PS KWIK! Zakłady, kto wygra - Il Ji Mae czy pałac. Agn - Pią 07 Lis, 2014 23:07 Po tym, jak ta drama robiła mi od czasu do czasu naprawdę brzydkie numery, tym razem podejrzewałam ją o najgorsze.
(Poniżej nie ma seksownych obrazków, tylko nisko latające spoilery!)
Spoiler:
Więc dałam się zaskoczyć z tym palcem jak dziecię na nocniku. Niby powinnam podejrzewam, że jak nie pokazali odciętego palca, to pewnie z jakiegoś powodu, ale dotychczasowe akcje uśpiły moją czujność.
No i przetłumaczyłam sobie, że to drama, niekoniecznie będę miała pokazane odcinane kończyny...
A tu proszę - brat nie dał rady. Swoją szosą że też ten jego Miszczu nie wyczuł sprawy już przy tym detalu, tylko jak jemioł dał się zaskoczyć dopiero w akcji (swoją szosą - przepiękna walka... nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać, jaki Junki jest sprawny).
No i oczywiście 18. odcinek kończy się w takim momencie, że zaraz mnie krew zaleje. No i co? Panna w końcu zobaczy jego twarz czy też nie? Coś / Ktoś im przeszkodzi?
Bong Soon punktuje dalej, odważnie przebierając się za Il Ji Mae i odciągając armię skrytobójców.
Swoją szosą - piękną niespodziankę jej Yong-ee zrobił. Wzruszającą, trochę romantyczną, ale przede wszystkim ciepłą. Jak dla mnie on ją trochę kocha, ale nie tak, jak ona by chciała. Raczej jak kocha się młodszą siostrę, z której jest się dumnym, taką trochę rozrabiarę, którą trzeba czasem zdjąć z drzewa. Gdyby nie Dobra Panienka, to kto wie, co by urosło na tym gruncie. Ale obawiam się, że jednak nic.
Jak rany, pierwsza połowa dramy była taką tam przygodówką z humorem, fajnie się oglądało, ale oglądało się też lepsze rzeczy. A teraz jest po prostu zajebiście!
Nie dotykam nawet 19-tki. Idę spać.
Komuś kołysankę-usypiankę?
Dobranoc!Aragonte - Pią 07 Lis, 2014 23:08
Agn napisał/a:
"Niemal" to jest dobre słowo. Wszak jeszcze podziwiam Il Ji Mae.
Swoją szosą - Admete, mnie też się coś zdaje, że Jun Ki leciutko ochryple mówi.
Też to zauważyłam, ale jakoś sobie uroiłam, że pewnie miało to tak zabrzmieć, a nie, że ochrypł.
Agn, wyślesz jakiegoś esemeska z finału? Bo jutro wieczorem będę na beznetowej pustyni, tj. u rodziców. I wracam dopiero we wtorek, buu.
Co nie oznacza, że tu nie zajrzę w tzw. międzyczasie Aragonte - Pią 07 Lis, 2014 23:11
Agn napisał/a:
PS KWIK! Zakłady, kto wygra - Il Ji Mae czy pałac.
O zakładach pisałam
I co do tego w spoilerze - oj tak, druga połowa Iljimae jest mocno dramatyczna (choć nadal czasem zabawna) i choćby przez to ta drama mocno u mnie zapunktowała.Agn - Pią 07 Lis, 2014 23:14
Aragonte napisał/a:
Agn, wyślesz jakiegoś esemeska z finału?
Your wish is my command.
Zresztą z całą pewnością bym się nie powstrzymała.
Skoro już wdepnęłaś w znajomość ze mną i podkusiłaś na fazę, to teraz cierp za miliony. Aragonte - Pią 07 Lis, 2014 23:24
Agn napisał/a:
[Zresztą z całą pewnością bym się nie powstrzymała.
Skoro już wdepnęłaś w znajomość ze mną i podkusiłaś na fazę, to teraz cierp za miliony.
Co do podkuszenia do fazy - musiałam się jakoś odegrać za zarażenie Lee Min Ho
Aha, za Wilczki i Gunmany zabiorę się dopiero za jakieś dwa tygodnie - muszę w tym czasie (no muszę, tak się akurat złożyło ) zweryfikować w tym czasie tfurczość, zredagować, na ile mi się uda, żeby gdzieś wysłać. A więc pewnie będę dalej podglądać pojedyncze odcineczki Iljimae i Hero, dotrzymując wam towarzystwa.
Edit: aha, Hero też ma swoje wady, jak Iljimae, ale moim zdaniem tam też można odnaleźć to, o czym pisała Admete - prawdę emocji (w relacjach między Jin Do Hyukiem a Jae In, między Jin Do Hyukiem a jego siostrą, nim a a ex-gangsterem, między poszczególnymi członkami redakcji, Jae In a jej matką itd.). I to mnie m.in. ujęło Poza tym mamy też - jak w Iljimae - walkę o prawdę i sprawiedliwość, tylko toczoną w zupełnie inny sposób, a mam słabość do tego rodzaju wątków Agn - Sob 08 Lis, 2014 07:07
Cytat:
Co do podkuszenia do fazy - musiałam się jakoś odegrać za zarażenie Lee Min Ho
Aaaa, czyli to w ramach zemsty? Okrutna jesteś, nie powiem, uderzyłaś z całym impetem i nie brałaś jeńców.
Ale chwali ci się to.
Aragonte napisał/a:
Aha, za Wilczki i Gunmany zabiorę się dopiero za jakieś dwa tygodnie - muszę w tym czasie (no muszę, tak się akurat złożyło ) zweryfikować w tym czasie tfurczość, zredagować, na ile mi się uda, żeby gdzieś wysłać. A więc pewnie będę dalej podglądać pojedyncze odcineczki Iljimae i Hero, dotrzymując wam towarzystwa.
Ooooo, ale już za 2 tygodnie będziesz mogła?
Aragonte napisał/a:
Edit: aha, Hero też ma swoje wady, jak Iljimae, ale moim zdaniem tam też można odnaleźć to, o czym pisała Admete - prawdę emocji (w relacjach między Jin Do Hyukiem a Jae In, między Jin Do Hyukiem a jego siostrą, nim a a ex-gangsterem, między poszczególnymi członkami redakcji, Jae In a jej matką itd.). I to mnie m.in. ujęło Poza tym mamy też - jak w Iljimae - walkę o prawdę i sprawiedliwość, tylko toczoną w zupełnie inny sposób, a mam słabość do tego rodzaju wątków
Eeee tam, nie boję się jakichśtam drobiazgów. Słusznie prawicie - prawda emocjonalna najważniejsza. Jak postacie są papierowe i bez wyrazu, to się nie chce oglądać, a jak tu się dużo fajnego dzieje, to można przymknąć oko na jakieś niedociągnięcia.
Ja się boję dzisiejszego wieczoru. Finał Il Ji Mae... Może sobie nabędę dziś chusteczki? Mogą się przydać...
Na razie jestem upiornie wręcz niewyspana. Coś mnie zbudziło o 2.00 w nocy (jakieś licho, nie wiem) i już potem nie zasnęłam.
Zatem przygotowałam wielki dzbanek pysznej kawy, bo jak rany potrzebuję rozbudzenia...
Dorzucam też jedną fotkę pasującą do sesji, którą chyba Trzykrotka kiedyś zarzuciła.
I idę się rychtować do roboty. Boru, spaaaaaaać... Admete - Sob 08 Lis, 2014 08:45 Ja chyba byłam w płaczliwym nastroju przy końcu Iljimae, bo się mocno wzruszyłam. Na razie nadal nie mogę się zdecydować, co oglądać i dlatego najpierw skończę brytyjskie Grantchester. Śliczne zdjęcia BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 08:50
Agn napisał/a:
Coś mnie zbudziło o 2.00 w nocy (jakieś licho, nie wiem) i już potem nie zasnęłam.
Pewnie moja Anusia - darła się cały wieczór i pół nocy (wszystko wskazuje na kolejne zęby), nie zdziwiłoby mnie gdyby i we Wrocławiu było słychać
Bardzo mi się podobają zdjęcia w kapeluszu Aragonte - Sob 08 Lis, 2014 11:06
Admete napisał/a:
Ja chyba byłam w płaczliwym nastroju przy końcu Iljimae, bo się mocno wzruszyłam.
Admete, nie masz powodu się tłumaczyć
Mam wrażenie (ale może ja się nie znam...), że dramy są po to, by wzruszać (i żeby twardo stąpający po ziemi Koreańczycy mogli sobie choć w dramie poprzeżywać jakieś romantyczne uniesienia ), więc jeśli to się dzieje, to wszystko w najlepszym porządku.
Agn, pyszna kawka
Zabieram do rodziców laptopa (jak zwykle), więc pewnie w wolnych chwilach będę sobie zerkać na ekran.
Chociaż w sumie to powinnam grzecznie redagować swoje dzieuo życia, bo koleżanka z WAB pracuje tylko do końca miesiąca i jeśli sie nie pośpieszę, to nie będę tam miała już żadnej życzliwej duszy, która szepnie komuś, żeby dany plik przeczytał, a nie skasował razem ze spamem.Trzykrotka - Sob 08 Lis, 2014 14:39
Aragonte napisał/a:
Agn, pyszna kawka
Pyszna! Od rana daje zastrzyk energii.
BeeMer mnie co prawda nic nie obudziło o 2, ale z całego serca współczuję ząbkowania i innych matczynych udręczeń
U mnie narodzil się w końcu Iljimae Co za ulga.... po radosnej działalności dygnitarskiego wypierdka, po historii siostry (to juz naprawdę można zwątpić we wszystko ) byłam na granicy wytrzymałości. Ale okazało się, że warto bylo
Spotkanie z panienką na murku - było Nauka złodziejstwa z rąk tatusia - była (cudo!), a teraz list gończy i oczy jak skarb narodowy
Czuję, jakby drama zaczynała mi się od nowa BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 14:50 Przyznam Wam, że dziś - po ciężkiej nocy - jakoś nie mam ochoty na Iljimae (spokojnie, to tylko chwilowo )
Coraz wyraźniej widzę, co w tej dramie może zachwycać ale i co może się nie podobać - na pewno nie polecałabym jej wszystkim, bo:
- overacting i hiperakywaność głównego bohatera (znów uderza z mocą)
- absurd na absurdzie (osobiście zachwyconam )
- cośtam mi się jeszcze wczoraj widziało ale nie pamiętam już teraz
W każdym razie ja upatruję potrzeby wytchnienia obecnie w overactingu Yonga i masce Iljimae
za to wsiąknęłam chętnie Arang nr 5
Jaka to śliczna drama
Kolorowa w miły dla oka sposób, a nie pstrokaty
No i cudna w ogóle, ach i och Trzykrotka - Sob 08 Lis, 2014 16:49 O tak Iljaimae to zdecydowanie drama dla zaprawionych w bojach, momentami zatrącająca o guilty pleasure. Niemniej pleasure jest znaczna, więc łyka się ją jak gęś kluski - po przymrużeniu oka.
Ja sobie robię od niej małe przerywniki - ostatnio do King 2 Hearts zaglądam i po 4 odcinkach stwierdzam, że to zaskakująco dobra drama (póki co). Napisał(a) ją ta sama osoba, co Beethoven Virus i Marry Him If You Dare i - podobnie jak w tamtych dramach - nie o romanse tutaj chodzi.
Napisze więcej w wolnej chwili. Będę miała przez weekend trochę gorszy dostęp do pisania - ale nie oglądania
Napoczęłam 11 odcinek - ach, ach, na drzewko ja sobie porwał, a potem bardzo szybko sprowadził do parteru To ci.... Agn - Sob 08 Lis, 2014 17:37
BeeMeR napisał/a:
Pewnie moja Anusia - darła się cały wieczór i pół nocy (wszystko wskazuje na kolejne zęby), nie zdziwiłoby mnie gdyby i we Wrocławiu było słychać
Niekoniecznie. Śnił mi się mój prezes, a potem dyrektorka. To pewnie to licho. Sen uznał, że dosyć się nacierpiałam i już potem nie zezwolił na objęcia Morfeusza.
Rany, ja dzisiaj w pracy to normalnie... do niczego byłam. Szefowi powiedziałam, by mówił do mnie wolno, wyraźnie i dał mi czas na przyswojenie informacji.
Biedna Anusia z tym ząbkowaniem. I biedna jej mama, bo nie dośpi. Utulam was obie!
Aragonte napisał/a:
Agn, pyszna kawka
Starałam się przygotować należycie apetyczną.
Aragonte napisał/a:
Chociaż w sumie to powinnam grzecznie redagować swoje dzieuo życia, bo koleżanka z WAB pracuje tylko do końca miesiąca i jeśli sie nie pośpieszę, to nie będę tam miała już żadnej życzliwej duszy, która szepnie komuś, żeby dany plik przeczytał, a nie skasował razem ze spamem.
O rany, to ja trzymam kciuki za sprawną redakcję, Aragonte!
Trzykrotka napisał/a:
Pyszna! Od rana daje zastrzyk energii.
No ba! Utrzymała mnie w pionie, bym nie zasnęła w autobusie.
Trzykrotka napisał/a:
Czuję, jakby drama zaczynała mi się od nowa
Prawda? Jest w tym coś - jak by kapkę zmieniła kierunek. Druga połowa dramy nabrała naprawdę niesamowitego tempa i się wygładziła.
BeeMeR napisał/a:
na pewno nie polecałabym jej wszystkim, bo:
Ja też nie. A już na pewno nie na pierwszy ogień poznania dramalandu. Raczej komuś zaprawionemu w bojach, kto lubi legendy i nie zrazi się tym, co wymieniłaś.
Trzykrotka napisał/a:
O tak Iljaimae to zdecydowanie drama dla zaprawionych w bojach
No i masz! Great minds think alike!
Okej... Herbatka jest... z lękiem w sercu i duszą na ramieniu inauguruję 19. odcinek Il Ji Mae...
(Oraz szykuję Hero na tablecik. )
Tak jeszcze wspomnę spoilerowo:
Spoiler:
Odnośnie walk braci - dwa razy już się ścięli i dwa razy to Yong-ee wygrał na miecze. Zastanawiam się, czy jest sprytniejszy w te klocki od swego brata-maszyny-do-zabijania czy tez starszego brata hamuje świadomość, że to ta sama krew.
BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 18:07
Trzykrotka napisał/a:
ach, ach, na drzewko ja sobie porwał, a potem bardzo szybko sprowadził do parteru To ci....
Prawda?
Sprawny, szybki i mmmm...
Tym bardziej zaczęło mi doskwierać nadmierne przerysowanie postaci Yonga, ale tylko chwilami
Ania skończyła, a ja napoczęłam 6 odc. Arang Agn - Sob 08 Lis, 2014 18:13
Cytat:
Ania skończyła, a ja napoczęłam 6 odc. Arang
Ale jak tylko znajdzie jakąś minutkę, to napisze coś od siebie?
Odnośnie Il Ji Mae...
ŻE JAK?!!!
(Nie zaglądać, bo dam po łapach.)
Spoiler:
Bong Soon zginęła razem z mnichem w tych odmętach?!!!!!
BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 18:17
Agn napisał/a:
Ale jak tylko znajdzie jakąś minutkę, to napisze coś od siebie?
tak mówiła - ale wiesz jak jest. Pożyjemy-zobaczymy
w każdym razie drama jej się podoba - dziwne, nie? Agn - Sob 08 Lis, 2014 18:25
BeeMeR napisał/a:
w każdym razie drama jej się podoba - dziwne, nie?
Ja się bardzo z tego cieszę. I czekam na wpisy!
Choć szkoda, że minęły te czasy, gdy miała chwilkę, by jeszcze robić fotki. Zawsze swoje zachwyty bogato ilustruje. Zwłaszcza, że cyknie a to fotkę jakiegoś ładnego detalu, a to coś, czego w ogóle nie zauważyłam.
To chyba u was rodzinne, też tak potrafisz.
Oglądam dalej. Agn - Sob 08 Lis, 2014 19:16 Zachwyconam!
(Nie dotykać, bo ręka uschnie!)
Spoiler:
Szajka się stworzyła i mamy dream team, który wspomaga Il Ji Mae. Wespół w zespół szykują skok na pałac.
Matka przyszykowała zaś ciuch dla swego syna, prawiąc mu, że skoro jest Il Ji Mae, to musi dbać o swojego imidża.
Nie no, to jest piękne!
Admete - Sob 08 Lis, 2014 19:28 Nie miałam czasu i obejrzałam tylko Miseang.BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 19:41 ja to już dawno nie czytam spoilerów Iljimae - i nawet po prawdzie straciłam nadzieję, że je wszystkie doczytam - nie tylko odnośnie Iljimae, ale ogólnie, odnośnie wszystkiego co uda się obejrzeć...
w 6 odc Arang jest rozmowa Arang z Sędzią
(Aniu spoiler finalny schowany dla Ciebie )
Spoiler:
gdy ona zarzuca mu, że nigdy nie umarł więc nie wie jaki to terror - heh, i kto tu jest prawdziwą Amnezją
Strasznie lubię tą dramę, wiecie? I odkrywanie ile smaczków mi umknęło za pierwszym razem lub zupełnie inaczej je odebrałam Agn - Sob 08 Lis, 2014 20:07
BeeMeR napisał/a:
Strasznie lubię tą dramę, wiecie?
Troszeczkę się domyślałyśmy.
BeeMeR napisał/a:
I odkrywanie ile smaczków mi umknęło za pierwszym razem lub zupełnie inaczej je odebrałam
Pisz o nich, jak ci tylko który wpadnie w oko.
Odnośnie spoilera
Spoiler:
mnie się wydaje, że on w ogóle nie poczuł, że wtedy umarł. Po prostu kontynuował życie. Jak by nigdy nic. A dopiero potem się skapnął, że spotkanie Nefrytowego Cesarza z czymś się wiąże i nikt go bez odpowiednich okoliczności przyrody nie spotyka.
Jestem po 19. odcinku Il Ji Mae - cudowny! No to teraz prawdziwy finał. Szczękam zębami...BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 20:36
Agn napisał/a:
Troszeczkę się domyślałyśmy.
A tak się kryłam
Aniu - Arang
Spoiler:
ja myślę, że poczuł, przecież cierpiał dotkliwie z pragnienia a może i głodu, gdy matka się opędzała od niego, tylko Nefrytowy Cesarz zadał mu niepamięć - no i teraz nawet nie wie, że czegoś nie pamięta
No i oczywiście trzecią Amnezją jest panicz - któremu demonica wymazała to i owo ze wspomnień
Nadmienię jeszcze, że bardzo podoba mi się to, jak Sędzia udaje nonszalancję i brak zainteresowania wyczynami Arang, a jak mu znika z horyzontu na nocną wycieczkę lub na samą myśl, że może zniknąć albo pójść do piekła to się wyraźnie martwi i wypatruje powrotu. Lubię Sędziego (bo a nuż nie zauważyłyście )Agn - Sob 08 Lis, 2014 20:43
BeeMeR napisał/a:
A tak się kryłam
I tak cię wykryłyśmy.
Komuś dekolcik na wieczór? Agn - Sob 08 Lis, 2014 20:54
BeeMeR napisał/a:
Nadmienię jeszcze, że bardzo podoba mi się to, jak Sędzia udaje nonszalancję i brak zainteresowania wyczynami Arang, a jak mu znika z horyzontu na nocną wycieczkę lub na samą myśl, że może zniknąć albo pójść do piekła to się wyraźnie martwi i wypatruje powrotu. Lubię Sędziego (bo a nuż nie zauważyłyście )