Powieści Jane Austen - Kontynuacje
Anonymous - Pią 28 Maj, 2010 10:46
grafomania, grafomanią to fakt, ale w kontynuacjach grafomania idzie rownież czasami w parze, z brakiem pasji
Ania Aga - Sob 26 Cze, 2010 18:36
| Sylwia napisał/a: | Ja nie chciałam powiedzieć, że jej poprzednie książki były złe (nie czytałam Ptaków ciernistych krzewów, widziałam tylko serial), tylko że ta kontynuacja DiU jest okropna. Powiem tak: Kobieta, która otwarcie mówi, że nie cierpi Austen nie powinna pisać kontynuacji DiU. Może w czymś co pisałaby dla przyjemności a nie dla pieniędzy sprawdziłaby się lepiej. Ta kontynuacja dostała bardzo złe recenzje na rynku anglosaskim, jest nisko oceniana na Amazonie, a Polacy wydają ją tylko dlatego, że znają autorkę, a nic nie wiedzą o rynku czytelniczym Austen. To samo zrobił jej wydawca. Zatrudnił autorkę znaną z bestsellerowych romansów zakładając, że jej kontynuacja DiU będzie hitem. Ale jednak się przeliczył. Samo nazwisko książki nie napisze. A po przeczytaniu mam nawet wątpliwości czy autorka czytała oryginał, bo wygląda na to, że wzorowała się na filmie i serialu.
Tak czy inaczej stosunek autorki do Austen przekłada się na książkę. Jasno widać, że autorka chce zburzyć wszystko co Austen stworzyła. Początek jest taki, że DiE mają za sobą 20 lat okropnego małżeństwa. Darcy jest strasznym draniem. Elżbieta nie cierpi seksu, więc żyją ze sobą jak sublokatorzy. Darcy, który słynął z uprzejmości dla siostry, traktuje swoje córki okropnie, a synem się brzydzi. To tylko początek. Nie będę opowiadać dalej, bo może ktoś chce przeczytać, ale nie polecam. |
Dzięki za ostrzeżenie, szkoda nerwów i pieniędzy!
Agn - Wto 06 Lip, 2010 12:10
A ja się zastanawiałam, czy tego nie przeczytać. Tak z ciekawości. I kurczę, widzę, że powinnam tę książkę omijać szerokim łukiem.
| Sylwia napisał/a: | | Początek jest taki, że DiE mają za sobą 20 lat okropnego małżeństwa. Darcy jest strasznym draniem. Elżbieta nie cierpi seksu, więc żyją ze sobą jak sublokatorzy. Darcy, który słynął z uprzejmości dla siostry, traktuje swoje córki okropnie, a synem się brzydzi. To tylko początek. Nie będę opowiadać dalej, bo może ktoś chce przeczytać, ale nie polecam. |
ŻE CO PROSZĘ?! Czy ta kobieta z byka spadła na głowę, a potem przygrzmocił ją spadający z nieba fortepian? Nie, okej, ja rozumiem - w każdym małżeństwie są chwile lepsze i gorsze, w porządku. Ale to jest jakieś przegięcie. Dobrze, Sylwio, że ostrzegłaś. Podejrzewam, że lektura tego badziewia kosztowałaby mnie zbyt wiele nerwów.
Szalenie mi żal, bo o Mary chciałabym poczytać coś fajnego. O Kitty np. niekoniecznie, ale Mary była... trochę inna, bardziej wyobcowana. Mogłoby być ciekawie. Ale z takimi rewelacjami, jak te powyżej nie zamierzam się zapoznawać. *niesmak*
Yvain - Wto 06 Lip, 2010 20:28
| Sylwia napisał/a: |
Tak czy inaczej stosunek autorki do Austen przekłada się na książkę. Jasno widać, że autorka chce zburzyć wszystko co Austen stworzyła. Początek jest taki, że DiE mają za sobą 20 lat okropnego małżeństwa. Darcy jest strasznym draniem. Elżbieta nie cierpi seksu, więc żyją ze sobą jak sublokatorzy. |
eeeeeeeeeee tam BZDURA, przy ich temperamentach, toć Darcy i Elunia to jak potężny skład z dynamitem, jedna iskra i ....... Mogli by drzeć koty, ale co do seksu to na pewno by im wyszło
Anonymous - Wto 06 Lip, 2010 20:30
Miałam dziś nabyć, ale nie mieli. Może i lepiej. A co do tego seksu... ja tam autorytet nie jestem. Aczkolwiek(ostatnio to mój ulubiony wyraz) czytając sobie akta na spokojnie to w TYCH sprawach dosłownie WSZYSTKO jest możłiwe.
Sofijufka - Wto 06 Lip, 2010 20:37
Nieee... chemia miedzy Darcym a Lizzie jest taka, że Wisłocka by rumiencem spłonęła....
Agn - Wto 06 Lip, 2010 21:47
Chemia chemią - nie zgadza mi się to "najukochańsza Elżbieto" z tym, co opisała Sylwia. I obrzydzenie do własnego dziecka. Eee...? Wiem, że niejedno małżeństwo mogło tak skończyć, ale przy DiE tam było tyle miłości i szacunku, że nie widzę drogi, którą mogliby pójść, żeby im się nie udało.
akne - Pon 12 Lip, 2010 13:29
Byłam dzisiaj w empiku. Przypadkiem wpdal mi w oko ksiażka - " Emancypacja Mary Bennet" http://www.empik.com/eman...22487,ksiazka-p
Przejrzałam , ale tylko mnie rozśmieszyła, w sensie negatywnym. Czy ktoś czytał? Bo moze się mylę. Ale cena... wypasiona
Agn - Pon 12 Lip, 2010 13:49
No właśnie powyżej leciała sobie radosna dyskusja, dlaczego powinniśmy to powieścidło omijać szerokim łukiem.
Marta. - Czw 15 Lip, 2010 13:31
Widziałam tę książkę w empiku, chciałam kupić, ale stwierdziłam, że może okazać się dnem i na nic wydam 30 zł. I jak widać miałam rację. Cieszę się, że weszłam na ten temat. Może przeczytam, jeśli trafi do biblioteki, ot tak, by się podenerwować. Ale pieniędzy na mnie na pewno nie zarobią
| Cytat: | | Początek jest taki, że DiE mają za sobą 20 lat okropnego małżeństwa. Darcy jest strasznym draniem. Elżbieta nie cierpi seksu, więc żyją ze sobą jak sublokatorzy. Darcy, który słynął z uprzejmości dla siostry, traktuje swoje córki okropnie, a synem się brzydzi. To tylko początek. Nie będę opowiadać dalej, bo może ktoś chce przeczytać, ale nie polecam. |
To mi bardziej pasuje do Pana Wickhama i Lidii Taki Pan Darcy?! NIGDY.
Maddy - Nie 01 Sie, 2010 10:13
A ja się chyba skuszę - zwłaszcza, że czytałam ciekawą recenzję - o tutaj .
Admete - Nie 01 Sie, 2010 14:58
Jak ktoś jest odporny, to przeczytać może, na co tylko ma ochotę Ja jestem purystką austenowską, to nie będe ryzykować.
Maddy - Wto 03 Sie, 2010 08:47
Odporność odpornością, puryzm puryzmem, ale chyba nie powinno się sądzić po okładce?
Trzykrotka - Wto 03 Sie, 2010 09:07
| Maddy napisał/a: | Odporność odpornością, puryzm puryzmem, ale chyba nie powinno się sądzić po okładce? |
Kiedy to nie jest sąd okładkowy, tylko najlepszy jaki może być: forumowy. Jesli przed czymś ostrzega cię forumowiczka, to wiesz, że bierzesz do ręki przedmiot ostrzeżenia na własną odpowiedzialność.
Admete - Wto 03 Sie, 2010 10:09
Pod tym względem mamy do siebie zaufanie oparte na doświadczeniu Poza tym ja naprawdę jestem purystką, a to oznacza, ze uważam, że książki napisane przez Jane Austen są książkami napisanymi przez Jane Austen, a każdy, kto pisze jakieś tam dalsze części, che zarobić na jej sławie i talencie.
Maddy - Sob 07 Sie, 2010 13:22
Ja tam wolę zawsze sama się przekonać
Agn - Sob 07 Sie, 2010 15:02
Maddy, nikt nie sądził po okładce. Dziewczyny zajrzały do środka i wypunktowały, co aŁtorka nawywijała. I też mam zaufanie do gustu forumowiczek. Wiem, z którą dziewczyną gust mi się pokrywa, a z którą rozmija. Jednak książki Austen... to książki Austen. Mogę przeczytać jakąś parodię czy coś, ale kontynuacje rzadko kiedy się udają. Tym bardziej, że mnie ostrzeżono. A ja też wetknęłam w książkę nos, bo byłam ciekawa. Ostatecznie powieść traktuje o Mary, o której chętnie bym poczytała. Ale nie w takim wydaniu. No niestety.
Swoją szosą u mnie w księgarni ta książka leży i ani razu się nie sprzedała. Ja nic nie mówię klientkom, same zaglądają do środka i z niesmakiem to odkładają. Coś jest na rzeczy.
damamama - Pią 13 Sie, 2010 12:13
Ajajaj, ajajaj, mogłam jednak najpierw tutaj zerknąć, ale cóż mądry człowiek po szkodzie. Byłam dzisiaj w księgarni aby kupić jakieś książki na prezent i wpadła mi powyższa książka w ręce. No i kupiłam. Mam nadzieję, że nie będzie tak tragicznie jak piszecie, bo mam to zamiar przeczytać jak już kupiłam.
Trzykrotka - Pią 13 Sie, 2010 12:59
| damamama napisał/a: | Ajajaj, ajajaj, mogłam jednak najpierw tutaj zerknąć, ale cóż mądry człowiek po szkodzie. Byłam dzisiaj w księgarni aby kupić jakieś książki na prezent i wpadła mi powyższa książka w ręce. No i kupiłam. Mam nadzieję, że nie będzie tak tragicznie jak piszecie, bo mam to zamiar przeczytać jak już kupiłam. |
Może ją zostaw na prezent gwiazdkowy dla kogoś
damamama - Pią 13 Sie, 2010 13:35
Problem, że nie mam w swoim gronie osób zafascynowanych DiU abym mogła komuś tą książkę podarować, po za tym nie obdarowuję żadnych osób niechcianymi przeze mnie rzeczami. Wyjątkiem jest kiedy ta osoba spogląda na to tęsknym wzrokiem.
Anonymous - Pią 13 Sie, 2010 13:49
To jak coś zerknę ja tęsknym okiem Ja bym chętnie przeczytała z ciekawości i z sympatii do Mary, ale u mnie w księgarni nie mają a jak na razie zamawiać mam co
Agn - Pią 13 Sie, 2010 22:18
A w razie co to można przecież wystawić na Allegro...
damamama - Pią 13 Sie, 2010 23:40
| lady_kasiek napisał/a: | To jak coś zerknę ja tęsknym okiem Ja bym chętnie przeczytała z ciekawości i z sympatii do Mary, ale u mnie w księgarni nie mają a jak na razie zamawiać mam co |
Jak przeczytam to chętnie Ci podeślę. Zabrałam się za czytanie. Pomijając wątek Elżbiety może to być ciekawa lektura. Spodziewałam się czegoś gorszego. Dzisiaj jak dla mnie trochę późno na długie recenzje, postaram się coś więcej napisać jutro. Mam trochę inne przemyślenia na temat wątku Elżbiety. Może włożę kij w mrowisko.
Diana - Pon 06 Wrz, 2010 18:25
Na razie nie czytałam komentarzy na forum, bo właśnie zaczęłam czytać tę książkę. Jestem już po 50 stronach i coś mi się widzi, że, jeśli chcę to przeczytać w spokoju, to muszę oddzielić grubą krechą akcję tej powieści od DiU. Tak jakby ta ostatnia nigdy nie powstała. Sam pomysł- Mary jako główna bohaterka- dobry, ale cała reszta raczej kłóci się chyba z klimatem i charakterystyką postaci u JA. Darcy jest tak opisany, jakby to był sztywniak, którego w ogóle nie zmieniło towarzystwo Lizzy. I jak on się o niej wypowiada!
Diana - Pon 13 Wrz, 2010 11:32
Forumowiczki miały całkowitą rację co do "Emancypacji Mary Bennet". W sumie nie czytało się tego źle, ale z DiU to miało niewiele wspólnego. Mary jawi się tutaj jako piękność nad pięknościami. Darcy i Lizzy to w ogóle inni bohaterowie niż ci, do jakich się przyzwyczaiłyśmy. Jakieś to wszystko takie nieudolne, mało ciekawe, niedopracowane. Też mam wrażenie, że autorka wcale nie czytała DiU, bo ma o tej książce całkiem mylne pojęcie. Brak w tym lekkości. To pierwsza kontynuacja JA, po jaką sięgnęłam (wyjąwszy "Sanditon"- ale to było raczej dokończenie- i to bardzo dobre). I pewnie ostatnia.
|
|
|