Literatura - Proza i poezja - Cykl o Ani i inne książki L.M. Montgomery
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2016 09:26
Piękne zdjęcia
Tamara - Śro 21 Wrz, 2016 10:17
| Caroline napisał/a: | Słucham sobie audiobooka Ani z ZW w wykonaniu Anny Dereszowskiej (bardzo ładnie czytany tak w ogóle). Nie wracałam do książki od bardzo dawna, pewnie nawet od podstawówki. Jestem na samym początku i teraz widzę, jak mi się światopogląd zmienił Niestety, "zmarylałam", tzn. w reakcji na Ani ekstrawagancje ("możesz nazywać mnie Kordelią!") utożsamiam się bardziej z Marylą. Te głupawe imiona z romansideł, grafomańskie, pseudoromantyczne nazwy nadawane miejscom, imię dla Pelargonii (?!). Widzę oczyma wyobraźni ten wielki kanadyjsko-wiktoriański facepalm na przemian z WTFakiem i OMGodem u Maryli i go rozumiem.
Nie przypadkiem zresztą pierwsze trzy rozdziały mają tytuły zaczynające się od "Zdziwienie..." - Małgorzaty, Mateusza, Maryli.
A tak na poważnie, naprawdę doceniam przy tym czytaniu talent LMM i wielki ładunek ciepłego humoru zawarty w tej powieści, którego chyba wcześniej nie dostrzegałam tak bardzo. |
mnie Ania wchodzi bez problemów jak dawniej , widać nadal jestem niedojrzała
Harry - piękne zdjęcia
mam tylko zawsze wrażenie, że w tych białych domkach o ścianach z listewek jest pioruńsko zimno , że to cienizna jest
Harry_the_Cat - Śro 21 Wrz, 2016 11:36
| Tamara napisał/a: | | mam tylko zawsze wrażenie, że w tych białych domkach o ścianach z listewek jest pioruńsko zimno , że to cienizna jest |
Hahahaha!
Teoretycznie bardzo mozliwe bo wiatr jest piorunski na Wyspie Ksiecia Edwarda
Ale jednoczenie ja tam spedzilam tylko kilka pieknych slonecznych dni wiec ciezko sie wypowiadac, aczkolwiek z moich obserwacji ok 99% docmow jest tam w tym stylu.
Tamara - Śro 21 Wrz, 2016 11:51
No właśnie, i jakieś takie na oko cieniutkie ściany mają, a pieca w nich nie ma
Harry_the_Cat - Śro 21 Wrz, 2016 12:07
| Tamara napisał/a: | | Caroline napisał/a: | Słucham sobie audiobooka Ani z ZW w wykonaniu Anny Dereszowskiej (bardzo ładnie czytany tak w ogóle). Nie wracałam do książki od bardzo dawna, pewnie nawet od podstawówki. Jestem na samym początku i teraz widzę, jak mi się światopogląd zmienił Niestety, "zmarylałam", tzn. w reakcji na Ani ekstrawagancje ("możesz nazywać mnie Kordelią!") utożsamiam się bardziej z Marylą. Te głupawe imiona z romansideł, grafomańskie, pseudoromantyczne nazwy nadawane miejscom, imię dla Pelargonii (?!). Widzę oczyma wyobraźni ten wielki kanadyjsko-wiktoriański facepalm na przemian z WTFakiem i OMGodem u Maryli i go rozumiem.
Nie przypadkiem zresztą pierwsze trzy rozdziały mają tytuły zaczynające się od "Zdziwienie..." - Małgorzaty, Mateusza, Maryli.
A tak na poważnie, naprawdę doceniam przy tym czytaniu talent LMM i wielki ładunek ciepłego humoru zawarty w tej powieści, którego chyba wcześniej nie dostrzegałam tak bardzo. |
mnie Ania wchodzi bez problemów jak dawniej , widać nadal jestem niedojrzała
|
Ja Marylle zawsze jakos rozumialam ale wlasnie zgadzam sie, ze na tym dla mnie polega ponadczasowa magia tej historii. To wewnetrzne cieplo mimo calego melodramatyzmu Ani i jak tak rozni ludzie jak Mateusz, Maryla i Ania, a potem Malgorzta Lynde, stworzyli rodzine.
A tak zapomnialam wspomniec, ze bylam na musicalu Ania & Gilbert - docys luzno oparty na powiesci, kilka rzeczy troche na sile probowano zmodernizowac, np. Jozia Pye doslownie rzucajaca sie na Gilberta czy fakt ze za drugim razem to Ania klekala przed Gilem, ale ogolnie to milo. Najbardziej mi zapadla w pamiec ta piosenka:
https://www.youtube.com/watch?v=eNLfkF1GLiw
Anaru - Śro 21 Wrz, 2016 12:40
Ładnie tam , a co jest w tym malutkim muzeum?
Harry_the_Cat - Śro 21 Wrz, 2016 13:15
Rozne edycje, kilka fotografii, stare biurko. I zona pra-pra wnuka opowiada o zyciu LMM w Cavendish i o miejscach, ktore zainspirowaly autorke. Zielone Wzgorze wzorowane bylo na domu wujostwa Lucy i ten dom obecnie jest czescia PEI National Park i jest zarzadzany przez sluzby parkowe. A wystroj zostal wzorowany na opisach z ksiazki.
Z tego malego muzem mozna piechotka dojsc na Zielone Wzgorze przez Nawiedzony Las zamiast podjezdzac do glownego wejscia i Wam powiem, ze to bylo magiczne. Pogoda lekko jesienna byla wspaniala i dom sie powoli wylania sposrod drzew i ostatnie schodki pod gore zeby w koncu wyjrzez zza plotu i lisci.
Normalnie mialam wizje, jak Gilbert tam zachodzi cieplym popoludniem zabrac Anie na spacer do ogrodu Hester Gray
Cathie - Wto 22 Lis, 2016 21:38
Szykule się kolejny serial. W roli Ani Amybeth McNulty:
http://film.onet.pl/wiado...-wzgorza/e3bhdt
Agn - Wto 22 Lis, 2016 23:43
Kolejna ekranizacja?! Niedawno jedna była.
Admete - Śro 23 Lis, 2016 05:33
Ale ta ostatnia raczej nieudana.
Agn - Śro 23 Lis, 2016 09:42
Tak, tylko to nie oznacza, ze powinni robic w kolko to samo. Nie maja innych pomyslow? Szczerze mowiac ja juz mam dosyc Ani z Zielonego Wzgorza.
BeeMeR - Śro 23 Lis, 2016 12:18
Ja bym znacznie chętniej zobaczyła porządną ekranizację Błękitnego Zamku (tyle, że to trochę inny target ) albo Emilki.
Agn - Śro 23 Lis, 2016 17:11
O, to to!
RaczejRozwazna - Czw 16 Lut, 2017 12:18
Kolejna ekranizacja 'Ani'...
http://niestatystyczny.pl...iedz-i-zdjecia/
Trzykrotka - Czw 16 Lut, 2017 12:40
Nie mam nic przeciwko dobrej ekranizacji, ale Ania mi się okropnie nie podoba.
BeeMeR - Czw 16 Lut, 2017 12:46
| Trzykrotka napisał/a: | | Ania mi się okropnie nie podoba. | Pasowałaby do poprzedniego Gilberta który mi się za nic nie podobał
Admete - Czw 16 Lut, 2017 14:45
Jaka straszliwie brzydka końska dziewucha - Ania nie była brzydka, ona była tylko chuda i ruda.
primavera - Czw 16 Lut, 2017 16:24
Dlaczego co jakiś czas ktoś wpada na pomysł ekranizacji wspaniałej książki po tym jak powszechnie wiadomo, że idealna ekranizacja już powstała? Dla mnie idealną Anią jest Megan Follows i nikt jej nie przebije. Kolejne wersje to tylko raczej mniej udane próby.
BeeMeR - Czw 16 Lut, 2017 16:28
| primavera napisał/a: | | Dla mnie idealną Anią jest Megan Follows i nikt jej nie przebije. | Dla mnie była tam też idealny Mateusz Maryla, pani Linde, Diana, nawet Gilbert
Lubię całokształt, ale bez tej dokrętki okołowojennej.
Deanariell - Czw 16 Lut, 2017 16:37
| Cytat: | | "Ania z Zielonego Wzgórza" gościła już w telewizji ponad 30 lat temu. W roli głównej występowała wówczas Megan Follows. |
Kurcze... to już tyle lat minęło?! Ale ten czas zapie... ucieka. No tak, sprawdziłam - pierwsza część miała premierę w 1985 roku, a w Polsce w 1989... Dla mnie Megan Follows to jedyna prawdziwa Ania Shirley, nic na to nie poradzę, ale pewnie obejrzę nową wersję i tak.
| BeeMeR napisał/a: | | Pasowałaby do poprzedniego Gilberta który mi się za nic nie podobał |
Do TEGO Gilberta?
https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/Er0ktkpTURBXy82MmFkOTI1N2RhOGVlY2U5YTIwNzBmYjYyMTc5MWM1Mi5qcGeSlQMBzK7NBifNA3WTBc0DIM0Bwg
Bo JA się w nim wtedy "kochałam" , nie jest może superprzystojny, ale miał w sobie "to coś" i wydawał mi się ogromnie atrakcyjny.
| Admete napisał/a: | | Ale ta ostatnia raczej nieudana. |
Czyli która? Bo chyba nie kojarzę o jaką chodzi...
BeeMeR - Czw 16 Lut, 2017 16:39
| Deanariell napisał/a: | Do TEGO Gilberta? | Nie TEGO, był tu taki chłoptaś wrzucany, też brzydki
O, tu zwiastun:
https://www.youtube.com/w...Fwc&app=desktop
Deanariell - Czw 16 Lut, 2017 16:44
| BeeMeR napisał/a: | | Nie tego |
No, to szczęście, że nie chodziło o TEGO. Innych i tak nie uznaję.
Aaaaaa... to jakoś przegapiłam. Faktycznie, porażka. Zero "chemii", na dodatek ta Ania ma pomalowane szminką usta w tych scenach, strasznie się to rzuca w oczy.
Deanariell - Czw 16 Lut, 2017 17:16
Właśnie się zorientowałam... nie wiedziałam , tę informację widać też jakoś przegapiłam... ...albo wymazałam z pamięci, bo kompletnie nie kojarzę, żebym o tym słyszała... Może nawet tu na forum pisałyście, ale mnie przez chwilę "nie było" w 2015 r... Jakoś do mnie nie dotarło, że "mój" Gilbert - Jonathan Crombie nie żyje... Miał 48 lat, to nie fair... 15 kwietnia 2015 - krwotok do mózgu.
https://www.youtube.com/watch?v=HcBh_dvRAEg
Z Wikipedii: | Cytat: | | Nigdy nie myślał o tym, żeby zostać aktorem, ale został zauważony w przedstawieniu Czarnoksiężnik z Krainy Oz w szkole Lawrence Park przez reżyserkę Diane Polley. To właśnie ona zarekomendowała 17-letniego Jonathana do roli Gilberta Blythe w ekranizacji Ani z Zielonego Wzgórza, która przyniosła mu największą popularność i sympatię widzów. Jego głównym rywalem do tej roli był Jason Priestley |
Co?! Głównym rywalem był Brandon Walsh z Beverly Hills, 90210 - noooo, to dzięki niebiosom, że wybrali wtedy jednak Jonathana...
Najlepszy filmowy Gilbert - ever, for ever - R.I.P.
https://www.youtube.com/watch?v=tBx9blg4orU
https://www.youtube.com/watch?v=fcZMnUDg5c4
https://www.youtube.com/watch?v=T9s903ykQ6A
trifle - Czw 16 Lut, 2017 19:45
Ja kocham tego Gilberta (Jonathana znaczy się)
milenaj - Czw 16 Lut, 2017 20:25
| trifle napisał/a: |
Ja kocham tego Gilberta (Jonathana znaczy się) |
No ja też! I Ania jest jedna.
Obejrzę, ale mi nie pasuje....
|
|
|