Seriale - W słońcu i w deszczu. Lato w dramach
Admete - Wto 30 Lip, 2019 14:29
Podobno młodzi Koreańczycy chcą wyglądać jak Seo KangJoon ( Robotinek ):
https://www.kpopmap.com/s...r-mens-visuals/
Trzykrotka - Wto 30 Lip, 2019 14:55
Trochę się nie dziwię... Ona ma co prawda dziwną szczękę, jakby za wąską i lekko wysuniętą, ale nie przeszkadza to w urodzie. A oczy ma przepiękne, nawet jeśli skalpel pomagał naturze. Gapię się na niego akurat w Third Charm
BeeMeR - Wto 30 Lip, 2019 16:58
Odc.28 panna wreszcie spotkała oblubieńca, najpierw jako wróżbitę z okropnym wąsem, którego pytała dwuznacznie (a właściwie jednoznacznie bo to brzmiało jak ponaglenie) kiedyż to brzoskwinia jej miłości zakwitnie - no to zakwitła wieczorną porą a Medyk lizał rany - podejrzewam, że ta na szyi szybciej się zagoi niż zranione ego
Aragonte - Wto 30 Lip, 2019 18:20
Czekaj, to wtedy byl zjazd na kominek?
Alicja - Wto 30 Lip, 2019 18:27
| Admete napisał/a: | Partners for Justice 2 wydaje mi się trochę lepsze niż seria 1. Chyba dlatego, że prokuratorka mniej ważna. Jakoś tak każdy dostaje swoje sceny. Lubię tego nowego prokuratora i nadal głównego patologa. Jest taki obcesowy, konkretny i stoi twardo na ziemi |
Patologa uwielbiam, właśnie za jego konkretyzm i obcesowość Mabyć 3 sezon, co chyba w Korei jest ewenementem
Nawet ne wiem kiedy obejrzałam cały sezon Perfume. Miał być przerywnik zanim będą napisy do Partners for justice odc. 15, a tak jakoś samo mi zeszło do ostatniego odcinka. Główny projektant to cesarz z The last empress, tutaj w roli tego dobrego i miłego
Trzykrotko, jeszcze nie napoczęłam Hotel del Luna. Mam czas, a jak słusznie zauważyłąś, nie lubimy się z duchami. Za to główny aktor mnie tam ciągnie. Zastanowię się.
Doctor John czy Doctor detective?
Admete - Wto 30 Lip, 2019 18:33
| Alicja napisał/a: | | Ma być 3 sezon, co chyba w Korei jest ewenementem |
Musi być, biorąc pod uwagę zakończenie
| Alicja napisał/a: | | Doctor John czy Doctor detective? |
Wybrałam Doktora Johna
BeeMeR - Wto 30 Lip, 2019 18:37
Tak, tam był kominek, a jeszcze wymowniejsza była "scena łóżkowa" tuż potem
Alicja - Wto 30 Lip, 2019 18:39
| BeeMeR napisał/a: | tam był kominek, a jeszcze wymowniejsza była "scena łóżkowa" tuż potem |
eee, nie wiem o co chodzi, zgubiłam się
Doctor John to ten z przystojniejszymi panami?
Trzykrotka - Wto 30 Lip, 2019 18:46
| BeeMeR napisał/a: | Tak, tam był kominek, a jeszcze wymowniejsza była "scena łóżkowa" tuż potem |
Bohaterowie w białych strojach nocnych - i już wiadomo, że przed chwilą "coś" się stało No i para przytulona i w pelnej czułej komitywie.
Alicjo porzucilam Hotel. Oczywiście sprawdź sama, bo mozesz miec inaczej, ale jeśli główny pan jest wabikiem, to powiem ci tyle, że sami widzowie orzekli, że wolą aktora, który gra inkarnację jego bohatera z epoki Goryeo. Gra dość płasko i nie ma żadnej iskry między nim a IU.
Alicja - Wto 30 Lip, 2019 19:02
| Trzykrotka napisał/a: | | ale jeśli główny pan jest wabikiem, |
Ze mna jest o tyle dziwacznie, że żaden z panów nigdy nie jest powodem do oglądania dramy. Albo nie jest głównym powodem. Np pan z Hotel del Luna i Crowned clown grał w My Absolute boyfriend. Piękny ma uśmiech, ale to tyle. Dramę porzuciłam w odc. 9 gdy dryfowała w nieakceptowalnym dla mnie kierunku - nie wyobrażam sobie miłości z robotem choćby był piękny jak samo słońce.
Na drugim biegunie są dramy, w których graja panowie mało atrakcyjni fizycznie, np. w Partners for justice i przywołany wyżej patolog, który jest oschły, złośliwy, trochę stary i ma wysunięta dolną szczękę, a uwielbiam go straszliwie. A raczej jego rolę, nie jego samego. I chyba o to u mnie chodzi.
Czy aktor jest przystojny czy też nie, nie jest dla mnie wytyczną do oglądania .Moim jedynym typem jest naprawdę mój własny mąż Na resztę mogę popatrzeć, ale raczej nie zachwycam się i nie muszę ich oglądać na zasadzie " muszę, bo się uduszę". Są - to są, nie - to nie. Jeśli cudny aktor zagra w gniocie, to nawet nie odpalę pierwszego odcinka.
Czasami za wami nie nadążam właśnie dlatego,że macie ksywki dla niektórych ulubionych aktorów, a ja pamiętam,że gdzieś go tam widziałam, ale jak się nazywa albo jaki był tytuł dramy - za cholerę nie mogę sobie przypomnieć A panie to już w ogóle
Admete, Justice czyli drama noir z udręczonym bohaterem to drama w sam raz na letnią kanikułę, zachęciłaś mnie Watcher przyznam uczciwie nadal zbieram. I obejrzę. Za to nie mogę przebrnąć przez Confession od odc 12
Partners for justice2 oglądałam tylko do odc. 15 bo "niechcący" rozpoczęłam Perfume. Nie znam jeszcze zakończenia Partners
Trzykrotko, w Search WWW zamierzam właśnie obejrzeć jak rozwiązali sprawę romansu gdy kobieta jest znacznie starsza od mężczyzny.
Admete - Wto 30 Lip, 2019 19:17
| Alicja napisał/a: | | Admete, Justice czyli drama noir z udręczonym bohaterem to drama w sam raz na letnią kanikułę, zachęciłaś mnie |
I słusznie - tam często deszcz pada
Aragonte - Wto 30 Lip, 2019 19:35
| Trzykrotka napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
Tak, tam był kominek, a jeszcze wymowniejsza była "scena łóżkowa" tuż potem
Bohaterowie w białych strojach nocnych - i już wiadomo, że przed chwilą "coś" się stało No i para przytulona i w pelnej czułej komitywie. |
A pamiętasz kwiatuszki pokazane w Ming Lan jako substytut? To dopiero był eufemizm, tutaj to wszystko było wyjątkowo przejrzyste i zrozumiałe
Trzykrotka - Wto 30 Lip, 2019 21:01
| Aragonte napisał/a: |
A pamiętasz kwiatuszki pokazane w Ming Lan jako substytut? To dopiero był eufemizm, tutaj to wszystko było wyjątkowo przejrzyste i zrozumiałe |
Tjaaa, owszem ale koleżanka z którą oglądałam dramę., jako koneserka chińszczyzna uświadomiła mi, że piżamy są u nich właśnie czytelnym znakiem konsumpcji. Albo choroby z podtrucia
Alicjo wątek rozwiązano bardzo na skróty, bo po prostu para rozstała się z woli kobiety, potem oboje cierpieli, potem on wyjechał, a potem wrócił, a ona już wtedy wiedziała, że żyć bez niego nie może, padli sobie w objęcia, kurtyna. Nie wiemy, jak i czy w ogóle rozwiązali kwestie sporne, a bylo ich niemało. On chciał ślubu, rodziny, dzieci, ona nie chciała wychodzić za mąż, więc uważała, ze blokuje jego pragnienia i powinna puścić go wolno. Z tego tez powodu nie okazywała zazdrości o inne kobiety, choć ją czuła. On z kolei czuł, że skoro ona nie jest zazdrosna, to nie zależy jej. Albo że się go wstydzi, skoro jego mamie przedstawiła się jako "kolezanka z pracy," a nie dziewczyna syna. Bardzo dobrze i realistycznie wypunktowano słabe strony takiego związku. Mocne tez, oczywiście
BeeMeR - Wto 30 Lip, 2019 21:17
| Trzykrotka napisał/a: | | Bohaterowie w białych strojach nocnych - i już wiadomo, że przed chwilą "coś" się stało No i para przytulona i w pelnej czułej komitywie. | Dodatkowo oboje na łóżku, pod jedną kołdrą - wyraźniej być nie mogło (tj. nie w tej dramie )
Bo jakkolwiek zrzędziłam na pw. na scenę kominkową, że jest "letnia", Aragonte zaś miała wątpliwości czy do czegoś doszło a to też wyznacznik, że coś poszło twórcom nie do końca tak, jak powinno, niemniej ta następna scena gołąbków w łóżku rozwiewa wszelkie wątpliwości.
O chorobach z podtrucia (podtopienia) nic nie wiem, tj. nie odczytywałam tego jako "konsumpcji" co najwyżej wysoką intymność relacji, ew. z rozebraniem/przebraniem jako punktem kulminacyjnym, ale pamiętam jak odkryłam za młodu, że w westernach leczenie hipotermii (przez ogrzewanie własnym ciałem) jest tak właśnie, konsumpcyjnie traktowane
Alicja - Śro 31 Lip, 2019 06:39
| BeeMeR napisał/a: | | odkryłam za młodu, że w westernach leczenie hipotermii (przez ogrzewanie własnym ciałem) jest tak właśnie, konsumpcyjnie traktowane |
Też to pamiętam z westernów
| Trzykrotka napisał/a: | | potem oboje cierpieli, potem on wyjechał, a potem wrócił, a ona już wtedy wiedziała, że żyć bez niego nie może, padli sobie w objęcia, |
Trochę spodziewałam się takiego rozwiązania. I tak obejrzę, przynajmniej wiem, że nikt na końcu nie umiera Zauważam, że lubię obyczajowe dramy.
Perfume zakończyło się pozytywnie, aż za bardzo Pan projektant czekał, pani chyba wróciła z zaświatów czy gdzie tam była, w swojej prawdziwej postaci czyli miała ponad 40 lat, była od niego o kilka lat starsza i grubsza o 30 kilogramów niż on. Ale pocałunku na końcu nie było
Dzisiaj wieczorem dokończę Partners of justice 2, ostatni odcinek i trzeba zacząć coś nowego.
Dokładnie za tydzień zaczynam urlop i wyjeżdżamy. Tydzień bez dram?! chyba zabiorę laptopa
Admete - Śro 31 Lip, 2019 08:22
Możesz zabrać, choć ja wytrzymałam i nawet nie byłoby czasu na oglądanie Ale też pogodę miałam piękną, gdyby lało, to byłaby inna sprawa.
Trzykrotka - Śro 31 Lip, 2019 10:21
Ja z kolei mojego Lotosowego oglądałam wieczorami po całym dniu aktywności w plenerze
Napiszę jeszcze kilka słów o dramie Painter of the Wind, którą w bólach tłumaczyłam.
Otóż - naprawdę warto ją zobaczyć dla wielu elementów. Po pierwsze - postaci w niej występujące są częścią historii. Król szukający pośmiertnej sprawiedliwości dla ojca - księcia Sado, obaj malarze - Dan Won - nauczyciel i Hye Won, jego uczeń/nnica, najwybitniejsi przedstawiciele malarstwa Joseonu, wszyscy oni zapisali się w historii. Żeby ludzi nie jojczyli, że nie interesują się malarstwem, to dramy nie obejrzą, dodano wątek śledztwa po latach w sprawie morderstwa dwóch dawnych malarzy królewskiego departamentu malarstwa - Dohwaseo, wątek poszukiwania ukrytego przez 10 laty oficjalnego dynastycznego portretu księcia Sado i osobistej zemsty na spiskowcach i mordercy. Temu poświęcono głównie drugą część dramy. Ale dla mnie ciekawsze było śledzenie drogi twórczej "malarza wiatru" Hye Wona (to pseudonim artystyczny), tak, jak wyobrazili to sobie twórcy dramy. Hye Won podejrzewany jest o to, że był kobietą, z racji na kobiecy, subtelny charakter malarstwa i stawianie kobiet w środku obrazu i centrum uwagi widza. Mamy więc hipotetyczną Yu Shin, córkę malarza, obdarzoną wielkim talentem malarskim i zmuszoną do życia jako chłopak. Tylko tak mogła spełniać się zawodowo, bo jako kobieta najwyżej kwiatki i motylki w zaciszu własnego pokoju mogłaby malować, no i była bezpieczna. Wielu ludzi bowiem szukało córki zamordowanego malarza, która była świadkiem zbrodni.
Tak więc Shin-ah, już pod imieniem Shin Bok, studiuje w malarskiej szkole przy Dohwaseo, zostaje wyzwolona na czeladnika tej zacnej instytucji stworzonej do malowania sztandarów ze smokami i dokumentowania obrazem wydarzeń z dworu królewskiego i zostaje ulubionym uczniem niepokornego, idącego zawsze pod prąd ulubieńca króla, genialnego malarza Dam Wona. Malarze snują się po targach i ulicach stolicy szukając tematów do nauki, malowania, a potem dla tworzenia obrazów dla króla, który ich oczami przypatruje się życiu swojej stolicy. Potem zostają wybrani do namalowania oficjalnego portretu królewskiego i otrzymują tajną misję odnalezienia portretu księcia Sado. Kilkakrotnie ocierają się o śmierć. Ale też uczą się od siebie, rozmawiają o malarstwie i o życiu i stopniowo rodzi się między nimi więź dążąca do dramowego "nieważne, czy jesteś mężczyzną czy kosmitą..."
Mamy też wątek pięknej kurtyzany, zakochanej z wzajemnością w Hye Wonie (nie dopatruję się w tym elementów gejowskich jednakże) i będącej - jak twierdzą scenarzyści - jego muzą i natchnieniem.
Największą wartością dramy jest dla mnie wątek malarski i, podobnie jak w Dziewczynie z perłą, patrzenie na świat oczami malarza. Widzimy tez - to też wielka wartość - masę autentycznych obrazów obu malarzy. Popatrzcie - te wpleciono sprytnie w w akcję dramy
Przepiękna "Huśtawka," z której zrobiono dyplomową pracę Hye Wona, podczas gdy jego koledzy malowali tysiące identycznych ludzików ilustrując "wydarzenie na królewskim dworze."
Uwielbiałam to oglądać: od szkicu, po wypełnianie kolorem.
Wartością samą w sobie jest też bardzo dobra rola Moonówny, Moon Geum Young, w roli Shin-ah. Druga panna Moon, Moon Chae Won, w roli kurtyzany była przede wszystkim cudownie piękna, a o to chodziło. Parka Shin Yang w roli Dam Wona oglądałam chyba po raz pierwszy w życiu; jako malarz i mentor wypadł świetnie, ale omc romans wypadl sztywno.
Bardzo dobrych ról było więcej - wyróżnię tylko Ryu Sung Ryonga w roli marszanda sztuki, kupca i konesera malarstwa, kryjącego mroczną przeszłość.
Co do minusów, to nie zadowoliła mnie końcówka, a dokładnie słaba kara dla głównych sprawców wszelkich nieszczęść. Tyle zachodu, tylko narażania się i - małe pif paf zamiast wielkiego bum. Poza tym mało uzasadniono jak dla mnie sprawę zainteresowania Hye Wona tematami erotycznymi, nagością, tę jego tendencję do skandalizowania. Tak czy siak - zachęcam.
BeeMeR - Śro 31 Lip, 2019 10:50
Ja oglądałam dramy gdy dzieci szły spać
Odnośnie Malarza wrażeń i chwil ulotnych mam bardzo podobne odczucia - najmniej interesowały mnie wątki kryminalne, najbardziej proces twórczy i przeplatanie się świata realnego z malarskim, inspiracje do dzieł oraz różne interpretacje malarskie tych samych wydarzeń przez dwóch różnych malarzy - konkurs między nimi realizowany bardzo mi się podobał. I to mówię ja - osoba niezbyt wrażliwa na sztukę malarską
Trzykrotka - Śro 31 Lip, 2019 13:46
Jestem przy 6 odcinku Third Charm i chyba się wciągnęłam. Dziwnie przyjemnie mi się tę dramę ogląda jak na fakt, że niczym spektakularnym się nie wyróżnia, prócz naprawdę dobrze wybranej obsady. I Esom i Seo Kang Joon są bardzo przekonujący w swoich rolach. I ładnie się kochają i kłócą i wierzy się, że są ot, przeciętną parą z klasy średniej. Podoba mi się niegdysiejsza Księżniczka z King2Heartsw roli przyjaciółki pani, córeczka mamusi z Romance Is A Bonus Book w roli dożartej siostry pana, która pełni rolę jego sumienia. Najbardziej zachwyca mnie pewien ajussi, Yang Dong Geun, w wycieniowanej i pięknie poprowadzonej roli starszego brata naszej heroiny, który kiedyś góry mógł na barkach przenosić, a dziś jeździ na wózku inwalidzkim i codziennie walczy o swoją godność i dumę.
W akcji nie ma niczego, czego już nie byłoby. Miłość, uniesienie, proza życia, ten trzeci, wzloty i upadki w pracy... Ale nie jest to jeszcze "drama o zupie," ani też żaden wymyślny rom -kom. Tylko trzeba wejść w niespieszny rytm tej opowieści.
Admete - Śro 31 Lip, 2019 22:23
Obejrzałam najnowszy odcinek przygód młodej historyczki w pałacu i nadal mi się podoba. Aż się sobie dziwię. Dobre dialogi, ciekawe postacie, historia zróżnicowana plus dobre tempo akcji. Jest miejsce na śmiech i elementy poważne. Oby tak dalej. Dziś zaczęła się nowa drama, ta o artyście, który sprzedał dusze za sławę i talent.
Trzykrotka - Czw 01 Sie, 2019 00:08
Nową dramę spróbuję obejrzeć, bo ciekawie się zapowiada. Mam kolejną uzbieraną do wylotki, więc wakat zapełnimy.
Admete, który odcinek Kronikarki oglądałaś? 4?
Aragonte - Czw 01 Sie, 2019 02:17
Trzykrotko, a ty odrzuciłaś w ogóle tę nową dramę z Wachlarzem? Koleżance z pracy się podoba, a Wachlarz ponoć fajnie gra.
BeeMeR - Czw 01 Sie, 2019 07:39
Zrzędu zrzędu: romans mi umiera w Lotosowej dramie
Za długie rozstanie, w ogóle pomysł: rozstanie - spotkanie kominkowe - kolejne rozstanie nie bardzo mi leży wcześniejszy flirt był bardzo zacny, teraz też bym tego chciała. Nie samym romansem człowiek żyje ale antyromansem się nie nacieszy, a tu obecnie panna opędza się od Medyka (aczkolwiek jest on fajny), ochroniarka od Przyjaciela a Kuzyn od swojej towarzyszki
Lotosowego gdzieś wcięło i nie ma.
Trzykrotka - Czw 01 Sie, 2019 09:15
BeeMer, przy którym odcinku jesteś? Już po połowie pewnie.
Tam wpewnym momencie nadrabiają dość ostro sprawy mitycznego Biluotian oraz pochodzenia Medyka i jego dziadka itd. Polityki jest więcej niż romansu. Ale romans wróci i to bardzo słodko, więc wytrwaj proszę
| Aragonte napisał/a: | | Trzykrotko, a ty odrzuciłaś w ogóle tę nową dramę z Wachlarzem? Koleżance z pracy się podoba, a Wachlarz ponoć fajnie gra. |
Zebrałam go ostatnio i mam - czeka na odpowiednią fazę. Na razie prócz bieżącej Rookie Historian zakopałam się w obyczajach i jednym rom-komie. Boję się, że jeśli zacznę oglądać teraz, skończy się znów na chichocie i porażce, a chciałabym dać dramie dobry start.
Admete - Czw 01 Sie, 2019 09:22
| Trzykrotka napisał/a: | | Admete, który odcinek Kronikarki oglądałaś? 4? |
Piąty, wczorajszy. Panie zostały wysłane do wewnętrznego pałacu
| Aragonte napisał/a: | | Koleżance z pracy się podoba, a Wachlarz ponoć fajnie gra. |
Przypomniałaś mi, że mam dwa ostatnie odcinki do obejrzenia. Trzykrotko mnie się potem właśnie to drugie wcielenie Wachlarzowe spodobało.
|
|
|