To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

Aragonte - Śro 18 Gru, 2024 15:22

Przyjaciel głównej bohaterki pewnie wróci na koniec do królestwa Corei :wink: bo został sprowadzony jako dziecko przez Zuola nr 1.
Zakładam, że będzie jakaś próba podmianki pani premier królestwa :mysle:

Gotowania ramenu nie kojarzę, chociaż raz już coś tam gotował i nawet ładne były te sceny :wink:
A, LMH wypada w tej dramie dobrze - nie musi się wiele nagrać, bo to dość prosta IMHO rola, ale resztę dowygląda :wink:

BeeMeR - Czw 19 Gru, 2024 08:18

Głupotka dramowa na dzień dobry - WRTW - romantyczne noszenie panny w dramie kontra bts :lol:
https://youtu.be/Icc4aQZp3zg?si=UYjhCaIqVPSYA8FR

W dramie miałam już dużo oczekiwanych cudów na kiju, spadanie z klifu także, takie jak w Wilku niedawno, tj panna spada a pan skacze za nią, dolatuje, chwyta i oboje bezpiecznie i elegancko lądują na ziemi w swych ramionach :mrgreen:
No ale jak w dramie jest magia to to wszysko jest możliwe, prawdaż :wink:

BeeMeR - Czw 19 Gru, 2024 20:15

Skończyłam przewijać WRTW - ogólnie dość słaba drama, niestety i dobrze, że ją co najmniej w połowie poprzewijałam. Raz, że wizualnie nie ten teges, dwa, że fabularnie podobnież, trzy, że oboje główni są fajni, ale jakby osobno (albo w innych dramach :P ), nie mają chemii razem, ba, nie mają nawet ładnych pocałunków - moja osobista mała specjalistka od dram tez orzekła, że lubi takich jak ktoś nieskończenie powoli zbliża twarz do twarzy drugiej osoby, a tu jeszcze ze trzy retrospekcje dorzucono w trakcie :zalamka:
Drama jakby kończy się dla mnie na trzecim odcinku od końca, gdy para się pobiera i można sobie dośpiewać że wspaniale rządzili światem, ale potem jest jeszcze wojna i beznadziejne zbielenie włosów głównego (cytat z Anusi: ohydnie wygląda :confused3: )

Trzykrotka - Pią 20 Gru, 2024 12:25

Ja sobie obejrzałam 2 odcinki Brocade Odysey. Może dlatego, że jestem chora i w głowie mi huczy, ale nie mogłam połapać wątków i tego, który pan jest kim... Panie też mi się myliły, prócz głównej bohaterki. Ta aktorka jest urocza :serduszkate: Ale jakoś to rozwikłam, bo drama ma potencjał.
RaczejRozwazna - Pią 20 Gru, 2024 17:40

Ma potencjał, aktorski jest bardzo dobrze, ładna scenograficznie (krajobrazowo) ale twórców scenariusza zdzielilabym po głowie. Ta opowieść jest po prostu nudna, znakomity potencjał pary głównej niewykorzystany do końca. Wróciłam do oglądania i naprawdę zaczyna mi się podobać koło 30 odcinka. Twist z księciem jest ciekawy, ten aktor jest dobry. Poza tym w całej dramie ona góruje nad wszystkimi, a tu trafił swój na swego.
Admete - Pią 20 Gru, 2024 18:08

Oglądam dalej The Double, choć z przewijaniem tu i tam. Głównie przewijam złą macochę ;) Podobała mi się konkurencja w grze na instrumencie. Takie moje ogólne wrażenie - chińskie dramy zyskałyby, gdyby je skrócić i pozbawić miliona postaci, w których człowowiek się gubi i które pojawiają się na chwilę.
BeeMeR - Pon 23 Gru, 2024 08:54

Telefon odc 7-8

Drama wyraźnie skręciła w stronę romansu, melo i nade wszystko guilty pleasure, w którym sporo rzeczy tu i ówdzie nie ma sensu, ale zagrane jest dobrze i ogląda mi się póki co wciąż dobrze :mrgreen:
No ale to wielce dramalandowa drama, nie arcydzieło :-P

Mv z ostatnich odcinków, na końcu kissu
https://youtu.be/EUz0ZYQzySI?si=C0iRz1PX-iTqMa6j

Admete - Pon 23 Gru, 2024 09:17

Ja jestem gdzieś koło 18 odcinka Double i na razie wystarczy. Zniechęca mnie zakończenie, o którym pisałyście. Ogólnie na dłuższą metę chińskie wygładzenie wszystkiego jest męczące. Chodzi mi o to, że wszystko i wszyscy czyści, ładni, nawet służba wygląda jak spod igły, żadnego rozwarstwienia społecznego widocznego na pierwszy rzut oka ;) Zresztą ta służba też nic nie robi tak naprawdę ;) Poza tym przewijałam w Double wszystkie walki, bo strasznie mnie denerwuje to głupie latanie. Zaczęłam za to The Tale of Lady Ok i tam już mamy panów, niewolników, zwykłe życie - nocnik trzeba wynieść, ubranie potargane, bicie można dostać, a pani wcale nie jest miła dla służby. Koreańczycy są lepsi w te klocki. Szkoda, że drama na europejskim Netflixie niedostępna. Na szczęście przypomniałam sobie, że mój stary odtwarzacz dvd marki Samsung czyta napisy w osobnych plikach i oglądam wygodnie. Zacznę też chyba Love your enemy na Viki.
BeeMeR - Pon 23 Gru, 2024 09:36

Cytat:
Koreańczycy są lepsi w te klocki
Zwłaszcza w filmach, bo w dramach też przesładzają, też wszystko potrafi być czyściutkie, wystudiowanie obszarpane albo przeginają w inny sposób - taki, że siła złego na jednego :wink:

Ale to każdy ogląda co mu się podoba :mrgreen:

Admete - Pon 23 Gru, 2024 12:15

Zależy w jakiej dramie ;) Jedni i drudzy natomiast potrafią zepsuć każde zakończenie - mają wymyśloną historię, cuda na kiju w trakcie i nagle nie potrafią dać normalnego, szczęśliwego zakończenia. Nic ich nie ogranicza, ale nie potrafią zrobić tak, żeby widzowie byli zadowoleni.
BeeMeR - Pon 23 Gru, 2024 18:06

No owszem, tak bywa tu i tam, i jeszcze wszędzie indziej- ale jeśli mam być szczera to właśnie w chińskich dramach najczęściej trafiłam na zakonczenie dobre, 100% pozytywne dla głównych, bez dramatoz i durnych rozstań, wyjazdów i nieporozumień pod koniec.
Np. Śnieżyca, Fireworks, You are my Glory, Love 020, New Life Begins, że o Reset nie wspomnę, bo to zupełnie inny rodzaj dramy, acz bardzo zgrabnie i jak na dramę nad wyraz wiarygodnie wplotła wątek miłosny do tych pętli czasowych :oklaski:

Admete - Pon 23 Gru, 2024 19:56

Reset spróbuję. Natomiast reszta nie dla mnie. Fireworks próbowałam, ale mnie nie odpowiada to, jak Chińczycy kręcą dramy. Wydają mi się sztuczne. Ja wiem, że wszystko jest udawane, ale w chińskich jakoś bardziej. O ile chwilami mogę tę sztuczność znieść w kostiumowych bajkach, to we współczesnych już nie. Ja tam wyczuwam jakiś dziwny fałsz. Nie umiem tego wytłumaczyć. Częściowo to chyba wina udźwiękowienia, bo głosu niekoniecznie pasują mi do postaci. Te usta, które się nie ruszają, język, który mnie drażni. W Fireworks milion przeskoków czasowych zaraz na początku i ci odważni chińscy strażacy - odczuwam lekkie zażenowanie, gdy to oglądam. Chiny to jednak nie moja bajka.
BeeMeR - Pon 23 Gru, 2024 20:56

Reset może też się okazać nie Twoją bajką :wink:
Mnie tylko nudziły pod koniec retrospekcyjne rozkminy co się stało 5 lat wcześniej :-P

Mnie się Fajerwerki bardzo podobały - taka bajka o dobrym strażaku :mrgreen: co to nawet -jako nie wiem czy nie pierwszy w dramalandzie - postanawia się nie mścić choć miałby za co tylko żyć po w zgodzie ze samym sobą i ze swoją panią. No i wolę tak, niż to co odstawili z zemstą na koniec Love like Galaxy :confused3:

BeeMeR - Pon 23 Gru, 2024 21:26

Zapomniałabym - trafiłyśmy z Anusią na pierwszą od dawna dramę, która jej się autentycznie podoba. :mrgreen:
Zaczęło się od tego, że yt usłużnie podesłał mi kissu
https://youtu.be/jm1DdhzbY5k?si=pYF8aTZYuM5H_JQS

No to dałam szansę dramie, ale dość szybko stwierdziłam, że jest głupiutka, choć zabawna. Ania natomiast zachwycona - im więcej durnotek tym bardziej się cieszy i fazuje. To rom kom z cofaniem się w czasie by cośtam naprawić i nie zawsze efekt jest taki jak główna planowała :mrgreen:

Admete - Pon 23 Gru, 2024 21:56

A to dobrze, że sobie znalazła coś fajnego do oglądania. Ja po pierwszym odcinku Lady Ok i jak na razie mi się podoba, jestem zainteresowana tym, co dalej.
BeeMeR - Pon 23 Gru, 2024 22:31

Też się cieszę, że wreszcie ją coś bawi - tu widać doskonale kaka to pocieszna durnotka, zwłaszcza w wariackiej młodzieżowej części:
https://youtu.be/Xz_qi8vZ-3Q?si=UjuSIOboZ6W81seh

Ale romans jest ciepły i sympatyczny, zwłaszcza w dorosłej części, a one sie tu trochę przeplatają
https://youtu.be/ePoEAfDx4DE?si=PmsLaBeu8Otj5rYm
https://youtu.be/lllzoEIngKg?si=sjTXvVUat03vYKJI

RaczejRozwazna - Wto 24 Gru, 2024 01:17

Admete a Because of love próbowałaś? Tam tej sztuczności nie ma, choć parę durnotek jest. Ale to trochę melo, może ci się spodobać :)
Admete - Wto 24 Gru, 2024 11:39

A ma szczęśliwe zakończenie?
RaczejRozwazna - Wto 24 Gru, 2024 12:35

Tak.
Admete - Wto 24 Gru, 2024 13:05

To mogę spróbować.
BeeMeR - Śro 25 Gru, 2024 22:41

Skończyłyśmy z Anusią Lovely Runner (spoilery) - trzy odcinki od końca drama strzela sobie w przysłowiową stopę ostatnią, nietrafioną zmianą rzeczywistości, która wymazuje wszystko co się stało między głównymi, niweluje całą ich radosną młodzieńczość, niezłą chemię i szalone ale szczere zachowania i reakcje, no bo czyni z nich dorosłych nieznajomych, i na dokładkę pani udaje jak bardzo nie zna i nie lubi głównego w imię jakiejś chorej idei "beze mnie będzie bezpieczny" :czekam2: a z Drugiego wiecznego smęciarza (gdy główni zostawali parą jako dwudziestolatki to się dość szybko ogarniał, a tu do 35 lat nie bardzo - to mamy obie dramie bardzo za złe. No i smęty dwóch odcinków do przewinięcia, które bardzo starają się zniszczyć to, co drama zbudowała, zanim w ostatnim niby pan sobie przypomina wszystko co go z główną połączyło i jakoś ten finał jest wymęczony ale w miarę przyzwoity.
Generalnie - drama jest za długa i przekombinowana na koniec, ale co się pośmiałyśmy w trakcie to nasze :mrgreen:

Admete - Śro 25 Gru, 2024 23:03

Jako że natura bo znosi próżni, pojawiły się znów dramy z wgranymi napisami. Oglądam Lady Ok i bardzo mi się podoba, ciekawe, co będzie dalej i czy nie zepsują końcówki.
Trzykrotka - Czw 26 Gru, 2024 10:45

Ja sobie po Potwora z Gyeonseongu sięgnęłam, ale chyba dwa odcinki wystarczą. Dobry poziom, wszystko OK, ale zniknęła gdzieś ta nieuchwytna, romantyczna aura pierwszej części. To napięcie, ten strach, ale też ten ogromny urok. Za to od razu jest dużo łubudu i walk w ciemnościach - obejrzałam i jakoś mi się nie chce dalej. Ale cóż - chora jestem i w ogóle nic mi się nie podoba, tylko powtórki Asterixa i Obelixa...
Natomiast koncepcja Lady Oh - może a nuż? :mysle:

Loana - Pią 27 Gru, 2024 17:20

BeeMeR napisał/a:
Mnie się Fajerwerki bardzo podobały - taka bajka o dobrym strażaku :mrgreen: co to nawet -jako nie wiem czy nie pierwszy w dramalandzie - postanawia się nie mścić choć miałby za co tylko żyć po w zgodzie ze samym sobą i ze swoją panią. No i wolę tak, niż to co odstawili z zemstą na koniec Love like Galaxy :confused3:

Szok! To postacie w dramach potrafią tak się zachować? Myślałam, że to się nigdy nie zdarza, bo ogólnie chińskie dramy kojarzą mi się głównie z zemstą :P Zwłaszcza, że ostatnio znowu mi wpadło kilka tych krótkich dram na Youtubie zebranych w jeden dłuższy odcinek, z beznadziejnymi aktorami i napisami - i akurat trafiłam na kilka historii z tym cofaniem się w czasie 30-40 lat - i nawet przewijając ponad połowę to mogłam stwierdzić, że rdzeniem tych historii jest zemsta :P
Miałam ostatnio wolne, no bo święta, ale jakoś nie usiadłam do planowanych dram. Powtórzyłam sobie "Atypical Family" na Netflixie i podobało mi się bardziej niż za pierwszym razem (może dlatego, że już mogłam przewijać nudy, bo wiedziałam, że nie potrzebuję wiedzieć o czym mówią :P ). Nie dokończyłam ciągle tej tajskiej dramy romansu, bo się nie mogę zebrać, ale zaczęłam nową - bo miała fajny tytuł... i dotarłam do 5 odcinka, ale z bólem trochę, bo jednak główna jest momentami zbyt głupia, a nie miała taka być :( No i ciągle kawałkami oglądam "Love between Fairy and Devil" i muszę przyznać, że jakkolwiek mocno teatralna jest ta historia i sposób grania, to jednak ma bardzo przyjemną parę głównych - która ze sobą rozmawia - szok i niedowierzanie, żebym się doczekała komunikującej się ze sobą pary w baśniowej dramie :P jestem już za połową i widzę potencjał do skończenia, a to mi ostatnio w ogóle nie wychodzi :(

Aragonte - Sob 28 Gru, 2024 14:47

Admete napisał/a:
Ja jestem gdzieś koło 18 odcinka Double i na razie wystarczy. Zniechęca mnie zakończenie, o którym pisałyście.

Bo najlepiej odpuścić sobie ostatnie plus minus 20 minut odcinka nr 40 i poprzestać na nocy poślubnej :wink: Ładna była potem jeszcze scena z bohaterką i jej fałszywym/przybranym ojcem, bo były w tym emocje, ale samą końcówkę z otwartym zakończeniem i mordowaniem sympatycznych podwładnych Czerwonego Księcia sobie odpuszczam. Ten suplement dopowiadający, jak naprawdę ich życie potoczyło się dalej, niestety oglądałam bez napisów, bo nie włączały się, ale obrazki były zachęcające.

A ja z głupia frant włączyłam sobie kolejną chińszczyznę, i to taką, po którą raczej nikt tu nie sięgnie, bo romansu tam na razie za grosz, za to rozwinęła się lekka przygodówka, kojarzy mi się to i początkiem Królowej Seondeok i Iljimae.
To "The Handsome Sibilings" na Netflixie, bajka o dwóch braciach bliźniakach (ale identyczni nie są) rozdzielonych tuż po urodzeniu i wychowanych po części w intencji takiej, żeby ich napuścić na siebie i zemścić się za kogoś tam :-P Ale nie jest to mroczny klimat jak w "City Hunter", tylko bardziej śmiechowy, choć czasem creepy (bo wychowawcami jednego z bliźniaków jest banda przestępców, w której jest np. kanibal - na szczęście nie oglądamy go w akcji, to kanibal gawędziarz). Na razie zdecydowanie ciekawszy jest pan wychowany w jaskini zbójców :-P Barwny oszust, roześmiany i pewny siebie, a poza tym - mimo wychowania w takiej intencji, żeby był najgorszym ze zuoli - zwodzi oszustów, a nie biedaków (dlatego Iljimae mi się przypomniało). Drugi brat to książątko wychowane w damskiej szkole wuxia, ciągle odziane w biel, długowłose i nieco sztywne, zaopatrzone też z damską straż przyboczną.

Czekam na konfrontację bliźniaków, może być ciekawa :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group