Fantastyka - Hobbit
praedzio - Nie 13 Sty, 2013 08:58
Ja rozsądnie przed seansem nie odświeżyłam sobie książki, bo pewnie też bym psioczyła. Zamiast tego nastawiłam się na powrót Jacksonowego Śródziemia - i zaiste! - nie zawiodłam się!
Właśnie - zapomniałam powiedzieć, że też podobała mi się piosenka goblinów. Skojarzyła mi się nawet z jakąś znaną melodią folkową, a może raczej szantową. Lecę poszukać na tubisiach - może znajdę.
Agn - Nie 13 Sty, 2013 09:08
Praedwardzie, ja nie odświeżałam książki przed seansem. Czytam teraz inne rzeczy, więc nie miałam czasu. Ale kiedyś czytałam Hobbita, i to kilka razy, więc sporo pamiętam, przede wszystkim klimat, który jest jednak inny niż w zaprezentowanym filmie.
Jak mówię - film jest świetnie zrobiony i jako widowisko sprawdza się w stu procentach. Osobny byt - cudo! Jako ekranizacja Hobbita jednak...
praedzio - Nie 13 Sty, 2013 09:14
Ja posiadam błogosławieństwo kiepskiej pamięci, więc wiedząc, że Hobbit to nieco inna bajka (nie ten klimat, co LOTR), nie brakowało mi tego bardziej żartobliwo-przygodowego świata. Jak już mówiłam - bardziej nastawiłam się na powrót do Jacksonowego Śródziemia, za którym, co tu kryć, tęskniłam bardzo. Książka to osobny byt - mam ją na wyciągnięcie ręki i kiedy chcę, mogę się w niej zanurzyć.
praedzio - Nie 13 Sty, 2013 09:21
O, znalazłam tę piosenkę: http://www.youtube.com/watch?v=5EzGwwJ-iyI Sympatyczna, prawda?
Admete - Nie 13 Sty, 2013 10:26
Aragonte dzieki za linki. Zaraz bede oglądac. Ja już chcę dvd, bo dopiero teraz widze, jak wiele "nie zobaczyłam" z powodu technologii 3D...Gdyby ktoś w tzw. międzyczasie coco jumbo, to wiecie A jak dvd będzie na Amazonie wcześniej, to ja bym chciała wcześniej Azog jest kanoniczny, choć faktycznie zginął w czasie bitwy, a pomsty szukał jego syb Bolg i zginął w Bitwie Pieciu Armii, wspominałam o tym wcześniej. Ja traktuję wersje filmowe jako wersje PJ'a - jego dzieła na motywach Tolkiena. Jedne rzeczy mi się w nich podobają, inne nie, ale akceptuję całość jako wizję reżysera i pozostałych osób pracujących przy filmie. Tolkiena czystego mam w książkach i to kocham najbardziej - znów mi się zapowiada koljena lektura, bo po Kluczu do Tolkienie nabieram ochoty
I Aragonte Babylon 5 znów za mną łazi
Anaru - Nie 13 Sty, 2013 10:31
Urocza, król z wolem solo, muzykalny prawie jak ja
A tu "Down, Down to Goblin Town", też bardzo mi się podobała, taka piracka w brzmieniu:
http://www.youtube.com/watch?v=GTmGHI4vtKE
Mam ochotę na film jeszcze raz.
Admete - Nie 13 Sty, 2013 10:39
W tym teledysku z Fillim i Killim rozbawił mnie moment z beczkami - Aidan Turner się tak fajnie buja w swojej beczce Tak sobie myslę, że dla aktorów robienie tego filmu to był spory wysiłek, ale też niezła przygoda.
BeeMeR - Nie 13 Sty, 2013 12:20
Aniu, Agn na pytanie: kamienne olbrzymy są w Hobbicie (przynajmniej w mojej wersji były ) a Historia Thorina Dębowej Tarczy, jego ojca i dziada oraz Azoga i Bolga opisana jest w dodatkach do Władcy Pierścieni, więc jak najbardziej ma rację bytu - ja wręcz oczekiwałam, że ją włączą bo miałam zarówno dodatki jak i Hobbita na świeżo
Anaru - Nie 13 Sty, 2013 12:28
W dodatkach do książki? Będę musiała chyba poczytać, bo już nic nie pamiętam....
A olbrzymów to już nie pamiętam kompletnie, pewnie miałam inną wersję, hehe . A serio - chyba sobie przynajmniej przejrzę hobbita jeszcze raz, dla odświeżenia .
asiek - Nie 13 Sty, 2013 12:46
| Anaru napisał/a: | | A olbrzymów to już nie pamiętam kompletnie, pewnie miałam inną wersję, hehe |
Olbrzymy są, są...Tolkien poświęcił im całe dwa zdania. Tyle, że w książce owe olbrzymy przerzucały się głazami dla zabawy, a w filmie wyglądało to na zażartą walkę.
Aragonte - Nie 13 Sty, 2013 12:50
| Agn napisał/a: | | Jak mówię - film jest świetnie zrobiony i jako widowisko sprawdza się w stu procentach. Osobny byt - cudo! Jako ekranizacja Hobbita jednak... |
Agn, ale to tak naprawdę nie jest ekranizacja Hobbita - to adaptacja
I jako taka się broni, moim zdaniem, chociaż idealna nie jest (sama mam parę zarzutów, ale na razie skupiam się głównie na pozytywach, bo film dostarczył mi sporo uciechy Bawiło mnie setnie np. śledzenie akcentów poszczególnych krasnoludów, ze szczególnym naciskiem na szkocki Dwalina i Balina bodajże ).
BeeMeR - Nie 13 Sty, 2013 13:00
| Anaru napisał/a: | W dodatkach do książki? | Ano owszem, część A, r. III
Aragonte - Nie 13 Sty, 2013 13:01
| Admete napisał/a: | W tym teledysku z Fillim i Killim rozbawił mnie moment z beczkami - Aidan Turner się tak fajnie buja w swojej beczce Tak sobie myslę, że dla aktorów robienie tego filmu to był spory wysiłek, ale też niezła przygoda. |
Na pewno, myślę, że nieźle się bawili na planie I to moim zdaniem widać
Chyba sobie przypomnę jakieś scenki albo teledyski.
B5 też za mną łazi, zastanawiałam się ostatnio, czy sobie jakiegoś odcinka nie puścić
Anaru, jeszcze co do oczekiwań wobec tej części Hobbita - ja nie oczekiwałam beczek, bo śledziłam dość uważnie niusy i wiedziałam, że akcja tej części kończy się na orłach, a więc przed Beornem, przed Mroczną Puszczą i pająkami, no i przed uwięzieniem krasnoludów u Thranduila i beczułkami. Może na moje nastawienie wpływa faktycznie to, że ja tam nie miałam jakichś ogromnych oczekiwań, wiedziałam, że będzie to adaptacja, a nie wierna ekranizacja (bo nie mogła być, po tylu zapowiedziach rozszerzenia materiału i ukazaniu PJ-owej wizji krasnoludów). Cały czas pamiętałam też o tym, że to dzieło PJ, a także o tym, że do pewnych zmian i przeinaczeń na pewno dojdzie. Te, które były, raziły mnie mniej niż w LOTR, wobec którego miałam znacznie większe oczekiwania.
Nie leżał mi Radagast z kupą na głowie i np. sceny z goblinami, a także wizja Wielkiego Goblina (no i trochę za dużo spadania w przepaść bez uszczerbku), ale jako całość kupuję tę wizję Wprowadzenie Azoga (a raczej zmodyfikowanie jego historii, bo powinien zginąć wcześniej z rąk Daina, a nie być okaleczony przez Thorina) jako wroga nr 1 rozumiem - cóż, taka konwencja, jakiś wróg musiał być.
Anaru - Nie 13 Sty, 2013 13:32
| Aragonte napisał/a: | | Wprowadzenie Azoga (a raczej zmodyfikowanie jego historii, bo powinien zginąć wcześniej z rąk Daina, a nie być okaleczony przez Thorina) jako wroga nr 1 rozumiem - cóż, taka konwencja, jakiś wróg musiał być. |
Tez rozumiem (dużo, duuużo horrorów za mną ), więc w sumie łykam konwencję . Tyle tylko, że właśnie bardzo mi się kojarzy taki Mściwy Zły (tu z typowym zapaleniem spojówek i krtani oraz problemami skórnymi ), który knuje, ściga, tropi, planuje i już prawie-prawie ma wroga w szponach (czasem więcej niż raz), by z rykiem frustracji przyjąć jego ucieczkę czy swoją kolejną porażkę i wreszcie, w ostatecznej konfrontacji, gdy już wróg (czyli bohater) prawie pokonany, wygłosić odpowiednią Triumfalną Mowę, która pozwoli bohaterowi zebrać siły lub doczekać odsieczy. Jak najbardziej takie rzeczy doceniam i czekam na kolejną konfrontację w następnej części. Tyle tylko, że nie kojarzyłam takiego bohatera w ogóle, więc wydał mi się wprowadzony dość od czapy .
Dalej go nie kojarzę oczywiście.
Mnie Wielki Goblin nie przeszkadzał w takiej wersji zupełnie, nie mogłam się tylko opędzić myśli, że ma piękne wole tarczycowe i giga opryszczkę ). A spadanie w przepaście bez uszczerbku na zdrowiu i życiu wzięłam z całym absurdalnym dobrodziejstwem inwentarza. W końcu to głowni bohaterowie, nie mogli sobie zrobić krzywdy już na początku.
Wydawało mi się, że powinny tu być książki WP , ale nie mogę znaleźć, więc chyba nawiedzę bibliotekę. Czas sobie odświeżyć wiedzę.
RaczejRozwazna - Nie 13 Sty, 2013 13:52
| Cytat: | Z książki poniekąd przygodowej, łagodniejszej w formie, treści i przekazie, niż LOTR, zrobił się LOTR II. Wiem, trzeba widzowi dać jak najwięcej po oczach, żeby się przypadkiem nie znudził. Ale dla mnie Hobbit jest urokliwą bajką, przyjemną historią, która nieśmiało wprowadza w świat, który poznamy w sequelu. I to mnie najbardziej zabolało - Jackson nie uwierzył chyba w tę historię (i może dlatego tyle lat się wzbraniał przed nakręceniem Hobbita). Stwierdził, że taka prosta, ładna bajka, która tyle lat się sprzedaje i podoba, do kina się nie nadaje, nie natrzepie mu kasy i jest za mało mroczna. Dowalił więc zawziętych orków, wargów, kamiennych gigantów, pozmieniał rozwiązania sytuacji, żeby było bardziej wystrzałowo...
Według mnie wielka szkoda. Chciałam Hobbita. HOBBITA. A to nie jest mój Hobbit. I wcale nie chodzi o dobór aktorów, muzykę, widoki czy inne takie. Ale o całość jako opowieść. W tej całej monumentalnej opowieści zgubił się właśnie Hobbit. |
Agn - zgadzam się w całej rozciągłości.
Anonymous - Nie 13 Sty, 2013 14:06
W gruncie rzeczy moj odbior jest identyczny z Admete. Jackson obecnie jest nowym Drzewem Opowiesci, ktory kielkowal sobie z tolkienowego nasionka. Teraz znuje swoja opowiesc, ktora pozwala nam dzis chociaz w ten sposob zasmakowac tego, co nam dal Tolkien.
Ja bylam bardzo szczesliwa podczas kazdego z 11 seansow. Za kazdym razem czulam, ze po 10-letniej przerwie wracam do domu...
Aragonte - Nie 13 Sty, 2013 14:07
Myślę, że ponieważ te filmy były kręcone w takiej, a nie innej kolejności - tzn. najpierw LOTR, a potem Hobbit - to jednak nie było szans na zwykłą ekranizację. Ona by zresztą, śmiem twierdzić, też nie zadowoliła wszystkich, narzekano by, że to bajka dla dzieci właśnie
Nie dało się zadowolić wszystkich, niestety. A że film ma na siebie zarobić (zwłaszcza tak kosztowny), to też chyba jest jasne dla wszystkich. To nie fanowska produkcja robiona po kosztach, tylko wielkie widowisko.
A z innej beczki - zerknęłam na komenty na YT pod sceną z robalami i widzę, że w wielu są rozważania, czy Kili zachowuje się w wiadomej scenie ("We don't have parasites! YOU have parasites!") jak dziesięciolatek czy też jak siedmiolatek
Padały też teksty, że Thorin musiał się w tym momencie zastanawiać, czy aby na pewno są spokrewnieni, bo bystrość jakby nie ta
Anaru - Nie 13 Sty, 2013 14:10
| AineNiRigani napisał/a: | | Ja bylam bardzo szczesliwa podczas kazdego z 11 seansow. |
11!
Jestem pod wrażeniem
Wszystkie w kinie w Polsce, czy część już tam u siebie?
Aragonte - Nie 13 Sty, 2013 14:13
| AineNiRigani napisał/a: | | Ja bylam bardzo szczesliwa podczas kazdego z 11 seansow. |
Na Hobbicie byłaś tyle razy? Byłam pewna, że liczyłaś z LOTR, dlatego od razu nie zareagowałam
To ja cieniutko wypadam z tymi trzema seansami Każdy widziałam w innej wersji (3D, 2D, 3D 48 klatek), żeby mieć jakieś porównanie
Anonymous - Nie 13 Sty, 2013 14:21
| Anaru napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Ja bylam bardzo szczesliwa podczas kazdego z 11 seansow. |
11!
Jestem pod wrażeniem
Wszystkie w kinie w Polsce, czy część już tam u siebie? |
| Aragonte napisał/a: | Na Hobbicie byłaś tyle razy? Byłam pewna, że liczyłaś z LOTR, dlatego od razu nie zareagowałam
To ja cieniutko wypadam z tymi trzema seansami Każdy widziałam w innej wersji (3D, 2D, 3D 48 klatek), żeby mieć jakieś porównanie |
A jusci !! Zahobbicilam sie na ament Hobbita rozdziewiczalam jeszcze w Londynie (ale nie pisalam, bo stwierdzilam, ze nie bede swinia ), potem 10 w kraju. Wiekszosc w 3D, bo nie mialam wyjscia...
BeeMeR - Nie 13 Sty, 2013 14:29
Przyznam, że mi scena z robalami wydaje się mocno nielogiczna - jeśli trolle dodają odchody wiewiórek i tego typu ingrediencje do gulaszu żeby był pyszny to robale powinny stanowić nie byle jaki smakołyk
Aragonte - Nie 13 Sty, 2013 15:13
Logiki przy takich produkcjach to ja staram się przesadnie nie używać
Admete - Nie 13 Sty, 2013 15:21
Ja tylko dwa razy z powodu 3D...Pewnie bym poszła raz jeszcze, jak zwyczaj nakazuje, gdybym mogła obejrzeć 2D.
RaczejRozwazna - Nie 13 Sty, 2013 16:27
A ja jeśli mi się uda to pójdę jeszcze do IMAXa w Krakowie.A jeśli nie to raz wystarczy.
Agn - Nie 13 Sty, 2013 17:24
| Aragonte napisał/a: | narzekano by, że to bajka dla dzieci właśnie |
A czy Hobbit nie jest właśnie bajką? To opowieść dla młodszego odbiorcy, nie czarujmy się.
Jeszcze raz podkreślam - film jako film bardzo mi się podobał i dobrze się bawiłam, ale mały głosik mi piszczał w głowie, że jednak chciałabym coś innego. No nic na to nie poradzę, że po filmie nie oczekiwałam wariacji na temat, tylko po prostu Hobbita. Co jest złego w bajkach? Jeśli widzowie łyknęli historie typu Jak wytresować sobie smoka, oglądają Meridy Waleczne, Shreki i Epoki lodowcowe, to czemu Hobbit miałby przegrać?
I ciapkę żal mi tych beczek. Beczki byłyby świeższe wizualnie. ^^
I już kończę marudzić, bo ktoś pomyśli, że nienawidzę tego filmu, a przecież b. chętnie poszłabym jeszcze raz.
Lub dwa.
PS Kamienne stwory serio są kanoniczne? Jako żywo nie pamiętam! (czytaj: oho, czas na odświeżenie lektury!) A wyglądały na tak doczepione, że miałam ich dosyć...
|
|
|