To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Winchesterowie kontra reszta świata i zaświata

Deanariell - Sob 07 Lis, 2009 01:33

Agn napisała:
Cytat:
SPN przecież nie oglądają tylko Amerykanie. A przynajmniej mnie nic nie wiadomo, czego przykładem jestem ja, ty, Rielluś i cały ten wątek a także choćby polski fandom. :) Zresztą SPN wyłamywał się jak dotąd z tego całego "amerykańskiego standardu", a teraz się weń ładuje. I to mi przeszkadza.

Ale Amerykanów w sumie guzik obchodzi, kto jeszcze oprócz nich ogląda ten serial... :P Zgadzam się ze stwierdzeniem Ellaine pod tym względem - my im nie robimy statystyk oglądalności... :roll: Myślę, że to może być też wpływ ze strony ludzi ze stacji - np. tych, którzy decydują o tym czy kolejny sezon SPN-u będzie emitowany... Moim zdaniem zaskoczyła ich taka rosnąca popularność i może zaczęli się lekko wtrącać? Na początku, kiedy serial miał ledwie garstkę fanów Kripke mógł mieć większą swobodę, a teraz kto tam wie? Aguś, nic nie poradzisz denerwując się na scenarzystów - Amerykanie to jednak Amerykanie... i już ;) Cieszmy się raczej, że jak do tej pory udało im się nie zepsuć tej ciekawej historii...
:cheerleader2:

Cytat:
I to już wszystko?
Grey's Anatomy Parody Part 1/2 (Supernatural) Toż to słabe jest! Jestem rozczarowana. (...) Wiesz co? Nie wiem, jak w całym serialu, ale w tych fragmentach to oni aktorsko wypadają tak sobie... Przyjrzyj się choćby początkowi drugiego fragmentu.

Gosiu, nie dziwi mnie to, że jesteś rozczarowana - Admete zresztą ostrzegała Cię, iż tak właśnie będzie, więc ja również nie jestem zaskoczona Twoją opinią. Mogłabym się nią lekko zdenerwować, ale po co? W zasadzie nie ma ona znaczenia dla naszego odbioru serialu... A Tobie wolno tak sądzić - póki co podobno mamy w kraju demokrację :P Słaba jest jednak nie gra aktorów - bo oni zagrali dokładnie tak, jak mieli to zagrać, w przerysowany sposób (w końcu paradoksem jest to, że fikcyjne postacie -Dean i Sam W.- zostały uwięzione w świecie, który z kolei jest fikcyjny z ich punktu widzenia, to jak szkatułka w szkatułce ;) ) i moim zdaniem zrobili to genialne :oklaski: Brzuch mnie rozbolał od śmiechu i czułam się jak Joker z Batmana na twarzy :rotfl: Słaba więc nie była gra aktorów - musiałabyś ocenić to na podstawie wszystkich sezonów, a nie kilku ujęć - słabe było Twoje zrozumienie wykorzystanej tutaj konwencji i tego, po co właściwie to zrobiono... GA nie było celem parodii samym w sobie - jak słusznie stwierdziła Admete, wybrano ten serial, bo jest rozpoznawalny i tyle, tu się kończyła jego rola jako nośnika pewnych treści, które dotyczyły gównie wewnętrznej warstwy mitologicznej historii opowiadanej konsekwentnie widzom Supernatural, sorry... (btw tekst o tym po co właściwe są duchy w GA... :rotfl: No i oczywista aluzja do roli Dean'a Morgan'a w obu tych serialach :D Bezcenne!)
Równie dobrze ja mogłabym stwierdzić, że tak naprawdę, to nie wiadomo o czym to GA jest - no bo o czym? Da się tam streścić wątek główny? Istnieje jakiś w ogóle? Czy to takie medyczne Beverly Hills dla dorosłych? :mysle: Nie stwierdzę tak jednak, ponieważ znam GA jedynie z opowiadań i oglądałam tylko fragmenty, w których pojawiał się tam Dean Morgan (alias Papa Winchester ;) ). Dla mnie wymowny jest fakt, że SPN ma chyba podobną ilość wyemitowanych serii co GA, a wystarczy popatrzeć na ilość materiału z dyskusji - o SPN można rozmawiać i analizować motywy bez końca, i za każdym razem pod innym kątem... właśnie dzięki funkcjonującym w tej historii odwołaniom do przeróżnych mitologii czy Biblii, poza tym istnieje tutaj kapitalne psychologiczne podłoże w stale zmieniających się z sezonu na sezon relacjach pomiędzy braćmi oraz wiele, wiele innych rzeczy - dla mnie to temat rzeka... Czy to samo możecie powiedzieć w temacie GA?


Ellaine napisała:
Cytat:
Chociaż...zastanawiam się trochę, czy takie wykładanie kawy na ławę było potrzebne, bo inteligentny widz sam sobie to już wyłapał.

To prawda, ale pamiętajmy kto jest właściwym odbiorcą serialu - założę się, że część amerykańskich widzów potrzebowała tej "kawy" na pobudzenie szarych komórek :-P Mnie to jak zwykle średnio przeszkadza - prawdę mówiąc czekałam na to (wraz z Admete :) ) już tak chyba mniej więcej gdzieś od trzeciego sezonu... :D Jest taki odcinek, kiedy Dean i Sam dostają informację, że w jakiejś parafii objawia się ludziom anioł i skłania ich do wymierzania sprawiedliwości osobom złym - krzywdzącym innych - na własną rękę (taka mini krucjata) - później okazuje się, że to nie anioł, ale duch zabitego księdza z tej parafii... Sammy był tak bardzo wtedy rozczarowany... :-| W każdym razie jest tam scena, gdy bracia rozmawiają w kościele z takim starszym księdzem i w tle widać witraż przedstawiający archanioła Michała z mieczem - wojownik Boga... Pamiętam, że zwróciłyśmy na to wtedy uwagę, choć oczywiście nikt się nie spodziewał w tamtym momencie, jak znaczący to będzie motyw... ;)

Bo słuchajcie i zważcie u siebie, że według bożego rozkazu, kto nie poznał SPN-u od jego początków, ten ni w ząb nie zrozumie przekazu... :roll:


Praedziu nie martw się :pociesz: - muzyka, którą słyszałaś we wspomnianych fragmentach, była użyta celowo i zgodnie z przyjętą konwencją tego odcinka - zapewniam Cię, że żaden z aktorów występujących w SPN nie ucierpiał podczas jego kręcenia... ;) :lol: Za to "Sampala" Cię powali - kapitalne to było! Uwielbiam jak scenarzyści pogrywają sobie z widzami w SPN! "Jako w niebie, tak i na ziemi..." Amen. :thud:

Admete - Sob 07 Lis, 2009 07:07

Cytat:
Jest taki odcinek, kiedy Dean i Sam dostają informację, że w jakiejś parafii objawia się ludziom anioł i skłania ich do wymierzania sprawiedliwości osobom złym - krzywdzącym innych - na własną rękę (taka mini krucjata) - później okazuje się, że to nie anioł, ale duch zabitego księdza z tej parafii... Sammy był tak bardzo wtedy rozczarowany... W każdym razie jest tam scena, gdy bracia rozmawiają w kościele z takim starszym księdzem i w tle widać witraż przedstawiający archanioła Michała z mieczem - wojownik Boga... Pamiętam, że zwróciłyśmy na to wtedy uwagę, choć oczywiście nikt się nie spodziewał w tamtym momencie, jak znaczący to będzie motyw...


Autentycznie dyskutowałysmy wtedy, że coś jest na rzeczy. Twierdziłyśmy też, że jeśli są demony, to muszą byc tez agenci góry czyli aniołowie ;) Boga ewentualnie może nie być, ale jego wysłannicy i owszem. Poza tym w tamtej serii wychodziło, że Dean w zasadzie nie wierzy w istnienie wyższej, nadrzędnej siły, a Sam codziennie sie modli, bo obawia sie swojego przeznaczenia.

Cytat:
Bo słuchajcie i zważcie u siebie, że według bożego rozkazu, kto nie poznał SPN-u od jego początków, ten ni w ząb nie zrozumie przekazu...


Riella znowu Ci się na rymowanki zebrało ;)

aneby - Sob 07 Lis, 2009 07:13

Deanariell napisał/a:
Bo słuchajcie i zważcie u siebie, że według bożego rozkazu ...

No no, Riella Mickiewiczem jedzie :mrgreen:

Nie miałam jeszcze czasu obejrzeć całości, ale we fragmencie z CSI Sam wypada lepiej.
Ten ruch głową ..... miodzio :rotfl:

Harry_the_Cat - Sob 07 Lis, 2009 10:24

"Jackpot!"

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Anonymous - Sob 07 Lis, 2009 11:49

Początek odcinka przyprawił mnie o ból brzucha ze śmiechu... a później było już tylko lepiej. to była bomba. Parodia Chirurgów(bo CSI nie oglądam, może kilka razy ledwie widziałam) boska!! to było cudne, te wszystkie aluzje, zachowanie Sama i Dean`a, plakać ze smiechu mi się po prostu chcialo...!! A później zrobilo się poważniej, dużo poważniej.... i też oglądało się znakomicie. To fenomenalne jest, że mimo tego iż jest to ktoraś seria to i tak utrzymany jest poziom
Admete - Sob 07 Lis, 2009 15:01

Najlepsze w tym wszystkim jest to, ze Dean jest fanem supernaturalnego odpowiednika GA ;)
Gunia - Sob 07 Lis, 2009 16:24

I ja wczoraj zobaczyłam odcinek. :D
Umierałam ze śmiechu od początku: Dean fan GA :lol: , sitcomowe SPN, japoński teleturniej (w tym przypadku głównie gra Jensena :lol: ) i Sampala - miodzio, :mrgreen: CSI też było świetne, zwłaszcza te miny i numery z okularami (po co nosić okulary słoneczne w nocy? - :rotfl: ). No i do tego ta muzyka... :lol: A reklama Sammy'ego mnie zabiła prawie, był chyba jeszcze lepszy niż Joey T. jako AIDS, rzeżączka czy w jakiej roli go tam obsadzili. :lol:
No i puenta odcinka super, bo wyjątkowo częstą obecność Trickstera warto było uzasadnić, a od momentu jak pojawił się Castiel, to już tylko :paddotylu: .

Deanariell - Sob 07 Lis, 2009 17:04

aneby napisał/a:
No no, Riella Mickiewiczem jedzie

"Dziady cz.II" doskonale pasują do klimatu SPN-u, moim skromnym zdaniem ;)
Choćby taki fragment:
"Nie wiem, czy jestem z tego, czy z tamtego świata
Gdzie się przybliżam, zaraz wiatr oddali,
Pędzi w górę, w dół, z ukosa:
Tak pośród pierzchliwej fali
Wieczną przelatując drogę,
Ani wzbić się pod niebiosa,
Ani ziemi dotknąć nie mogę..."

Albo taki - ku przestrodze nieprzyjaciół wątku :P :
"Duszo przeklęta czy błoga,
Opuszczaj święte obrzędy!
Oto roztwarta podłoga,
Kędy wszedłeś, wychodź tędy.
Bo cię przeklnę w imię Boga,
Precz stąd na lasy, na rzeki,
I zgiń, przepadnij na wieki!"

Admete napisał/a:
Najlepsze w tym wszystkim jest to, ze Dean jest fanem supernaturalnego odpowiednika GA

No nie? Generalnie mógłby sobie podyskutować o tym z Gosią (gdyby sam nie był postacią fikcyjną naturalnie), ale uciekła... :P

Anonymous - Sob 07 Lis, 2009 17:24

a czy pisałam, że boskie były te ich miny z początku? Smiejący się Sam i Dean... ciacho!!
Deanariell - Sob 07 Lis, 2009 17:25

No i miałam rację - w pierwotnej wersji "Nieustraszonego" grał David Hasselhoff - jako Michael Knight... Czyli to nie przypadek, że to Dean został kierowcą Sampali :rotfl: Pamiętacie, jak w którejś serii Dean podpisał się na lewych papierach jako David Hasselhoff? A część fanów stwierdziła, że Jensen jest do niego trochę podobny? :lol:

-----> Nieustraszony (Knight Rider, 1982-86), amerykański serial sensacyjny o agencie F.L.A.G. (Foundation for Law And Government - Fundacja na rzecz Prawa i Rządu) Michaelu Knightcie, rozwiązującym zagadki o charakterze kryminalnym, w asyście nowoczesnego i wszechstronnego samochodu jakim jest Knight Industries Two Thousand znany również jako KITT. :-P

I jak tu nie kochać tych wszystkich aluzji w SPN-ie? :roll: :serce:

Admete - Sob 07 Lis, 2009 17:47

Świetnie, że to znalazłaś. Faktycznie te ich piętrowe aluzje są rewelacyjne :) Riella Mickiewicz kochałby Spn ;)
Agn - Sob 07 Lis, 2009 19:42

Jezusicku!!! :rotfl:

Świetny odcinek. Właśnie skończyłam, obsmarkiwując się jak opętana. O, i taka końcówka mnie pasi. Gabriel (swoją szosą zaskoczyło mnie, że Trickster okazał się Gabrielem, choć to niezły pomysł - dlaczego w żadnym z poprzednich odcinków z jego udziałem nie dało się go zabić???) daje chłopakom mentalnie w czerep. I potem to jednozdaniowe podsumowanie, które, nawiasem pisząc, rozłożyło mnie na łopatki. "I wish it was a tv show". :lol:

Ogólnie ten odcinek był dla mnie idealny. I zabawowy, a przecież SPN zaczynał nie od apokalipsy, tylko od rozrywki, osobnych zleceń i takich tam, ale i dobrze podmieszany z tym, co jest teraz w serialu aktualne - tj. apokalipsa, aniołki i wojna. I głębokiej przemowy na końcu nie było. NARESZCIE! :cheerleader2:

Admete - Sob 07 Lis, 2009 20:22

Cytat:
I głębokiej przemowy na końcu nie było. NARESZCIE!


Obie z Riellą po zakończeniu odcinka stwierdziłyśmy, że KTOŚ na pewno to zauważy ;)

Agn - Sob 07 Lis, 2009 20:40

KTOŚ tj. thinek? ;)
praedzio - Nie 08 Lis, 2009 22:03

No, końcówka mnie wgniotła w fotel, muszę przyznać. Długim i łzawym przemowom mówię stanowcze: Nie!

Sampala.... :rotfl: :rotfl: :rotfl: Sama już nie wiem, czemu smarkam - z kataru czy ze śmiechu...

I w ogóle chylę czoło przed scenarzystami i Kripke. Genialnie to obmyślili! Mimo, że wszystko we mnie aż krzyczy ze sprzeciwu wobec tak toczących się losów chłopaków, to w głębi duszy czuję, że tak się to skończy.

:(

soph - Nie 08 Lis, 2009 22:31

A ja nie tracę nadziei, że te paralelne historie dwóch par braci pokażą, dlaczego Bóg kazał aniołom oddać pokłon człowiekowi :) .
Aragonte - Nie 08 Lis, 2009 22:45

Zaostrzyłyście moją ciekawość, ale dalej ponieważ nadal mam duuużo do nadrabiania, to posiedzę sobie w kącie i podczytam Wasze wrażenia :wink:
Nadrobię zaległości podczas hiatusa :)

Deanariell - Nie 08 Lis, 2009 23:12

praedzio napisał/a:
chylę czoło przed scenarzystami i Kripke. Genialnie to obmyślili! Mimo, że wszystko we mnie aż krzyczy ze sprzeciwu wobec tak toczących się losów chłopaków, to w głębi duszy czuję, że tak się to skończy

Ja mam jednak taką cichą nadzieję, że Winchesterowie wygrają nawet z przeznaczeniem i jak zwykle w ostatecznej rozgrywce załatwią sprawy po swojemu... :trzyma_kciuki: ;)

ellaine - Pon 09 Lis, 2009 00:28

soph napisał/a:
A ja nie tracę nadziei, że te paralelne historie dwóch par braci pokażą, dlaczego Bóg kazał aniołom oddać pokłon człowiekowi :) .


Też mi się tak wydaje - ludzkość górą! :mrgreen:

Kwestia przeznaczenia i wpychanie chłopaków na siłę w przypisane im role są już tak natrętne, że po prostu nie byłoby żadnego zaskoczenia, gdyby się faktycznie tak stało, dlatego nie wierzę już za bardzo, że to dojdzie do skutku (chociaż przyznam że bardzo chciałabym zobaczyć, co takiego musiałby zrobić Lucyfer, żeby skłonić Sama do powiedzenia 'tak' ). Chociaż to i tak nie wyklucza, że może skończyć się źle (z kolei sama nie wiem, czy tak naprawdę chciałabym, żeby skończyło sie dobrze...).


Cytat:
To prawda, ale pamiętajmy kto jest właściwym odbiorcą serialu - założę się, że część amerykańskich widzów potrzebowała tej "kawy" na pobudzenie szarych komórek :-P Mnie to jak zwykle średnio przeszkadza - prawdę mówiąc czekałam na to (wraz z Admete :) ) już tak chyba mniej więcej gdzieś od trzeciego sezonu... :D


Ha, a niedawno pisałam, że to amerykański serial dla Amerykanów i proszę, sama przeczę własnej argumentacji :-P
Mnie też niekoniecznie, to było ot takie moje głośne myślenie, bo oto łup - ogłoszono rewelację, która tak naprawdę rewelacją nie jest. Chociaż przyznam się bez bicia, że roli Deana w tym całym bałaganie jakoś wcześniej nie przewidziałam w ogóle (pewnie dlatego, że Sam zawsze przysłania mi Deana i gdzies mi się biedak gubi w analizach i interpretacjach :mrgreen: ).

praedzio - Pon 09 Lis, 2009 05:30

ellaine napisał/a:
Kwestia przeznaczenia i wpychanie chłopaków na siłę w przypisane im role są już tak natrętne, że po prostu nie byłoby żadnego zaskoczenia, gdyby się faktycznie tak stało, dlatego nie wierzę już za bardzo, że to dojdzie do skutku (chociaż przyznam że bardzo chciałabym zobaczyć, co takiego musiałby zrobić Lucyfer, żeby skłonić Sama do powiedzenia 'tak' ). Chociaż to i tak nie wyklucza, że może skończyć się źle (z kolei sama nie wiem, czy tak naprawdę chciałabym, żeby skończyło sie dobrze...).



Przywracasz mi nadzieję... ;)

praedzio - Pon 09 Lis, 2009 08:38

2 ciekawe artykuły:

Pierwszy

Drugi

praedzio - Pon 09 Lis, 2009 13:01

A wiecie, że Jensen się zaręczył? :-D

http://www.aceshowbiz.com/news/view/00028703.html

Agn - Pon 09 Lis, 2009 13:44

Hah, no to dużo szczęścia, Jensen!!! :love_shower:

A mnie zainteresowało o takie maleństwo umieszczone w informacji:
Cytat:
On screen, Jensen Ackles is best known for starring as Eric Brady in TV series "Days of Our Lives".


Co to jest Days of our lives? Muszę poszukać... :mysle:

Admete - Pon 09 Lis, 2009 13:44

Trzeba powiedzieć Rielli ;)

"I have no idea what Eric Kripke and his writers are doing on Supernatural, and that's the way I like it. But given how complex the show's mythology has gotten, I'm not taking anything for granted, including a harmless Japanese game show parody. Who knows, maybe Shrimp Chips are a clue too."

Myslę, że wiele osób podziela opinię autora artykułu. A czy Papa W. jest Bogiem? Nie wydaje mi się - już bardziej pasowałby do tego Bobby ;)

Calipso - Pon 09 Lis, 2009 16:12

Aragonte napisał/a:
Zaostrzyłyście moją ciekawość, ale dalej ponieważ nadal mam duuużo do nadrabiania, to posiedzę sobie w kącie i podczytam Wasze wrażenia :wink:
Nadrobię zaległości podczas hiatusa :)

Takoż i ja :wink: Czytam rewelacje dziewczyn i mnie skręca,nie lubię być twarda :-|
Swoją droga dzisiaj przeglądając pewne młodzieżowe pisemko,trafiłam na psychotest....z który tylko potwierdził to,co wiem od dawna,Sam jest mi pisany :rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group