To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Jane Austen - życie i epoka - 16 grudnia

Anonymous - Czw 14 Gru, 2006 18:26

bezpaznokcianko, ja pisałam o cytryńcu, nie cytrynie. To dwie rózne rośliny, a owoce to już zupełnie inna bajka...
bezpaznokcianka - Czw 14 Gru, 2006 19:06

aha... sorki. A bajki chetnie poslucham :D dobre to chociaz? ten cytryniec
Anonymous - Czw 14 Gru, 2006 20:12

Hmm. Róznie ludzie na niego reagują. na pewno jest niezwykle skuteczny. Z roślinki można przetwarzać wszystko (korzenie, liście, owoce), ale najsilniejsze są pestki znajdujace sie w owocach.
Same owoce wyglądają cuś jak głóg, a smak przypomina mi raczej orientalny (zreszta cytryniec pochodzi bodajże z Chin)

Matulu co ty na to? Ja mogem liniem rzucic, ale opinia fachowca to opinia fachowca.

Alison - Pią 15 Gru, 2006 23:02

Ja to jestem od rodzimych roślin specjalista i szczerze mówiąc polskiej nazwy w ogóle nie kojarzę. Zaraz sprawdzę jak po łacinie, to może coś beknę ;-)
Alison - Pią 15 Gru, 2006 23:05

Uczciwie mówię, że w ogóle tego nie kojarzę, może to w jakimś arboretum kiedyś widziałam, ale nie zapamiętałam.
Tu można sobie o nim poczytać chyba wszystko ;-)
http://ogrody.agrosan.pl/ciecinski/cytryniec/

Anonymous - Sob 16 Gru, 2006 01:12

Ja od llat praktykuje na sobie. W zasadzie podchodziłam do tego jak kot do jeża. Cóż, przyznaję, podchodzę nieufnie do roślinek sprowadzanych przez mojego tatę :D Ale cytryńca zaczęłam sprzedawać na Allegro (sadzonkę i owoce) i zewsząd ludzie mi pisali jaka to cudowna roślina, że mijają od niej migreny, bóle kręgosłupa, jednej nauczycielce nawet poprawiła wzrok (to też jest jedno z jej działań), więc spróbowałam i ja. I rzeczywiście działa.
Kiedy czuj się klapnięta, osłabiona, bez humoru, czy przemęczona, biorę 3 owocki i moja percepcja się poprawia, bóle mijają itd. Daje kopa niczym amfa, ale nie uzależnia, nie ma żadnych skutków ubocznych. 100 % natury w naturze. Oczywiście to jest tylko roślina i potrafi spożytkować zaległą i zmagazynowaną energię, ale sam jej nie wytwarza. Przydaje się, jeśli jest potrzebna szybko i efektywnie. Natomiast potem trzeba oczywiscie tę energię uzupełnić w sposób klasyczny (sen, dobre jedzenie). No a przy chorobie mobilizuje organizm do samodzielnej walki, zawiera dużo witaminy C.

bezpaznokcianka - Sob 16 Gru, 2006 18:42

super... to dla mnie herbatke z cytryncem raz i.. ciasteczko :wink: ale to juz w innym temacie :roll:
Harry_the_Cat - Sob 16 Gru, 2006 20:02

Ja jestem. A WY??
Alison - Sob 16 Gru, 2006 20:04

Ja też, herbatka stygnie, a wiara chyba zabyła, że dzis 16. 12 godzina zero tzn. 20.00 :? ??:
Anonymous - Sob 16 Gru, 2006 20:05

No właście miałam się pytać gdzie te wszystkie damy. Herbatke mam zaparzona, cały baniaczek. Pychotka.
A tutaj dam nie ma.
Ja zgóry uprzedzam że wysiaduję do 20:30 bo dzisiaj jest Wielka Draka w chińskiej dzielnicy, a za każdym razem jak leciało coś się działo strasznego (prąd weyłączyli, przyszli goście, szlaban na telewizje itp) i nie oglądałam. A MUSZĘ to oglądnąć :D

Harry_the_Cat - Sob 16 Gru, 2006 20:06

No własnie. Ja co prawda nie herbatka się raczę, ale jestem!!!
Caroline - Sob 16 Gru, 2006 20:06

Ja też jestem :)
z za Jane

ANGELO - Sob 16 Gru, 2006 20:06

Alez sa! I ja siedze z zielona jasminowa w rece! :mrgreen:
Anonymous - Sob 16 Gru, 2006 20:06

Ja także jestem. Tyle że z kawą, a nie z herbatką :grin:
MiMi - Sob 16 Gru, 2006 20:07

I ja jestem! Piję sobie herbatkę z mleczkiem i ciasto zajadam...
Maryann - Sob 16 Gru, 2006 20:08

I ja też... Z dzbanuszkiem "Tetleya" pod ręką.
Harry_the_Cat - Sob 16 Gru, 2006 20:08

No to my 3.
Harry_the_Cat - Sob 16 Gru, 2006 20:09

O. No to ok. Jest nas więcej.
Alison - Sob 16 Gru, 2006 20:09

I co dalej? Może jakiś hymnik, albo polkę zatańczym? :roll:
Anne Mary - Sob 16 Gru, 2006 20:10

Ja też jestem - Tetley Earl Grey Strong w porcelanowej filiżance przede mną... Kto wzniesie toast?
Harry_the_Cat - Sob 16 Gru, 2006 20:12



za Jane

Gosia - Sob 16 Gru, 2006 20:12

ANGELO napisał/a:
I ja siedze z zielona jasminowa w rece! :mrgreen:


Moja bratnia duszo ! :D
Czy z zoltego opakowania?

Alison - Sob 16 Gru, 2006 20:13

Może urody nie miała
Ale pięknie pisała
Niech Jej się w niebie dobrze wiedzie
I nowe damy tu przywiedzie!
Hej! (to był toast góralski) :wink:

Harry_the_Cat - Sob 16 Gru, 2006 20:14

Gosia napisał/a:
ANGELO napisał/a:
I ja siedze z zielona jasminowa w rece! :mrgreen:


Moja bratnia duszo ! :D
Czy z zoltego opakowania?


:obrzydzenie: :obrzydzenie: :obrzydzenie:

MiMi - Sob 16 Gru, 2006 20:14

Ja już zjadłam 3 kawałki ciasta. Został mi tylko jeden... No chyba, że pójde na dół do kuchni po jeszcze kilka :razz:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group