Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Fantastyka - Przygody Merlina
Aragonte - Sob 12 Lut, 2011 00:48 To nie w tym odcinku był pojedynek Artura z Utherem? No i rozgrzebywanie przeszłości?
Dobry był ten odcinek.
A ja sobie zerkam jednym okiem na kawałek sezonu III, żeby mi się lepiej wyszywało. Znowu padło na odcinek IV, kompletnie nie wiem, czemu Caitriona - Sob 12 Lut, 2011 01:31
Aragonte napisał/a:
Znowu padło na odcinek IV, kompletnie nie wiem, czemu
Agn ja dla Dzieci swych wszystko
Wczoraj do snu leciał odcinek hm, zgadnijmy 8 tam widać Artura ciało i oczy i uwielbiam
Dziś do snu. Już zaraz puszczam sobie finał III, ile ogladnę to moje
I macie nauczkę, mnie się słucha zawsze człowiek dobrze na tym wychodzi.Agn - Sob 12 Lut, 2011 19:41 *przyszła podgrzać atmosferę* Drugi sezon do mnie właśnie dotarł. Jeszcze czekam na resztę. Obczaję późnym wieczorkiem dodatki!
Aragonte, a co jest szczególnego w tym odcinku? Możecie, towarzyszko, ciutkę spoilerzyć, mnie to nie wadzi. Aragonte - Sob 12 Lut, 2011 21:24 Już się przymykam, myślałam, że obejrzałaś ten odcinek do końca
A może to jednak nie w tym było? Hmm, chyba jednak w tym
Ja wczoraj przypomniałam sobie (pod wyszywanie ) czwarty odcinek i cały finał III sezonu
Napisz, co jest w dodatkach Agn - Sob 12 Lut, 2011 22:10 Są dwie płytki z dodatkami. Behind the scenes do KAŻDEGO odcinka osobno, dodatkowy materiał o kręceniu serialu. Poza tym są tapety, ale nie mogę tego odtworzyć, bo pecet jest głupi i nie widzi płyty, będę musiała to obadać na lapku (wrażeń oczekujcie w tygodniu).
Dodatkowo do wybranych odcinków są komentarze Bradleya i Colina, albo Anthony'ego i Angel (chyba Anthony'ego i Angel, sprawdzę dokładnie później).Anonymous - Sob 12 Lut, 2011 23:18 Jeży złoty Aragonte - Nie 13 Lut, 2011 02:28 Dawno mnie tu nie było z nowymi clipami, więc nadrabiam zaległości
Agn, w tych clipach są spoilery, ostrzegam
A DVD to pewnie kupię - z następnej pensji...Anonymous - Nie 13 Lut, 2011 10:28 Ja Oko Feniksowe w kółko mogę oglądać, ale wczoraj do lulania włączyłam sobie pierwszy odcinek. Miny Bradleya - Bezcenne
Ten drugi filmik - jeśli to mozliwe - jest jeszcze lepsiejszy Aragonte - Nie 13 Lut, 2011 10:52
Caitriona napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Znowu padło na odcinek IV, kompletnie nie wiem, czemu
Nie mam, bojkotuję z zasady wszystkie tego rodzaju portale Agn - Nie 13 Lut, 2011 10:58 Ja zaś połknęłam 9 i 10 wczorajszego wieczoru. Chciałam aż napisać komuś, co czuję, myślałam, że napiszę Kaśkowi, jak mi bardzo smutno i źle po 2x09 (Freya! Biedny Merlin... ), aaaale uświadomiłam sobie, że jest 1.00 w nocy i o takiej godzinie nie stenografuje się SMSów, jeśli nie jest to sprawą życia lub śmierci.
Otarłszy łzy (naprawdę się spłakałam), zabrałam się za 2x10. Uśmiałam się równo. Bradley jest niezrównany w klejeniu zabójczych min. I widzę, że Artur to coś szczęścia do kobitek nie ma. Jak zakochany, to się okazuje, że to czary (już drugi raz ktoś mu w głowie babą namieszał!), albo wybranka nie jest księżniczką (ale za to wątek Artura i Ginewry jest naprawdę piękny, w scenach romantycznych z tą dwójką jest coś... czystego, naprawdę ładnego... Choć zaraz jeszcze powiem słówko o samej Ginewrze ). Więc Artur z różą w zębach niczym opętany Romeo wspina się do komnat ukochanej... Myślałam, że padnę! I w ogóle cały odcinek był polewczy, co znacznie poprawiło mi humor po smuteczkach z 2x09.
Aczkolwiek, jak kolejny pocałunek Artur/Ginewra był cudny, tak tej pannie mam ochotę przyłożyć czymś ciężkim w łebek. Zależnie który facet jest akurat w pobliżu, temu deklaruje swe uczucia. Kurdens, za choinkę jej nie rozumiem! Do Lancka wypaliła, że jej uczucia względem niego, ach, jej, nigdy się nie zmienią! A tutaj ze łzami w oczach do Artura, że nigdy nie będzie mogła być jego królową i prosi go, by żył dla niej. Co to, kurde balast, ma być?!
Swoją szosą cudna była scena, w której Artur już osobiście dostarczył liścik i różyczkę. I wreszcie Brad wyglądał totalnie ponętnie! No naprawdę facet ma potencjał. Bo jak dotąd to okej, super wygląda w zbroi, ma świetne ciało (jest co przytulić, bo Merlina to tylko zgnieść można dwoma palcami, zapałeczkę biedną), rzuca super tekstami. I okej, fajny facet. Ale w scenie z kwiatkiem i pogawędką z Gwen wygląda tak, że oblizałam paluszki. No proszę... Anonymous - Nie 13 Lut, 2011 11:02
Agn napisał/a:
aaaale uświadomiłam sobie, że jest 1.00 w nocy i o takiej godzinie nie stenografuje się SMSów, jeśli nie jest to sprawą życia lub śmierci.
Primo ja o tej nie śpie, martwić się należy koło 3.00 rano bo tu już różnie
Więc w przyszłosci nie miej takich dylematów tylko wal jak w dym.
Mam identyczne uczucia co do Gwen, ona jakby szukała szczęścia gdzie się da, żeby mieć zabezpieczone zamążpójście.
Bardley jest po porostu absolutnie cudowny... A Merlinowi w śnie Morgany cudownie Słońce przez uszy przebija. Nitoperek jeden Aragonte - Nie 13 Lut, 2011 11:04 Agn, to Ty już kończysz II sezon, jak widzę? No ładnie, ładnie
A ja się odezwę jako advocatus diaboli i powiem po raz kolejny, że scenarzyści chociaż jeden malutki romans mogliby Morganie zaoferować. Pfffff!Anonymous - Nie 13 Lut, 2011 11:08 Z Lucyferem chyba...
Uther ma kumpli tylko z córkami? Nie wierzę, że nie ma ani jednego sojusznika, który rad byłby zacieśniając sojusz poprzez małżeństwo wychowanki Pendragona z synem. ALbo nie oszukujmy się różnice wieku bywały okrutne.
Ale nie...
Wszyscy lecą na Gwen...Agn - Nie 13 Lut, 2011 11:11 No ja nie wiem, czy miałaby "zabezpieczone zamążpójście". Z Lanckiem to jeszcze, bo w tym serialu on też nieszlachetnie urodzony, więc pewnie nikt by się nie sprzeciwiał jeśli chodzi o względy rodowe. Natomiast z Arturem byłoby ciężej. To przyszły król... no i służąca. Więc tu problem istnieje i to spory.
Trochę się boję, że twórcy specjalnie tak zrobili, by sobie ułatwić rozwalenie linii Artur-Ginewra. Aragonte - Nie 13 Lut, 2011 11:11 Ej tam, od razu z Lucyferem. Wiesz, że czepiam się poprowadzenia wątku Morgany w III sezonie
Tak jak napisałaś, Kaśku - Uther nie zamierzał jej z nikim wyswatać w celu zacieśnienia więzów między królestwami? Nie wierzę.
A Artur w różą w zębach sprawił, że się prawie sturlałam pod biurko ze śmiechu
Gdzieś w wątku powinno być zdjęcie z tej sceny, niestety, mało wyraźne.Agn - Nie 13 Lut, 2011 11:14 No póki co to widzę, że jej się do niejakiego Alvara oczy świecą. Ale facet ją wykorzystuje na maksa.
Swoją szosą ciekawa rzecz z tą Morganą. Uthera nienawidzi, bo ściga każdego, kto choćby stał obok magii. W sumie jej się nie dziwię, ALE! Avar wyraźnie powiedział, że walka z Utherem pociągnie za sobą ofiarę ze wszystkich, którzy mu służą, bez wyjątku. A więc rycerze, lud, służba, Artur... I co? Morgana ma to, z przeproszeniem, w rzyci?Anonymous - Nie 13 Lut, 2011 11:15 Aragonte a Ty wiesz, że ja się z Tobą zgadzam
żeby nie psuć Agn suprajsu
Spoiler:
Scena w której Artur przez balustradę obserwują Morganę zasiadającą na tronie Camelotu i później jest taki rozbity, nie ma co się dziwić, mi się wydaje, że Merlin źle kmini, że Artur obwinia Uthera o to, że zataił to przed nim, ja sądzę, że chodzi tu raczej o nagłą rewolucję Morgany, która poluje na Artura jak na dzikie i wściekłe zwierze zapominając o wszystkim co ich łączyło, kiedy Artur konspirował razem z nią kiedy widać było, że obojgu nie podoba się styl rządów Utera. A Artur życie by za nią oddał.
Agn ale jako żona króla ustawiona by była... Lancelot prawy, ale bez tytułu i raczej mało dziany.
Powinna się dziewucha opowiedzieć.Agn - Nie 13 Lut, 2011 11:19 No powinna się w końcu zdecydować, do którego jej bardziej serducho zaiwania, a nie do dwóch startować i potencjalne konflikty tworzyć.
Jasne, materialnie rzecz biorąc z Lancelotem nie ma specjalnie widoków na wcinanie do końca życia ciastek. Ale mnie tu chodzi o kwestię praktyczną. Królowie nie żenili się z miłości, tu chodziło o sojusze i kwestię pochodzenia. Jak książę, to chajta się tylko z księżniczką. Uczucia na bok, panie i panowie, to jest polityka i "błękitna krew". Dlatego gdyby Artur do ołtarza pociagnął Ginewrę, Uther by go pewnie miotłą popędził, a dziewczynę zamknął na noc do lochu (a rano spalił na stosie).Anonymous - Nie 13 Lut, 2011 11:22 A figę Agn usłyszysz, skończysz trzeci sezon to pogadamy.
Aragonte
Spoiler:
Agn niezła jest co? Albo spojlery czytała, albo Włada Mocą w celu przepowiadania przyszłości
Aragonte - Nie 13 Lut, 2011 13:00 Ano
Fani są żądni dekonspiracji Merlina, więc widea tworzą Arthur knows - Part I Arthur knows - Part IIAgn - Nie 13 Lut, 2011 13:22 Rozumiem zatem, że do końca trzeciego sezonu Artur się NIE zorientuje, że Merlin ma efekty specjalne we krwi?
Niniejszym zakończyłam drugi sezon. Oczywiście z płaczem. Składam oficjalny protest przeciwko traktowaniu Merlina z takim okrucieństwem! Dziewczyna mu zginęła, ojciec mu zginął, ledwie go poznał... czy twórcy nie znają uczucia litości??? Dajcie się chłopakowi nacieszyć życiem, nic tylko zapiernicza jak mały motorek.
Bardzo ładny odcinek, strasznie mi się ten ostatni spodobał, wzruszający był. Piękny moment, w którym Merlin mówi Balinorowi, że jest jego synem. Kilka razy przewinęłam tę scenę, by sobie ją zakuć na pamięć i wmontować w serduszko.
Choć jak Merlin powiedział, że jak skończy swoje sprawy w Camelocie, to wtedy zabierze go do swojej rodzinnej wioski, to od razu wiedziałam, że Balinor nie dożyje napisów końcowych. Nie fair!!!
PS Ładny moment z Arturem zatrzymującym dłoń Ginewry przy sercu. Motylki aż poczułam, a to nie zdarza mi się często.
Kaśku, czy to znaczy, że nie będziesz ze mną gadać, dopóki nie obejrzę III sezonu? Anonymous - Nie 13 Lut, 2011 13:27
Agn napisał/a:
Kaśku, czy to znaczy, że nie będziesz ze mną gadać, dopóki nie obejrzę III sezonu?
Jaki ze mnie byłby Ojciec?! Oczywiscie, że będę co czynię.
Oj piękny był ten odcinek.
Ja bardzo lubię scenę gdy Merlin przemawia do Smoka...
Agn napisał/a:
Dziewczyna mu zginęła, ojciec mu zginął, ledwie go poznał... czy twórcy nie znają uczucia litości???
Weź pod uwagę, jeszcze że matka mu prawie umarła na rękach, pośrednio na "jego życzenie" Agn - Nie 13 Lut, 2011 13:33 That's exactly my point!!! Mogliby mu dać trochę odetchnąć. A tu nie - odwala brudną robotę za kogoś i jeszcze nikt go po plecach nie poklepie. Sprząta stajnie, czyści konie, dba o Artura, pilnuje go, cuduje z Morganą, Mordredem, gada ze smokami, walczy z bandytami, wiedźmami i robi dużo różnych nieciekawych rzeczy. A pochwały zbierają inni!
Zajęty z niego chłopak! A jak się coś mu dobrego przytrafia, to mu to zabierają jeszcze przed końcem odcinka. I to ma być sprawiedliwość???Anonymous - Nie 13 Lut, 2011 13:38 Bo nie ma sprawiedliwości. A Ty jesteś coraz bliżej Gwaine`a