To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V

Agn - Pon 19 Wrz, 2016 20:54

Fibula napisał/a:
O proszę, u mnie było odwrotnie: to książkowa Bridget była dla mnie niestrawna, właśnie taka koncertowa kretynka (przeczytałam dwie pierwsze części i z lekkim sercem oddałam je siostrze), a film ją przeobraził w sympatyczną acz pechową dziewczynę (owszem, z niedostatkami edukacyjnymi, ale jednak mniej rażącymi niż w książce).

To ja należę do tej frakcji co ty. Książkowa Bridget jest dla mnie nie do zniesienia. Filmowa, ponieważ zabiera mniej czasu, jest dobrze zagrana i jako piszesz - sprawia wrażenie, że po prostu ma pecha - jest dla mnie sympatyczniejsza.

Admete - Pon 19 Wrz, 2016 21:08

Podobnie u mnie - pierwsza książkę przeczytałam fragmentarycznie. Drugiej nawet nie próbowałam.
Barbarella - Wto 20 Wrz, 2016 14:05

Agn napisał/a:
Barbarello, Boska Florence wciąż jest w kinach, jeszcze może złapiesz jakiś seans. :)

U mnie już nie. :cry2: :cry2: Pod tym względem Rybnik jest straszliwą prowincją.
Przez dłuższy czas lecą filmy, na które idą masy, a jak coś lepszego to nie wyświetlają w ogóle albo krótko. :(

BeeMeR - Wto 20 Wrz, 2016 14:09

Barbarella napisał/a:
U mnie już nie. :cry2: :cry2: Pod tym względem Rybnik jest straszliwą prowincją.
Może czas się kopsnąć do Krakowa na jakieś spotkanko a przy okazji do kina ;)
Barbarella - Wto 20 Wrz, 2016 17:16

BeeMeR napisał/a:
Może czas się kopsnąć do Krakowa na jakieś spotkanko a przy okazji do kina ;)

Hmmmmmmmmmmmm :mysle: Kusząca propozycja. :-D

Harry_the_Cat - Śro 21 Wrz, 2016 15:26

Obejrzalam Zanim sie pojawiles w koncu. Jesli ktos czytal i wiadomo czego sie spodziewac to jednak ta historia sporo traci - aczkolwiek plakalam troche. Ladny do popatrzenia, Lou spoko, co dla mnie bylo zaskoczeniem, bo Emilii w GOT nie lubie a Sam Claflin jak zawsze uroczy. Polecam ale raczej tym, co nie czytali.
Admete - Sob 24 Wrz, 2016 18:10

Przypadkowo obejrzałam film Skóra:

http://www.filmweb.pl/film/Sk%C3%B3ra-2008-437985#

Szafran - Nie 25 Wrz, 2016 01:53

Zapomniałam napisać, że widziałam na pokazie przedpremierowym "Ostatnią rodzinę" - co świeżo właśnie zgarnęła nagrody, w tym Grand Prix, w Gdyni.

Znakomity film. Dawno nic w polskim kinie nie zrobiło na mnie takiego wrażenia.

Agn - Nie 25 Wrz, 2016 07:12

Admete napisał/a:
Przypadkowo obejrzałam film Skóra:

http://forum.northandsouth.info/2290,800.htm

Admete? Coś ci się wkleiło nie tak... ;)

Admete - Nie 25 Wrz, 2016 08:20

Poprawiłam. tez się wybieram na Ostatnią rodzinę. Tylko nie wiem kiedy będą grać w kinie bliżej mnie. Strona internetowa im padła. W tym dalszym będzie nawet spotkanie z Andrzejem Sewerynem.
Agn - Sob 01 Paź, 2016 17:16

Ostrza chwały (2007)
http://www.filmweb.pl/Ostrza.Chwaly
Skusiłam się, bo lata temu film nie został zjechany, choć plakat, zapowiedź treści, występ Willa Ferrella obiecywał naprawdę durny film. No ale że nie został zrównany z ziemią, to może się mylę...?
No i ten film jest w sumie durny i mimo wszystko sztampowy. Są dowcipy dotyczące seksu (oczywiście w czasie występu na lodzie, bo przecież panowie w życiu nie przetrenowali układu, więc nagle są zaskoczeni i zniesmaczeni), jest para rywali (brat i siostra, zazdrośni o uwagę mediów i, rzecz jasna, talent pary męskiej), jest wątek miłosny jednego z łyżwiarzy do siostry głównych przeciwników i chyba najgorszy pocałunek w historii kina.
W dodatku Will Ferrell bez koszulki jest obleśny. A że wystaje mu sadełko, to nie wiem, kto wpadł na pomysł, by go obsadzić w roli łyżwiarza.
Nie martwcie się - jest happy end w każdym aspekcie, łącznie z łzawym speechem jednego z łyżwiarzy, że się na amen pogodzili. :P
Ale oglądało się nieźle. ;)

PS Aha, ten supertrudny niespotykany układ, który wykonali na koniec widziałam już w przynajmniej jednym filmie łyżwiarskim. :P

BeeMeR - Sob 01 Paź, 2016 22:47

Agn napisał/a:
Ostrza chwały (2007)
Oglądałam to kiedyś, głupawe to, ale jakoś się ogląda ;)
BeeMeR - Nie 23 Paź, 2016 09:37

Pigmalion (1938)

Bardzo mi się podobała ta wersja, czarno-biała, bez piosenek jak w przypadku My Fair Lady.
No i Leslie Howard jako profesor Higgins jest doskonały - z pazurem, arogancją, nonszalancją - wszystkim co trzeba :oklaski: . Zupełnie inny niż niemrawy, mdły Ashley z Przemineło z Wiatrem :P

BeeMeR - Pon 24 Paź, 2016 08:15

Wrzucę recenzję i tu, może kogoś zainteresuje:

Mulan / Hua Mulan (2009)

Ku mojemu zdziwieniu jest to film bardzo mój :oklaski: (bo nie jestem fanką filmów chińskich łubudu ani batalistycznych, najczęściej się rozmijamy w pierwszym kwadransie i mnie nudzi), raz - bo ogromnie widowiskowy, dwa bo ma przepiękny romans - chwytający za serce, bez wielkich słów, oparty na czynach i przemilczeniach.

Mv:
https://www.youtube.com/watch?v=xGpJ4MENDZE

Film ma z disneyowską wersją niewiele wspólnego - imię, tytuł, główny zamysł, że dziewczyna zaciąga się w miejsce chorego ojca by walczyć z atakującymi hordami mongolskimi. Dalej już idzie po swojemu, ma swoją fabułę i postaci.
Wśród rekrutów Mulan spotyka znajomego - Tigera, który pomaga jej ukryć tożsamość i daje światłe rady jak się nie zachowywać ja baba (np. w kwestii śmiechu)


wkrótce także Wentai odkrywa jej płeć w gorących źródłach


Wkrótce stają się nierozłączni na polu bitwy, razem też awansują z biegiem czasu na generałów, razem myją nieśmiertelniki poległych by rodziny nie widziały krwi


Wrodzy Mongołowie którzy próbują zyskać panowania nad równinami


Reszta to bitwy, bitwy, bitwy..


Film jest klarowny w fabule, nie nudzi, pięknie, z rozmachem filmowany, (tj. bitwy są nieraz brutalne, trudno, żeby nie były) postaci się nie mylą, rozjechał mnie emocjonalnie w drugiej połowie. :cry2:

Barbarella - Czw 27 Paź, 2016 18:28

Wczoraj byłam w kinie na "Wołyniu". Film wbija w fotel.
Jeżeli jednak ktoś nie lubi nadmiaru krwawych scen - niech nie ogląda.

Admete - Sob 29 Paź, 2016 15:30

Koleżanka tez była na Wołyniu i też mówiła, że to dobry film.
Mulan obejrzałam - jak ktoś lubi kostiumowe i batalistyczne filmy z ładnym wątkiem niespełnionej miłości, to film w sam raz dla niego. Znalazłam stronę, na której podano skąd wzięła się legenda Mulan.

http://www.ancient-origin...pe-china-005084

Admete - Pon 31 Paź, 2016 20:15

Jako że przypominam sobie Star Treki, to obejrzałam sobie Chrisa Pine'a także w filmie Jack Ryan - Teoria chaosu. Za młodego młodu czytywałam powieści Clancy'ego i wtedy mi się podobały. Pamiętam też wersję przygód Ryan'a z Harrisonem Fordem - Patriot's Game. Pine mi nawet pasuje jako Ryan. Affleck był nietrafionym wyborem. W każdym razie oczekiwałam sensacji i dostałam ją.
asiek - Śro 02 Lis, 2016 14:21

A ja po raz kolejny obejrzałam Testament miłodości... Bardzo mnie ten film wzrusza.
http://www.filmweb.pl/fil...Bci-2014-705613
https://www.youtube.com/watch?v=0tP7k4wqVJo

Alicja Vikander piękna i pełna wdzięku. Świetnie poradziła sobie z rolą. Dziewczyna ma talent. Mroczny Kit Harington też niezły, inna rzecz, że mam do niego słabość od czasów Jona Snow. :wink:

Admete - Śro 02 Lis, 2016 15:48

Mam w planach, dzięki za polecenie.
asiek - Śro 09 Lis, 2016 10:15

Wczoraj obejrzałam Czas próby. Film oparty na faktach, opowiada o akcji ratunkowej rozbitków z tankowca Pendleton, który w 1952 roku przełamał się na pół i zatonął u wybrzeży Nowej Anglii.
http://www.smartage.pl/za...-i-fort-mercer/
Jak to w amerykańskiej produkcji nie brakuje tu patosu, ale mimo tego film ogląda się całkiem dobrze, dzięki świetnym efektom i niezłej grze Chrisa Pine. Polecam na jesienny wieczór...
https://www.youtube.com/watch?v=LNy1oyRpnCA

Admete - Śro 09 Lis, 2016 12:48

Ja go lubię po ST.
asiek - Śro 09 Lis, 2016 14:24

Ja też i pewnie jestem mało obiektywna. :wink: Choć tutaj gra zupełnie inną postać, człowieka nieśmiałego i lekko wycofanego. Przeciwieństwo rzutkiego James T. Kirk.
BeeMeR - Śro 09 Lis, 2016 15:10

asiek napisał/a:
Czas próby. Film oparty na faktach, opowiada o akcji ratunkowej rozbitków z tankowca Pendleton, który w 1952 roku przełamał się na pół i zatonął u wybrzeży Nowej Anglii.
Zainteresuję się, dzięki. :kwiatek:

Ja wczoraj obejrzałam Cudze szczęście, o zamienionych tuż po porodzie dzieciach, z których jedno wylądowało z Dreźnie a drugie zostało w Gdańsku. Może nie dochodzi do wielkiej konkluzji, bo nawet nie jestem pewna czy jest możliwa jednoznaczna, ale i tak polecam.

W tym temacie podobał mi się też japoński film: Like Father Like son (Aniu:)
http://asianwiki.com/Like..._Chichi_ni_Naru

asiek - Sob 12 Lis, 2016 23:18

Obejrzałam na Canale + Everest /2015/... Nareszcie ktoś opowiedział wyprawę na dach świata bez patosu i gloryfikowania. Alpiniści nie są tu herosami, a przeciętniakami, którym zamarzyła się przygoda życia. Niestety brawura i brak szacunku wobec przyrody ściąga na śmiałków tragedię.
Film oparty na faktach, opowiada o wypadkach, które miały miejsce podczas ekspedycji komercyjnej w 1996 roku.
https://www.youtube.com/watch?v=dOHS-mxn0RQ

Niewątpliwym atutem filmu są przepiękne zdjęcia Himalajów. Co do bohaterów, to śledząc ich losy, nie opuszczała mnie myśl, że to grupa egoistycznych kretynów, a ich wyczyny nie mają nic wspólnego z bohaterstwem. :?
Obraz powinien być pokazywany ku przestrodze.

Fibula - Nie 13 Lis, 2016 23:51

asiek napisał/a:
Obejrzałam na Canale + Everest /2015/... Nareszcie ktoś opowiedział wyprawę na dach świata bez patosu i gloryfikowania. Alpiniści nie są tu herosami, a przeciętniakami, którym zamarzyła się przygoda życia. Niestety brawura i brak szacunku wobec przyrody ściąga na śmiałków tragedię.
Film oparty na faktach, opowiada o wypadkach, które miały miejsce podczas ekspedycji komercyjnej w 1996 roku.
https://www.youtube.com/watch?v=dOHS-mxn0RQ

Niewątpliwym atutem filmu są przepiękne zdjęcia Himalajów. Co do bohaterów, to śledząc ich losy, nie opuszczała mnie myśl, że to grupa egoistycznych kretynów, a ich wyczyny nie mają nic wspólnego z bohaterstwem. :?
Obraz powinien być pokazywany ku przestrodze.

Ja przed obejrzeniem zamierzałam przeczytać książkowy pierwowzór (Everest. Na pewną śmierć), ale okazało się, że jest też wersja innego uczestnika wyprawy, Jona Krakauera (Wszystko za Everest) i Anatolija Bukriejewa, który ruszył na pomoc (Wspinaczka), więc pewnie jednak najpierw obejrzę film, a potem przeczytam te trzy relacje.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group