Seriale - SUPERNATURAL: Winchesterowie kontra reszta świata i zaświata
Gosia - Śro 04 Lis, 2009 17:16
Stare rockowe kawałki tak mi się osłuchały, że już nie mogę ich słuchać
Dla Was to nowość, a ja je znam z autopsji... sprzed wielu lat.
Caitriona - Śro 04 Lis, 2009 17:17
| Admete napisał/a: | | nie ma to jak stare, rockowe kawałki |
Amen!
| Gosia napisał/a: | | Dla Was to nowość |
Część tak, ale nie wszystko
| Admete napisał/a: | | planuję taką torebkę z Demon Hunters |
Jaką? taką prostą lnianą czy jakąś inną?
Admete - Śro 04 Lis, 2009 17:18
Jaka nowość? Ja się na tym wychowałam. Nie jestem z wieku Caitri ani Praedzi. Jestem starsza niż piramidy - Kasiek potwierdzi Raczej nigdy nie słuchałam tego, co akurat było w danej chwili modne.
Caitri wystarczy taka lniana, nie byłam jeszcze zapytać czy mają takie w pukcie, gdzie robią koszulki i kubki. moga nie mieć...
Gosia - Śro 04 Lis, 2009 17:19
Ale fani SPN to w większości młodzi ludzie, nie zaprzeczysz.
Caitriona - Śro 04 Lis, 2009 17:21
| Gosia napisał/a: | | Ale fani SPN to w większości młodzi ludzie, nie zaprzeczysz. |
O to dobrze byłoby spytać Harry: jako jedyna była na zjeździe fanów. Dla mnie większość ludzi lubiących SPN to jednak anonimy z internetu Ale ja sama już tak młoda nie jestem, a jednak SPN trafia do mnie całkowicie.
Admete - Śro 04 Lis, 2009 17:21
| Gosia napisał/a: | | Ale fani SPN to w większości młodzi ludzie, nie zaprzeczysz. |
Zaprzeczę Ja i Riella jesteśmy jednymi z pierwszych, a nie jesteśmy młode I Kripke ( twórca serialu ) jest dokładnie w naszym wieku i dlatego robi taki dobry serial. Nasz rocznik jak stare wino Ja bym powiedziała, że fani Spn sa po prostu specyficzni i akurat lubią taką tematykę bez względu na wiek.
A zresztą niech każdy ogląda, co mu pasuje - napijmy się za różnorodność
ellaine - Śro 04 Lis, 2009 18:29
Młodzi ludzie mieli być grupą docelową, ale wyszło trochę inaczej, bo mieścimy się podobno w przedziale 18-49.
Ciekawi mnie tylko, czemu właściwie SPN nie ma większej publiczności w ogóle... (ale ma zato inteligentną, a to już coś:D).
Admete - Śro 04 Lis, 2009 18:34
Bo ten typ fantastyki nie do wszystkich przemawia. I łatwiej chyba trafia do kobiet.
ellaine - Śro 04 Lis, 2009 18:50
Chyba masz rację, w sumie w ogóle fantastyka nie do wszystkich trafia (chociaż niektórzy reagują alergicznie na elementy horroru). A CW całościowo nie ma wysokich wyników, FOX pewnie skasowałby SPN po pierwszym sezonie. A co do kobiet to też prawda - jakby nie było jesteśmy większością (bywalcy konwentów potwierdzają:D).
Admete - Śro 04 Lis, 2009 19:12
FOX to morderca, skasowali Firefly
ellaine - Śro 04 Lis, 2009 19:30
I parę innych rzeczy
A tak poza tem - padłam, jak to zobaczyłam:
Pluszowa Impala!
Caitriona - Śro 04 Lis, 2009 19:41
O rany! Czy to cudo jest z filcu?
ellaine - Śro 04 Lis, 2009 20:20
Autorka napisała tylko, że pluszowe (ja pluszu od filcu nie odróżniam ).
O, jeszcze dwa znalazłam:
Caitriona - Śro 04 Lis, 2009 20:42
Tak na moje oko to filc, a jak zwał tak zwał, ważne że mi się podoba i podziwiam wykonanie i pomysł
ellaine - Śro 04 Lis, 2009 20:49
Wierzę Twojemu oku zatem . Prawda? Różne rzeczy z SPN juz widziałam, ale to przebiło wszystko.
Deanariell - Śro 04 Lis, 2009 20:58
Tak, to ja... Riella z zaświatów... Szanowne oczy Was nie mylą
| ellaine napisał/a: | | Pluszowa Impala! |
Tego jeszcze nie było... Super! Kupiłabym sobie taką
Agn napisała:
| Cytat: | | Ale równie głęboka i wzniosła. Czekam na odcinek, w którym żaden z bohaterów nie walnie na końcu jakiejś amerykańskiej mądrości. |
Eeeeeee... czepiacie się kobity W końcu to amerykański serial... taki urok Nie wydaje Wam się, że jesteście odrobinę zbyt wymagające, kochaneczki? Błogosławiona naiwność moja widocznie, bo mnie to w ogóle nie razi - mało tego, zaczynam z sentymentem wspominać początki SPN-u i nawet odcinek pt. "Bugs" zaczyna mi się w przewrotny sposób podobać...
| Gosia napisał/a: | | Dla Was to nowość, a ja je znam z autopsji... sprzed wielu lat. |
Dla mnie to też raczej nie nowość, bardziej "starość" Chociaż o niektóre utwory nie miałam okazji się otrzeć dawnymi czasy, więc tym bardziej miło mi ich posłuchać teraz.
| Gosia napisał/a: | | Ale fani SPN to w większości młodzi ludzie, nie zaprzeczysz. |
Również zaprzeczam, chociaż nie czuję się "tak stara jak piramidy" Przeciwnie, moje elfie geny pozwalają mi zachowywać wieczną młodość - przynajmniej ducha . Wbrew pozorom większość współczesnych młodych wcale nie "kupuje" takich klimatów - takie przynajmniej mam wrażenie na podstawie własnych obserwacji... jeśli już SPN podoba się młodym ludziom, to jest to na ogół specyficzna młodzież wychowana na konkretnych lekturach i filmach... A tak w ogóle to padłam, kiedy dowiedziałam się, że sam Kripke jest z rocznika '74! To nie był przypadek, że zwariowałam na punkcie omawianego w tym wątku serialu Ośmielam się stwierdzić, że ten człowiek nadaje na podobnej częstotliwości i jego wizja tej historii doskonale wpasowała się w moje oczekiwania na temat tego, co chciałabym oglądać! Byłam wręcz w siódmym niebie, kiedy dotarło do mnie, że Supernatural nie będzie durnym serialem o duchach dla amerykańskich nastolatek (coś jak Scooby Doo dla starszych dzieci Ufffff... Chwała ci Eru!) - tym bardziej pokochałam ten serial i jego scenarzystów, bo się nie zawiodłam Z sezonu na sezon historia nabrała głębi. Jest jednak jeden warunek, żeby zrozumieć ten serial, docenić w pełni wszystkie wątki i pokochać, trzeba lubić/znać mitologie różnych narodów, wierzyć w świat zjawisk nadprzyrodzonych, umieć odczytywać pewne archetypy, którymi operuje reżyser, ale również interesować się fantastyką, baśniami, mieć bardzo otwarty umysł... to tak w skrócie. To nie jest zwykła "obyczajówka", gdzie nie trzeba w zasadzie wysilać umysłu, bo film się praktycznie sam ogląda... (nie znaczy to, że sama takich filmów nie oglądam - generalnie mam różne potrzeby i szerokie upodobania, chociaż nie ukrywam, że od dzieciństwa preferuję właśnie fantastykę - to takie moje "okno na Wszechświat" Rozumiany zresztą dwojako - z jednej strony jako makrokosmos, gwiazdy, galaktyki, Star Treki itp. ; z drugiej - mikrokosmos, czyli wnętrze człowieka, jego dusza i to, co się z nią może dziać...).
| Admete napisał/a: | | Ja bym powiedziała, że fani Spn sa po prostu specyficzni i akurat lubią taką tematykę bez względu na wiek. |
Zgadzam się - to się lubi albo nie, wiek nie ma znaczenia...
| ellaine napisał/a: | | Ciekawi mnie tylko, czemu właściwie SPN nie ma większej publiczności w ogóle... |
Droga Ellaine, szczerze? Osobiście, to wcale mi nie zależy na masowym uwielbieniu SPN-u... wolałabym, żeby pozostał serialem niszowym, dla wybrańców, a że zyska miano kultowego, nie mam co do tego wątpliwości To, co się masowo podoba, jest z natury swej czystą komercją... dlatego mam pewne obawy, żeby ludzie odpowiedzialni z produkcję SPN-u nie ulegli żądzy szybkiego zysku i teraz, kiedy serial zyskał cokolwiek większą popularność w USA i poza, nie zepsuli tego, co się tak pięknie rozpoczęło... niestety ja również mam w pamięci to, co zrobiono z Archiwum X... Mam jednak tę cichą satysfakcję, że mogę zaliczyć siebie do grona jednych z pierwszych fanów w Polsce, bo zaczęłyśmy go oglądać z Admete jakoś chyba niedługo po jego premierze w Stanach, tu u nas wróbelki jeszcze o tym nie ćwierkały... owszem, TVN-serialkiller wyemitował co prawda pilot i kilka początkowych odcinków pierwszego sezonu, ale później ktoś "genialny" stwierdził, że oglądalność marna (trudno się dziwić, kiedy było zero zapowiedzi, zero promocji i reklamy... a i pora emisji podła... poza tym ktoś "mądry" pewnie doszedł do wnioski, że to w sumie "takie głupie"... ) i SPN zdjęto z ekranu... gdybym chciała liczyć jedynie na polską telewizję, to chyba nigdy nie poznałabym historii braci Winchesterów... Wtedy pamiętam, że obejrzałam kawałek pilota i coś mnie tknęło... (zobaczywszy Mary W. płonącą w dziwnej pozie na suficie w pokoju ... a może to zniewalający urok Jensena tak zadziałał? ) - w każdym razie już od pierwszego wejrzenia miałam takie przeczucie, że to może być całkiem ciekawe... Widziałam wtedy jedynie kawałek, bo mieliśmy akurat inne plany w domu i niestety nie mogłam zobaczyć całości... ale, co się odwlekło... Mogę więc śmiało stwierdzić, że ja od początku wiedziałam, iż zapowiada się świetny serial - na długo przed tym, jak amerykańscy fani masowo zaczęli dochodzić do podobnych wniosków (czyli tak około trzeciego sezonu ). No i niebagatelne znaczenie ma fakt, że oglądałyśmy pierwszy sezon razem z Admete Jak za starych, dobrych czasów "Babylon 5"
Admete - Śro 04 Lis, 2009 21:05
| Cytat: | | No i niebagatelne znaczenie ma fakt, że oglądałyśmy pierwszy sezon razem z Admete Jak za starych, dobrych czasów "Babylon 5" |
Wspólne oglądanie integruje Nie tylko sezon 1 oglądałysmy razem. Wszystkie serie oglądamy razem. Powtórki B5 tez Uwielbiam te nasze piątkowe sabaty
Deanariell - Śro 04 Lis, 2009 21:11
| Admete napisał/a: | | Uwielbiam te nasze piątkowe sabaty |
No ba! Bezcenne! Samo określenie "piątkowe sabaty" - to prawie jak oksymoron
Harry_the_Cat - Śro 04 Lis, 2009 21:15
Harry może potwierdzić, ze na zlocie liczącym ok 1500 osób bardzo mało było nastolatków...
Anonymous - Śro 04 Lis, 2009 21:18
Reila kochana!!! Uwielbiam Twoje wypowiedzi! Tak mi zywo przed oczyma stajesz, że nie mogę się nie uśmiechnąć
Admete - Śro 04 Lis, 2009 21:22
Riella od czasu do czasu budzi się ze snu zimowego, w który zapobiegawczo zapadła
Deanariell - Śro 04 Lis, 2009 21:29
| lady_kasiek napisał/a: | Reila kochana!!! Uwielbiam Twoje wypowiedzi! Tak mi zywo przed oczyma stajesz, że nie mogę się nie uśmiechnąć |
Wow, mucios gracias seniorita Nie skłamię, jak powiem, że Ty mi również, bardzo żywo Bo słuchajcie i zważcie u siebie, kto raz ujrzał Lady Kasiek w pełnej krasie, ten nigdy nie zapomni widoku...
Deanariell - Śro 04 Lis, 2009 21:34
| Admete napisał/a: | | Riella od czasu do czasu budzi się ze snu zimowego, w który zapobiegawczo zapadła |
To prawda, z badań nad życiem osobniczym rielli ustalono, że już wczesną jesienią mają one tendencję do popadania w letarg, co stopniowo przeradza się w sen zimowy, z którego budzą się dopiero wiosną Taka to już misiowata natura tych stworzeń To pomaga im przetrwać ewentualne hiatusy w emisji ich ulubionego serialu
Anonymous - Śro 04 Lis, 2009 21:34
współlokatorka się zgadza, że ona moich min nie zapomni......
ale dziękuję
ellaine - Śro 04 Lis, 2009 21:53
| Deanariell napisał/a: | To nie jest zwykła "obyczajówka", gdzie nie trzeba w zasadzie wysilać umysłu, bo film się praktycznie sam ogląda... (nie znaczy to, że sama takich filmów nie oglądam - generalnie mam różne potrzeby i szerokie upodobania, chociaż nie ukrywam, że od dzieciństwa preferuję właśnie fantastykę - to takie moje "okno na Wszechświat" Rozumiany zresztą dwojako - z jednej strony jako makrokosmos, gwiazdy, galaktyki, Star Treki itp. ; z drugiej - mikrokosmos, czyli wnętrze człowieka, jego dusza i to, co się z nią może dziać...). |
Chyba poruszamy sie po tej samej płaszczyźnie pojmowania fantastyki:>
| Deanariell napisał/a: | | Droga Ellaine, szczerze? Osobiście, to wcale mi nie zależy na masowym uwielbieniu SPN-u... |
Droga Deanariell, szczerze mówiąc osobiście jest mi to też obojętne - egoistycznie rzecz biorąc, dopóki ja mogę oglądać, cała reszta niech robi co chce Tak sobie teoretycznie gdybam. Nie twierdzę jednak, że nie chciałabym, żeby dobry serial trafił do jak największej liczby ludzi i został jako dobry serial doceniony. To, co masowe, nie zawsze jest złe - wszystko to tylko kwestia dobrej reklamy (a elitaryzmu z drugiej strony też nie lubię) . Ale już ciągnięcie serialu w nieskończoność nigdy nie kończy się dobrze. Dlatego mam nadzieję, że Kripke zgodnie z obietnicą poprzestanie na piątym sezonie (plotki o szóstym puszczam na razie mimo uszu). Z drugiej strony byłby to dość ironiczny obrót sprawy, kiedy się weźmie pod uwagę, jak CW obchodziło się z serialem od początku jego istnienia.
A ja właśnie dzięki TVN7 i dzikiej porze wstawania do pracy w ogóle się na SPN załapałam (mimo, że dużo wcześniej o jego istnieniu wiedziałam) - i taki sposób 'testowania' seriali mi odpowiada - jeśli coś mnie nie wciągnie po trzech odcinkach, znaczy, że oglądać już raczej nie będę
A pluszową (czy też filcową) Impalę to ja też chcę
|
|
|