Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 14:02 Miałam sporo do powiedzenia na temat odcinka 11, ale nie miałam jak spisac zachwytów, trochę myśli już mi uciekło, powiem więc, że odcinek był jedwabisty, poszczególne wątki rozwijają się wspaniale, relacje między bohaterami również, szczególnie braćmi, bratem a siostra bohatera z obiema paniami, kominek mi się podobał (bardziej koncept niż dosłowne mrugnięcie do widza by spadał ), ech, te kapciuszki zostawiane na zewnątrz - zawsze zdradzą kto jest w środku
Zachwyconam, w każdym razie
edit:
znowu mi przerwano zanim się wyklawiaturzyłam choć w połowie - nic to - sens zachowany: zachwyconam
Dodam tylko, że żaden z aktorów mnie nie denerwuje (w czasach dziecięcych by się znalazło, ale było-minęło), żaden nie ma wytrzeszcza ani zwiędłej miny - do PSH tez się przekonałam - łatwiej mi będzie obejrzeć The Princess Man
Zwłaszcza, że jego postać w Iljimae tez ostro idzie (właściwie od początku była) w stronę dość tragiczną - gdzie się nie obróci, tam dostaje w d*, co by nie zrobił, to rani bliskich - nawet jego relacja z siostrą poszła się paść - no, ale było nie ganiać jej ulubieńca z mieczem i zamiarem ubicia
Inna sprawa, że z jego punktu widzenia to było przykre - on tu szerlokuje na całego i tropi gościa a ptaszek mu siostrę bajeruje pod samym nosem Admete - Czw 06 Lis, 2014 15:42 Uwielbiam was czytać - poprawiacie mi humor Od siebie dodam, że mogą być w filmie czy serialu nieprawdopodobieństwa, ale musi być prawda uczuć. W Iljimae są uczucia i to jest najważniejsze. Strasznie mi się spodobał czasownik - szerlokować
BeeMer ciekawa jestem twojej opinii na temat Princess man, jeśli się kiedyś za to zabierzesz. Nadal rozmyślam czasem nad zakończeniem Iljimae:
Spoiler:
cieszy mnie w nim jedno - obie matki żyją teraz wspólnie i opiekują się mały synkiem, który jako żywo jest nowym wcieleniem Yongee - w końcu buddyzm zezwala na takie domysły. Mam też nadzieję, że starszy brat często odwiedza ich odwiedza i opiekuje się młodym.
Ten aktor z P&P ( "Daniel" ) ma właśnie taką spokojniejsza rolę.BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 17:02
Admete napisał/a:
Uwielbiam was czytać - poprawiacie mi humor
I wzajem
Admete napisał/a:
mogą być w filmie czy serialu nieprawdopodobieństwa, ale musi być prawda uczuć.
Dokładnie tak.
Jestem w 12 odc. Iljimae
i znów mi się podoba wiele rzeczy, wszystko rozwija się i ogląda cudnie, ale najbardziej, przeogromnie mnie cieszy zemsta
Spoiler:
w postaci pławienia w studni dawnego pławiącego - muahahaha! szczęśliwam wielce z tego obrotu spraw - z użycia chłodni, kanałów, lektyki, skakania po bracie tudzież
Bzdurka na resorach - ale jak to się doskonale ogląda No i zgadzam się z Admete - uczucia są prawdziwe - i te rodzicielskie, siostrzano-braterskie, złośliwo-zazdrosne, wszelakie. Cudo Admete - Czw 06 Lis, 2014 17:47
BeeMeR napisał/a:
ale jak to się doskonale ogląda
I o to w serialach chodzi - żeby się oglądało, wczuwało, śmiało i płakało Od 12 odcinka to juz jest jazda bez trzymanki. Bardzo mi się podobały wszystkie następne odcinki, a moim ulubionym jest 17. Bardzo dramatyczny i rewelacyjny.BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 20:01 W dalszym ciągu odcinka 12:
- wstążka trafiła do odpowiedniej osoby (wprawdzie to trochę źle wróży, ale postaram się o tym na razie nie myśleć... )
- szkolenie trwa - i trochę jest przegięty ten wstęp jak na mój gust - on już taką znów ciapą nie jest by nie umieć przechwycić ręcznika lecącego na twarz. Szkolenie od panny też przegięte ale już prędzej łykam, że ją tatuś podszkolił, coby się umiała obronić. OK. już wiem, że nauczyła się sama.
- brat klęczący w deszczu kojarzy mi się lekko z Miśkiem z Rooftop Prince klęczącym w płatkach wiśni - tylko tamten chyba przepraszał, a ten prosi.
- czy ja dobrze rozumiem, że nauczyciele braci to ci dwaj zabójcy z śmisznych kapelutkach z początku? Mnicha jestem pewna - nawiasem dobrze, że Iljimae dostał kolejnego cichego zwolennika i pomagiera.
- niezwykle mi się podoba teoria, jakoby Iljimae był kobietą
A tak w ogóle to w ostatnich dwóch odcinkach JunKi okazał więcej klaty (i pachę ) niż w ostatnich dwóch dramach razem
No i słuszność ma, że się nią nie chwali, ma inne walory jak wspominano Agn - Czw 06 Lis, 2014 20:09
Trzykrotko napisał/a:
Oj, to to Jak sobie własny ślinotok przypomnę...
Ten Jun Ki...!
Trzykrotko, ja myślę, że i my się musimy kiedyś wreszcie spotkać na, ekhm, kawie i, erm, porozmawiać o życiu.
Nie, nie odpuszczę ci, więc jeśli masz jakąś nagłą wycieczkę na Seszele, to od razu ci mówię, że i tak cię to nie minie.
Nie wiem, kiedy, nie wiem, jak, ale jakoś się muszę z krakowiankami i tarnowiankami spotkać. Strasznie was długo nie widziałam, no...
Trzykrotka napisał/a:
Jaka piękna ta czarno-biała sesja! Ktoś na szczęście wiedział, że przy takim modelu nie trzeba cudować z pozami i śmiesznymi ciuszkami. Oczy - skarb narodowy - wystarczą.
No właśnie - napisałam Aragonte bardzo grzecznego SMSa, że w trosce o jej zdrowie nie opublikuję znalezionych dziś smakowitości, ale nie, prawie na mnie nakrzyczała i nie chce słuchać rozsądku.
A potem będzie na mnie, że na zawał zeszła!
Dobra, sama tego chciała! Ja tu chcę dobrze, dbam o zdrowie - nie. Woli paść jak stoi.
No to ma! Dodatek specjalny do publikowanej sesji!
Trzykrotka napisał/a:
Gosi dziś powiedziałam, że oglądamy Iljimae i strasznie wywracała oczami .
Tak wywraca, a nic prawie tej dramy nie obejrzała.
Ja, nie chwaląc się, w Il Ji Mae przerobiłam już 15 odcinków i coraz lepiej mi się ogląda (ale i też coraz bardziej się boję tajemniczego finału).
Poniżej spoileruję jak pofanzolona, uprzedzam...
Rozbroiło mnie śledztwo. Oczywiście Wielki Gnojek robi za wielkiego śledczego nie ruszając mózgiem. Brat zaś wymyślił, że włamywacz musi mieć pomocnika. No tak, tylko o nim nie wie. (Rany, jak się ojczulek o niego martwi!) Z drugiej strony - ma w zasadzie całą wioskę pomocników. Nawet dachówki kładą takie, żeby się nie wykopyrknął w czasie ganiania po dachach.
Spłakałam się ze śmiechu przy wymuszonym kisu córki mnicha. No co za dziewczyna! Yong-ee wspaniałomyślnie ją uwalnia i tak mu się odwdzięcza za łaskę? Stwierdzając, że chce być jego niewolnicą po wsze czasy (khem!) i obcałowując go wbrew jego woli?
Swoją szosą - Yong-ee reagował tak, jak by go to dziewczę conajmniej gwałcić chciało i to ze szczególnym okrucieństwem.
Natomiast Dobra Panienka ma konia. Zwie go Iljima. Khem. Czy tylko mnie przyszły do głowy różne ciekawe myśli o ujeżdżaniu, ekhm, koni i w ogóle?
Ekhm, wracając - za to kisu z Dobrą Panienką był bardzo ładny. Ja wiem, wall-kiss z gatunku pierwszego kisu z Heirs (wszystkie wiemy, jak to wyglądało - ledwie się dotykali ustami), ale za to aranżacja sceny była śliczna. Domyśliłam się wcześniej, że jeśli Il Ji Mae zdecyduje się pocałować tę pannę, to pewnie będzie to na tej zasadzie - ona będzie miała zasłonięte oczy, on dopiero wtedy zdejmie maskę. Ale, tam do licha, urody scenie odmówić nie można. Nawet by nie musieli siedzieć na wiecznie kwitnącym drzewku, a w tle nie musiałaby lecieć pościelówa.
Aragonte napisał/a:
Powiedz jej, że podziwiamy z nabożeństwem dwa koreańskie skarby narodowe, tj. ślepia Jun Ki
Oj, podziwiamy intensywnie, niemal na klęczkach i zapamiętując każdą chwilę. Wsłuchujemy się w tembr głosu, spijamy każde słowo, które padnie z jego ust, a na dodatek z lubością obserwujemy jego poczynania na polu walecznym.
Ksiądz na ambonie chciałby mieć taką uwagę widowni...
Trzykrotka napisał/a:
Ona zresztą bardzo go lubi, tylko przez wstępne odcinki Iljimae nie przebrnęła.
Mus jej zrobić pranie mózgu. Miło, że wyraża się o Junkim dobrym słowem.
Trzykrotka napisał/a:
Od tamtego czasu nie tylko Jun Ki dorósł i wydoroślał
Mmmm, uwielbiam te zdjęcia, jak ma takie krótkie włosy.
Ale w dłuższych też mu nie najgorzej. ^^
Oczywiście prezentuję dowody, nie ma co wierzyć na słowo.
Nie mogę dorwać innych fotek z tej sesji - mam nowy cel w życiu!
Trzykrotka napisał/a:
Jeszcze trzeci pan, który ma uśmiech - skarb narodowy
Mhmmm... *Agn analfabetycznieje od razu i przestaje kłapać dziobem*
...
...
...
*pół godziny później*
*dochodzi do siebie*
Zwłaszcza, że to jedna z moich ulubionych sesji. Rany, jak on tam wyglądał. To powinno być karalne...
Wracając do Il Ji Mae...
Aragonte napisał/a:
Więcej wiary w Iljimae
No... khm... tak... tego... ^^
Aragonte napisał/a:
No niestety, nie obiecuję, że poczekam z oglądaniem Joseon Gunman, aż przyjedziesz do W-wy, ale możemy się umówić na jakieś wspólne oglądanie np. paru odcineczków Iljimae/Gunmana
Nie odmówię na pewno.
Coś bym sobie powtórzyła. Łazi za mną Two weeks, co by na spokojnie (taaaa...) obejrzeć i wyłapać wszystko to, co umknęło mi w trakcie oglądania na gwałt.
Aragonte napisał/a:
Mogę nawet jakieś klęczniki przed telewizorem zainstalować albo maty do padania plackiem na widok Junki, żebyśmy się nie kontuzjowały przypadkiem
*wyobraża to sobie i kwiczy z uciechy*
BeeMeR napisał/a:
Zwłaszcza, że jego postać w Iljimae tez ostro idzie (właściwie od początku była) w stronę dość tragiczną - gdzie się nie obróci, tam dostaje w d*, co by nie zrobił, to rani bliskich - nawet jego relacja z siostrą poszła się paść - no, ale było nie ganiać jej ulubieńca z mieczem i zamiarem ubicia
Lubię tego bohatera, nawet jeśli poluje na Il Ji Mae. Rozumiem jego powody. A to, że siotra zadurzyła się w złodzieju, to nie powód, by go nie ścigać.
BeeMeR napisał/a:
Inna sprawa, że z jego punktu widzenia to było przykre - on tu szerlokuje na całego i tropi gościa a ptaszek mu siostrę bajeruje pod samym nosem
To w nim lubię - jest inteligentny. Bo np. brat siostry to przygłup jakich mało, ale on już ma zadatki na naprawdę bystrego, eeee, policjanta? Jak to nazwać?
W każdym razie - jest inteligentny, niestety, otoczony głównie nadętymi bęcwałami, którym się należy co najwyżej kop w rzyć, a wciąż wypływają (jaka ja byłam wściekła przy synalku ambasadora!!! mam nadzieję, że już nie wróci i ktoś go wreszcie przepłazuje, bo nie strzymię!!! ). Najczęściej obrywa on - a za co? Za to, że chce złapać (w jego mniemaniu) przestępcę? I wyrwać się z życia, które musi prowadzić? I w którym musi kłaniać się przed idiotami? Życzę mu jak najlepiej, acz mam nadzieję, że dowie się, że tak naprawdę to Il Ji Mae jest jego prawdziwym bratem zanim go np. zabije.
Swoją szosą - tak naprawdę to jedyny godny Il Ji Mae przeciwnik. Miałam coś podobnego w czasach, gdy oglądałam Prison Break - oczywiście, że z całej siły trzymałam kciuki za Michaela Scofielda i Lincolna, ale gliniarz z drugiego sezonu był tak wyrazisty i dobry, że nie mogłam go nie lubić. Choć był walnięty i nieobliczalny, ale tak samo - był godnym przeciwnikiem Michaela. Siedział mu na ogonie aż miło.
No i tutaj też tak mam. Wprawdzie wszyscy się dwoją i troją, by złodzieja nie złapał (najlepsze, że robią to ci, którzy tak strasznie chcą Il Ji Mae złapać - wystarczy, że są sobą, tj. idiotami), ale myśli i potrafi go wyłapać. Już się nawet z nim ściął.
Admete napisał/a:
Strasznie mi się spodobał czasownik - szerlokować
Bardzo pasuje, prawda? Niech żyje radosne słowotwórstwo.
Admete napisał/a:
Uwielbiam was czytać - poprawiacie mi humor
Dziękujemy i wzajemnie. Cieszę się, że ci sprawiamy trochę radości.
Admete napisał/a:
moim ulubionym jest 17. Bardzo dramatyczny i rewelacyjny.
To przede mną. Zabieram się za 16-tkę, a potem będzie ta osławiona 17-tka...
Mam się bać?
Na zakończenie drobny akcencik - Jun Ki w wersji nietypowej.
Admete - Czw 06 Lis, 2014 21:11
Agn napisał/a:
Stwierdzając, że chce być jego niewolnicą po wsze czasy (khem!) i obcałowując go wbrew jego woli?
To już wiesz, dlaczego się tak śmiałam w trakcie oglądania Jestem wielka fanką Bong Soo.
Agn napisał/a:
Nawet by nie musieli siedzieć na wiecznie kwitnącym drzewku
Wiecznie kwitnące drzewko to hicior tej dramy
Agn napisał/a:
Wsłuchujemy się w tembr głosu
Jak dojdziecie do końca, to mi powiecie, czy nie macie wrażenia, że Junki pod koniec chrypę załapał.
Agn napisał/a:
W każdym razie - jest inteligentny, niestety, otoczony głównie nadętymi bęcwałami, którym się należy co najwyżej kop w rzyć, a wciąż wypływają
Tez mam dla niego sympatię, choć cały czas polował na przyrodniego brata. Podobało mi się, jak jego drugi "niby" ojciec na końcu go wreszcie docenił.
Agn napisał/a:
Mam się bać?
Odrobinę
Agn - Czw 06 Lis, 2014 21:16
Admete napisał/a:
To już wiesz, dlaczego się tak śmiałam w trakcie oglądania Jestem wielka fanką Bong Soo.
Ja też. Fajna z niej dziewczyna.
Admete napisał/a:
Jak dojdziecie do końca, to mi powiecie, czy nie macie wrażenia, że Junki pod koniec chrypę załapał.
Okej, skupię się bardziej i ci powiem.
Admete napisał/a:
Tez mam dla niego sympatię, choć cały czas polował na przyrodniego brata. Podobało mi się, jak jego drugi "niby" ojciec na końcu go wreszcie docenił.
Och wow! Długo się do tego zbierał.
Połykam 16-tkę - wesele urządzają! Aaaawww!!! Yong-ee wrzucał ojca do balii. Admete - Czw 06 Lis, 2014 21:18
Agn napisał/a:
Yong-ee wrzucał ojca do balii.
Ich rozmowa w tym odcinku jest bardzo wzruszająca.BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 21:31 Wiedziałam, psiakrew... odc 13 Iljimae
Spoiler:
że dziewczynka ze wstążką nie dożyje dorosłości - i że wstążka będzie miała znaczenie
Bong Soo też lubię bardzo -świetna jest - i postać i aktorka Trzykrotka - Czw 06 Lis, 2014 21:35 No, czwarty odcinek za mną - Yong oberwał takie bęcki po głowie, że nie tylko wizerunek mu się zepsuł, nie tylko miał twarz fioletową, ale i pamięć o przeszłości odzyskał. ja do tej pory nie załapałam, że on nie udaje, że nie wie, kim jest Geom.
Tak więc była walka braci na ringu, Jun Ki obity jak nieszczęście, brat, którego olśniło, że bił się z ...zaraz ... adoptowanym synem swojego ojca, ale nie wie, że to nie brat, a ojciec jest przyszywany. Pokomplikowali maksymalnie układy rodzinne w dramie. Wymieszani bracia i ojcowie, siostra, której ewidentnie serce bije do "brata" inaczej niż powinno, ale skoro już Jun Kiego za rączkę potrzymała, co będzie tutaj jakieś hej hej na na na na.... (że też ona się nawet nie spłoniła, kiedy "brata" po walce na ringu znalazła, w pełnej krasie takiej golizny (fanserwis jak się patrzy, PSH naprawdę bez szatek wygląda wybitnie - khem - estetycznie.
Mówicie sobie co chcecie, mnie dziś - wiem, że prymitywna jestem, co zrobić) ubawił dowcip niskich lotów. Przy bulgotaniu w kiszkach tego wielkiego zapaśnika, rżałam jak głupia. Jun Ki zastosował broń biologiczną I jakie sprytne sztuczki - ćwieki, wzmacniane zarękawki... zdaje się, że to przejdzie potem do jego stroju organizacyjnego, kiedy będzie już Iljimae?
Nic to, lecę - pędzę do odcinka 5 Numerek 4 skończył się bezbrzeżnie smutnym Geomem płaczącym w ogrodzie prawdziwego ojca....
BeeMeR napisał/a:
Bong Soo też lubię bardzo -świetna jest - i postać i aktorka
Bardzo fajna jest Ale mnie i Eun Chae się bardzo podoba. Obsada w dramie jest naprawdę znakomita
Edit:
Nie wierzę... Jun Ki bez gatek z latryny wyciągnięty przez pannę mniszkownę! Tej to nic nie straszne, a on nóżki bardzo grzeczne pokazał
Ufff, jak mnie cieszą w tej dramie wszelkie chwile ulgi na wyśmianie się. Wcześniej tatuś tłukący Yonga za lenistwo i tekst synalka, że jest tak wcześnie rano, a ojciec już się bierze do bicia Agn - Czw 06 Lis, 2014 22:12
Cytat:
Ich rozmowa w tym odcinku jest bardzo wzruszająca.
Owszem. Aż mnie coś w gardle zaczęło ściskać.
Ogólnie odcinek był odjazdowy. I miał swoje piękne momenty.
Ale skończył się dramatycznie.
I czy ja dobrze zrozumiałam, że
Spoiler:
Dobra Panienka sfajczyła ten hotel?! Ten, za którym tak latała, tak pilnowała i tak chuchała na niego?! O który walczyła, by biedni mieli gdzie spać?! Schajcowała go, żeby Il Ji Mae przybył? Co za durna baba!!! Ja rozumiem - nie miała innego sposobu, by go ostrzec, ale, do ciężkiej zarazy, dla jednego faceta poświęcić coś, co było dla niej tak istotne i co mogło dać wiele dobrego?!
Trzykrotka napisał/a:
No, czwarty odcinek za mną - Yong oberwał takie bęcki po głowie, że nie tylko wizerunek mu się zepsuł, nie tylko miał twarz fioletową, ale i pamięć o przeszłości odzyskał. ja do tej pory nie załapałam, że on nie udaje, że nie wie, kim jest Geom.
Oj, bęcki to on jeszcze nie raz dostanie, niestety. Ale pooootem... miód jak się będzie umiał bić. Zresztą wiesz, bo to Junki będzie wywijał odnóżami.
Trzykrotka napisał/a:
siostra, której ewidentnie serce bije do "brata" inaczej niż powinno
Dla mnie to raczej brat, któremu serce bije do "siostry" inaczej niż powinno.
Trzykrotka napisał/a:
Mówicie sobie co chcecie, mnie dziś - wiem, że prymitywna jestem, co zrobić
Dziewczyny, niech ją któraś szturchnie, bo bredzi. I to nie tak fajnie fazowo, tylko zupełnie od rzeczy.
Trzykrotka napisał/a:
ubawił dowcip niskich lotów
Powiem szczerze, że mnie też. Jakoś mi w tej dramie to nie przeszkadza, po prostu... erm... pasuje.
Trzykrotka napisał/a:
Jun Ki zastosował broń biologiczną I jakie sprytne sztuczki - ćwieki, wzmacniane zarękawki...
Mułów nie ma, ale ma spryt co nie miara.
Trzykrotka napisał/a:
Ale mnie i Eun Chae się bardzo podoba.
Dla mnie ona jest lekko nudnawa. Jest tak dobra, że... zieeeeew...
Ale rozumiem - Robin Hood musi mieć swoją Marion, a Marion nie może być pierwszą z brzegu dziewką międlącą kapustę.
Trzykrotka napisał/a:
Tej to nic nie straszne
No właśnie jedwabista jest! Nie płoszy się jak króliczek, bo widzi gołe przedramię, nawet dalsze części ciała jej niestraszne. Jest wyszczekana za cały naród i, co piękne, nie zmienia się. Całą dramę taka jest.
No chyba że nagle zmieni charakter na te ostatnie 4 odcinki, które mi jeszcze zostały.
Trzykrotka napisał/a:
tekst synalka, że jest tak wcześnie rano, a ojciec już się bierze do bicia
Kocham ten moment. BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 22:19
Trzykrotka napisał/a:
skoro już Jun Kiego za rączkę potrzymała, co będzie tutaj jakieś hej hej na na na na....
Bardzo mi się ta scena podobała - jej nawijka i to, że (i jak) on tylko patrzy
Ja po 13.
Pikieta i rozróba pod pałacem - cudo
zwłaszcza
Spoiler:
wchłonięcie gangu Ajika przez protestujących Nawet się Yong pokazał, tylko za drugim razem nie wiem czy ktoś to odnotował - a tak się starał i pobił wielu strażników
No i jest nowy, lepiej wyszkolony i uzbrojony Iljimae
Tylko ten namordnik...
Czy on naprawdę musiał te usteczka rzeźbić?
Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
siostra, której ewidentnie serce bije do "brata" inaczej niż powinno
Dla mnie to raczej brat, któremu serce bije do "siostry" inaczej niż powinno.
Ja to widzę tak jak Agn - bo on chyba podejrzewa, że synem/bratem nie jest - głupi nie jest przecież, wątpliwości już wyrażał. Ona zaś jest dobra dla całego świata - z dwóch braci woli tego - trudno jej się dziwić
Bardzo mi się podobało uczenie siostry strzelania z łuku
No i jak panowie pod koniec szkolenia wywijali mieczami - nie mogę się doczekać starcia
No a bohater sobie pięknie zbroję wytapiał - on może klaty ani ramion muskularnych nie ma, ale przedramiona i dłonie ma bardzo facecie Agn - Czw 06 Lis, 2014 22:38
BeeMeR napisał/a:
Tylko ten namordnik...
Mnie to nie przeszkadza. Ma swój urok.
Oczyska widać, czego ci więcej trzeba?
BeeMeR napisał/a:
Bardzo mi się podobało uczenie siostry strzelania z łuku
Mnie też. A jak się przydało!
BeeMeR napisał/a:
przedramiona i dłonie ma bardzo facecie
Prawda?! Też to zauważyłam.
Oglądam 17. odcinek.
JESTEM W ROZPACZY!!! Trzykrotka - Czw 06 Lis, 2014 22:51 Staram sie nie zaglądać w spoilery ale trudno mi idzie
W piątce sporo polityki - płonące archiwum, skrytobójstwo... I Geom, który już powoli zaczyna "zgrywać Yonga," a próbować dojść faktów o zniszczeniu własnej rodziny.
Jak on się ładnie wdzięczył do matki
Z gratem-siostrą i uczuciami zgadzam się - macie rację. To on do niej czuje więcej niż brat powinien.
Cały czas główkuję, skad ja znam aktorkę grającą panienkę... Muszę się w końcu guglem zaposiłkować.
No nic, może uda się jeszcze odcinek obejrzeć, albo pół BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 23:02 Nie zaglądaj w spoilery - po to są
Acz jak Agn pisze 'zaglądanie na własną odpowiedzialność" to ja nigdy nie jestem pewna, czy mnie JunKi porazi seksapilem czy spoiler dotyczy dramy
Agn napisał/a:
A jak się przydało!
Jeśli chce, żeby ją jeszcze kiedyś odwiedził musi dbać na ile potrafi
Brat niepocieszony wszakże
Ogromnie mi się podobała akcja
Spoiler:
kradzenia mordercy dziecka przez Iljimae
i że tatuś zaskoczył kim jest Iljimae
no a walki - cudo
Ciosy niektóre wyraźnie markowane, ale kopy, obroty, piruety - cud miód i malina
Iljimae - królem Agn - Czw 06 Lis, 2014 23:09
BeeMeR napisał/a:
Acz jak Agn pisze 'zaglądanie na własną odpowiedzialność" to ja nigdy nie jestem pewna, czy mnie JunKi porazi seksapilem czy spoiler dotyczy dramy
Jeśli pod kołderką są zdjęcia, to należycie to oznaczam.
Trzykrotka napisał/a:
Z gratem-siostrą i uczuciami zgadzam się
Wiem, że to literówka, ale...
Nadal podziwiam 17. odcinek - jedną scenę to jak bym już gdzieś widziała.
Może podobne domostwo po prostu gdzieś było.
I zrobiło się tak dramatycznie, że szczęki już nawet nie podnoszę, niech sobie leży na podłodze do woli.Agn - Czw 06 Lis, 2014 23:39 Skończyłam 17. odcinek.
Nie tykać spoilera! W środku nie ma obrazków, obiecuję!
Spoiler:
Fatalnie sobie wybrał Il Ji Mae moment, by zerwać z Dobrą Panienką. No i masz, złodzieju, placek - panna z miecza do ciebie mierzy. Z nią to raczej nie powalczy, myślę.
Nadal rozpaczam po śmierci ojczulka. To było tak wredne ze strony dramy, że myślałam, że się nie pozbieram. Łzy jak grochy mi lecieli z oczu.
Widzę, że sława Il Ji Mae obraca się przeciwko niemu. Lud prosty szybko zmienia nastawienie. Może jeszcze da się uratować reputację, w końcu Wielkiego Gnojka (vel Głąba) ruszył w tej sprawie. Się mordować wszyscy nagle zaczęli.
Król też się okazał niezłym sukinkotem.
To tak w dużym skrócie.
Zostały mi jeszcze 3 odcinki. Żebym tak jutro miała na jeszcze późniejszą godzinę, to bym kolejny obejrzała, a tak - z rozsądku kładę się spać. Ciekawe jak zasnę.
Niemniej idę spać. O, tak:
Słodkich snów!
Edycja: Właśnie nadziałam się na plakat Fly daddy fly. I patrzę - a tam obok Junkiego radośnie sterczy sobie nasz dramowy "ojczulek". Trzykrotka - Pią 07 Lis, 2014 00:23
Agn napisał/a:
Jeśli pod kołderką są zdjęcia, to należycie to oznaczam.
Trzykrotka napisał/a:
Z gratem-siostrą i uczuciami zgadzam się
Wiem, że to literówka, ale...
Pięknie wyszło! Gratów w Iljimae niemało, oj, niemało! Niech on juz zacznie skopywać im tyłki, bo długo moja wytrzymałość nie pociągnie Tym razem był (numerek 6) egzamin, w którym tatuś w ogóle, ale to w ogóle nie pomagał synalowi i jego koleżkom, oraz odnalezienie siostry i natychmiastowe z nią rozdzielenie.
Mam złe przeczucia
Dlatego wszelkie słodkie usypianki przyjmuję wdzięcznym sercem
A kawka poranna będzie?
Edit: Namierzyłam panienkę Eun Chae, bo mi spokoju nie dawało, skąd znam aktorkę Eureka! Dwa lata przed Iljimae grała.... siostrę Siwona w dramie Spring Waltz. Siwon wyglądał jak nieletni jeżozwierz i miał rolę trzeciorzędną, a ta dziewczyna była okropna. I opędzała się od zalotów Daniela Henneya, który był Drugim. Nawet dla Siwona nie dałam rady obejrzeć - Pierwszy miał naprawdę, doslownie i literalnie jedną minę, a dziewczyna była okropna. Tutaj jest o niebo lepsza.
A Mniszkówna grała w Unemployed Romance, dramie, którą mam na liście do zobaczenia ze względu na sunbae -dyrektora Jo z Sekretnego Hoteliku
Edit: nauka strzelania z łuku mnie zabiła Jak tu się dziwić panience, że tak chętnie braterskie treningi podglądała?
Egzaminacyjna grupa wsparcia Yonga
Dobranoc Admete - Pią 07 Lis, 2014 05:38
Trzykrotka napisał/a:
fanserwis jak się patrzy, PSH naprawdę bez szatek wygląda wybitnie - khem - estetycznie.
Podpisuję się - teraz już wiem, że w TPM czerpali inspirację w tym względzie z Iljimae
Trzykrotka napisał/a:
Numerek 4 skończył się bezbrzeżnie smutnym Geomem płaczącym w ogrodzie prawdziwego ojca....
No i zaczyna się angstowanie przeplatane udawaniem.
Trzykrotka napisał/a:
Ale mnie i Eun Chae się bardzo podoba. Obsada w dramie jest naprawdę znakomita
Zgadzam się - ten zły brat jest świetny, przybrany-bogaty ojczulek ( w Wojowniku też dał czasu, ale już całkiem serio ). Fałszywego mnicha uwielbiam tak samo tatusia-złodzieja.Trzykrotka - Pią 07 Lis, 2014 08:59 Mnich z córką to jest dream team Podoba mi się, że są kuci na cztery łapy, ale mają serce i sumienie. Dla siebie zagarniają najpierw, ale tak, żeby innych nie wyssać do cna.
Nic dziwnego, że komisarz Oczko z MSH tak się ładnie do czasu wyróżniał z obsady Agn - Pią 07 Lis, 2014 09:36
Trzykrotka napisał/a:
Niech on juz zacznie skopywać im tyłki, bo długo moja wytrzymałość nie pociągnie Tym razem był (numerek 6) egzamin, w którym tatuś w ogóle, ale to w ogóle nie pomagał synalowi i jego koleżkom, oraz odnalezienie siostry i natychmiastowe z nią rozdzielenie.
Mam złe przeczucia
Cierpliwości. To już 6 odcinek, jesteś bliżej, niż dalej.
Odnośnie siostry...
Nic nie powiem.
Trzykrotka napisał/a:
Dlatego wszelkie słodkie usypianki przyjmuję wdzięcznym sercem
Khyyyyy jak coś znowu znajdę, to się podzielę, spokojna głowa.
Trzykrotka napisał/a:
A kawka poranna będzie?
Robi się!
Rozbudzona?
Trzykrotka napisał/a:
Egzaminacyjna grupa wsparcia Yonga
Cudowni byli.
Admete napisał/a:
Podpisuję się - teraz już wiem, że w TPM czerpali inspirację w tym względzie z Iljimae
Tam też ćwiczył strzelanie z łuku bez zbędnego odzienia?
Trzykrotka napisał/a:
Dla siebie zagarniają najpierw, ale tak, żeby innych nie wyssać do cna.
No nie wiem, nie wiem, kasę Yonga usiłowali rąbnąć w całości.
Anaru oglądała wczoraj (wedle zapowiedzi) 6. odcinek Arang and the Magistrate. W ramach tego tematu zamieszczam ciekawy obrazek.
BeeMeR - Pią 07 Lis, 2014 10:45
Trzykrotka napisał/a:
Spring Waltz. Siwon wyglądał jak nieletni jeżozwierz i miał rolę trzeciorzędną, a ta dziewczyna była okropna. I opędzała się od zalotów Daniela Henneya, który był Drugim. Nawet dla Siwona nie dałam rady obejrzeć - Pierwszy miał naprawdę, doslownie i literalnie jedną minę, a dziewczyna była okropna.
Co za ładne podsumowanie dramy
W Iljimae dziewczyna jest ok, postać też twarda i honorowa, ale tak pozytywna, bez żadnej ryski że hm... Nuda
Niemniej rozumiem czemu ona, a nie żywiołowa Bong Soo się podoba - swoją drogą BS ma wielce ciekawy sposób noszenia hanboków A karczmarka upięcia warkocza - jako pierwsza i jedyna jak dotąd nie nosi obwarzanka dookoła głowy tylko bocznie - no brawo za pomysłowość
Najmniej lubię matkę - jest tak oschła i surowa - istny lodowiec emocjonalny
Ja wiem, ze ona sporo wycierpiała (a kto nie?), chłopca oddała, chowa drugiego co to sama do końca nie wie czy go lubi, kocha czy nie znosi bo reakcje ma wszelakie - aż dziw, że na ciepłą osobę wyrósł pod jej skrzydłami (miotłą) - no ale od tatusia miłości i ciepła nie brakowało. A męża też na odległość kija trzyma - ok, ja wiem, że wszystko wskazuje na to, że to się zmieni - ale psiakrew 14 lat? Czy to aby nie przesada? Nie lubię kobiety i już.
Agn napisał/a:
Khyyyyy jak coś znowu znajdę, to się podzielę, spokojna głowa.
A dziękować - kawki i usypianki mile widziane
Ja wczoraj skończyłam 14 -
w nowej zborji Iljimae wygląda bardzo efektownie, ale po pierwsze zgrzypi, więc koniec z bezszelestnym krokiem, po drugie ten namordnik... Pewnie się muszę do niego przyzwyczaić - on mi się po prostu nie podoba.
No i ufam, że pójdzie pannie stosownie (tj. tak jak to widziałam w którymś mv ) podziękować za wsparcie i pomoc - bo się nie pokwapił jeszcze... Admete - Pią 07 Lis, 2014 11:05
Agn napisał/a:
Tam też ćwiczył strzelanie z łuku bez zbędnego odzienia?
Ćwiczył walkę na miecze Trzykrotka - Pią 07 Lis, 2014 13:19 Ale co z odzieniem?