To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Czasoumilacze filmowe

Trzykrotka - Sob 04 Kwi, 2020 00:43

annmichelle napisał/a:
widział ktoś także wymieniony przeze mnie "Wieczór Trzech Króli"?
https://www.filmweb.pl/fi...B3li-1996-89833
Swego czasu bardzo mi się spodobał. :-)
Muszę go koniecznie obejrzeć po raz drugi!

O tak, kapitalna ekranizacja :oklaski: Helena jeszcze w roli "angielskiej róży" i kapitalny Toby Stephens. I bardzo podobała mi się tam Imogene Stubs, nasza żmijka Lucy Steel z Rozważnej i Romantycznej, choć granie dziewczyny przebranej przekonująco za chłopaka to nie takie proste.
Dzięki za przypomnienie :kwiatek:
U mnie koniecznie Masz wiadomość musi być dla uprzyjemnienia czasu. Mam słabość do tego filmu, o wiele większą niż np Bezsenności w Seattle, czy Kiedy Harry poznał Sally. No i Notthing Hill, potrzeba mi Spikiego w jego szarych gatkach jak lekarstwa. Oraz wywiadu dla magazynu Koń i pies :rotfl:

Fibula - Nie 05 Kwi, 2020 00:43

Spacer w chmurach i Kapitan Corelli, a z jeszcze starszych Tylko ty i Wpływ księżyca.
Admete - Nie 05 Kwi, 2020 08:02

Też uwielbiam Masz Wiadomość.
Trzykrotka - Nie 05 Kwi, 2020 08:44

Wpływ księżyca! Dzięki za przypomnienie. Spacer w chmurach miał przepiękne okoliczności przyrody. Ta winnica, ta muzyka, ten Keanu.
Dorzucę jeszcze Zieloną kartę. Depardieu nie jest może ideałem amanta, ale sprawdził się znakomicie. Przepadam za tym filmem. A kiedy chcę się uśmiać tak, że wszystko mnie boli, to biorę Przyjaciela gangstera z nim i Jeanem Reno. A jeśli Reno, to i Wielki Błękit :kwiatek:

Ania Aga - Nie 05 Kwi, 2020 11:02

"Dwaj zgryźliwi tetrycy", "Jeszcze bardziej zgryźliwi tetrycy", a jak Jack Lemmon to i "Pół żartem, pół serio"
BeeMeR - Nie 05 Kwi, 2020 11:03

Wielki Błękit to u mnie bardziej do wzruszania ;)
A do poprawy humoru "Jeszcze dalej niż północ". :lol:
Albo Obłędny rycerz. Hidalgo. Nigdy w życiu! Truman Show.

Wczoraj poprawiałam sobie humor Emma z Kate - to zdecydowanie moja ulubiona Emma & Knightly, Jane & Frank oraz całokształt, choć dałoby się poprawić to i owo ;) . Dziś chciałam sobie obejrzeż Emmę z Gwyneth ale gdzieś mi się zapodziała (tam z kolei bardzo lubię humor, lekkość, państwo E. oraz pannę Bates) :( - odnalazłam za to Narzeczoną księcia więc obejrzeliśmy z dziećmi - (Adaś reagował dokładnie tak jak chłopiec! :rotfl: "ale jak to, już się całują? Przewińmy!", Ania chciała przewijać straszne momenty ale z kolei Adaś nie pozwolił, generalnie im się podobało :mrgreen:

Ania Aga - Nie 05 Kwi, 2020 11:05

Trzykrotka napisał/a:
Spacer w chmurach miał przepiękne okoliczności przyrody. Ta winnica, ta muzyka, ten Keanu.
Zawsze mnie zastanawiało, jak Keanu jest w stanie w upale handlować czekoladkami niosąc je po prostu w walizce, przecież się rozpuszczą?
Agn - Nie 05 Kwi, 2020 11:09

BeeMeRku, to takze moja ulubiona "Emma" - wielbie. :serce2:

Aniu Ago, dlatego pewnie nie zajmowal sie az tak ambitnie tymi czekoladkami tylko ratowal dame w opalach. ;)
Kurcze, ten film tez lubie i chetnie jeszcze raz obejrze. Jakis festiwal Keanu mi sie zrobil - "Matrix", "Speed", teraz to...
Nie narzekam! :mrgreen:

BeeMeR - Nie 05 Kwi, 2020 11:14

Też muszę sobie powtórzyć Speed i spacer w chmurach - bardzo lubię :mrgreen: :serduszkate:
annmichelle - Nie 05 Kwi, 2020 11:22

BeeMeR napisał/a:

Wczoraj poprawiałam sobie humor Emma z Kate - to zdecydowanie moja ulubiona Emma & Knightly, Jane & Frank oraz całokształt,

Też moja ulubiona wersja, oprócz głównej pary najlepsza Jane i Frank ze wszystkich ekranizacji.

BeeMeR - Nie 05 Kwi, 2020 12:05

Arszenik i stare koronki mi się przypomniał :serduszkate:
Agn - Nie 05 Kwi, 2020 13:11

A "Cztery wesela i pogrzeb" byly wymieniane?
milenaj - Nie 05 Kwi, 2020 14:32

"Obywatele Prezydenci" genialna komedia. No i Notting Hill też miałam wymieniać.

Dla mnie jeszcze zawsze "Ostatni Mohikanin" <3

annmichelle - Nie 05 Kwi, 2020 14:36

BeeMeR napisał/a:
Arszenik i stare koronki mi się przypomniał :serduszkate:

Hm, i to niby w ramach filmów z happy endem i niebrutalnych?! :shock: :mrgreen: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

milenaj napisał/a:

Dla mnie jeszcze zawsze "Ostatni Mohikanin" <3

Bardzo lubię (szczególnie pewną kilkuminutową sekwencję pod koniec), ale jednak nie określiłabym go jako "umilacza z happy endem". :wink:
U mnie ta kilkuminutowa sekwencja (hm, od wymarszu z wioski, a kończąca się na spojrzeniu Alice...) wywołuje zawsze "pocenie oczu" i to nie z radości.
Dorzucę go do moich "wyciskaczy łez". :kwiatki_wyciaga: :cry2:

BeeMeR - Nie 05 Kwi, 2020 14:54

annmichelle napisał/a:
i to niby w ramach filmów z happy endem i niebrutalnych?!
Wszystko jedno - uwielbiam ten film :cheerleader2: :rotfl:
annmichelle - Nie 05 Kwi, 2020 14:57

Wersję z Cary'm Grantem? :-)
BeeMeR - Nie 05 Kwi, 2020 15:26

A jest jakaś inna? :mysle:
BeeMeR - Nie 05 Kwi, 2020 16:21

Z polskich produkcji - Znachor i Seksmisja - mogę oglądać wielokrotnie :mrgreen:
praedzio - Nie 05 Kwi, 2020 16:36

Właśnie sobie oglądam ten drugi na Polsacie. :)
BeeMeR - Nie 05 Kwi, 2020 16:40

No dobrze, przejrzałam wątek ponownie, wypisałam różne rzeczy do obadania :kwiatek: i mam jedno pytanie do Ity - o które "Pożegnania" chodzi - 1958 czy 2008 (albo jeszcze inne)?
ita - Nie 05 Kwi, 2020 16:45

BeeMeR napisał/a:
No dobrze, przejrzałam wątek ponownie, wypisałam różne rzeczy do obadania :kwiatek: i mam jedno pytanie do Ity - o które "Pożegnania" chodzi - 1958 czy 2008 (albo jeszcze inne)?

Miałam na myśli ten z 1958 :kwiatek:

Agn - Nie 05 Kwi, 2020 16:45

Ja bym proponowała dopisywać tytuły co jakiś czas do pierwszego posta w wątku, żeby potem po całości nie szukać, jak już będzie np. 50 stron.
annmichelle - Nie 05 Kwi, 2020 17:17

BeeMeR napisał/a:
A jest jakaś inna? :mysle:

https://www.filmweb.pl/fi...-31599/relateds
Widziałam w tv swojego czasu 2 spektakle teatralne "Arszeniku i starych koronek", dlatego spytałam. :-)

annmichelle - Nie 05 Kwi, 2020 17:19

ita napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
No dobrze, przejrzałam wątek ponownie, wypisałam różne rzeczy do obadania :kwiatek: i mam jedno pytanie do Ity - o które "Pożegnania" chodzi - 1958 czy 2008 (albo jeszcze inne)?

Miałam na myśli ten z 1958 :kwiatek:

Mój Boże, uwielbiam ten film, ale nigdy nie wzięłabym go jako odstresowacza. :lol:

ita - Nie 05 Kwi, 2020 18:06

annmichelle napisał/a:

Mój Boże, uwielbiam ten film, ale nigdy nie wzięłabym go jako odstresowacza. :lol:

Chyba rozumiem. Dla mnie "odstresowacz" to będzie taki film, przy którym jestem w stanie się zupełnie wyłączyć i zająć tym co na ekranie. Na tej zasadzie oglądam do zdarcia Panny z wilka, chociaż temat + muzyka Szymanowskiego, nie są mocno rozrywkowe. Mnie w tej kategorii będą się mieściły Pożegnania i Pół żartem, pół serio :-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group