To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Winchesterowie kontra reszta świata i zaświata

Gosia - Śro 04 Lis, 2009 17:16

Stare rockowe kawałki tak mi się osłuchały, że już nie mogę ich słuchać :-|
Dla Was to nowość, a ja je znam z autopsji... sprzed wielu lat.

Caitriona - Śro 04 Lis, 2009 17:17

Admete napisał/a:
nie ma to jak stare, rockowe kawałki

Amen! :D :D

Gosia napisał/a:
Dla Was to nowość

Część tak, ale nie wszystko ;)

Admete napisał/a:
planuję taką torebkę z Demon Hunters

Jaką? taką prostą lnianą czy jakąś inną?

Admete - Śro 04 Lis, 2009 17:18

Jaka nowość? :rotfl: Ja się na tym wychowałam. Nie jestem z wieku Caitri ani Praedzi. Jestem starsza niż piramidy - Kasiek potwierdzi ;) Raczej nigdy nie słuchałam tego, co akurat było w danej chwili modne.

Caitri wystarczy taka lniana, nie byłam jeszcze zapytać czy mają takie w pukcie, gdzie robią koszulki i kubki. moga nie mieć... :mysle:

Gosia - Śro 04 Lis, 2009 17:19

Ale fani SPN to w większości młodzi ludzie, nie zaprzeczysz.
Caitriona - Śro 04 Lis, 2009 17:21

Gosia napisał/a:
Ale fani SPN to w większości młodzi ludzie, nie zaprzeczysz.

O to dobrze byłoby spytać Harry: jako jedyna była na zjeździe fanów. Dla mnie większość ludzi lubiących SPN to jednak anonimy z internetu ;) Ale ja sama już tak młoda nie jestem, a jednak SPN trafia do mnie całkowicie.

Admete - Śro 04 Lis, 2009 17:21

Gosia napisał/a:
Ale fani SPN to w większości młodzi ludzie, nie zaprzeczysz.


Zaprzeczę :D Ja i Riella jesteśmy jednymi z pierwszych, a nie jesteśmy młode ;) I Kripke ( twórca serialu ) jest dokładnie w naszym wieku i dlatego robi taki dobry serial. Nasz rocznik jak stare wino ;) Ja bym powiedziała, że fani Spn sa po prostu specyficzni i akurat lubią taką tematykę bez względu na wiek.

A zresztą niech każdy ogląda, co mu pasuje - napijmy się za różnorodność :party:

ellaine - Śro 04 Lis, 2009 18:29

Młodzi ludzie mieli być grupą docelową, ale wyszło trochę inaczej, bo mieścimy się podobno w przedziale 18-49.
Ciekawi mnie tylko, czemu właściwie SPN nie ma większej publiczności w ogóle... (ale ma zato inteligentną, a to już coś:D).

Admete - Śro 04 Lis, 2009 18:34

Bo ten typ fantastyki nie do wszystkich przemawia. I łatwiej chyba trafia do kobiet.
ellaine - Śro 04 Lis, 2009 18:50

Chyba masz rację, w sumie w ogóle fantastyka nie do wszystkich trafia (chociaż niektórzy reagują alergicznie na elementy horroru). A CW całościowo nie ma wysokich wyników, FOX pewnie skasowałby SPN po pierwszym sezonie. A co do kobiet to też prawda - jakby nie było jesteśmy większością (bywalcy konwentów potwierdzają:D).
Admete - Śro 04 Lis, 2009 19:12

FOX to morderca, skasowali Firefly ;)
ellaine - Śro 04 Lis, 2009 19:30

I parę innych rzeczy :-P

A tak poza tem - padłam, jak to zobaczyłam:


Pluszowa Impala! :lol:

Caitriona - Śro 04 Lis, 2009 19:41

O rany! :thud: Czy to cudo jest z filcu?
ellaine - Śro 04 Lis, 2009 20:20

Autorka napisała tylko, że pluszowe (ja pluszu od filcu nie odróżniam :rumieniec: ).

O, jeszcze dwa znalazłam:




Caitriona - Śro 04 Lis, 2009 20:42

Tak na moje oko to filc, a jak zwał tak zwał, ważne że mi się podoba i podziwiam wykonanie i pomysł :D :D
ellaine - Śro 04 Lis, 2009 20:49

Wierzę Twojemu oku zatem :-D . Prawda? Różne rzeczy z SPN juz widziałam, ale to przebiło wszystko.
Deanariell - Śro 04 Lis, 2009 20:58

Tak, to ja... Riella z zaświatów... :P Szanowne oczy Was nie mylą :)

ellaine napisał/a:
Pluszowa Impala!

Tego jeszcze nie było... :lol: Super! :rotfl: Kupiłabym sobie taką ;)

Agn napisała:
Cytat:
Ale równie głęboka i wzniosła. Czekam na odcinek, w którym żaden z bohaterów nie walnie na końcu jakiejś amerykańskiej mądrości.

Eeeeeee... czepiacie się kobity :-P W końcu to amerykański serial... taki urok :roll: Nie wydaje Wam się, że jesteście odrobinę zbyt wymagające, kochaneczki? ;) Błogosławiona naiwność moja widocznie, bo mnie to w ogóle nie razi - mało tego, zaczynam z sentymentem wspominać początki SPN-u i nawet odcinek pt. "Bugs" zaczyna mi się w przewrotny sposób podobać... :confused3: :mrgreen:

Gosia napisał/a:
Dla Was to nowość, a ja je znam z autopsji... sprzed wielu lat.

Dla mnie to też raczej nie nowość, bardziej "starość" :P Chociaż o niektóre utwory nie miałam okazji się otrzeć dawnymi czasy, więc tym bardziej miło mi ich posłuchać teraz. :)

Gosia napisał/a:
Ale fani SPN to w większości młodzi ludzie, nie zaprzeczysz.

Również zaprzeczam, chociaż nie czuję się "tak stara jak piramidy" :rotfl: Przeciwnie, moje elfie geny pozwalają mi zachowywać wieczną młodość - przynajmniej ducha :P . Wbrew pozorom większość współczesnych młodych wcale nie "kupuje" takich klimatów - takie przynajmniej mam wrażenie na podstawie własnych obserwacji... jeśli już SPN podoba się młodym ludziom, to jest to na ogół specyficzna młodzież wychowana na konkretnych lekturach i filmach... A tak w ogóle to padłam, kiedy dowiedziałam się, że sam Kripke jest z rocznika '74! :opad_szczeny: To nie był przypadek, że zwariowałam na punkcie omawianego w tym wątku serialu :thud: Ośmielam się stwierdzić, że ten człowiek nadaje na podobnej częstotliwości i jego wizja tej historii doskonale wpasowała się w moje oczekiwania na temat tego, co chciałabym oglądać! Byłam wręcz w siódmym niebie, kiedy dotarło do mnie, że Supernatural nie będzie durnym serialem o duchach dla amerykańskich nastolatek (coś jak Scooby Doo dla starszych dzieci :confused3: :obrzydzenie: Ufffff... Chwała ci Eru!) - tym bardziej pokochałam ten serial i jego scenarzystów, bo się nie zawiodłam :oklaski: Z sezonu na sezon historia nabrała głębi. Jest jednak jeden warunek, żeby zrozumieć ten serial, docenić w pełni wszystkie wątki i pokochać, trzeba lubić/znać mitologie różnych narodów, wierzyć w świat zjawisk nadprzyrodzonych, umieć odczytywać pewne archetypy, którymi operuje reżyser, ale również interesować się fantastyką, baśniami, mieć bardzo otwarty umysł... to tak w skrócie. To nie jest zwykła "obyczajówka", gdzie nie trzeba w zasadzie wysilać umysłu, bo film się praktycznie sam ogląda... (nie znaczy to, że sama takich filmów nie oglądam - generalnie mam różne potrzeby i szerokie upodobania, chociaż nie ukrywam, że od dzieciństwa preferuję właśnie fantastykę - to takie moje "okno na Wszechświat" ;) Rozumiany zresztą dwojako - z jednej strony jako makrokosmos, gwiazdy, galaktyki, Star Treki itp. ;) ; z drugiej - mikrokosmos, czyli wnętrze człowieka, jego dusza i to, co się z nią może dziać...).

Admete napisał/a:
Ja bym powiedziała, że fani Spn sa po prostu specyficzni i akurat lubią taką tematykę bez względu na wiek.

Zgadzam się - to się lubi albo nie, wiek nie ma znaczenia...

ellaine napisał/a:
Ciekawi mnie tylko, czemu właściwie SPN nie ma większej publiczności w ogóle...

Droga Ellaine, szczerze? Osobiście, to wcale mi nie zależy na masowym uwielbieniu SPN-u... wolałabym, żeby pozostał serialem niszowym, dla wybrańców, a że zyska miano kultowego, nie mam co do tego wątpliwości ;) To, co się masowo podoba, jest z natury swej czystą komercją... dlatego mam pewne obawy, żeby ludzie odpowiedzialni z produkcję SPN-u nie ulegli żądzy szybkiego zysku i teraz, kiedy serial zyskał cokolwiek większą popularność w USA i poza, nie zepsuli tego, co się tak pięknie rozpoczęło... niestety ja również mam w pamięci to, co zrobiono z Archiwum X... :( Mam jednak tę cichą satysfakcję, że mogę zaliczyć siebie do grona jednych z pierwszych fanów w Polsce, bo zaczęłyśmy go oglądać z Admete jakoś chyba niedługo po jego premierze w Stanach, tu u nas wróbelki jeszcze o tym nie ćwierkały... owszem, TVN-serialkiller wyemitował co prawda pilot i kilka początkowych odcinków pierwszego sezonu, ale później ktoś "genialny" stwierdził, że oglądalność marna (trudno się dziwić, kiedy było zero zapowiedzi, zero promocji i reklamy... a i pora emisji podła... :roll: poza tym ktoś "mądry" pewnie doszedł do wnioski, że to w sumie "takie głupie"... ) i SPN zdjęto z ekranu... gdybym chciała liczyć jedynie na polską telewizję, to chyba nigdy nie poznałabym historii braci Winchesterów... :bejsbol: Wtedy pamiętam, że obejrzałam kawałek pilota i coś mnie tknęło... (zobaczywszy Mary W. płonącą w dziwnej pozie na suficie w pokoju :P ... a może to zniewalający urok Jensena tak zadziałał? :mysle: :cool: ) - w każdym razie już od pierwszego wejrzenia miałam takie przeczucie, że to może być całkiem ciekawe... :) Widziałam wtedy jedynie kawałek, bo mieliśmy akurat inne plany w domu i niestety nie mogłam zobaczyć całości... ale, co się odwlekło... :P Mogę więc śmiało stwierdzić, że ja od początku wiedziałam, iż zapowiada się świetny serial - na długo przed tym, jak amerykańscy fani masowo zaczęli dochodzić do podobnych wniosków (czyli tak około trzeciego sezonu :P ). No i niebagatelne znaczenie ma fakt, że oglądałyśmy pierwszy sezon razem z Admete :D Jak za starych, dobrych czasów "Babylon 5" :przytul:

Admete - Śro 04 Lis, 2009 21:05

Cytat:
No i niebagatelne znaczenie ma fakt, że oglądałyśmy pierwszy sezon razem z Admete Jak za starych, dobrych czasów "Babylon 5"


Wspólne oglądanie integruje ;) Nie tylko sezon 1 oglądałysmy razem. Wszystkie serie oglądamy razem. Powtórki B5 tez :) Uwielbiam te nasze piątkowe sabaty :D

Deanariell - Śro 04 Lis, 2009 21:11

Admete napisał/a:
Uwielbiam te nasze piątkowe sabaty

No ba! :excited: Bezcenne! :cmok: Samo określenie "piątkowe sabaty" - to prawie jak oksymoron :mrgreen:

Harry_the_Cat - Śro 04 Lis, 2009 21:15

Harry może potwierdzić, ze na zlocie liczącym ok 1500 osób bardzo mało było nastolatków...
Anonymous - Śro 04 Lis, 2009 21:18

Reila :mrgreen: kochana!!! Uwielbiam Twoje wypowiedzi! Tak mi zywo przed oczyma stajesz, że nie mogę się nie uśmiechnąć :) :) :)
Admete - Śro 04 Lis, 2009 21:22

Riella od czasu do czasu budzi się ze snu zimowego, w który zapobiegawczo zapadła ;)
Deanariell - Śro 04 Lis, 2009 21:29

lady_kasiek napisał/a:
Reila :mrgreen: kochana!!! Uwielbiam Twoje wypowiedzi! Tak mi zywo przed oczyma stajesz, że nie mogę się nie uśmiechnąć

Wow, mucios gracias seniorita :kwiatki_wyciaga: Nie skłamię, jak powiem, że Ty mi również, bardzo żywo ;) Bo słuchajcie i zważcie u siebie, kto raz ujrzał Lady Kasiek w pełnej krasie, ten nigdy nie zapomni widoku... :D

Deanariell - Śro 04 Lis, 2009 21:34

Admete napisał/a:
Riella od czasu do czasu budzi się ze snu zimowego, w który zapobiegawczo zapadła

To prawda, z badań nad życiem osobniczym rielli ustalono, że już wczesną jesienią mają one tendencję do popadania w letarg, co stopniowo przeradza się w sen zimowy, z którego budzą się dopiero wiosną :P Taka to już misiowata natura tych stworzeń ;) To pomaga im przetrwać ewentualne hiatusy w emisji ich ulubionego serialu :lol:

Anonymous - Śro 04 Lis, 2009 21:34

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
współlokatorka się zgadza, że ona moich min nie zapomni......
ale dziękuję :mrgreen:

ellaine - Śro 04 Lis, 2009 21:53

Deanariell napisał/a:
To nie jest zwykła "obyczajówka", gdzie nie trzeba w zasadzie wysilać umysłu, bo film się praktycznie sam ogląda... (nie znaczy to, że sama takich filmów nie oglądam - generalnie mam różne potrzeby i szerokie upodobania, chociaż nie ukrywam, że od dzieciństwa preferuję właśnie fantastykę - to takie moje "okno na Wszechświat" ;) Rozumiany zresztą dwojako - z jednej strony jako makrokosmos, gwiazdy, galaktyki, Star Treki itp. ;) ; z drugiej - mikrokosmos, czyli wnętrze człowieka, jego dusza i to, co się z nią może dziać...).


Chyba poruszamy sie po tej samej płaszczyźnie pojmowania fantastyki:>

Deanariell napisał/a:
Droga Ellaine, szczerze? Osobiście, to wcale mi nie zależy na masowym uwielbieniu SPN-u...


Droga Deanariell, szczerze mówiąc osobiście jest mi to też obojętne - egoistycznie rzecz biorąc, dopóki ja mogę oglądać, cała reszta niech robi co chce :lol: Tak sobie teoretycznie gdybam. Nie twierdzę jednak, że nie chciałabym, żeby dobry serial trafił do jak największej liczby ludzi i został jako dobry serial doceniony. To, co masowe, nie zawsze jest złe - wszystko to tylko kwestia dobrej reklamy :wink: (a elitaryzmu z drugiej strony też nie lubię) . Ale już ciągnięcie serialu w nieskończoność nigdy nie kończy się dobrze. Dlatego mam nadzieję, że Kripke zgodnie z obietnicą poprzestanie na piątym sezonie (plotki o szóstym puszczam na razie mimo uszu). Z drugiej strony byłby to dość ironiczny obrót sprawy, kiedy się weźmie pod uwagę, jak CW obchodziło się z serialem od początku jego istnienia.

A ja właśnie dzięki TVN7 i dzikiej porze wstawania do pracy w ogóle się na SPN załapałam (mimo, że dużo wcześniej o jego istnieniu wiedziałam) - i taki sposób 'testowania' seriali mi odpowiada - jeśli coś mnie nie wciągnie po trzech odcinkach, znaczy, że oglądać już raczej nie będę :-D

A pluszową (czy też filcową) Impalę to ja też chcę :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group