To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce

Eeva - Czw 22 Sie, 2013 08:27

Bo, z tego co zrozumiałam, jej ojciec był strażnikiem, i ona musiała przejąć biznes po nim :D
Anaru - Czw 22 Sie, 2013 09:02

Eeva jak fajnie czytać o kolejnej cudownej lekturze :banan:
Agn - Czw 22 Sie, 2013 09:58

Cytat:
Bo, z tego co zrozumiałam, jej ojciec był strażnikiem, i ona musiała przejąć biznes po nim :D

To bardzo logiczne, że dziecię dziedziczy po ojcu fuchę, niemniej w ogólnym kontekście - po co chronić niebezpiecznego wampira? Frapuje mnie to i do upadłego doszukuję się tu resztek logiki. Wiem, czynię poważny błąd. :lol:

Eeva - Czw 22 Sie, 2013 10:03

Hmm, wiesz co, w książce nie było do końca wyjaśnione. Było tylko powiedziane, że on jest hiper niebezpieczny i morderczy i w ogóle jak wypuści się go z polany to spali świat i zatańczy na popiołach (no mniej więcej;-) ). Na szczęście ma "mesmerizing eyes" i łagodny głos oraz wydaje z siebie uwodzące pomruki, dzięki czemu główna bohaterka nie do końca wierzy w to niebezpieczeństwo. Podejrzewam, że reszta historii opowiedziana jest w dalszych częściach, które już są płatne i nie zamierzam wydawać na nie moich dolarów ;-)
Tamara - Czw 22 Sie, 2013 15:16

Omamo , jakie cudo :rotfl: Eeva , przeciez to bochaterka na pewno pierze i prasuje mu codzień ubranka , żeby wyglądał odpowiednio cudnie , a te uwodzące pomruki mnie normlanie zabiły :serce: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
On łagodnie wygląda bo wącha kwiatki , ogląda motylki i obcuje z naturą cały czas :mrgreen:
A swoją droga nie wyobrażam sobie wampióra żyjacego na łące w pełnym słońcu , a co on przepraszam je , zające łapie i wysysa :mrgreen: ?

Eeva - Czw 22 Sie, 2013 15:22

Oj ile wy macie pytań i wątpliwości. Nie wiemy co je, nie zostało to sprecyzowane. Możliwym jest łapanie zajęcy i innej fauny leśnej. Nie wykluczam też pożywania się na przypadkowo zbłąkanych turystach.
Tamara napisał/a:
Omamo , jakie cudo

Jesli to uważasz za cudo to poczekaj az opisze wam inne cuda jakie ostatnio czytałam :D

BeeMeR - Czw 22 Sie, 2013 18:12

Eeva napisał/a:
Jesli to uważasz za cudo to poczekaj az opisze wam inne cuda jakie ostatnio czytałam :D
Czekam :lol:
Anaru - Czw 22 Sie, 2013 19:22

Czekam z niecierpliwością. :mrgreen:
milenaj - Czw 22 Sie, 2013 19:45

Ja też. :mrgreen:
Eeva - Czw 22 Sie, 2013 21:10

spokojnie dziewczyny, nie wszystko na raz :)
Admete - Czw 22 Sie, 2013 21:25

Powiem szczerze, że nie widzę żadnego powody dla którego można coś takiego czytać ;)
Agn - Pią 23 Sie, 2013 01:29

Eevo, ja też czekam na te rewelacje! NIECIERPLIWIE! :twisted:

Admete napisał/a:
nie widzę żadnego powody dla którego można coś takiego czytać ;)

Nie wierzę, że to robię, ale zacytuję Masłowską: "W waszym życiu też chyba nie zawsze jest miejsce i czas, żeby czytać Sartre’a w oryginale od tyłu do góry nogami?" :lol:

Eeva - Pią 23 Sie, 2013 09:34

Agn napisał/a:
"W waszym życiu też chyba nie zawsze jest miejsce i czas, żeby czytać Sartre’a w oryginale od tyłu do góry nogami?"

O tak tak, dobrze powiedziane.
Nie zapominajmy o tym, że to takie moje małe hobby, o czym już kiedyś wspominałam :D
Agn napisał/a:
Eevo, ja też czekam na te rewelacje! NIECIERPLIWIE

to jak tak niecierpliwie to zabieram się za pisanie :D

Admete - Pią 23 Sie, 2013 09:39

Agn napisał/a:
Eevo, ja też czekam na te rewelacje! NIECIERPLIWIE! :twisted:

Admete napisał/a:
nie widzę żadnego powody dla którego można coś takiego czytać ;)

Nie wierzę, że to robię, ale zacytuję Masłowską: "W waszym życiu też chyba nie zawsze jest miejsce i czas, żeby czytać Sartre’a w oryginale od tyłu do góry nogami?" :lol:


Oczywiście, ale ja mam granicę, której nie przekroczę, bo nie dam rady. Takiej książki nie dałabym rady przeczytać, bo to byłaby tortura. Poziom irytacji by mi nie pozwolił. Dla mnie to strata czasu. Po prostu zadziwia mnie, że ktoś daje radę coś takiego czytać - nie złości go to i nie rzuca w kąt po 5 minutach. Musi być jakaś przyjemność z tego czerpana? O to chciałam zapytać. Dla odmóżdżenia czytuje kryminały, ale muszą być przyzwoicie napisane, a poza tym literatury fikcyjnej prawie nie czytam. Na obecnym etapie życia tylko literatura faktu, popularnonaukowa.
Masłowskiej też nie daje rady czytać. Cos mi się porobiło i jakakolwiek fikcja mnie mierzi. Pewnie to starość ;)

Eeva - Pią 23 Sie, 2013 09:45

Admete napisał/a:
Po prostu zadziwia mnie, że ktoś daje radę coś takiego czytać - nie złości go to i nie rzuca w kąt po 5 minutach. Musi być jakaś przyjemność z tego czerpana? O to chciałam zapytać.

No to w sumie mogę Ci jedynie odpowiedzieć, że czerpię masochistyczną przyjemność z taplania się w takich książkach, przewalania się po stronach takiej intelektualnej pustyni i jednego wielkiego żenua:D Lubię to potem przemyśleć i opisać wydobywając każdy milimetr sześcienny głupoty i beznadziei. Jedni zbierają znaczki, inni wyszywają, a ja biczuję się złą literaturą i leżę krzyżem przed ołtarzem głupoty :D
Mam nadzieję, ze to trochę Ci wyjaśniło ;-)

Admete - Pią 23 Sie, 2013 10:07

Eeva napisał/a:
Mam nadzieję, ze to trochę Ci wyjaśniło


Odrobinę ;) Z mojego punktu widzenia masz niesamowita odporność na głupotę ;)

Anaru - Pią 23 Sie, 2013 10:12

Eeva napisał/a:
No to w sumie mogę Ci jedynie odpowiedzieć, że czerpię masochistyczną przyjemność z taplania się w takich książkach, przewalania się po stronach takiej intelektualnej pustyni i jednego wielkiego żenua :D Lubię to potem przemyśleć i opisać wydobywając każdy milimetr sześcienny głupoty i beznadziei. Jedni zbierają znaczki, inni wyszywają, a ja biczuję się złą literaturą i leżę krzyżem przed ołtarzem głupoty :D

Ja z dokładnie tego samego powodu oglądam filmy klasy ZZ, a nawet takie, których nawet pod Z sie nie da zaklasyfikować. :rotfl: Tyle, że brak mi trochę czasu na opisywanie, delektowanie się i dzielenie z innymi tym, co przed chwilą obejrzałam. A byłoby co opisywać. :lol: Agn świadkiem, że jedną z moich ukochanych stacji jest Puls ze swoim repertuarem dla najbardziej wytrzymałych zawodników. :lol: I nie umiem tego wytłumaczyć, po prostu sprawia mi to frajdę. :cheerleader2:
Tak jak czytanie streszczeń Eevy z odpowiednimi komentarzami. :mrgreen:

Eeva - Pią 23 Sie, 2013 10:13

Hahaha, stykając się z nią 5 dni w tygodniu trzeba mieć taką odporność :D
Dobrze że chociaż odrobinę bo już inaczej wyjaśnić tego nie umiem :-)

Eeva - Pią 23 Sie, 2013 10:14

Anaru napisał/a:
jedną z moich ukochanych stacji jest Puls ze swoim repertuarem dla najbardziej wytrzymałych zawodników.

Uwielbiam!

Admete - Pią 23 Sie, 2013 10:17

A widzicie to ja mam jednak inaczej. Życie jest zbyt krótkie, by zawracać sobie głowę rzeczami głupimi z własnej woli. Wystarczy, że trzeba zmagać się z głupstwem codziennie z przymusu. Rozrywka musi już być na poziomie, bo inaczej to strata cennego wolnego czasu.
Anaru - Pią 23 Sie, 2013 10:17

Eeva napisał/a:
Uwielbiam!

No wreszcie bratnia dusza pod tym względem! :love_shower:
(chociaż Agn też jest twarda zawodniczka i dzielnie znosiła różne pterodaktyle na Araracie czy opowieści o rekinach dwugłowych lub pływających w piachu czy jaskiniach :rotfl: )

Anaru - Pią 23 Sie, 2013 10:22

Admete napisał/a:
Rozrywka musi już być na poziomie, bo inaczej to strata cennego wolnego czasu.

Nie musi, rozrywka ma sprawiać przyjemność czytaczowi czy oglądaczowi i jak ktoś woli od literatury faktu czy innej mądrzejszej poczytać literaturę młodzieżowo wampiryczna to li i jedynie jego sprawa i jego przyjemność. ;) To samo się tyczy oglądania tego czy owego - pamiętasz jak Mag13 nie mogła pojąc co my widzimy w np. w Spn? Dla niej to były niepojęte głupoty. I też nie było jak przekonać, że ma się z tego frajdę.

I tak, życie jest zbyt krótkie, żeby się nie cieszyć tym, co cieszy. :cheerleader2:

Eeva - Pią 23 Sie, 2013 10:30

No to moje drogie koleżanki, zacieram rączki i zabieram się do opisywania mojej ostatniej perełki - Awakened - Brenda K. Davies.

Po raz kolejny cieszę się, że książka była za free.
Książka to jeden wielki banał. Mamy piękną studentkę Serę, którą chce/pożąda (jak zwał tak zwał) każdy chłopak (już trochę zalatuje Zmierzchem). Laska skrywa w sobie tajemną tajemnicę, o której nikt nie wie. wiemy tylko, ze tajemnica jest straszna i mroczna i sprawia że panna stroni od kontaktów z chłopcami. Nagle pojawia się Liam, który w teorii powinien być super męski i zapierający dech w piersiach, ale okazuje się być zaborczym szajbusem. Postacie drugoplanowe wcale nie są lepsze.
Historia zaczyna się jednym wielkim ziewem - dziewczyna spotyka chłopaka, chłopak spotyka dziewczynę, dziewczyna zakochuje się w chłopaku, chłopak zakochuje się w dziewczynie, potem następuje zwrot akcji - "hej, jestem wampirem", "och to świetnie, pójde się zdrzemnąć. BTW wyglądasz trochę blado chcesz się ze mnie napić?". The end. Fin. Koniec.
No dobra może nie aż tak koniec, bo pojawia się była dziewczyna Liama która ma z pierdylion lat i chce zabić Serę, exchłopak Sery, który okazuje się być trochę nieteges w głowie (podczas balu maturalnego - banał alert! - chciał zgwałcić Sere, ale ona się nie dała, koleś poszedł do więzienia, a teraz chce dokończyć to czego nie zrobił a za co siedział), do tego dorzucamy tylko sex scen, poruszających do głębi rozmów w świetle kominka i teraz już naprawdę koniec.

Admete - Pią 23 Sie, 2013 10:38

Anaru napisał/a:
Nie musi, rozrywka ma sprawiać przyjemność czytaczowi czy oglądaczowi i jak ktoś woli od literatury faktu czy innej mądrzejszej poczytać literaturę młodzieżowo wampiryczna to li i jedynie jego sprawa i jego przyjemność.


Na pewno zależy to od upodobań :)

Eeva - Pią 23 Sie, 2013 10:40

Anaru napisał/a:
czy opowieści o rekinach dwugłowych lub pływających w piachu

rekiny pływające w piachu to mój ponadczasowy faworyt!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group