Ekranizacje - Emma 1996 (Gwyneth Paltrow )
Anaru - Sob 20 Mar, 2010 23:09
| Calipso napisał/a: | W poniedziałek widziałam urywki Emmy z Gwyneth.Jak do tej pory nie widziałam żadnej ekranizacji tej powieści ( ),nie przeczytałam też jeszcze samej powieści.Jednak powiedzcie mi,czy jeden z głównych bohaterów musi być taki przystojny,wręcz idealnie w moim guście ?
Ps.zakoffałam się,zanim okazało się,że to pan Knightley |
A kto to?
I co jest złego ww panu K.?
trifle - Sob 20 Mar, 2010 23:19
Na zdjęciu? Jeremy Northam. Pan Knightley to główny męski bohater "Emmy" JA. W panu K. nie ma nic złego
Katarynka - Nie 21 Mar, 2010 15:50
Jeremy Northam to dla mnie uosobienia Pana Kinghtleya Nawet Jonny Lee Miller (mimo całej mojej sympatii do niego) nie za bardzo mi podpasował
Sofijufka - Nie 21 Mar, 2010 16:02
na C19 dyskusja czy Mr Knightley był dziewicem.
Podsumowanie:
For some reason I can easier picture animal-like Mark Strong's Mr Knightley or suave Jeremy Northam's Mr Knightley engaged in illecit affairs than wholesome JLM' Mr Knightley. Somehow he seems more "innocent" and honourable than the other two, though not less sexy, mind! I also have no problem seeing John Carson's Mr Knightley as a man about town... In his younger years.
©2010, emma68, All Rights Reserved.
Calipso - Nie 21 Mar, 2010 19:15
| nicol81 napisał/a: | Problemem Emmy i pani E. jest to, że w Highbury raczej nie dało się stworzyć odmiennych kręgów towarzyskich i były na siebie skazane. Ale pewnie po slubie z Knightleyem zmądrzeje i będzie na nią partrzeć z ironicznym dystansem miast się bawić w kto tu rządzi... |
Pierwszy raz od dawna zgadzam się z Tobą
| Anaru napisał/a: | | I co jest złego ww panu K.? |
Jeno to,że jest baardzo przystojny
| Sofijufka napisał/a: | | na C19 dyskusja czy Mr Knightley był dziewicem. |
Tamtejsze panie chyba nie mają ciekawszych tematów | Sofijufka napisał/a: | | Podsumowanie: |
Przetłumaczysz w dwóch słowach
Sofijufka - Nie 21 Mar, 2010 20:00
Z jakiegos powodu łatwiej mi wyobrazic sobie bardzo fizycznego pan Knightleya Marka Stronga czy tez gładkiego w obyciu pana Knightleya Jeremy'ego Nothama zajmujacego sie romansami niż przyzwoitego pana Knightleya JLM. Wydaje sie on bardziej "niewinnym" i honorowym od tych dwóch, choc wcale nie mniej seksownym. Nie sprawia mi równiex kłopotu wyobrażenia sobie pana Knightleya Johna Carsona jako lwa salonowego... kiedy był młodszy.
BeeMeR - Pon 22 Mar, 2010 09:21
| Sofijufka napisał/a: | | animal-like Mark Strong's Mr Knightley | To "mój" Knightley, ale JN też lubię JLM najmniej mnie kręci
Calipso - Wto 23 Mar, 2010 17:01
Jeremy Notham jest jedynym przeze mnie znanym panem Knightley Jeszcze gdzieś mam wersję z Kate Beckinsale,jednak Mark Strong nie wygląda mi na amanta
Sofijufka - Wto 23 Mar, 2010 17:17
ale Strong ma takie aksamitne wejrzenie i wyglada na osobnika, który poradzi sobie z Emmą-Kate
Calipso - Wto 23 Mar, 2010 17:32
Aksamitne spojrzenie ma,ale w żółty mu nie pasuje http://knightleyemma.file...08/10/mark1.jpg
Admete - Wto 23 Mar, 2010 18:05
Knightley z ostatniej adaptacji jest najwierniejszy książce.
BeeMeR - Wto 23 Mar, 2010 18:28
| Admete napisał/a: | | Knightley z ostatniej adaptacji jest najwierniejszy książce. | I najnudniejszy...
ale ma też swoje zalety
Calipso, Ty najpierw obejrzyj Marka S. jako Knightley'a a potem marudź
Sofijufka - Wto 23 Mar, 2010 18:42
a tu nie jest na żółto
http://janeausteninvermon...g-knightley.jpg
http://3.bp.blogspot.com/...d+child+(2).jpg
http://www.jimandellen.or...yLessFierce.jpg
Admete - Wto 23 Mar, 2010 18:55
| BeeMeR napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Knightley z ostatniej adaptacji jest najwierniejszy książce. | I najnudniejszy...
ale ma też swoje zalety
Calipso, Ty najpierw obejrzyj Marka S. jako Knightley'a a potem marudź |
Mnie nie nudzi. U mnie wierność książce zawsze na pierwszym miejscu
Tamara - Wto 23 Mar, 2010 19:25
Pozwolę sobie wsadzić kij w mrowisko - mnie on nieodparcie wygląda na pastora
BeeMeR - Wto 23 Mar, 2010 19:36
A co jest złego w pastorach?
Lepszy pastor niż owca
Admete - Wto 23 Mar, 2010 19:38
Jego pan K. jest zbyt obcesowy i gniewny.
BeeMeR - Wto 23 Mar, 2010 20:12
I podoba mi się taki - łatwo utemperuje Emmą-Kate
Admete - Wto 23 Mar, 2010 20:41
| BeeMeR napisał/a: | I podoba mi się taki - łatwo utemperuje Emmą-Kate |
Ale nie jest panem Knightley'em według Austen, więc odpada. Może sobie Draculę zagrać a nie angielskiego dżentelmena Jestem purystką literacką jeśli chodzi o Austen i Tolkiena.
nicol81 - Wto 23 Mar, 2010 20:43
Ale niby czemu JLM ma być najbardziej zgodny z książką?
Admete - Wto 23 Mar, 2010 20:50
Dla mnie jest. Nie mam siły tłumaczyć Musiałabym na nowo przeczytać książkę i obejrzeć film oraz serial. Albo mi uwierzysz na słowo, albo się nie zgodzisz. W każdym z tych przypadków dla mnie jest OK. Ostatnio nużą mnie wyjaśnienia
BeeMeR - Wto 23 Mar, 2010 21:54
| Admete napisał/a: | | Jestem purystką literacką jeśli chodzi o Austen i Tolkiena | Jestem nie-czytającą Austen sympatyczką filmów na podstawie jej książek, więc podobają mi się czasem inne ekranizacje - podajmy sobie ręce na zgodę
Admete - Wto 23 Mar, 2010 22:03
| BeeMeR napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Jestem purystką literacką jeśli chodzi o Austen i Tolkiena | Jestem nie-czytającą Austen sympatyczką filmów na podstawie jej książek, więc podobają mi się czasem inne ekranizacje - podajmy sobie ręce na zgodę |
Ależ ja się nie gniewam, rozumiem takie podejście, tylko napierw czytałam książki, dopiero potem oglądałam filmy, więc nic dziwnego, że tekst zawsze u mnie wygra
Nigdy nie miałas ochoty przeczytać?
Clarissa też jest na podstawie powieści - epistolarnej z połowy XVIII wieku. U nas chyba nie jest tłumaczona.
BeeMeR - Wto 23 Mar, 2010 22:14
Austen? Nigdy. Jakoś chyba coś zaczęłam dziewczęciem będąc i mnie nie chwyciło, uznałam za "głupie, dziewczyńskie" (coś jak producentka RiR 1995 )
Przeczytałam tylko ćwicząc język, bo po angielsku Northanger Abbey, ale nie zachęciło mnie to dalej.
Ale może kiedyś sobie jednak przeczytam, jak dojrzeję
Ja cenię książkowe pierwowzory, sama pytam przecież jakie są różnice, jak w MP1999, ale jeśli nie czytałam, nie przeszkadzają mi zmiany, zaś jeśli czytałam, nie przeszkadzają mi tylko nieznaczne zmiany, więc rozumiem oburzenie, jeśli coś zostało zmienione bardzo - serio.
BeeMeR - Wto 23 Mar, 2010 22:16
| Admete napisał/a: | | Clarissa też jest na podstawie powieści - epistolarnej z połowy XVIII wieku. | wiem, zorientowałam się. Nigdy nie lubiłam powieści epistolarnych, chlubnym wyjątkiem są Niebezpieczne Związki, które "rzuciły mnie na kolana" bogactwem stylów i wartkością intrygi - czego się nie spodziewałam.
|
|
|