Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Agn - Czw 07 Sty, 2016 07:00
Mnie też się bardzo to tłumaczenie podoba.
Mogę w razie czego wykorzystać?
28. odcinek Smoków...
Przykre, że Sambong i Poeun coraz bardziej nie mogą się dogadać. Znaczy się oni się niby zgadzają, ale coraz więcej szczegółów karze im stać po przeciwnych stronach barykady. To się skończy bardzo przykro. Sambong oczywiście dowiedział się, że Bang Won kazał śledzić Poeuna i szlag go mało nie trafił. Obsztorcował Książątko na czym świat stoi, ale z drugiej strony... ja się Książątku wcale nie dziwię.
Mo Hyula było mało, ale za to wystąpił w ładnej scenie rozmowy z Boon Yi. On naprawdę nie jest najmądrzejszym człowiekiem, ale jest prostolinijność sprawia, że na niektóre sprawy bohaterowie mogą spojrzeć nieco inaczej, tak... prosto. I nawet jeśli on pewnych spraw nie rozumie, tak mimo wszystko... pocieszenie Boon Yi było rozkoszne. Cudny jest.
A Yi Bang Ji? Najchętniej wiekami oglądałabym go w tym nowym ciuchu jak spaceruje z Yeon Hee pośród nocy - piękna z nich para. Strasznie bym chciała, by twórcy olali siurem prostym TWDR i dali im happy end. Ale pewnie nie dadzą. Ech...
Gil Sun Mi na rozkaz nowego dziada każe wcisnąć Bang Ji w jakąś pułapkę. Samemu Gun Mi chyba się to nieszczególnie podoba.
No i oczywiście końcówka taka, że czekaj sobie człowieku do poniedziałku.
Wprawdzie dziwne, że przez tyle lat tajne hasło organizacji się nic nie zmieniło, ale niech tam - może oni nie zmieniali. Hasło jest wystarczająco dziwne, by je przeciętny człowiek mógł wymyślić.
Aragonte - Czw 07 Sty, 2016 08:33
| Agn napisał/a: | Mnie też się bardzo to tłumaczenie podoba.
Mogę w razie czego wykorzystać? |
Jasne, o to mi też chodziło - cały czas miałam w pamięci, że tłumaczysz 2. odcinek Smoków, a w końcówce leci chyba cały tekst Mu-Yi-Yi-Ya, intonowany przez Sambonga.
Przyjrzę się jeszcze "Song of Green Mountain" (tak naprawdę pojawia się przez 11. odcinkiem, Gap Bong śpiewa to przed wejściem Ddang Sae jako komedianta w piątym odcinku), ale on jest mniej nośny IMO (Mu-Yi-Yi-Ya frapowała mnie od początku), więc nie wiem, jak będzie mi szło.
Admete, dzięki - podejrzewam, że jeszcze jakieś szczegóły tekstu będę zmieniać, kiedy będę próbowała to zaśpiewać na głos (w nocy mogłam tylko mruczeć, żeby nie budzić sąsiadów ), ale ogólny zarys chyba się nie zmieni Zastanawiałam się nad "dekretem polityka", ale stanęło na "piórze", chociaż w Korei to raczej pędzelki były
BeeMeR - Czw 07 Sty, 2016 10:40
Aragonte - bardzo piękne tłumaczenie
Nie zmieniaj, dobrze się czyta w takt piosenki
Miseang 5
Szalenie mi się podoba mimika BYH, ale nie podoba koszula
Bardzo mi się podoba spódnica KSR, ale nie podobają szefowie - właściwie miałam ochotę podusić ich osobiście za seksizmy, poniżanie kobiet i molestowanie
Właściwie cały odcinek jest o nieciekawej pozycji kobiet w korporacjach, szczególnie jeśli mają rodzinę. To nie pierwsza drama, która wyraźnie mówi, że albo jedno albo drugie. Albo dzieci musi wychowywać ktoś inny, np. babcia.
Przerażą mnie praca w ogromnej przestrzeni, hałasie/szumie innych rozmów, nie umiałabym się tak skupić.
Aragonte - Czw 07 Sty, 2016 13:10
No, stylista czasem trochę szalał BYH nie wyglądał najkorzystniej w tej dramie, ale jego postać nauczyłam się go szybko uwielbiać
Gify z ostatnich Smoków
A na blogu Homury są wpisy o tle historycznym ostatnich odcinków i o obfitości aktorow teatralnych i musicalowych w Smokach:
http://bodashiri.tumblr.com/
Trzykrotka - Czw 07 Sty, 2016 20:54
Zdjęć i gifów ze Smoków nigdy za wiele - są przepiękne
Obejrzałam Oh My Venus do końca. Rozczarowałam się, mimo, że i tak nie miałam wielkich oczekiwań. Kolorowa wata do zapychania czasu i trochę nieśmiesznych (w moim odczuciu) gagów z garsonką z obicia kanapy, "kieszonkowym" dla babci, hanbokiem i dodatkowymi 26 kilogramami. Nie wyrzucę dramy, bo dla uroczej głównej czwórki będę na pewno do niej wracać, ale te dwa ostatnie odcinki byly raczej niepotrzebne.
No nic to - zamykamy drzwi za 2015 rokiem (Oski wrzucę) i do przodu
Drama z Junk Ki ma nowy tytuł i dwie księżniczki - a jedna z nich jest z Girl's Generation...
http://www.dramabeans.com...-confirms-cast/
BeeMeR - Czw 07 Sty, 2016 21:18
| Trzykrotka napisał/a: | | Oski wrzucę | Jej! Czekam
Ja zaczęłam One Sunny Day i zatrzymałam się w 7 odcinku - wyłącznie z braku czasu na dłuższe posiedzenie.
jestem absolutnie zakochana - w Jeju rzecz jasna
Sama treść jest taka se, ani ziębi ani grzeje, SJS ma grzyba okropnego za co mu to zrobili - nie pojmę. Za to miłą niespodzianką jest główna panna - bo jak Rachel z Heirs tudzież pannica z Gap Donga była dla mnie brzydka i niestrawna aktorsko - tu jest śliczna, żywiołowa, bardzo dobrze się ją ogląda Acz i tak mam poczucie że główni nie bardzo pasują do siebie
Jutro niewątpliwie skończę (to 2 h w sumie, lub 10 odcinków x 12 min) to się wypowiem szerzej. Lub tylko wrzucę kilka fotek, na wypadek gdybyście nie wiedziały jakie Jeju jest prześliczne
Aragonte - Czw 07 Sty, 2016 21:25
| Trzykrotka napisał/a: | Zdjęć i gifów ze Smoków nigdy za wiele - są przepiękne |
Prawda? Nie możemy z Agn wyjść z podziwu, jak BYH - absolutnie przeciętny, jeśli chodzi o urodę, za to nieprzeciętny aktorsko - robi się coraz przystojniejszy (wręcz piękniejszy ) z każdym odcinkiem dramy
To jeszcze podrzucę na użytek Trzykrotki linka do Mu-Yi-Yi-Ya z angielskimi napisami - moje amatorskie tłumaczenie jest na poprzedniej stronie, jakby co.
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be
Idę rzucić okiem na fotki z nowej dramy z Junkim.
I czekam na Trzykrotkowe Oski
Trzykrotka - Czw 07 Sty, 2016 22:06
| BeeMeR napisał/a: |
jestem absolutnie zakochana - w Jeju rzecz jasna
|
Oj tak A to jeszcze takie Jeju wiosenne, nie tak wysycone kolorami jak w WaC - pamiętam zwłaszcza kiwajace się pióropusze traw pampasowych i inne śliczne lokacje. Owszem, bohaterowie nie pasują za bardzo, ale też nie bolą, a historia toczy się leniwie i przyjemnie w odbiorze. Muszę obejrzeć samą końcówkę.
Oski 2015 subiektywnym okiem Trzykrotki
Najlepsza drama: Healer
Druga najlepsza drama (kategoria: gdziekolwiek nie zacznę, nie mogę się oderwać) Kill Me Heal Me
Najlepsza komedia: Divorce Lawyer in Love
Najepszy seguk: Scholar Who Walks The Night
Najlepszy kryminał: I Remember You
Najlepszy obyczaj: Unkind Women
Najlepszy obyczaj z elementem nadprzyrodzonym: Oh My Ghostess
Najlepsza meta-drama: Producers
Za romans nie przyznaję - w moim odczuciu żaden nie był dość dobry.
Największa guilty pleasure: Mask
Najlepszy scenariusz i reżyseria: Valid Love
Najpiękniejsze dekoracje: Shine or Go Cazy
Najpiękniejsza sceneria: Warm and Cozy
Najpiękniejsze stroje: hanboki w Scholar who Walked the Night
Wydarzenie roku: powrót Siwona do dramalandu
Najlepszy aktor: Ji Sung (Kill Me Heal Me)
Najlepsza aktorka: Park Bo Young (Oh My Ghostess)
Najlepsza para: Park Min Young, Ji Chang Wook (Healer)
Najlepsza nie-para: Hwang Jun Eum, Choi Siwon (She Was Pretty)
Najlepsze rodzeństwo: Hwang Jun Eum, Park Seo Joon (Kill Me Heal Me)
Najlepsza para damska: Mamuśka i Szamanka z Oh My Ghostess
Najlepsza para męska: nienawidzący się dyrektorowie z Falling For Innocence
Najlepsza brygada damska: matki, żony i kochanki z Unkind Women
Najlepsza brygada męska: Kucharze z Oh My Ghostess
Najlepsza para ZUych: szwagrostwo w Mask
Najlepszy ZUy: Shin Sun Rok (Liar Games)
W sumie tyle na poważnie...
cdn
Trzykrotka - Czw 07 Sty, 2016 22:33
A teraz już po całości:
Róże Trzykrotki, czyli Oski za urodę za:
najpiękniejsze nogi: pani adwokat w Divorce Lawyer In Love
najpiękniejsze oczy zza wachlarza: Jun Ki w Scholarze
najpiękniejszy a także najbardziej creepy uśmiech: Min z I Remember You
najcałuśniejsze usta: Orion (niby w Kill Me Heal Me, ale to zaległa nagroda za Wiedźmę)
najdoskonalszą sylwetkę: "idiot reporter" w She Was Pretty
najpiękniejszą klatę, jaką oczy moje widziały: stolarz Kim w Valid Love
Oski specjalne dla najpiękniejszych ekip:
męskiej: Scholar Who Walked The Night
damskiej: Divorce Lawyer in love
Mam tego jeszcze trochę, ale dam już chyba spokój
Postanowiłam w tym roku nie paskudzić Osek nagrodami negatywnymi, więc dla rzeczy najgorszych stworzyłam anty-Oski, które nazwałam Ciapami.
Ciapa 2015 za:
GRAND PRIX za absolutnie koszmarną dramę: Nice Guy
Rozczarowujące i nieudane powroty:
- siostry Hong za Warm and Cozy,
- Hyun Bin za Jekyll Hide, Me,
- Kim Sun A za Masked Prosecutor
Za najgorsze zakończenie: Shine or Go Crazy
Najnudniejsze ogranie sztampowego scenariusza: High Society
Zmarnowanie niezwykle chemicznej pary na nudną opowieść: The Time That I Loved You
Obsadzenie Sexownego Ajussi w 50 - odcinkowym seguku: Hwajung
Zmarnowanie uroku i potencjału Siwona na nonsensowną She Was Pretty
Ciapy aktorskie za
- drewniane aktorstwo:
Moon Geum Young w Alice
Lee Da Hae - [i]My Girl
- największy overacting: Hwang Eum Jung w She Was Pretty i Kill Me Heal Me
Aragonte - Czw 07 Sty, 2016 22:55
| Trzykrotka napisał/a: | Mam tego jeszcze trochę, ale dam już chyba spokój
|
A dlaczego? My sobie nie żałowałyśmy Osek
Czekam na ciąg dalszy
BeeMeR - Czw 07 Sty, 2016 22:57
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam tego jeszcze trochę, ale dam już chyba spokój | Nawet nie żartuj, piękne Oski, wrzucaj
Jak ja mogłam nie pomyśleć o SSR z Liar Game w kategorii Zuych
Toć był doskonały
Agn - Czw 07 Sty, 2016 23:44
| Aragonte napisał/a: | | Jasne, o to mi też chodziło - cały czas miałam w pamięci, że tłumaczysz 2. odcinek Smoków, a w końcówce leci chyba cały tekst Mu-Yi-Yi-Ya, intonowany przez Sambonga. |
To mi ułatwi sprawę, bo tłumaczeń pieśni to ja się boję. Nie mogę olać jak w przypadku tłumaczeń jakichś bzdetnych piosenek w tle dramy, które nie mają więszego wpływu na scenę. Tutaj to integralna część dramy i właśnie ważne jest, by zrozumieć słowa. Dlatego - dziękować.
| Aragonte napisał/a: | | Przyjrzę się jeszcze "Song of Green Mountain" (tak naprawdę pojawia się przez 11. odcinkiem, Gap Bong śpiewa to przed wejściem Ddang Sae jako komedianta w piątym odcinku), ale on jest mniej nośny IMO (Mu-Yi-Yi-Ya frapowała mnie od początku), więc nie wiem, jak będzie mi szło. |
Żeby ci szło!
| BeeMeR napisał/a: | | Bardzo mi się podoba spódnica KSR, ale nie podobają szefowie - właściwie miałam ochotę podusić ich osobiście za seksizmy, poniżanie kobiet i molestowanie |
Chcesz dobrą wiadomość? Będzie jeszcze gorzej.
Ja jestem własnie po 12tym odcinku. Czekam, aż Baek Ki kupi pewne buty no i przede mną wielka prezentacja w nietypowym wydaniu. Kocham pana Oh, że bierze pod uwagę to, co mówi Sierotek. Każdy inny szef od razu drze mordę, gdy się żółtodziób ośmieli odezwać, a pan Oh go słucha. I to ze zrozumieniem. Nie dręczy bezsensownie (choć rozkosznie mu dziś dokuczał tym "Kapitanem Jung" ). Ma w drużynie perełkę bez dyplomu, za to z instynktem. Ciekawe, kiedy każe się Sierotkowi nauczyć angielskiego, bo chyba robi się blisko pierwszej sceny dramy - w Jordanii, gdzie Sierotek musiał wydusić z siebie jedno zdanie.
Co poza tym? Przykry widok Young Yi pijanej i podłamanej idącej ulicą. Nie wiem, co łączyło ją z tamtym facetem, ale najwyraźniej nic ciekawego (nawet nie musiał być przecież seks, wystarczyło jednostronne rozmiłowanie spławione jakimiś przykrymi słowami).
No i Suk Yeol - coraz bardziej sfrustrowany swoim szefem-patafianem, coraz bardziej rozgoryczony. Pięknie odegrana scena skończonej wściekłości - ależ go nosiło!
| Aragonte napisał/a: | | BYH nie wyglądał najkorzystniej w tej dramie, ale jego postać nauczyłam się go szybko uwielbiać |
Tak 2 przypadki na 3 mówią, że on ma zazwyczaj wiele innych zalet, nie musi być tylko wygląd.
| Aragonte napisał/a: | | Gify z ostatnich Smoków |
Chyba ad mortem usrartem będzie to jedna z moich najukochańszych scen.
Jak tak dalej pójdzie, to napisy początkowe będą trwały i trwały.
Widzę w dramie (kiedy już oderwałam wzrok od Pięknych Oczu), że występuje chłopię z Angry mom.
| BeeMeR napisał/a: | | wrzucę kilka fotek, na wypadek gdybyście nie wiedziały jakie Jeju jest prześliczne |
Wrzuć. Ja tego nie wiem tak do końca, chętnie obejrzę dowody.
| Aragonte napisał/a: | | Prawda? Nie możemy z Agn wyjść z podziwu, jak BYH - absolutnie przeciętny, jeśli chodzi o urodę, za to nieprzeciętny aktorsko - robi się coraz przystojniejszy (wręcz piękniejszy ) z każdym odcinkiem dramy |
Doprawdy nie wiem, jak on to robi.
| Trzykrotka napisał/a: | | Najlepsza brygada damska: matki, żony i kochanki z Unkind Women |
Ładne określenie.
| Trzykrotka napisał/a: | | najpiękniejsze oczy zza wachlarza: Jun Ki w Scholarze |
Hehe u mnie było coś podobnego.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam tego jeszcze trochę, ale dam już chyba spokój |
Ej, czemu? Dawaj, dawaj! Ja pamiętam, że jak oglądałyśmy Scholara, to obiecałaś dać tej dramie jakąś Oskę za całuśność - i co? Nie widzę Oski! Nadrabiaj!
| Trzykrotka napisał/a: | | Obsadzenie Sexownego Ajussi w 50 - odcinkowym seguku: Hwajung |
I tak oczu nie mogłam od niego oderwać, ale i drama sporo straciła z wabika, gdy z dramą się pożegnał. A że potem psuli ją radośnie... no dobra, już nie będę truła.
Trzykrotka - Czw 07 Sty, 2016 23:55
Zeżarło mi posta, w którym gratulowałam Aragonte pięknego przekładu pięknej pieśni Pięknie to zrobiłaś.
Aneks do Osek:
Oczywiście, że zapomniałam napisać, że Scholar dostaje ich jeszcze kilka:
- za najśmielszy skinship
- za największą aktorską całuśność: Lee Jun Ki
- za najpiękniejszego ZUego: Lee Soo Hyuk
- za wywołanie największego wysypu fanowskiej twórczości od czasów Heirs (królowa z Gwi)
Resztę muszę wrzucić jutro, bo ten komputer ma tak głupią przeglądarkę, że nie mogę znaleźć nazwisk
Zrobiłam 12 odcinek Healera
Aragonte - Pią 08 Sty, 2016 00:16
Agn! Znalazłam wreszcie zestawienie scen z dwoma Mo Hyulami - tym ze Smoków i tym z TWDR
https://www.youtube.com/watch?v=4KULwQSP7zs
W jednej ze scen miałam wrażenie, że ten MH z TWDR załamywał się na widok tego, co wyrabia jego młodsza wersja Można posłuchać bitewnego okrzyku "Musaaaa... Mo Hyul!"
Agn - Pią 08 Sty, 2016 00:20
...a ja chciałam zrobić avatarka z tym igrającym na ustach BYH uśmiechem ze sceny nocnego spaceru z YH, ale to jest tak nieuchwytne, że avek nie wygląda tak, jak ta scena.
No i zrezygnowałam. *sigh*
| Trzykrotka napisał/a: | Aneks do Osek:
Oczywiście, że zapomniałam napisać, że Scholar dostaje ich jeszcze kilka:
- za najśmielszy skinship
- za największą aktorską całuśność: Lee Jun Ki
- za najpiękniejszego ZUego: Lee Soo Hyuk
- za wywołanie największego wysypu fanowskiej twórczości od czasów Heirs (królowa z Gwi) |
Tak lepiej.
Coś jeszcze zapomniałaś dorzucić? Nie wstydź się.
Agn - Pią 08 Sty, 2016 00:22
Oooo... no dobra, to jeszcze to obejrzę i idę spać. Jutro (dzisiaj!) zupki, muszę być przytomna.
Aragonte - Pią 08 Sty, 2016 00:24
Agn, a widziałaś scenę kręcenia pojedynku YBJ i GTM?
https://www.youtube.com/watch?v=CtkFQjwfMuo
| Trzykrotka napisał/a: | Zeżarło mi posta, w którym gratulowałam Aragonte pięknego przekładu pięknej pieśni Pięknie to zrobiłaś. |
Dziękuję
Nie wyszło idealnie, ale z paru pomysłów jestem zadowolona. Zależało mi na względnej śpiewności tego tekstu (nie jest to łatwe do osiągnięcia), więc z dosłownym tłumaczeniem musiałam dać sobie spokój - zwłaszcza że język znam bardzo słabo.
Aragonte - Pią 08 Sty, 2016 01:04
| Agn napisał/a: | ...a ja chciałam zrobić avatarka z tym igrającym na ustach BYH uśmiechem ze sceny nocnego spaceru z YH, ale to jest tak nieuchwytne, że avek nie wygląda tak, jak ta scena.
No i zrezygnowałam. *sigh* |
Mnie wyszły takie avki (przerabiane z gifów, więc jakość dziwna, widzę ziarno na zdjęciach, ale cóż...):
Edit: zaczęłam tłumaczyć piąty odcinek Smoków, mimo że moje umiejętności translatorskie są raczej średnie. Ale chyba wrócę sobie do końcówki poprzedniego, do sceny pewnego zabójstwa, i tam też coś grzebnę
Agn - Pią 08 Sty, 2016 09:35
Tiaaaa oczywiście, że to też obejrzałam zanim położyłam się spać. Ale nie jest tak źle. Już się zbieram do Ani.
| Aragonte napisał/a: | | Mnie wyszły takie avki (przerabiane z gifów, więc jakość dziwna, widzę ziarno na zdjęciach, ale cóż...): |
No i właśnie nie ma tego czegoś. Niby jest, a nie ma. Ech...
| Aragonte napisał/a: | | Edit: zaczęłam tłumaczyć piąty odcinek Smoków, mimo że moje umiejętności translatorskie są raczej średnie. Ale chyba wrócę sobie do końcówki poprzedniego, do sceny pewnego zabójstwa, i tam też coś grzebnę |
Oho! To sobie wzajemnie będziemy betowały?
Trzykrotka - Pią 08 Sty, 2016 11:02
| Aragonte napisał/a: |
Edit: zaczęłam tłumaczyć piąty odcinek Smoków, mimo że moje umiejętności translatorskie są raczej średnie. Ale chyba wrócę sobie do końcówki poprzedniego, do sceny pewnego zabójstwa, i tam też coś grzebnę |
Brawo! Tłumaczenie napisów to świetna szkoła języka i obcego i własnego, a własny jest przy tym ważniejszy niż obcy
BeeMeR - Pią 08 Sty, 2016 11:15
Oski Trzykortkowe spowodowały u mnie rozmyślania czy ja mam ulubioną/najdoskonalszą klatę dramalandu, ale nie doszłam ze sobą do żadnego konsensusu więc chyba nie - mam natomiast ulubione plecy
| Trzykrotka napisał/a: | | kategoria: gdziekolwiek nie zacznę, nie mogę się oderwać) Kill Me Heal Me | Heh, a ja właśnie z KMHM mam ten problem, że co i rusz zapominam, że to ponownie oglądam. Za pierwszym razem oglądało mi się bardzo dobrze, za drugim wciąż zachwycam się Ji Sungiem zwłaszcza w niektórych scenach , ale jako całość ani romans mnie nie zachwyca.
Dlatego nie wezmę się np. za Healera - bo mi się bardzo podobał, ale nie na tyle, bym miała potrzebę powtórki, więc wolę zostać przy dobrych wspomnieniach.
Odnośnie dobrych wspomnień, uroczy fv z Wenus:
https://www.youtube.com/watch?v=zIyvdqGq0RM
Sympatyczna to była drama, główną parą stojąca bez dwóch zdań. Acz powycinałabym sporo niepotrzebnych scen, np. co najmniej pół odcinka ostatniego
BeeMeR - Pią 08 Sty, 2016 12:11
One Sunny Day (2015)
Kim Ji Ho (SJS) to introwertyk, wersja dość ekstremalna, mruk z natury i dodatkowo przeżywania faktu, że rzuciła go dziewczyna, jedzie na Jeju w sprawie służbowej. Spotyka tam dziewczynę (Kim Ji Won), radosna paplę, ale nie w irytujący ani trzpiotowaty sposób (no, trochę mi się dłużył wątek "widziałam cię pod prysznicem,przepraszani, nic nie widziałam, tj. wszystko widziałam"). Zostają okradzeni - ona traci komórkę, a czeka na ważny telefon, on traci portfel, zostaje z jedną monetką - okoliczności zmuszają ich więc do spędzenia jednego słonecznego dnia (i kilku deszczowych) razem, na Jeju, aż każde odzyska zgubę bądź zyska zamiennik.
Sama drama to klasyczny snuj, nakręcony w pięknych okolicznościach przyrody, ogląda się przyjemnie (jeśli się lubi snuje), ale mniejsza o fabułę, to Jeju jest absolutnie najpiękniejszym i najbardziej frapującym bohaterem tej webdramy/filmu.
Główna para jest trochę niedobrana, wiekiem, gabarytami, temperamentami - ale w sumie w życiu zdarzają się dziwniejsze układy, ogląda się bez dyskomfortu (jaki miałam przy Bodyguard i w jednej scenie Finding Destiny) i na koniec klika - bo KJH jak przystało na introwertyka rozkręca się ładnie przy tych, których lubi, przy dziewczynie odczuwa się właściwie dopiero w ostatnim odcinku czuje się swobodnie, ale ma też piękny, swobodny bromansik z przyjacielem/partnerem w interesach (żonaty F44 z AGD). Żadne z nich nigdy już nie powinno nosić grzywki ani grzyba
Drama została gdzieś określona jako romans - dla mnie to nie jest romans, tylko obyczaj z nutką romansu, ale głównie jednak pokazuje samotność, nawet w parze (bo jest tu taka para na dalszym planie, co to żywcem innymi językami gada, tj. mają odmienne zdanie na prawie każdy temat ) .
Jedyny piękny hug dramy jest bynajmniej nie romansowy - na to, jakie SJS ma długie palce i ładne, wielkie dłonie (uwielbiam takie u facetów ) zwróciłam uwagę już dawno
Ale przede wszystkim - Jeju - zakochana jestem w tych kamiennych nieforemnych murkach, krowach pasących się na łące, drzewach w arboretum, skalistym wybrzeżu a przede wszystkim pióropuszach traw.
Nie jestem pewna skąd znam tego pana
Bo demonicę (wersja młodsza) z Arang & Magistrate poznałam bez problemu. Lista płac wykazuje jeszcze ajummę-hakerkę - czy ja jej nie zauważyłam/nie poznałam w dramie
i jeszcze ramen z Jeju:
Trzykrotka - Pią 08 Sty, 2016 12:42
| BeeMeR napisał/a: | | Oski Trzykortkowe spowodowały u mnie rozmyślania czy ja mam ulubioną/najdoskonalszą klatę dramalandu, |
Ja już się naoglądałam klat tyle, że rzadko robią na mnie wrażenie poza czysto estetycznym, bo na piękno, także w formie ludzkiego ciała, zawsze lubiłam patrzeć. Ale ta klata to jest coś absolutnie wyjątkowego. Po pierwsze - jest naprawdę idealnie pięknie wyrzeźbiona. LSH jest ładnie, proporcjonalnie umięśniony, bez buł i węzłów, ma za to szerokie ramiona, zarysowane mocne muskuły (w końcu stolarz Kim pracuje fizycznie), gładką skórę o pięknym, złotawym odcieniu. Ale oczywiście liczy sie nie tylko to, że LSH zapewne przed ujęciem robił pompki, a wcześniej pakował trochę, żeby dobrze wypaść. Scena jest - jak wszystko w tych początkowych odcinkach Valid Love - idealnie przemyślana i wpasowana w magię opowieści. Stolarz Kim ma zauroczyć Kim Il Ri od pierwszego spojrzenia -i robi to w jednym ujęciu (jednym płynnym ruchem, jak powiedziałaby Asia )
Co do Healera, to ja też zastanawiałam się, czy magia nie pryśnie, kiedy będę oglądać po raz drugi podczas robienia napisów. Nie, nie pryska, a wręcz rośnie. Drama ma w sobie coś absolutnie czarującego, co wiąże z nią emocjami, nie tylko rozumem. Wielka w tym zasługa doskonale dobranej obsady, pięknie wygranej więzi głównej pary, niezwykle głębokiej więzi bohaterki z ojcem, hakerki z Healerem, Healera z Mistrzem, obu braci - tego, który się sprzedał i tego, który usiłuje nie dać się sprzedać, oraz pięknego nawiązania historii pięciorga ludzi sprzed lat z historią ich dzieci. To wszystko jest misternie posplatane, pięknie zagrane (anty - Oska od zooshe dla PMY jest IMO absolutnie nie zasłużona ) emocjonujące, poruszające. Marzy mi się - wiem, wiem, czasu na to nijak nie ma) ponowny wspólny seans z polskimi napisami.
BeeMeR - Pią 08 Sty, 2016 15:09
No więc właśnie ja do klat też podchodzę czysto estetycznie - nie boję się ich, nie unikam widoku, ale do głowy mi nie uderzają
Prędzej właśnie piękne plecy albo ramiona Niekoniecznie rozebrane do rosołu.
Po przemyśleniu króciutkim (powyżej pisałam bardzo na świeżo tuż po skończeniu) podejrzewam, że drama One Sunny Day zapamięta mi się nawet lepiej niż oglądała (a oglądała dobrze, nie nudziła jak np. Kot z Nefrytem, ale ja kocham snuje jak wiadomo) - ze względu na piękne plenery i cichy, spokojny romans - bo to jednak oczywiście romans, ale bardzo niepochopny, bez typowo dramowego udziwnionego pierwszego spotkania, licznych przekomarzanek i wyrafinowanego skinshipu - tylko taki zwykły-zwyczajny, niby nic, a detalami zachodzi za skórę obu zainteresowanym sobą osobom - jak już uporają się w sercu z poprzednim, źle ulokowanym uczuciem.
Nie polecam, bo i tak nie obejrzycie
Mnie się podobało.
Admete - Pią 08 Sty, 2016 17:13
Mnie się wydaje, ze ja to mam ...
|
|
|