To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Pierwsze wrażenia i późniejsze

Harry_the_Cat - Czw 15 Mar, 2007 12:23

Czy ja wyglądam na zmartwioną? :rumieniec:
QaHa - Czw 15 Mar, 2007 12:46

absolutnie nie!!!!
TAK TRZYMAJ!!!
:banan:

trifle - Czw 15 Mar, 2007 13:00

Harry_the_Cat napisał/a:
Jak o tym pocałunku myślę ... :thud: Ech, dobry jest w te klocki, nie ma co ;)

(powiedziała HtC i spojrzała na wyświetlacz swojej komórki, na którym JT własnie dotknął drugą dłonią twarzy MH..... :thud:


Nie martw się, moja komórka niedługo przeżyje Ueberfuellung jak to w germańskim języku mówią :mrgreen: :serduszkate:

trifle - Pią 23 Mar, 2007 15:30

Po kolejnym oglądaniu mam spotrzeżenie, może się tu pojawiło, przepraszam, nie dokopałam się :oops:
A mianowicie, film zaczyna i kończy się bardzo podobnym ujęciem, Margaretka jedzie pociągiem do Milton, tu i tam maltretuje żółtą różyczkę z Helstone. Różnica w towarzystwie :mrgreen:

izek - Pią 23 Mar, 2007 17:19

...i w samopoczuciu Margaretki :oops:
Marija - Pią 23 Mar, 2007 18:20

Mam ochotę zmaltretować zastępczo jakąś różyczkę, może być żółta :wsciekla:
Gosia - Pią 23 Mar, 2007 18:23

Naprawde na poczatku maltretuje w pociagu rozyczke? Chyba musze sobie obejrzec :mrgreen:
(Kazdy pretekst jest dobry :rumieniec: )

kas1a - Sob 24 Mar, 2007 20:08

Och. Właśnie był mój pierwszy raz i siedzę cała spłakana. Dziękuję Achatce.... Boże...
Marija - Sob 24 Mar, 2007 20:41

kas1a napisał/a:
Och. Właśnie był mój pierwszy raz i siedzę cała spłakana. .
Wzruszyłam się wzruszeniem :rumieniec: ...Jak się ktoś nie wzruszył oglądając, znaczit', przespał seans :wink: .
Harry_the_Cat - Sob 24 Mar, 2007 22:02

Nie wierzę, że koś przy zdrowych zmysłach mógłby przespać North & South...
Anonymous - Sob 24 Mar, 2007 22:31

Zgadzam się ja oglądałam N&S po kolosie wyczerpana na maksa, powinnam usnąc na stojąco a całe 4 odcinki oglądnęłam z ogromną przyjemnością
Marija - Sob 24 Mar, 2007 22:48

No widzicie same :grin: .
BeeMeR - Nie 25 Mar, 2007 10:32

Ja po oglądnięciu pierwszy raz od razu puściłam sobie raz drugi :mrgreen:
tzn następnego dnia, bo skończyłam oglądać dość późno (trochę tam powtórek wybranych scen było :oops: )

Caitriona - Nie 25 Mar, 2007 11:29

BeeMeR napisał/a:
trochę tam powtórek wybranych scen było


Ciekawe których :mrgreen:

kas1a - Nie 25 Mar, 2007 11:58

Ja wczoraj jeszcze po chwili przerwy na dojście do siebie i powrócenie do rzeczywistości obejrzałam drugi raz czwarty odcinek... i teraz boję się patrzeć nawet na płyty bo gdybym się do nich zbytnio zbliżyła, to na pewno niotpartą siłą przyciągania kazałyby mi włożyć się do CD stejszon i oglądać się bez ustanku już do końca świata :grin:
Ojejejej wpadłam jak śliwka w kompot i cieszę się z tego baaardzo :cool:
A, i śnił mi się John T. noc całą, co było do przewidzenia... :serduszkate:

BeeMeR - Nie 25 Mar, 2007 12:16

Tja.... jakby którakolwiek Dama nie wiedziała które sceny zachciało mi się po wielokroć oglądać... :mrgreen:
Ano TE właśnie!!!! :thud: :lovera:

a dziś rano to sobie właśnie czytałam dwa ostatnie rozdziały książki (niech żyją e-booki!!!) - ciut zdziwiona, że tam ani pociągu ani peronu.... Ale różyczka była!!! :banan:
Teraz tylko muszę resztę książki doczytać, bo zaczęłam nie od tej strony, co zazwyczaj :oops:
Ale to było silniejsze ode mnie :mrgreen:

Harry_the_Cat - Nie 25 Mar, 2007 12:20

Książka jest świetna, na pewno się nie zawiedziesz ;)
BeeMeR - Nie 25 Mar, 2007 21:53

Mam nadzieję :mrgreen:
Teraz tylko mam dylemat co czytać najpierw: książkę czy fanfik :twisted:
ale istnieją obawy, czy po fanfiku wezmę się jeszcze za książkę :razz:

Gosia - Śro 28 Mar, 2007 22:47

Minął już rok, odkąd obejrzalam 1 odcinek "North and South". Aż łezka się w oku kręci.... Ile wzruszeń, ile wrażeń, ile Rysiowych filmów sie od tego czasu naoglądałam, a scena peronowa wciąż na mnie działa tak samo ...


QaHa - Czw 29 Mar, 2007 09:21

scena peronowa jest :thud: :thud: :thud: :thud: :thud:
praedzio - Śro 04 Kwi, 2007 23:44

Przyznam się, że oglądając film, a jestem na świezo po obejrzeniu wszystkich 4 części, śmiałam się i płakałam jednocześnie. Targały mną emocje niemal równe emocjom bohaterów. Ach, właśnie sobie przypomniałam scenę, kiedy Thornton przyłapuje rodzeństwo Hale ciemną nocką na peronie. Fred mówi wtedy do Margaret: Jakie on ma groźne spojrzenie! (albo jakoś tak), na co ona odpowiada smutno: To spojrzenie rozgniewanego człowieka.

Jak dla mnie bomba!

Delikatny dotyk Johna na zranionej przez kamień skroni Margaret, pełne pasji oświadczyny i dokładnie takie same słowa odmowy, jak w przypadku Henry'ego, podobał mi się też sam początek, kiedy panna Hale leży na trawie. Strasznie to działa na moją wyobraźnię i niemal czuję zapach rozgrzanej słońcem trawy, szum liści i śpiew ptaków.

No, dobra! Takich scen-perełek jest całe mnóstwo. Noc juz ciemna i księzyc widnieje na niebie. Pora spać. Dalszy ciąg wrażeń jutro.

trifle - Pią 18 Maj, 2007 16:27

Włączyłam sobie dziś ostatni odcinek i tak teraz do mnie dotarła pewna rzecz. Otóż ;) przy spotkaniu na peronie Thornton jest taki hmm pewny siebie, powiedziałabym też 'wyluzowany', do Margaretki zagaduje "nie zgadniesz, gdzie ja byłem", patrzy się na nią z uśmiechem itp - wiecie przecież ;) A przecież jak ostatnio się widzieli to tyle, że ona przyniosła mu książkę ojca, on z wielkim dystansem się zachowywał. Fakt, że jeszcze wtedy nie wiedział, że ten obcy mężczyzna to brat, ale i tak to jest duuża zmiana. I że tak do niej wychodzi w rozchełstanej koszuli, nawet sobie surducika nie zarzucił i nie próbował się do porządku doprowadzić..

Czepiam się, wiem, tak mnie coś naszło na analizowanie (to po maturze pewnie :evil: )
Zresztą, i tak uwielbiam ten serial :cool:

Gosia - Pią 18 Maj, 2007 16:45

Przeciez on widzial jej cielecy wzrok gdy stala na peronie i sie na niego patrzyla jak zahipnotyzowana :mrgreen: Gdyby bylo inaczej na pewno z takim rozradowaniem i wyluzowaniem by nie wychodzil ;)
Maryann - Pią 18 Maj, 2007 16:46

Jak dla mnie to on ma (przynajmniej na początku) taki wyraz twarzy, jakby nie bardzo wiedział, czy to się dzieje na jawie, czy tylko mu się przyśniło...

Ta scena to w ogóle jest nie bardzo "z duchem epoki": żeby dobrze wychowana wiktoriańska panna dawała się tak obcałowywać i to PUBLICZNIE ? :shock: Braki garderobiane to przy tym kaszka z mleczkiem.

trifle - Pią 18 Maj, 2007 16:55

A teraz, jak już znam książkowe zakończenie, to sobie myślę, że to dopiero by była piękna scena.. :rumieniec:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group