To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Malarstwo i Teatr - Opera - niekoniecznie dla zaawansowanych

BeeMeR - Pon 25 Maj, 2020 18:22

Bardzo mi się podobała ta aria "przyjechaliśmy, och co za ścisk i rwetes" :wink:
I ten chórek wystający z okien :mrgreen:

Szafran - Pon 25 Maj, 2020 18:37

W ogóle Beczała wydaje się bardzo skromnym i bardzo profesjonalnym, miłym człowiekiem. Troche z nim wywiadów sie w polskich mediach wysypało:

https://www.polityka.pl/t...ncu-swiata.read

Edit. Tak, plotkary w oknach super:)

BeeMeR - Pon 25 Maj, 2020 21:24

Bardzo mi się odsłona kościelna podobała, te krzywe kolumny, no i jak się "duchowny" opierał... o jedną z nich, zresztą wiadomo było z góry, że z panią szans nie ma :twisted:
Poprzedni ich duet na poddaszu też pięknie wypadł :serce:

Bardzo na raty dziś oglądam, ale może się wyrobię przed północą :mrgreen:

Szafran - Pon 25 Maj, 2020 21:41

Czy to nie piękne, że choć raz opuszczony bohater poszedł do klasztoru;)? Ale opierał sie dzielnie prawie całą arię. Manon, spryciula, taką niewinna białą suknię do kuszenia przywdziała:):)
BeeMeR - Pon 25 Maj, 2020 21:57

Prawie ślubną ;) piękne ma suknie, ta prosta różowa spódnica też była ładna :serce:
Szafran - Pon 25 Maj, 2020 22:04

Netrebko w wywiadzie miedzyaktowym skarzyla sie zartem, ze ma tu takie zjawiskowe kostiumy, ale do uklonu wychodzi w lachmanach z ostatniej sceny:):)
Admete - Pon 25 Maj, 2020 22:11

Ta rózowa ze sceny w kasynie kojarzy mi się z jedna suknią Marylin.
Szafran - Pon 25 Maj, 2020 22:16

Admete napisał/a:
Ta rózowa ze sceny w kasynie kojarzy mi się z jedna suknią Marylin.


No ja pisałam, ze w ogóle ruchy bohaterki w tej scenie mi MM przypominają. :)

Szafran - Wto 26 Maj, 2020 10:30

Ten Beriozowy "Faust" z MET jest tak pomysłowy pod względem inscenizacji, że raz po razie rozdziawiałam buzię w zadziwieniu i zachwycie. Wprzegnięta we wszystko nowoczesna technika i projekcje. Epizodyczny charakter tego libretta podyktował ciekawą aranżację sceny, która podzielona jest na "pokoiki", jak jakieś elementy witrażu. Czasem to obrazki z miasteczka, czasem pokoje w kamienicy, czasem jakby animacja poklatkowa - w której pędzą konie. Czasem wjeżdża coś monumentalnego, jak scena z gigantycznymi krzyżami, pod którymi stary Faust snuje rozważania.
Włączcie choćby samą końcówkę - wniebowziecie Małgorzaty spoko, ale należy obejrzeć to, co przed. Zgarniecie Fausta do piekła i późniejszy chór diabłów fantastyczne. Ależ to musiało wszystko wyglądać z widowni! Aaa - i jest fantastyczna scena taneczna w technice nieklasycznej.

Muzycznie - melodyjnie, no i rzeczywiście, duuuużo chórów.

Niestety, nie byłam zachwycona wykonawcami. Faust bez wyrazu, a wokalnie nie wynagradzał mi niedostatków ekspresji. W partii wystąpił śpiewak w średnim wieku - i zupełnie nie potrafił pokazać bohatera, który właśnie zyskał nową młodość. I nie pomogło mu, że dwa dni temu oglądałam Fausta w wykonaniu Kaufmanna;). Małgorzata lepiej, ale też w jej wykonaniu nic interesującego w tej postaci nie zobaczyłam.

Ale chociaż Mefistofeles udany. A trudno było zrobić wrażenie tym diabołem po Renem Pepe. Ten Mefisto bardziej już konwencjonalny - nie dzentelman w bieli i panamie, a młodzian demonicznej urody i w stroju w barwach ognistych;). Bardzo ekspresyjny, charyzmatyczny, łyskał oczyskami, głos silny i kusicielski:). Zamiast dwóch rogów dwa piórka przy kapeluszu. :angeldevil: Przez te piórka i gładkie liczko chwilami mi się z Jaskrem kojarzył:D:D:D Z takim Mefistem - piekło zwyciężaj :D

Admete - Wto 26 Maj, 2020 11:40

Spróbuję zajrzeć. Już widzę, że Faust niewyględny, a Mefisto hmmm ;)
Szafran - Wto 26 Maj, 2020 12:03

Szukałam informacji o odtwórcy, Marcellu Giordanim - i okazało się, że zmarł w ubiegłym roku na atak serca w wieku 56 lat. Smutne bardzo.
BeeMeR - Wto 26 Maj, 2020 12:21

Przykre :(
Ja zaczęłam, inscenizacyjnie jest pięknie, bardzo mi się podoba podział na piętra i okienka oraz wykorzystanie ich, do Fausta-Dziadka Mroza nie mam zastrzeżeń, ale po odmłodzeniu nie jest szczególnie atrakcyjny :-P
Mefisto z piórami kojarzy mi się osobiście z Sun Wukongiem, małpą- demonem z Podróży na Zachód, on miał pióra feniksa w hełmie a charakterem i mocą obaj podobni :wink:
Jaskra mam za nieszkodliwego bęcwała, nie mam skojarzeń wspólnych z Mefistem :-P

Szafran - Wto 26 Maj, 2020 12:45

Ooo, rzeczywiście się kojarzy.

To moje Jaskrowe skojarzenie jest czysto wizualne - nie charakterologiczne. Ot, tak by wyglądał Jaskier po ciemnej stronie mocy:D:D:D:D

Aragonte - Wto 26 Maj, 2020 12:46

Szafran napisał/a:
Ot, tak by wyglądał Jaskier po ciemnej stronie mocy:D:D:D:D

Samo przejście na ciemną stronę mocy nie dałoby mu charyzmy Sun Wukonga czy Mefista :wink:

Szafran - Wto 26 Maj, 2020 14:26

W rozkładzie jazdy widzę, że Mefisto (ten z piórkami;)) wystąpi w obsadzie z Netrebko w streamie z 1 czerwca - w "Purytanach" Belliniego (opery oczywiście nie znam, libretto zapowiada się widowiskowo)).

A w najbliższą środę historia "Manon" wedle innego kompozytora, Puccini tym razem. Nagranie z 80 i dopatrzyłam się, że z Placido Domingo:). A partneruje mu też legenda sceny (której oczywiście nie znam, a teraz poznam;)) Renata Scotto.

Szafran - Wto 26 Maj, 2020 14:40

BeMeeR, a tu masz "Don Giovanniego" z Wiednia. Bez gwiazd rocka;). Tylko podejrzałam na razie, ale mam ochotę na całość. Widziałam już trochę inscenizacji z Wiednia i podobały mi się.

https://www.staatsoperliv...14c5a28eb/watch

Aragonte - Wto 26 Maj, 2020 17:18

Ja jeszcze pociągnę skojarzenie Jaskrowo-diabelskie - moim zdaniem sile nieczystej w jego wykonaniu bliżej do diabłów ze sztuk Drdy, czyli "Igraszek z diabłem" albo "Zapomnianego diabła" (które bardzo lubię, tak BTW, zwłaszcza w pierwotnym wykonaniu :serce: no, może nie tych osmolonych, tylko takich elegancików we fraczku, uwodzących niewinne panienki i rżnących z upodobaniem w mariasza :mrgreen: Goethe i Mefistofeles to za wysoka półka :-P
Niestety, nie mam czasu, żeby zapoznać się z operą, więc tylko podczytuje ten wątek :?

BeeMeR - Wto 26 Maj, 2020 19:50

Aragonte napisał/a:
Niestety, nie mam czasu, żeby zapoznać się z operą, więc tylko podczytuje ten wątek
Tu masz serenadę Mefistofelesa czyli diaboła w ruchu - najpierw panny tańczą a on kontempluje a potem on śpiewa:
https://www.youtube.com/watch?v=ARFm3UEQdOc

oj, gdzie ta Małgośka miała oczy, ze z Faustem poszła w tany (i wyglądali jak dwa miśki co to się ledwo mogą objąć - ale umownie przyjmuję że to młodzieńcza miłość jak przy Turandot przyjęłam że księżniczka jest "najpiękniejsza w całej wsi" ;) ) kiedy mogła z diabołem ;)
O operze jednak później, bo nie skończyłam.
Ten Mefisto z piórami ma chyba długą historię, tu kadr z filmu Faust z 1926



Niestety oglądam na raty, znów będę musiała kończyć późno - wczoraj okropnie zasypiałam na scenie w kasynie przy Manon, szkoda :( na finalnej już się obudziłam ;)
Bardzo mi się podobała scenografia - te pochyłe kolumny, domki - ładne w swej prostocie. No i główne role obsadzone znakomicie.

Admete - Wto 26 Maj, 2020 19:58

Rewelacyjny jest ten taniec.
Tamara - Wto 26 Maj, 2020 20:01

Te pióra to klasyczny tradycyjny kostium Mefista z czasów belle epoque - tutaj nasz Edward Reszke w tej roli https://pl.pinterest.com/pin/613263674238186056/ a tutaj Mefisto wszechczasów czyli Fiodor Szalapin https://www.ebay.com/itm/...c-/273801693021
I do posłuchania https://www.youtube.com/watch?v=3rdrwb2ljyU

BeeMeR - Wto 26 Maj, 2020 20:03

Mnie się też podobają tam inne wstawki taneczne i generalnie sfera wizualna jest fantastyczna, Mefisto ma piękny głos :serduszkate: Jak mówi też (w przerwie) :serce:
BeeMeR - Wto 26 Maj, 2020 23:01

Skończyłam Fausta - na żywo to musiała być widowiskowa rewelacja - zwłaszcza finał jest genialny, z szaleńczym cwałem i upadkiem do piekła :oklaski: :szacuneczek:
Zachwyconam. Ta wersja podobała mi się bardziej. wizualnie i kompozycyjnie. Niestety obsadzenie Fausta to słaby punkt, ale Mefisto wspaniały. Tylko aria Małgorzaty o królu Thule mnie potwornie znudziła :czekam2:

Szafran - Wto 26 Maj, 2020 23:27

Tak jak nigdy specjalnie nie umieszczałam Niu Jorku w swoich podróżnych planach, tak po tych różnych transmisjach - cóż, jeśli kiedykolwiek zawitam do tego miasta, na pewno połączę to ze spektaklem w MET. Ta scena po prostu powala:).

A różni nowo polubieni ulubieńcy operowi występują po scenach europejskich pobliskich, w Niemczech, Wiedniu, Londynie. Jak już podróże będą znów normalne - muszę, muszę usłyszeć i zobaczyć Netrebko na żywo.

Oczywiście zła jestem na siebie, że nie mogłam się doedukować operowo wcześniej - minioną zimą bym mogła wtedy w Wielkim na Beczałę w "Halce" iść:D

Szafran - Wto 26 Maj, 2020 23:36

Tamara napisał/a:
Te pióra to klasyczny tradycyjny kostium Mefista z czasów belle epoque - tutaj nasz Edward Reszke w tej roli https://pl.pinterest.com/pin/613263674238186056/ a tutaj Mefisto wszechczasów czyli Fiodor Szalapin https://www.ebay.com/itm/...c-/273801693021
I do posłuchania https://www.youtube.com/watch?v=3rdrwb2ljyU



To Mefisto z Gaunoda i Boito, my miałyśmy teraz Berlioza:D
Swoją drogą - nie ma jak odkrywane po latach konteksty. To chyba nie przypadek, że Berlioz w "Mistrzu i Małgorzacie" nazywa się jak kompozytor, co "Potępienie Fausta" miał na koncie:D

Tamara - Śro 27 Maj, 2020 08:22

Wiem, ale to operowy archetyp Mefista :wink:
No przecież że nie przypadek :roll:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group