To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Robin Hood 2006 w TVP!

malmik - Nie 11 Lut, 2007 21:29

Rysiek to trochę taki wewnętrznie delikatny i zagubiony. A ubranka mają boskie - żywcem wyjęte ze średniowiecza :rotfl:
Annette - Nie 11 Lut, 2007 22:55

Mnie się szczególnie krótkie gatki Mucha(bo to on chyba w tych gatkach wystąpił?) podobały...średniowieczne takie :rotfl:
Gosia - Nie 11 Lut, 2007 23:05

A ta sukienka Marian z tym staniczkiem tez sredniowieczna :roll:
Anonymous - Nie 11 Lut, 2007 23:22

Ja dziś zmusiłam ojca swego żeby ze mną RH oglądał :wink: Wynudził się biedaczek starsznie. A kiedy na ekranie pojawił się Marian to się wystraszył i spytał mnie czemu ona taka OPUCHNIĘTA :mrgreen:
Kaziuta - Nie 11 Lut, 2007 23:44

Robinek jakis rachityczny, jego kumpel nosi jakieś mało męskie dziergane z kolorowych nici wdzianko, Marian w bolerku prawie krakowskim - ogólnie ból czuje jak to golądam.
A Rysiu jak to Rysiu :thud: Jak spojrzy tak mrocznie spod tej swojej grzywki to ciarki idą po plecach. :thud:

Marija - Pon 12 Lut, 2007 09:31

Wiecie co, pomińmy, że banda Robina i on sam chodzą w bawełnianych podkoszulkach, a Marion to ma suknię z domieszką lycry :thud: , bo chyba mi nie wmówicie, że oglądacie ROBINA?? :wink: Natomiast boski Guy of Gisbourne ma płaszczyk z czarnej ceraty, ale zakładam, że to taka konwencja, bo nic innego mi na myśl nie przychodzi.
Mąż oderwał wzrok od książki, bo usłyszał imię "Guy!" i rzecze: "To on jest gejem?" :lol:

Ania1956 - Pon 12 Lut, 2007 09:49

Po drugim odcinku już wiem że szkoda czasu na oglądanie dalszych. :neutral:
Harry_the_Cat - Pon 12 Lut, 2007 10:14

Marija napisał/a:
Mąż oderwał wzrok od książki, bo usłyszał imię "Guy!" i rzecze: "To on jest gejem?"
:rumieniec:

Marija napisał/a:
Natomiast boski Guy of Gisbourne ma płaszczyk z czarnej ceraty


Temat materiału, z którego wykonany jest kostium Guya był na tyl szeroko komentowany na forach, że sam Rysiek w końcu nie wytrzymał i powiedział, że to była prawdziwa skóra - bardzo cienka, żeby nie krępowała ruchów, ale skóra ;) :mrgreen:

Harry_the_Cat - Pon 12 Lut, 2007 10:14

Ania1956 napisał/a:
Po drugim odcinku już wiem że szkoda czasu na oglądanie dalszych


A szkoda, bo dalej jest jeszcze parę fajnych momentów ;) :mrgreen:

Alison - Pon 12 Lut, 2007 10:44

U nas w domu też pojawił się temat gejów. Jak Robin powiedział Muchowi, że go kocha, to ja z synem dokładnie w tej samej sekundzie, równocześnie powiedzieliśmy odkrywczo: GEJE! Oczywiście zaraz potem pękliśmy ze śmiechu. No i zaczęły sie komentarze utrudniajace poważną percepcję. Np. Robin woła do Mucha, chcącego zaatakować wybiegających strazników: Poczekamy na ostatniego... Mój syn pyta: A po czym się poznaje ostatniego. Ja: Może ma na plecach napis OSTATNI. Dyskutowaliśmy również na temat materiału, z którego została uszyta piżamka szeryfa. Czy był to atłas czy jedwab i czy szlaki jedwabne z Chin były już wtedy przetarte? Zachwyciliśmy się czarnym tłoczonym szlafroczkiem od Armaniego, bawełnianym kondonikiem na głowie Mucha, że niby po co mu, no bo jako gej musi sie zabezpieczać, bo w lesie to nigdy nic nie wiadomo i w ogóle tarzaliśmy się ze śmiechu co 2 minuty. Np. w związku z niesprawiedliwością, że część mieszkańców dostaje żywy cash i winogrona, a żona Little Johna dwie zdechłe ryby i golonkę. My tam będziem ogladać film, bo można się pośmiać.
Marija - Pon 12 Lut, 2007 10:48

:oops: Proszę o wybaczenie dla męża, bo nie wiedział, co czyni, i w ogóle nie wiedział, na KOGO patrzy. Po prostu rąbnąl bezmyślnie tym gejem jak gołąb o parapet. No przepraszam za chłopinę niezorientowaną :thud: .
Harry_the_Cat - Pon 12 Lut, 2007 10:50

Marija napisał/a:
:oops: Proszę o wybaczenie dla męża, bo nie wiedział, co czyni, i w ogóle nie wiedział, na KOGO patrzy. Po prostu rąbnąl bezmyślnie tym gejem jak gołąb o parapet. No przepraszam za chłopinę niezorientowaną :thud:

Wierz mi, WCALE nie poczułam się urażona.

I zgadzam się z Ali - własnie tak trzeba do tego podejść - na luzie. :mrgreen:

Ja co prawda nie umiem się za bardzo wyluzować, jak wredna Marian wodzi niezrozumianego, pogubionego emocjonalnie Guya za nos ale to już inna sprawa... :rumieniec: :serce2:

Harry_the_Cat - Pon 12 Lut, 2007 10:52

MINI MINI MINI SPOILER -

A propos gejów - zwróćcie uwagę, jak w którymś odcinku pojawia się motyw "pillow talk" - w rolach głównych Robin i Szeryf :mrgreen:

Marija - Pon 12 Lut, 2007 10:58

Harry_the_Cat napisał/a:
1) Wierz mi, WCALE nie poczułam się urażona. Ja co prawda nie umiem się za bardzo wyluzować, jak 2) wredna Marian wodzi niezrozumianego, pogubionego emocjonalnie Guya za nos ale to już inna sprawa... :rumieniec: :serce2:

Ad 1) :mrgreen:
Ad 2) Wredna zołza w lajkrze, leci na Robina, bo tak jej legenda nakazuje :? ??: .

Anonymous - Pon 12 Lut, 2007 11:01

Co za tragizm postaci. Nareszcie zrozumiałam antyczne tragedie. Tutaj masz takiego Rysia ślicznego i cudownego a tutaj pałęta się taki Robin i przeznaczenie każe Ci kochać się w Robinie a olewać Ryśka
Harry_the_Cat - Pon 12 Lut, 2007 11:02

Marija napisał/a:
Ad 2) Wredna zołza w lajkrze, leci na Robina, bo tak jej legenda nakazuje


Gooopia ona strasznie. Robin wcale nie jest dla niej szczególnie miły. Niczym sobie nei zasłuhuje na jej przywiązanie psie... Wykorzystuje ją do własnych celów, tam, gdzie sam nie ma wejść, bo przecież on walczy z systemem, a tak się akurat składa, że Marian w tym systemie funkconuje. Hipokryzja czy co... :roll:

A Marian to już giga hipokrytka....

Marija - Pon 12 Lut, 2007 11:07

Może ja nieuważnie oglądam, ale czemuż Robin tak się ciągle głupawo uśmiecha? Gdyby nie Guy, to ja bym tego fatalnego serialu raczej nie oglądała. No ale wpadłam :oops: ....
Harry_the_Cat - Pon 12 Lut, 2007 11:08

Marija napisał/a:
Może ja nieuważnie oglądam, ale czemuż Robin tak się ciągle głupawo uśmiecha? Gdyby nie Guy, to ja bym tego fatalnego serialu raczej nie oglądała. No ale wpadłam :oops: ....


To chyba dobrze się składa, że właśnie N&S zaliczyłaś... :wink:

To dla tych, którzy zainteresowani są wybiórczo - MOJE ulubione odcinki to 7 i 8 ;)

Marija - Pon 12 Lut, 2007 13:35

Na wszelki wypadek postaram się być systematyczna :roll: . Nigdy nie wiadomo, gdzie stoją konfitury :wink: . Sceny z Robinem (z bandą) sobie odpuszczę, poczytam coś, nastawiam się jak nigdy na szwarccharaktery :rotfl: .
Caitriona - Pon 12 Lut, 2007 14:04

Harry_the_Cat napisał/a:
A Marian to już giga hipokrytka....

I materialistka!

Tego serialu nie można oglądać tak 'na serio', bo jak ktoś zacznie to robić to wyłączy telewizor... Ja tam się nieźle bawiłam na "Robinie".

KIKA - Pon 12 Lut, 2007 14:19

Marija napisał/a:
Gdyby nie Guy, to ja bym tego fatalnego serialu raczej nie oglądała. No ale wpadłam ....

jak wczoraj zobaczyłam w "Tele...." że będzie Robin z przeboskim Ryśkiem - Guyem, to o mało nie padłam z wrażenia.... trudno mi było uwierzyć, że nasza TVP tak szybko zareagowała.... :lovera:
kiedyś przeczytałam tutaj na forum, że warto ten serial oglądnąć tylko dla samego Ryśka, gdyż pozostała obsada pozostawia wiele do życzenia... teraz przekonałam się o tym osobiście.... ale podobnie jak Marija postaram się nie opuścić żadnego odcinka... szczególnie 7 i 8 :wink: ... muszę się wam przyznać, że z niecierpliwością wypatrywałam tych krótkich Guyowych momentów.... :oops: moje uwielbinie dla Ryśka jest niegasnące.....
moim zdaniem Marion, Robin oraz jego banda są bardzo groteskowi... scenariusz też jest jakiś drętwy.....chyba ktoś zbyt pobieżnie potraktował i scenariusz i obsadę.... przez co serial wydaje się niedopracowany.... to moje pierwsze wrażenia...

Gunia - Pon 12 Lut, 2007 17:24

A ja tam się śmieje serdecznie i nawet nie wiem, kiedy mija ta godzina. Ten serial jest tak uroczo głupi, że nie mogą go nie lubić. :D Ten sweterek Mucha i Robin-Zawsze-Zmarszczone-Brwi-Co-Wygląda-Jak-Kartofel, te kostiumy i dialogi... Normalnie :rotfl: .
Harry_the_Cat - Śro 14 Lut, 2007 10:23

Czyżby pierwsze (kiepskie) zdjęcie Ryśka w polskiej prasie? :wink:
przecinek - Czw 15 Lut, 2007 20:19

Jestem po drugim odcinku. I na tym mogłabym zakończyć, gdyby nie piżamka szeryfa. Calvin Klein albo Giorgio Armani nie powstydziliby się tego projektu. Może powinni szukać inspiracji w średniowiecznej angielskiej modzie męskiej. Wciąż wierzę, że z każdym odcinkiem będzie lepiej, chociaż z wolna tracę motywację.
Kaziuta - Czw 15 Lut, 2007 20:25

Przecinku lepiej może nie będzie, ale napewno śmieszniej, a śmiech to zdrowie. :grin:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group