalnosci?
Admete - Nie 10 Sty, 2016 08:45
Tak szczerze mówiąc ilość tych książąt mnie przeraża Toż aktorzy będą mieć po 5 minut.
Trzykrotka - Nie 10 Sty, 2016 08:54
Tak to jakoś zrbili, ze kazdy ma czas na przedstawienie sie i zaistnienie w pamięci. Numerek 4, czyli Jun ki, pojawia się od razu mocno i z nutką bohaterską, intryguje i niemal znika na 1,5 odcinka, dając miejsce na urodziny 10, jego radosć z papierowych zurawi i rozpacz z powodu ślubu, lekka nieodpowiedzialnośc następcy tronu, weselne picie 13 sugerujące zazdrość o panne młodą, oraz stałą obecnosć 8, taką lekko creepy, przy naszej bohaterce. Chińczycy mieli na to wszystko 40 odcinków...
Admete - Nie 10 Sty, 2016 09:01
Dla mnie ta ilość jest nieco bezsensowna, nie będzie można się skupić i przywiązać do bohaterów. Za dużo grzybów w barszczu.
Trzykrotka - Nie 10 Sty, 2016 09:11
Takie jest i moje zdanie, ale myślę, ze drama będzie sie skupiac na kilku, a resztę pokaze jako tło. Jun Ki i nasz misaengowy Baek Ki mają być na 1 planie, mlodsi aktorzy i idole będa pewnie miec solowki, ale zostaną w tle. No i żadnych kukusiów na glowach! To Goreyo, więc loki, opaski, kucyki, biżuteria.
Admete - Nie 10 Sty, 2016 09:22
Spróbować, spróbuję, bo co to szkodzi.
|
|
|