To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy z wrzosowisk Haworth - Ralph Fiennes

Gosia - Pią 28 Lip, 2006 23:21

Całkiem przyjemne zdjecie :D
Te wlosy lekko mokre i ta rozpieta koszula ...i te oczy ...
No niech mi ktos powie, ze on ma tu nieladne spojrzenie :grin:

Gitka - Pią 28 Lip, 2006 23:33

Tak, my wiemy jakie On ma spojrzenie :wink:
A niech ludzie mówią... :mrgreen:

Anonymous - Pią 28 Lip, 2006 23:35

Ja powiem... :D
Gosia - Pią 28 Lip, 2006 23:36

Ale tylko przez przekore :lol:

Zrob mi te przyjemnosc i nie zaprzeczaj ;)

Aragonte - Pią 28 Lip, 2006 23:37

Gitka napisał/a:
Ralph w roli Hamleta
[url=http://img133.images....th.jpg]Obrazek[/URL]

Ojej :grin: Zdaje się, że syta wrażeń, mogę pójść spać :mrgreen:

Jeśli coś mi się przyśni, opowiem :wink:

Anonymous - Pią 28 Lip, 2006 23:38

Troche :D . Ogólnie przyznam, że nie ma tam tego sadysty w oczach, ale to też nie to co tygrysy lubią najbardziej.
Gosia - Pią 28 Lip, 2006 23:39

Aragonte, Ta fotka bardzo miodna, no nie? ;)

Aine, dzieki :D

Anonymous - Pią 28 Lip, 2006 23:41

No bardzo to nie, ale ogólnie chyba najbardziej udana.
Ja nie lubię facetów o takim psim spojrzeniu - pewnie dlatego tez Rysiek mi nie leży.

Gosia - Pią 28 Lip, 2006 23:43

Moze nie bede pytac, o co chodzi z tym psim spojrzeniem, bo ogolnie ja kocham psy, a psie spojrzenie, to dla mnie wierne i kochajace ;)
Aragonte - Pią 28 Lip, 2006 23:44

A mnie się zdaje, że Ralph w zależności od sytuacji potrafi różne rzeczy w swoje spojrzenie włożyć - także sugestię, że jest psycholem, jesli trzeba :wink:

Gosiu, pewnie, że miodna ta fotka :mrgreen:

Anonymous - Pią 28 Lip, 2006 23:45

Ja kocham wszystkie zwierzęta, ale jestem zdeklarowaną kociarą.
Właśnie dlatego teraz przyszło mi do głowy, że może to jest jakaś zależność. Ja lubie facetów o kocich ruchach i kocim spojrzeniu :D

Gitka - Pią 28 Lip, 2006 23:46

I ta rozpieta dajmy na to biała koszula :mrgreen:
Aine i tak Cię lubię :grin: chociaż taka przekorna jesteś. Dajmy na to w tej kwesti...

Anonymous - Pią 28 Lip, 2006 23:49

Giteczko - mordka ;-*
Aragonte - Pią 28 Lip, 2006 23:50

AineNiRigani napisał/a:
Ja kocham wszystkie zwierzęta, ale jestem zdeklarowaną kociarą.
Właśnie dlatego teraz przyszło mi do głowy, że może to jest jakaś zależność. Ja lubie facetów o kocich ruchach i kocim spojrzeniu :D

No dobra, co do kociopodobnych to się zgodzę jako druga zdeklarowana kociara :grin:
Ala Ralpha i tak lubię :cool:

Gosia - Pią 28 Lip, 2006 23:54

Ja tez go lubie. Facet z pewnoscia cos w sobie ma :D
I ta rozpieta biala koszula ... i te wlosy mokrzutenkie... ;)

Anonymous - Pią 28 Lip, 2006 23:57

On nawet imie ma psie...
I na dzisiaj koniec herezji :D

Gosia - Pią 28 Lip, 2006 23:59

A ja wam powiem, ze "Wierny ogrodnik" doczeka sie jutro emisji :D
Po takiej fotce, inaczej byc nie moze :lol:

Gosia - Sob 29 Lip, 2006 00:06

Na tyle to zdjecie Ralpha mnie zainspirowalo, ze jutro sobie obejrze film z jego udzialem: "Wierny ogrodnik", ktorego jeszcze nie widzialam. :D
Aga85 - Sob 29 Lip, 2006 00:44

Jeju, jakie to zdjęcie jest śliczne! :thud: Dłuższe, lekko mokre włosy, piękne oczy, no i nie do pominięcia pewien fakt - rozpięta koszula, rzecz jasna :lol: To chyba jedna z najładniejszych fotek Ralpha. Podoba mi się tu - taki poważny, zadumany... ;)
Gitka - Sob 29 Lip, 2006 09:20

A ja Ci zazdroszczę Gosiu, pierwszego oglądania "Ogrodnika" :grin:
Nie mówiąc już o zdjęciach i muzyce.

Zdjęcie też z Hamleta

Gitka - Sob 29 Lip, 2006 09:21


Gosia - Sob 29 Lip, 2006 09:36

Gitko, chcesz nas tu zamordowac tymi zdjeciami :D
Te oczy ...i te mokre wlosy ...

Gitka - Sob 29 Lip, 2006 09:57

Musiałam coś wkleić na ten tydzień, jak mnie nie będzie, żebyś go nie zapomniała :wink:
Gosia - Sob 29 Lip, 2006 10:09

Bez obaw :D
Ale po TAKICH zdjeciach zapomniec sie nie da.
A dzis przed mna na ekranie: "Wierny ogrodnik", chyba wieczorkiem, co by wrazenie bylo piorunujace ;)

Gosia - Nie 30 Lip, 2006 18:05

Obejrzalam "Wiernego ogrodnika".

Film jest zlozonym obrazem.
Generalnie odbieram go w wiekszosci jako paradokumentalny, przynajmniej sposob krecenia przypomina czasem reportaze. I chyba o to chodzilo. Zeby nadac filmowi wrazenie prawdy i wstrzasnac widzami. Bo mowa o nieczystych praktykach firm farmaceutycznych.
Jest tu sensacja, polityka obraz biednej, wykorzystywanej przez Zachód, Afryki.
Ale sa tez kameralne sceny, milosne i dramatyczne rozgrywajace miedzy glownymi bohaterami ( w tych scenach Fiennes podoba mi sie najbardziej :D ).
To film niejednoznaczny, ale spolecznie zaangazowany.

Ralph Fiennes gra brytyjskiego dyplomate, ktory poznaje aktywistke spoleczna. wyjezdzaja jako malzenstwo do Afryki, gdzie Tessa interesuje sie zdrowiem Afrykanczykow. Nie mowi wiele o swojej dzialalnosci mezowi.
Wkrotce zostaje zamordowana, a Justin probuje dociec jaka byla tego przyczyna, czym sie naprawde zajmowala, i czy wyszla za niego z milosci czy z rozsadku (bo nawet inni sugeruja mu ze go zdradzala). Po prostu probuje ją zrozumiec.
W czasie swojego prywatnego sledztwa dowiaduje sie, ze Tessa przygotowala raport o dzialaniach firm farmaceutycznych, ktore w Afryce przeprowadzaja program testujacy nowy lek i usiluja ukryc smiertelne ofiary testow i eliminowac tych, ktorzy moga cos o tym wiedziec.
Gra toczy sie o wielkie pieniadze.
Dramatyczna i wiele mowiaca jest scena, gdy Justin niszczy swoj ogrod - on, ktory jakby chowal sie dotad w swoim ogrodzie (jako czlowiek i dyplomata, jakby nie chcial widziec tego calego nieszczescia) w rozpaczy go demoluje i odtad jest konsekwentny w swoim dzialaniu i nie cofa sie przed niczym, rozgrywajac swoj los do konca.
Obraz i muzyka w zakonczeniu nie moga pozostawic nikogo obojetnym.
Zdjecia Afryki sa bardzo sugestywne, dobra muzyka i oczywiscie swietny Ralph Fiennes.



Dodam jeszcze, ze film nie jest latwy w odbiorze i troche zagmatwany (zwlaszcza w kwestii powiazania polityki z biznesem).

Znalazlam info o sciezce dzwiekowej:
Muzykę skomponował Alberto Iglesias, znany ze współpracy z Pedro Almodovarem. Wykorzystał on instrumenty typowe dla południowoafrykańskiej muzyki folklorystycznej, takie jak marimba, afrykańska harfa kciukowa czy ronroco, a następnie połączył je z muzyką orkiestrową. Na płycie znalazły się także dwa utwory przygotowane przez pochodzącego z Kenii Ayuba Ogadę.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group