To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Brzydula

Calipso - Śro 09 Gru, 2009 19:41

AineNiRigani napisał/a:
Ulka od razu wpadla Piotrowi w oko - on dostrzegl w niej zaraz na poczatku to, co Marek po wielu miesiacach.

I to skreśla Marka a Piotrowi daje wolną drogę ? Jeśli Marek zrozumiał swój błąd to to nie ma żadnego znaczenia ?
Ulka powinna się zdecydować na jednego z nich,bo na razie zachowuje się jak głupia małolata :bejsbol: Jednemu daje nadzieje,a na drugiego wkurza się gdy widzi go z innymi kobietami :roll:

Anonymous - Śro 09 Gru, 2009 20:19

A kto mowi o skreslaniu?
nicol81 - Śro 09 Gru, 2009 21:07

Zalążki kretynizmu u Piotra można było już dostrzeć na Mazurach...Choć wtedy nie byłam pewna, czy to celowy zabieg scenarzystów.

A Marek może nie jest święty- choć niedługo może nim zostać po tym czyśccu od Febuli :mrgreen: - ale nie przypominam sobie sytuacji świadczącej o zadufaniu...

Ulka mówiąca Wiolce, by nie brnęła w związek bez miłości, bo będzie żałować... :frustracja:

A jutrzejszy odcinek dedykuję fankom Piotra :wink: - zwłaszcza uważającym, że Polo nie stosuje zagrywek :roll:

Anonymous - Śro 09 Gru, 2009 21:54

Jutrzejszy odcinek przeleci sobie beze mnie - ja bede popijac kawe z Alicja ;)
Jak dla mnie poczatki Brzyduli swietnie pokazywaly zadufanie Marka, tyle ze on po prostu jest duzo sympatyczniejszy niz Piotr, duzo cieplejszy i taki, ze rzeczywiscie traci sie dla niego glowe, wiec wybacza mu sie duzo wiecej i czesciej.

nicol81 - Czw 10 Gru, 2009 19:28

:mysle: A może rzuciłabyś przykładami scen, wskazujących na jego zadufanie?
Czy łatwo się wybacza? Nie pamiętasz, jak przed wakacjami wieszałyśmy na nim żyrafy? :wink: Musiał się chłopak postarać na to tracenie głowy...

Calipso - Czw 10 Gru, 2009 20:20

AineNiRigani napisał/a:
A kto mowi o skreslaniu?

Wprost - nikt,ale na razie wyraźnie widać że Piotr jest cacy i zasługuje na Ulę,a Marek be i niech spada na szczaw.

nicol81 - Czw 10 Gru, 2009 21:08

:bejsbol: O Babciu, tego gościa należałoby w w klozecie spuścić... :uzi: :uzi: :uzi: Jeszcze sam się Marka czepia, że nie wyjechał- a kto miał na staż jechać? I przysiada się do niego a później, że Marek nie chce się odczepić... :roll: Cieszę się, że Marek był kwiatem lotosu...

Ulka se w brodę pluje :roll: Jak mi przykro... :wink: "Nie można mieć wszystkiego" :mrgreen:

Marek cudowny :serduszkate:

Anonymous - Czw 10 Gru, 2009 22:57

Calipso napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
A kto mowi o skreslaniu?

Wprost - nikt,ale na razie wyraźnie widać że Piotr jest cacy i zasługuje na Ulę,a Marek be i niech spada na szczaw.


Nikt w zasadziew czegos takiego nie powiedzial. Chodzilon bardziej o konsekwencje - dla mnie aspekt psychologiczny jest szalenie wazny i jak Marek jest od poczatku swietnie prowadzony, tak Ulka od poczatku jest zrobiona totalnie na opak (moim zdaniem scenarzysci sa plci meskiej i dlatego wychodza im takie brednie). Na Piotra nie maja pomyslu i dlatego raz robia go niczym posag marmurowy w ramach kontrastu do dawnego Marka, a teraz z kolei na sile zrzucaja go z piedestalu - rowniez dla kontrastu z Markiem. Tym razem "nowym".

trifle - Pią 11 Gru, 2009 13:22

A ja - po tych ostatnich odcinkach - stwierdzam, że często jestem taka jak Ula - raz tak, raz siak, mówię, że czegoś nie chcę, choć chcę i wkurza mnie, że inni biorą to pierwsze stwierdzenie od razu za prawdę, zmieniam zdanie, nie umiem się zdecydować na nic itp itd. Choć nie zaleca się do mnie żaden Marek ani Piotr :roll: Bez sensu :roll:
zuza - Pią 11 Gru, 2009 20:53

Trifle - zachowujesz sie jak "typowa kobieta" a przynajmniej taka, jaka mezczyzni postrzegaja jako typowa. Moze to element sexapilu i nalezy sie tym cieszyc? ;)
nicol81 - Pią 11 Gru, 2009 21:13

Chyba faceci też potrafią zauważyć, kiedy postać jest napisana niekonsekwentnoe, niezależnie od płci...A postać Ulki skopali na maksa :bejsbol: Natomiast Piotr to dla mnie ktoś, kto pod pozorami szczerości i zyczliwości ukrywa niezłego psychola :obrzydzenie: :?
Trzykrotka - Pią 11 Gru, 2009 22:28

Mnie się w Piotrze od razu coś nie widziało... pewnie to też kwestia czysto subiektywna, bo wyjątkowo nie podoba mi się grający go aktor. Ale obiektywne powody do powątpiewania w niego mam także. Nie podoba mi się (zawiniona przez scenarzystów) dwuznaczność tej postaci. Podobno jest ceniony. Na ten staż do Stanów prawie Obama wysyła mu zaproszenie. Na weekend nie pojechali, bo on musiał do szpitala. Tymczasem w godzinie lunchu, kiedy szpitale pracują pełną para, on wisi w Febo Dobrzański. Jako osoba nie znosząca przeszkadzania mi w firmie wiem, ze takie odwiedziny i wyciąganie mnie na zasadzie "niech teraz inni popracują" byłoby dla mnie super nieprofesjonalne i lekceważące. W stosunku do Marka zachowuje się chamsko, pytając go, co on robi w jego własnej firmie! Poza tym pcha się do Ulki z czułościami ewidentnie kiedy Marek może to zobaczyć. Sytuacja z 229 odcinka jest infantylna. Ulka z Markiem omawiają sprawy zagrożonej kolekcji stojąc na korytarzu. On włazi między nich, nieproszony i nie zachęcany całuje Ulkę i odciąga ją stamtąd za , z hasłem mam ci coś do powiedzenia :bejsbol: . Na mnie to działa jak czerwona płachta na byka.

Śliczny Violizm'
U mnie co na twarzy, to na języku

oraz

wiem, co tu się święci i nie jest to jajko wielkanocne

Calipso - Pią 11 Gru, 2009 22:44

Trzykrotko,napisałaś wszystko co chciałam powiedzieć,a nie potrafiłam się wysłowić.
trifle - Pią 11 Gru, 2009 22:52

zuza napisał/a:
Trifle - zachowujesz sie jak "typowa kobieta" a przynajmniej taka, jaka mezczyzni postrzegaja jako typowa. Moze to element sexapilu i nalezy sie tym cieszyc?


:shock: Seksapilu? :shock: Oj, nie sądzę. Moje niezdecydowanie i nie odnosi się do mężczyzn, bo z nimi nie mam problemów żadnych, tylko tak generalnie do życia :roll:

A z Piotrem to faktycznie - to z 229 było beznadziejne. I żenująca mi się wydaje ta jego "postawa triumfującego samca" :roll: Wcześniej też się to pojawiało, ale myślałam, że każdy facet tak miewa i trzeba wybaczyć :roll:
I wkurza mnie jego sposób mówienia, jakiś taki przeciągający wyrazy :mysle:

Anonymous - Pią 11 Gru, 2009 22:52

dlatego wlasnie pisze o totalnej niekonsekwencji w prowadzeniu tej postaci. Czytalam kiedys, ze w telenowelach zazwyczaj pracuje sztab scenarzystow i dziela sie rolami, tak ze jedna osoba prowadzi te sama postac od poczatku do konca - no i jednak takich hockow-klockow jest duzo mniej.
Tutaj totalnie sfuszerowal i Ulke (tak jak pisalam - ona od poczatku do konca jest tworem sztucznym i nierealnym), Piotra, Jaska. Chyba jedynie Marek, Aleks i Paula sa prowadzeni konsekwentnie i jednakowo - chociaz w przypadku Aleksa nie jest to trudne. I chyba dlatego tak mi sie podoba postac Pauli - jednoznaczna i bez sprzecznosci.

trifle - Pią 11 Gru, 2009 22:54

Właśnie! Czy aktorka grająca Paulę nie zrobiła sobie czegoś z ustami? Jakieś ma je takie dziwne...
Anonymous - Pią 11 Gru, 2009 23:01

ona zawsze miala je dziwne - czasem tylko szminka to uwypukla, a czasem maskuje.
nicol81 - Sob 12 Gru, 2009 16:47

Trzykrotka napisał/a:
Podobno jest ceniony. Na ten staż do Stanów prawie Obama wysyła mu zaproszenie.

:roll: Istnieje teoria, że u niego w szpitalu chcą się go wcisnąć Amerykańcom, by się go pozbyć :rotfl: Taka nasza zemsta za Jałtę, stonkę i Romana Polańskiego :wink:

A na serio- to po niecałych dwóch miesiącach znajomości trzeba mieć niezłe ego, by z czymś takim wyskoczyć...
Ulka też durna, że od razu na szczaw go nie posłała- może jednak Marek z Aldoną będzie? :bejsbol:

AineNiRigani napisał/a:
I chyba dlatego tak mi sie podoba postac Pauli - jednoznaczna i bez sprzecznosci.

Fakt, Paula się nie zmienia- ale czy to niby realistyczne? :mysle: Czy jakikolwiek kręgowiec może się niczego nie uczyć mimo różnych sytuacji? To chyba sprzeczne z biologią... :?

nicol81 - Nie 13 Gru, 2009 21:17

A co do owego rzekomego zadufania u Marka- czy to jest paranoja, jeśli oni naprawdę za nami chodzą? :wink: Przecież on naprawdę wywiera wrażenie na kobietach- nawet Paulinka przydreptała, kiedy tylko chciał z nią porozmawiać... :roll: Tylko Febula zimna i odporna.. :bejsbol:
Calipso - Nie 13 Gru, 2009 22:01

nicol81 napisał/a:
może jednak Marek z Aldoną będzie?

Kim jest Aldona ? :rumieniec:

nicol81 - Nie 13 Gru, 2009 22:07

Siostrą Adama. Pomogła Markowi rozpracować intrygę Aleksa.
Calipso - Nie 13 Gru, 2009 22:13

Nie znaju.Jeszcze do niej nie doszłam.
Anonymous - Nie 13 Gru, 2009 23:05

nicol81 napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
I chyba dlatego tak mi sie podoba postac Pauli - jednoznaczna i bez sprzecznosci.

Fakt, Paula się nie zmienia- ale czy to niby realistyczne? :mysle: Czy jakikolwiek kręgowiec może się niczego nie uczyć mimo różnych sytuacji? To chyba sprzeczne z biologią... :?


Wiesz, czlowiek to najglupszy z kregowcow. Nasz potencjal zostal juz w pelni wyczerpany i odkad zeszlismy z drzewa, ewolucyjnie, niczego wielkiego juz nie dokonalismy.
Poza tym niby dlaczego Paula mialby sie czegokolwiek uczyc? Przeciez w jej przekonaniu niczemu nie zawinila - Marek ja rzucil dla Uli i tyle.


nicol81 napisał/a:
A co do owego rzekomego zadufania u Marka...Przecież on naprawdę wywiera wrażenie na kobietach


A w zasadzie jedno ma zaprzeczac dugiemu? Niby dlaczego?

trifle - Nie 13 Gru, 2009 23:45

nicol81 napisał/a:
A co do owego rzekomego zadufania u Marka- czy to jest paranoja, jeśli oni naprawdę za nami chodzą? :wink: Przecież on naprawdę wywiera wrażenie na kobietach- nawet Paulinka przydreptała, kiedy tylko chciał z nią porozmawiać... :roll: Tylko Febula zimna i odporna.. :bejsbol:


Ja chyba nie rozumiem tego posta :mysle:
I kto to jest Febula?

zuza - Pon 14 Gru, 2009 09:53

Calipso napisał/a:
nicol81 napisał/a:
może jednak Marek z Aldoną będzie?

Kim jest Aldona ? :rumieniec:

Taka duza blondyna model podmiejski? :rotfl: Juz widze Marka lecacego na nia :rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group