Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Trzykrotka - Sob 04 Sie, 2018 12:04
Ja przez cały czas mam przy Robotiinku gdzieś z tyłu głowy Łowcę androidów. Tym tutaj jest i trudniej i łatwiej. Trudniej, bo AI nie jest jeszcze powszechną rzeczywistością, tylko wynaturzonym dziwolągiem. łatwiej, bo nie ma jeszcze tak ugruntowanych granic pomiędzy gatunkami - androidy do posług roboty, ludzie się z nimi nie łączą.
A ja cala w kuchni tkwię. Wczoraj co prawda za późno usiadłam do oglądania, upał mnie zmógł i odcinek 10 kończyłam w jakimś półśnie, tak mocnym, że tylko się domyślam, że Sae Woo i Poong pocałowali się na koniec. Teraz poprawiam napisy i wkurzam się okropnie. Co ta soneri tu nawywijała? Czytywałam jej napisy do bolly filmów i były naprawdę niezłe, ale teraz... Też niby nie ma w nich rażących błędów, ale za to są takie koślawe i niezgrabne!
Aż do sekundy temu to mogła być
blizna, ale teraz to tylko wspomnienie.
No ludzie "Aż do sekundy temu"? I ten głupkowaty podział wersów. I tak rozmydlone tłumaczenie, że nie wydobywa sensów wypowiedzi, o uczuciach mówiących osób nie wspominając. Korzystała też z kiepskiego angielskiego wzoru. Gdyby nie upał i niechciejstwo, zrobiłabym to chyba od początku sama.
Aragonte - Sob 04 Sie, 2018 12:18
Oceniałam te napisy jako w miarę, ale przyznam, że już je porzuciłam i teraz podczas powtórek (i tak skupiam się na tym istnym food porn, jakie Poong serwuje ) wolę włączac angielskie.
Przelatuję jakiś późniejszy odcinek, gdzie zaraz będzie rywalizacja na jajangmyeon i słodko-kwaśną wieprzowinę między szefem hotelowej restauracji a Poongiem Znowu czegoś może się nauczę - przyda mi się, bo mam ochotę ugotowac znowu jutro jajangmyeon i zabrac w poniedziałek do pracy, bo ten sos nadaje się do odgrzewania, moim zdaniem
Trzykrotka - Sob 04 Sie, 2018 12:21
Nie rozumiem też, dlaczego każde aygoo, aish, ćińća ona tłmaczy jako "Boże"
Drama zaczyna mi się bardzo podoba, a widzę, że to partactwo ją zarzyna.
Food porn doprowadza mnie do szaleństwa
Admete - Sob 04 Sie, 2018 12:50
Napisy do Life już są
Trzykrotka - Sob 04 Sie, 2018 13:01
Amete, daj znać, jak się ogląda.
Edit: No, mam już korektę do 12 odcinka. Tyle też obejrzalam poprzednio.
Aragonte - Sob 04 Sie, 2018 15:34
Podzielisz się?
Trzykrotka - Sob 04 Sie, 2018 16:05
| Aragonte napisał/a: | Podzielisz się? |
Jak tylko zweryfikuję z obrazem, podzielę się I zacznę produkować własne.
Aragonte, jak się udała zupa?
Admete - Sob 04 Sie, 2018 16:11
Podeślę potem, ale są tam gdzie zawsze.
Aragonte - Sob 04 Sie, 2018 16:18
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Podzielisz się? |
Jak tylko zweryfikuję z obrazem, podzielę się I zacznę produkować własne.
Aragonte, jak się udała zupa? |
Jeszcze pyrkocze na ogniu. A ja coraz bardziej jestem głodna
Nie spodziewam się jakichś cudów - po prostu specyficzny rosołek
Aragonte - Sob 04 Sie, 2018 16:19
| Admete napisał/a: | | Podeślę potem, ale są tam gdzie zawsze. |
Sos do Life dorwę sama, chodziło mi o skorekcone przez Trzykrotkę napisy do Greasy Melo
Obejrzałaś już kawałek Life? Jak wrażenia?
Admete - Sob 04 Sie, 2018 18:45
Mało widziałam i trochę nie mam nastroju na oglądanie czegokolwiek. Na razie wszymam się od opinii.
Aragonte - Sob 04 Sie, 2018 19:21
Oj, to szkoda, że nie masz nastroju do oglądania - ale na pewno wróci
Trzykrotka - Sob 04 Sie, 2018 22:22
Nie wiem, jak mogło mi się Greasy Melo nie podobać Musiałam być przed wakacjami naprawdę na ostatnich nogach i nie miałam do tego cierpliwości. Z głodu mnie skręca, babcię z gumą chętnie odpuszczam, ale dramą nie mogę się nacieszyć. Ten klimat! Ta słodko-gorzka i absurdalna jednocześnie aura! Właśnie jestem po całej tej sekwencji, kiedy to Poong i Sae Woo umawiają się na jednonocną przygodę, którą natychmiast potem wyrzucą z pamięci. Przepiękna rozmowa - o tym romansie, rzeczowo, że trzeba najpierw trochę się sponiewierać soju, a potem zachowywać się jak gdyby nigdy nic. I o tofu z migdałami, które on chce zrobić dla niej, bo jeszcze dla nikogo nie robił. I widać, że ona i chciałaby (i tofu i pójść z nim do hotelu) i przeraziła się, że tego chce, choć sama ten romans zaproponowała i tak niesamowicie fajnie to jest napisane, misternie. A teraz gangsterzy i babcia od gumy śpiewają i tańczą w sali karaoke pocieszając dwóch, którzy mają złamane serca i nikt się nie drze do mikrofonu i widać, że sa dla siebie jak rodzina - och i ach
Aragonte - Sob 04 Sie, 2018 22:53
| Trzykrotka napisał/a: | | Właśnie jestem po całej tej sekwencji, kiedy to Poong i Sae Woo umawiają się na jednonocną przygodę, którą natychmiast potem wyrzucą z pamięci. Przepiękna rozmowa - o tym romansie, rzeczowo, że trzeba najpierw trochę się sponiewierać soju, a potem zachowywać się jak gdyby nigdy nic. I o tofu z migdałami, które on chce zrobić dla niej, bo jeszcze dla nikogo nie robił. |
A jak jeszcze skomentowała jego wygląd - że w zasadzie nic albo prawie nic jej się w nim nie podoba
A Poong zrobi dla niej to migdałowe tofu, tylko ileś tam odcinków później Na pierwsze śniadanie po tym, jak już zostaną parą (w sekrecie przed wszystkimi, oczywiście, bo Poong przecież nie wie, że połowa pracowników w jego kuchni to rodzina jego dziewczyny ). Myślę, że między nimi zaiskrzyło właśnie na froncie kulinarnym - on marzył o tym, żeby jego kobieta doceniała to, co on z taką pasją i miłością gotuje (a jego ex-żona wywaliła do kosza to, co przygotował na początku dramy, istne barbarzyństwo ), a Sae Woo wyraźnie była zainteresowana i konsumpcją jego przysmaków, i chciała się uczyc od niego gotowania. W tej ich relacji było sporo zmysłowości, takiej w podtekście, również w czasie kulinarnej edukacji Sae Woo - na DB też to zauważano
Poonga cenię m.in. za to, że w tym, co robi, jest naprawdę świetny i że sam osiągnął wszystko, co ma, nawet jeśli z perspektywy mamusi jego przyszłej dziewczyny jest to nic.
Ale ona jest wkurzająca z zasady, więc w sumie co tu się dziwic
Irytowało mnie trochę podejście rodziny Sae Woo - okradanie Pooonga, tj. wynoszenie np. mięsa, nie przeszkadzało im go obsmarowywac, bo rzekomo tak ich panią (i Sae Woo) okropnie traktował Ogółem uprawiali taką podwójną moralnośc IMHO.
Scena w karaoke bardzo mi się podobała Tj. wszyscy wstawieni panowie, bo babcia z gumą dalej mnie irytuje i podczas powtórki konsekwentnie ją przewijam
Tłumaczę Chiefa Kima nr 3 - on jest naprawdę jedyny w swoim rodzaju
Trzykrotka - Sob 04 Sie, 2018 23:53
Kim Fighting, bo się już doczekać naprawdę nie mogę
| Aragonte napisał/a: | Myślę, że między nimi zaiskrzyło właśnie na froncie kulinarnym - on marzył o tym, żeby jego kobieta doceniała to, co on z taką pasją i miłością gotuje (a jego ex-żona wywaliła do kosza to, co przygotował na początku dramy, istne barbarzyństwo ), a Sae Woo wyraźnie była zainteresowana i konsumpcją jego przysmaków, i chciała się uczyc od niego gotowania. |
Ta cudowna chińszczyzna w koszu na śmieci - nóż się w kieszeni otwierał
I jego pocałunkami też była zainteresowana. Pięknie wyszło to w rozmowie - romans na jedną noc i migdałowe tofu (ha! Słusznie uznałam je za symbol ich związku!) i "natychmiast o tym zapomnimy" i "ale co będzie jeśli zapragnę go znowu, bo to takie pyszne...." I nieodparcie nasuwała się myśl, że pyszne są i kawałki podsmażonego tofu i usta Poonga, których znów się będzie chciało
Mamusia nawet jeszcze nie mącąc jest na maksa wkurzajaca. Wiesz kogo mi przypomina? Te obie kretynki z SI, mamusię i siostrę LSG które żadnej pracy nie umiały wykonać, bo im rączek było żal. To krówsko uważa za stosowne, że gosposia i szofer pracują na nią i idzie sama do roboty tylko dlatego, że trzeba zarobić na wynajem luksusowej willi A ile oni się nad nią nalamentują! Jako człowiek pacujący (jutro też ) nie umiem się nad leniwą babą litować.
Ta scenarzystka ma silną inklinację do idei rodziny, z którą nie wiążą nas więzy krwi, tylko wspólne przeżycia, przyjaźń, sympatia. W JI cała kamienica była jak jedna wielka rodzina, tutaj też mamusia z pracownikami, szef gangu z chłopakami, są związani emocjonalnie jak prawdziwa rodzina powinna.
Aha, podmieniłam napisy. Te opisane jako Wok of Love są przeze mnie nie tykane, Greasy Melo jako tako popoprawiałam
Aragonte - Nie 05 Sie, 2018 00:00
| Trzykrotka napisał/a: | | Kim Fighting, bo się już doczekać naprawdę nie mogę |
Zostało mi jeszcze jakieś 10 minut do przetłumaczenia
| Trzykrotka napisał/a: | | I jego pocałunkami też była zainteresowana. |
Ależ oczywiście ale łatwiej było mówic o migdałowym tofu (i że oczy Poonga przypominają jej ulubioną przekąskę, czyli migdały ) niż przyznawac się do różnych innych chęci
| Trzykrotka napisał/a: | | Mamusia nawet jeszcze nie mącąc jest na maksa wkurzajaca. Wiesz kogo mi przypomina? Te obie kretynki z SI, mamusię i siostrę LSG które żadnej pracy nie umiały wykonać, bo im rączek było żal. To krówsko uważa za stosowne, że gosposia i szofer pracują na nią i idzie sama do roboty tylko dlatego, że trzeba zarobić na wynajem luksusowej willi A ile oni się nad nią nalamentują! Jako człowiek pacujący (jutro też ) nie umiem się nad leniwą babą litować. |
Shining Inheritance jak najbardziej się tu kojarzy, mnie też. Zdumiewało mnie, że na DB ileś tam osób broniło tej mamusi, że taka urocza i biedna. Czy coś tam Mnie wnerwiała od początku. A jak już zaczęła mieszac i strzelac fochy, to wkurzała mnie na maksa.
Współczuję pracy w niedzielę Będziesz miała za to jakiś wolny dzień na tygodniu?
| Trzykrotka napisał/a: | | Aha, podmieniłam napisy. Te opisane jako Wok of Love są przeze mnie nie tykane, Greasy Melo jako tako popoprawiałam |
Super, to porwę je sobie
O wciórności, Junho jako Poong w avku Trzykrotki
A teraz już Poong i Sae Woo
Trzykrotka - Nie 05 Sie, 2018 00:05
| Aragonte napisał/a: |
Współczuję pracy w niedzielę Będziesz miała za to jakiś wolny dzień na tygodniu?
|
Tak, poniedziałek i wtorek Uwielbiam mieć wolne w dni powszednie. Ale pracujący weekend bardzo ciężko znoszę.
Edit: naprodukowałam sobie avków - będę się co rusz przebierać Niech na razie Sae Woo z Poongiem zostaną - Gangster wyleciał, bo go z łóżka wykopała A tak im było ładnie w trójkę
Aragonte - Nie 05 Sie, 2018 00:07
| Trzykrotka napisał/a: | | Ta scenarzystka ma silną inklinację do idei rodziny, z którą nie wiążą nas więzy krwi, tylko wspólne przeżycia, przyjaźń, sympatia. W JI cała kamienica była jak jedna wielka rodzina, tutaj też mamusia z pracownikami, szef gangu z chłopakami, są związani emocjonalnie jak prawdziwa rodzina powinna. |
A ta koncepcja bardzo mi się u niej podoba.
Dodaj jeszcze ideę braci gangstera i szefa kuchni - Poong jako donsaeng i Chil Sook jako jego opiekuńczy hyung Cudni są razem
Chociaż może jeszcze nie dotarłaś do tego momentu, kiedy Poong zaczął nazywac naszego ulubionego gangstera hyungiem, gotowac dla niego, spac z nim w jednym łóżku, holowac do łazienki i łóżka po ciężkiej popijawie oraz podsuwac szczoteczkę do zębów
Jak ci się podobała scena z pijaniutką Sae Woo z walizce? Istne wariactwo
Trzykrotka - Nie 05 Sie, 2018 01:30
Super wariactwo, podobnie jak potem to spanie w trójkę w jednym łóżku. Stworzyliby świetny trójkąt, zupełnie jak w JI - gdyby tylko się dało. A jaki zły był Poong na drugi dzień, bo Sae Woo po pijaku flirtowała z hyungiem i puszczała oczko - horrendum!
Patrzę co jeszcze wyszło spod pióra tej scenarzystki. Pasta - hm, to jeszcze nie było to. Ale potem była Miss Korea. Może warto spróbować
Admete - Nie 05 Sie, 2018 06:40
Obejrzałam 4 odcinki Life ( nie mogłam spać ). Inaczej niż w SF nie od razu zostałam wciągnięta, cały pierwszy odcinek jest taką prezentacją problemów szpitala, a serial zaczyna się dla mnie od momentu, gdy na salę konferencyjną wchodzi Gu Seung Hyo czyli JSW Od razu przykuwa uwagę. Ale o tym za chwilę. Serial jest trudniejszy w odbiorze niż SF, bo i temat lekarski i zasadniczo chodzi o to, czy leczyć i wydawać pieniądze, czy też traktować szpital jako maszynkę do robienia pieniędzy. Szpital państwowy, uniwersytecki przechodzi w zarząd korporacji, a jak korporacja to szefem szpitala zostaje menadżer, facet od logistyki, zysków i strat. Przy czym jak to u tej scenarzystki nic nie jest tylko czarne czy białe, są wszystkie odcienie szarości i to w stopniu większym niż w SF. Lekarze ratują życie, ale też bywają zbyt pewnie siebie lub popełniają błędy i nie mają ochoty się do nich przyznać. Bywa, że pracują ponad siły, ale też nie chcą z pewnych rzeczy zrezygnować. Co do postaci - jest ich sporo, każda ma coś do przekazania. Pan od Goblina gra lekarza, który swoją pracę wykonuje bardzo dobrze, ale w szpitalu trzyma do wszystkich ( prawie ) dystans. Ma niepełnosprawnego brata, który pracuje w dziale finansowym szpitala. Ma też pewien problem psychiczny - tak to ujmijmy. Nie jest to najlepszy aktor, nie gra oczami, ale zdążyłam się już przyzwyczaić do tej jego sztywności, pasuje to do postaci. Brata gra prokurator z SF, ten z zespołu Shi Moka. Ciekawa jestem jego postaci, mam wrażenie, że podkochuje się w lekarce granej przez panią z Just between lovers. Stanowi dla lekarza rodzaj sumienia. Wśród lekarzy jest cały przegląd i całe spektrum. Najciekawsza jest chyba pani neurochirurg. Teraz co do pana Gu - JSW coś tam się krygował trochę, że nie wiedział, czy brać rolę napisaną przez tę scenarzystkę, bo głowa go boli od myślenia, jak ma zagrać Coś tam narzekał, że chciał grać lekarza, ale mu nie pozwoliła Żartwoniś jeden niepoprawny Oczywiście jest to najciekawsza i najbardziej złożona postać i jak dla mnie główny bohater, choć właśnie na polecenie korporacyjnej wierchuszki rozmontowuje szpital, żeby na tym, co zostanie - zarabiać. Jest bezwzględny, jeśli chodzi o zysk, inteligentny, manipuluje ludźmi jak z nut, nie traci czasu, bo wszak czas to pieniądz, nawet komputer otwiera się dla niego zbyt wolno, z rąk nie wypuszcza komórki, bo cały czas musi być ze wszystkim na bieżąco. I przy tym wszystkim, co napisałam - nie jest odrażający, jest człowiekiem. Ma świetną relację ze swoją asystentką, potrafi się odgryźć w jej imieniu i strasznie się irytuje jak ajumma ( bo to pani w średnim wieku, gra ją mamusia z Lawless lawyer ) zachwyca się lekarzem ( Goblinem ) - och czy to lekarz czy grecki bóg Mina JSW w tym momencie bezcenna, trzy razy przewinęłam. Dla mnie to kolejny Obcy tej scenarzystki, który trafia w środowisko, którego nie zna i czegoś się w efekcie nauczy. Nie mówię, że od razu będzie pieniądze rozdawał, co to, to nie Myślę jednak, że może zreformuje ten szpital inaczej, niż na początku myślał. Na razie jest jak buldożer, właśnie doprowadził do strajku. Nie wiem jak JSW to robi, ale robi. Za każdym razem strzał w 10. Stwierdziłam, że to jego oczy - człowiek widzi w nich kolejno wszystkie zmieniające się emocje, niemal myśli bohatera.
Z soompi:
| Cytat: | | Anyway, CSW ...did it again. He's the giant; thanks to Lee Soo Yeon script, of course. |
Trzykrotka - Nie 05 Sie, 2018 12:08
Ja chyba jeszcze poczekam z oglądaniem To na pewno jest świetna drama, ale temat kompletnie mnie nie pociąga.
| Aragonte napisał/a: | Chociaż może jeszcze nie dotarłaś do tego momentu, kiedy Poong zaczął nazywac naszego ulubionego gangstera hyungiem, gotowac dla niego, spac z nim w jednym łóżku, holowac do łazienki i łóżka po ciężkiej popijawie oraz podsuwac szczoteczkę do zębów |
Jeszcze nie, ale poprawiając napisy dotarłam do mycia włosów Już się cieszę.
Admete - Nie 05 Sie, 2018 12:16
| Trzykrotka napisał/a: | | ale temat kompletnie mnie nie pociąga. |
Jak wiadomo mnie takie rzeczy interesują. Zresztą JSW i nie mam nic do gadania Scenarzystka jak zwykle porusza ważne społeczne problemy - tym razem przypomniała o przymusowych robotnikach z lat 60:
https://www.voanews.com/a...or/3798751.html
Aragonte - Nie 05 Sie, 2018 12:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeszcze nie, ale poprawiając napisy dotarłam do mycia włosów Już się cieszę. |
Mycie włosów prawie jak w dawniejszych filmach bolly, z polewaniem siebie
Ja chyba troszkę poczekam z Life, niech najpierw coś skończę oglądac
Trzykrotka - Nie 05 Sie, 2018 13:27
Ja też poczekam, nie wykluczam oglądania jak już będzie więcej, albo całość i najlepiej w polskim sosie
Z polewaniem Doczekać się nie mogę - już dziś-dziś
Zauważyłam jeszcze jedną dobrą rzecz w Greasy Melo - piękne filmowanie. Jedzenie pokazują tak, że ślinka cieknie, jest filmowanie pod ciekawymi kątami, ładne ujęcia i ładne portretowanie twarzy. Aż się prosi o robienie avków.
Aragonte - Nie 05 Sie, 2018 13:57
| Trzykrotka napisał/a: | | Z polewaniem Doczekać się nie mogę - już dziś-dziś |
Myślałam, że to widziałaś Próbowałam znależc na YT, ale chyba nie ma. Za to znalazłam scenę, w której Sae Woo zamawia "cokolwiek" i czaruje Poonga
https://www.youtube.com/watch?v=pEjr8cptN5M
|
|
|