To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - John Thornton cravatless!

Matylda - Nie 21 Maj, 2006 23:37

Te wyćwiczone zmarchy czółka w pionie i w poziomie :D
Gosia - Nie 21 Maj, 2006 23:42

My tak chwalimy, ale moze Wam sie nie bedzie podobal ;)
Na mnie w kazdym razie sprawia BARDZO sympatyczne wrazenie. :D
I usmiechy, i spojrzenia ... no jak bym byla na miejscu tej osoby co z nim rozmawiala to ..

:thud:

Kaziuta - Nie 21 Maj, 2006 23:42

Oj tam zaraz wyćwiczone. Po prostu tak ma i już.
Nawet jakby miał więcej tego czółka to dla nas lepiej. Więcej miejsca do całowania. :wink:
(Ale to później, dużo później)

Matylda - Nie 21 Maj, 2006 23:45

Matylda napisał/a:
Te wyćwiczone zmarchy czółka w pionie i w poziomie :D


Jak na to patrzę to sama nie moge sie powstrzymac od uśmiechu

GosiaJ - Nie 21 Maj, 2006 23:48

Gosia napisał/a:
Na pewno jest im wdzieczny, bo to jednak doswiadczeni aktorzy i faktycznie sie przy nich wiele nauczyl. Ja w ogole mam wrazenie, ze on jest malo pewny siebie w kwestii swojego aktorstwa. I dlatego praca z Brandonem, Daniela czy Sinead byla dla niego drugą szkołą aktorską.


Wiesz, że ja w ogóle mam wrażenie, że on nie jest jakoś bardzo pewny siebie. . Mam przed oczami jego samego i Thorntona - Ryś wydaje się czasem taki... zagubiony w tym szaleństwie. Wtedy tak marszczy czółko... i za to go kochamy! :-)

GosiaJ - Nie 21 Maj, 2006 23:50

A jeszcze o krawacie - jak to mówił tym znaczącym tonem, miałam wrażenie, że on doskonale zdaje sobie sprawę, jakie ten krawat wywołuje omdlenia ;-) i ten ton jest taki porozumiewawczy :-)
Kaziuta - Nie 21 Maj, 2006 23:52

Czy wiadomo kiedy byl przeprowadzany wywiad?
Czy zaraz po nakręcaniu filmu, czy po emisji, czy może po pewnym czasie kiedy wybuchło to zbiorowe babskie szaleństwo?

Gosia - Nie 21 Maj, 2006 23:54

Jak ogladalam ten wywiad, to mi sie przypominal fragment tego wywiadu z gazety, co to dzis go zamiescilam jako nowosc w artykulach.
Autorka nie zapytala go, czy zdaje sobie sprawe ze jest symbolem seksu, bo uznala, ze go wprawi tym w zaklopotanie, bo on wydaje sie dobrze ulozonym facetem. I faktycznie takie sprawia wrazenie.
On jest troche niesmialy.

Wywiad byl nakrecony dla DVD, pewnie pare miesiecy po emisji filmu.
Znalazlam info: DVD wyszlo w listopadzie 2005, a emisja w BBC byla na jesieni 2004.
Ale taka reakcja damskiej publicznosci nastapila od razu.
Armitage Army powstala blyskawicznie.

Oj, na pewno wiedzial jakie ten krawat robil wrazenie.

GosiaJ - Pon 22 Maj, 2006 00:01

Takie :thud:
Mnie się też skojarzył wywiad, fragment, jak kilka razy powtarzał, że to nie jego kochają kobiety, tylko Thorntona. Biedny, próbuje się bronić :-)

Kaziuta - Pon 22 Maj, 2006 00:03

Po paru miesiącach od emisji wiedział napewno,że krawat jest sexy, stąd ta wypowiedź.
Faktycznie sprawia wrażenie nieśmiałego i aż się nie chce wierzyć, że tak fantastycznie umiał zagrać takiego stanowczego i dumnego mężczyznę jak Thorton.

Alison - Pon 22 Maj, 2006 09:16

Gosia napisał/a:
Kaziutko, mi te ...eee.... nie przeszkadzaja, poki nie widac ich na ekranie, bo strasznie rzucaja sie wtedy w oczy ;)
Alison mnie pewnie ukatrupi za to co powiem, ale Nasza Matka Przedłużona znajduje chyba sadystyczna przyjemnosc w cytowaniu ich w tłumaczeniu ;) choc wiem, ze tak bylo w angielskim oryginale i jesli chce sie trzymac go scisle, no to w tlumaczeniu powinny sie tez znalezc.
[Na uszko Ci powiem, ze ja je sobie usunelam z tego pliku, tylko o tym sza! 8) ]

Ale tłumaczenie jest super! W zyciu bym tak nie umiala :D
No i jak szybko zrobione !

Lizus, lizus! A plecy mi obrabia co za Gosiałek!
Owszem, znajduję sadystyczną przyjemność, bo jak nie mam wywiadu przed oczyma, tylko taki stękający tekst, to też muszę mieć z tego jakąś przyjemność ;-)

Narya - Pon 22 Maj, 2006 11:29

Oglądałam i SŁUCHAŁAM wreszcie ten wywiadzik i cóż można rzec... :thud:
Tylko te koraliki... :? Ale w trakcie oglądania na szczęście przestają tak się rzucać w oczy. Ciekawie Rysio mówi - fajnie dowiedzieć się czegoś o kulisach ulubionych scen :D

Sanjana - Pon 22 Maj, 2006 12:53

A ja nie mogę się doczekać!!! Ale patrząc na te zdjecia :oops: :oops: :oops:, tylko tez mnie trochę martwią te koraliki :?
W między czasie sprawdziłam sobie ile mam wspólnego z Rysiem:
physical 33%
emotional 84%
intellectual 99%
total 73%

:cry: :cry: :cry: niestety nie 100%

A teraz specjalne podziekowanie dla Alison, ponieważ zanim jeszcze ją poznałam to korzystałam już z polskich napisów do serialu (które dotarły i do mnie metodą jedna pani drugiej pani :wink: ) i dzieki temu mogę oglądać N&S razem z mamą i wszystko rozumiemy. I przepraszam, że dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale :oops:


I wogóle podziękowania dla Was wszystkich za tłumaczenia, nowości i inne


Sanjana - Pon 22 Maj, 2006 15:59

aaaaaaaaa właśnie oglądnęłam wywiad z Rysiem

:thud: :thud: :thud: :lovera: Eee.... :wink:

Anonymous - Pon 22 Maj, 2006 16:55

Jak nie koszula, to krawat.
Ten krawat powinien byc mokry - tak dla rownowagi :twisted:

Gosieńko, zaserwowałabys serię panieńskich uśmieszków?

GosiaJ - Pon 22 Maj, 2006 17:01

Sanjana napisał/a:
aaaaaaaaa właśnie oglądnęłam wywiad z Rysiem

:thud: :thud: :thud: :lovera: Eee.... :wink:


Reakcja prawidłowa :-) Tylko czego się tych koralików w kółko czepiacie, idźcie się czepić czego innego!
;-)

Gosia - Pon 22 Maj, 2006 17:03

Sanjana, hehe :lol: reakcja prawidlowa ! :D

Wiesz, Aine, nie recze za swoje zachowanie w obliczu TAKIEGO obiektu, moze skonczyloby sie jak z Bridget ;) ale poniewaz niesmiala ze mnie raczej osobka, pewnie ograniczylabym sie do nieprzytomnego wlepiania maslanych oczu w jego twarz. ;)

Ja juz powiedzialam: pal licho koraliki !
Sklonna go jestem przyjac z calym dobrodziejstwem inwentarza ...
przeciez nigdy go nie spotkam.
Jest taki uroczo niesmialy, mily i tak ładnie patrzy, i tak ladnie sie usmiecha. :D

Monika - Pon 22 Maj, 2006 17:07

A te koraliki to nie były przypadkiem wizją projektanta, który Ryśka ubierał? Co się czepiacie, biedak nie miał wyboru :wink:
Jestem diabelnie ciekawa jak się ubiera po cywilnemu, jaki styl preferuje. Fajnie byłoby poczytać i obejrzeć wywiad z cyklu: "Jeden dzień z życia Richarda Armitage'a" :D

Gosia - Pon 22 Maj, 2006 17:09

Tego sie nie dowiemy, bo on bardzo chroni swoja prywatnosc.
GosiaJ - Pon 22 Maj, 2006 17:20

Gosia napisał/a:
Tego sie nie dowiemy, bo on bardzo chroni swoja prywatnosc.


I za to go bardzo cenię. Tak jak np. Żebrowskiego.
A w ogóle to kocham Rysia A.!!! :-)

Gosia - Pon 22 Maj, 2006 17:23

Ja tez :D

:lovera:

Sanjana - Pon 22 Maj, 2006 20:05

AineNiRigani napisał/a:
Cytat:
no jak bym byla na miejscu tej osoby co z nim rozmawiala to .. :thud:

To bys byla niczym Bridget, ciagle jeno o kurwacie i kurwacie.

:lol: :lol: :lol: jak sobie przypomnę ten wywiad Bridget...świetne to było, ale ja chyba też bym sie tak zachowała :thud:

A co do wywiadu z Rysiem to....właśnie skończyłam go oglądać (10 raz :wink: )
Gosia ma rację:pal licho koraliki !
:lovera: :lovera:

Monika - Wto 23 Maj, 2006 15:10

Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że ten temat jest najaktywniejszym i najczęściej wyświetlanym tematem?
Właśnie przeczytałam o tym na głównej stronie w statystykach.
Rysio rulezzz :lovera:

Sanjana - Wto 23 Maj, 2006 16:11

Ja też to zobaczyłam w statystykach i wcale się nie dziwie :wink:
:banan: :lovera: :banan:

Gosia - Wto 23 Maj, 2006 17:35

Mowilam, ze RA/JT jest THE BESCIAK

:lovera:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group