Powieści - Lalka
Deanariell - Śro 12 Sie, 2020 21:14
| Admete napisał/a: | | Znów mi się łezka w oku kręci i przypomina jak w połowie pisania matury z polskiego Riella stwierdziła, że nie ma natchnienia i nic jeszcze nie napisała |
Tak, to cała ja. No, napisałam w końcu na piątkę, ale właśnie przez Prusa i Wokulskiego nie dostałam tej szóstki - o czym już wcześniej tu wspominałam.
Nie wycinajcie, w końcu to grzeczny off top na temat lektur, czyli z "Lalką" związany.
Admete - Śro 12 Sie, 2020 21:26
To na jaki temat pisałaś? U mnie było jak zwykle bardzo etycznie "Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom, a Prawdom kazać, by stały za drzwiami." - trzeba było rozwinąć myśl.
Deanariell - Śro 12 Sie, 2020 21:36
| Admete napisał/a: | | To na jaki temat pisałaś? |
Nie pamiętam... A Można gdzieś znaleźć, jakie były do wyboru wtedy? Na pewno był mi tam potrzebny Wokulski jako romantyk zagubiony w innej epoce...
Tamara - Śro 12 Sie, 2020 22:49
Admete nie wycinaj, informacje o podstawach programowych są cenne i wiele wyjaśniają u mnie było minimum programowe o ile nie jeszcze jakieś inne cudo , bo moje LO to początek lat 80 . Była lista lektur obowiązkowych i dodatkowych podawana na początku roku i obowiązkowe się obowiązkowo przerabiało . Tak sobie myślę, że pozytywizm musiał być w III klasie razem z Młodą Polską , międzywojnie i współczesna w IV , ale wobec tego w II byłby sam romantyzm ? bo od średniowiecza do klasycyzmu włącznie było w I . Ale coś mi się kojarzy że coś z Lalką było, że Rzecki jako romantyk, Ochocki jako pozytywista , a Wokulski pośrodku
Wracając do tematu - odświeżyłam sobie I odcinek serialu i znalazłam kolejny kiks , tym razem dla wtajemniczonych , bo rozpoznawalny tylko dla warszawiaków . Otóż kiedy Wokulski wraca z wojny do Warszawy i jedzie dorożką z dworca, jedzie taką uliczką pod górę, uliczka zabudowana zabytkowymi domami jak należy, kocie łby jak należy - tylko że niestety jest to ulica Bednarska , prowadząca od Krakowskiego Przedmieścia w dół do Wisły , więc Wokulski jedzie od strony Wisły na Krakowskie, podczas gdy powinien jechać z drugiej strony i w odwrotnym kierunku, bo dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej , z którego wracał, znajdował się na rogu Alej Jerozolimskich i Marszałkowskiej od strony północno-zachodniej , mniej więcej tam, gdzie teraz jest Patelnia przed stacją metra Centrum. Oczywiście to , że Wokulski jedzie Bednarską, widziałam zawsze, ale dopiero dziś mnie uderzyło , że kurde nie ten kierunek i nie ta strona oczywiście rozumiem że to konieczny zabieg , bo nie można było tego nakręcić w innym miejscu, jako że poza odbudowaną Starówką i Traktem Królewskim , Warszawy sprzed I wojny w ogóle na lewym brzegu Wisły nie ma , znaczy nie ma w takiej ilości i takiej topografii, żeby można było sceny filmowe kręcić .
Następnie herbatka, którą popija hrabina Karolowa z Belcią, rozmawiając o srebrach i Wokulskim , jest podana w filiżankach do kawy - herbaciane są niższe i szersze, kawowe wyższe i węższe, tak samo jak dzbanki do jednego i drugiego . No i oczywiście mam poważne wątpliwości co do jakości tych filiżanek
Za to znalazłam szczegół , za który Ber ma u mnie wielki plus - na wodzie podczas spaceru Wokulskiego po Powiślu , stoją prawdziwe (mniej więcej oczywiście) wiślane baty, czyli płaskodenne łodzie transportowe o charakterystycznym ożaglowaniu https://faktopedia.pl/517296
Szafran - Śro 12 Sie, 2020 23:57
Ponieważ mamy tu trochę zamiejscowych dyskutantek, zrobiłam dziś mały detour, wracając do domu ze spraw na mieście, i znów zajechałam na Krakowskie (w tym tygodniu wychodzi, że jestem tam prawie codziennie;)), żeby pokazać Wam tablice pamiątkowe, które są w miejscach adresów zamieszkania Wokulskiego i Rzeckiego. Znajcie bezmiar mojego poświęcenia, albowiem "sprawy na mieście" były wizytą w Wietnamtown w dalekiej dzielnicy, gdziem się u Wietnamczyków nieprzytomnie obżarła i myślałam, że zlecę z roweru z tego obżarcia. A jeszcze wiozłam ciężką sakwę pełną zakupionych dóbr z dalekich krain. Z gapiostwa zapomniałam za to zrobić zdjęcie pomnika Prusa, który również na Krakowskim stoi, bo jak byłam na jego wysokości akurat mnie wyprzedzał autobus, więc się bardzo zestresowałam;).
Miałam tylko komórkę, więc zdjęcia nie są ładne, tylko tak poglądowo na szybko kliknięte. W obu przypadkach najpierw jest tablica, która wyjaśni, jakie to miejsce, a potem szerszy plan i jeszcze ewentualnie detal kamienicy. Też możecie zobaczyć, ze pod adresem nowego sklepu Wokulskiego (Krakowskie P. 7) jest księgarnia im. Prusa:). Stary sklep przeniesiony z Podwala miał adres Krakowskie P. 9.
Kamienica pod adresem Wokulskiego (gwoli ścisłości, Prus dokładnej lokalizacji nie podał, ktoś zadecydował, że tam będzie tablica pamiątkowa;)) jest teraz remontowana, więc rusztowania ją zasłaniają. I niestety jest w niej bank Millenium, więc szpecą ją wielce kolory jego logo. W szerszym planie pokazuję ją tak, żeby było widać lokalizację względem pomnika Kopernika. Musiałam użyć bardzo szerokiego kąta, żeby to razem złapać - stąd dziwne zniekształcenie perspektywy:).
Na końcu macie kościół karmelitów, w którym Wokulski na początku powieści rzucił sporą sumkę na kweście, tam też spotkał Stawską i dziewczynę upadłą, której pomógł. I to jedyny budynek z pokazywanych, który w czasach bohaterów się mniej więcej tak samo prezentował.
https://photos.app.goo.gl/d782xeoSq94TCz287
Jak zjeżdżałam z Krakowskiego do siebie na Powiśle (szlakiem Wokulskiego, jak najbardziej;)) było już ciemnawo, więc nie robiłam zdjęć. Przy następnej okazji porobię, bo często tam jestem.
Trzykrotka - Czw 13 Sie, 2020 09:12
Szafran
Bardzo piękna idea, żeby uczcić tablicami pamiątkowymi miejsca fikcyjnych wydarzeń. Widac, jak bardzo miasto wzięło powieść jako swoją. Brawo, naprawdę, nalezy się to panu Prusowi.
Nie wiem, czy pod waszym wpływem nie zdejmę Lalki z półki. Może niekoniecznie wspomnienia z wojen napoleońskich Ignacego Rzeckiego, ale gry i zabawy arystokracji na wywczasach u prezesowej Zasławskiej - kuszące przy obecnej aurze.
Tamara - Czw 13 Sie, 2020 10:08
Lalka i Warszawa są ze sobą zrośnięte nierozerwalnie - nie byłoby jednej bez drugiej .
Szafran
Trzykrotko - wspomnienia z Wiosny Ludów , aż taki stary pan Ignacy nie był
Wysłuchałam wczoraj wewnętrznego monologu Wokulskiego o stanie narodu , wygłaszanego podczas wędrówki na Powiśle , i z włosami stającymi dęba stwierdziłam , że NIC nie stracił na aktualność
Trzykrotka - Czw 13 Sie, 2020 10:28
| Tamara napisał/a: |
Trzykrotko - wspomnienia z Wiosny Ludów , aż taki stary pan Ignacy nie był
|
Niech będzie Wszelakie wspomnienia wojenne i tak omijam wielkim łukiem, czy to Wiosna Ludów, czy wojna w Wietnamie, czy Bitwa Warszawska.
Admete - Czw 13 Sie, 2020 10:41
Obejrzałam początek 1 odcinka serialu Lalka - nigdy nie widziałam, wyobraźcie sobie Film widziałam, bo puścili nam w szkole. Tamaro tam na początku, gdy Wokulski wsiada na dworcu do dorożki widać z boku jakiś komunistyczny blok
Szafran - Czw 13 Sie, 2020 10:54
Miejscami wspominki Rzeckiego mnie męczą i przyznam, że przeskakuję.
Tak samo okropna byłam dla niego w liceum;).
Admete - Czw 13 Sie, 2020 10:57
AAaaaaaaa - nic na to nie poradzę, jak oni mnie irytują Znaczy się Wokulski i Belcia. Obejrzę sobie z przewijaniem ich obojga
Szafran - Czw 13 Sie, 2020 11:13
Ja bardzo nie lubiłam serialu. A Łęckiej w wykonaniu Braunek szczególnie. Nie obejrzałam go w całości nigdy.
Tymczasem w książce miałam ochotę urwać Wokulskiemu łeb, bo z Paryża - gdzie rozwijał się bardzo ciekawy wątek Geista - wrócił na złamanie karku, bo w liście mu prezesowa napisała, że Belcia się spłoniła, jak usłyszała, że do niego pisze.
A wysłuchawszy jej odrażającej tyrady o wyższości arystokracji i tym, jak arystokracja swoją wyższą kulturą cywilizuje maluczkich, miał potem do powiedzenia tyle, że z Izabelą się tak fantastycznie rozmiawia:>
Rozbawiły mnie za to podchody Wąsowskiej na przejażdżce konnej, gdy próbowała Wokulskiego uwieść, a on niewzruszony jako kamień. A potem Stachu porównuje sobie jedną i drugą damę, na korzyść Izuni, że ona niby taka lepsza:D:D:D:D
annmichelle - Czw 13 Sie, 2020 14:33
Ja tylko takie małe wtrącenie odnośnie aktorów i ekranizacji.
Co do Wokulskiego wizualnie pasował mi Kamas, Braunek zupełnie nie (nie ten typ urody), Fijewski jako Rzecki wizualnie tak, pod względem gry - Pawlik.
Nie wracałam jednak do żadnej z ekranizacji, bo wolę moje własne wyobrażenie.
RaczejRozwazna - Czw 13 Sie, 2020 17:12
Kurczę nigdy nie lubilam Lalki. No ale prawdziwa jest. Wielokrotnie widziałam jak miłość bywa ślepa, uzależniajaca i niszcząca.
Rzeckiego bylo mi strasznie, strasznie żal.
Jak wspomnę to same negatywne emocje. Nie wiem czy kiedykolwiek wrócę do tej powieści.
Tamara - Czw 13 Sie, 2020 17:54
| Admete napisał/a: | | Tamaro tam na początku, gdy Wokulski wsiada na dworcu do dorożki widać z boku jakiś komunistyczny blok |
o cholera i ja tego nie zauważyłam ??? dziś powtórka
| annmichelle napisał/a: | | Nie wracałam jednak do żadnej z ekranizacji, bo wolę moje własne wyobrażenie. |
to jest ciekawa rzecz, bo kiedy oglądam serial , wszyscy mi pasują, a kiedy czytam - mam własną wizję . pewnie dlatego, że serial znam od stosunkowo niedawna , w porównaniu z książką , i książka się solidnie utrwaliła.
Tamara - Czw 13 Sie, 2020 22:45
Tutaj pomnik Prusa, który nie uniknął zaangażowania w teraźniejszość https://konkret24.tvn24.pl/polska,108/czy-konieczne-byly-ogledziny-zniewazonego-pomnika-boleslawa-prusa,1026361.html
Admete - jeżeli idzie o ten szary budynek, na tle którego Wokulski się do dorożki ładuje , to nie komunistyczny blok, tylko przedwojenna czynszóweczka , z elektryka pociągniętą natynkowo , z boku ni cholery nic nie widziałam .
Rzecki ma lepszą filiżankę do herbaty niż panna Izabela
Szafran - Pią 14 Sie, 2020 00:07
Komentarz satyryczny:
https://www.facebook.com/...?type=3&theater
Ktoś jeszcze powinien powiadomić służby, by sprawdzili Aleksandra Głowackiego;).
Admete - Pią 14 Sie, 2020 03:52
Blok mignął w tle, po lewej stronie. Daleko za budynkiem. A jak wygadał budynek kolei wtedy w Warszawie? Bo znam tylko budynki kolei budowane przez Austriaków. Takie charakterystyczne. Kraków,. Tarnów, Bochnia.
Tamara - Pią 14 Sie, 2020 13:58
Jestem ślepa , bo nie widzę dziś sprawdzę jeszcze raz.
Dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej wyglądał tak http://1.bp.blogspot.com/...aIY/s1600/1.jpg
Szafran - Pią 14 Sie, 2020 15:43
Tutaj bardzo ciekawy tekst cenionego varsavianisty Jerzego Majewskiego o kamienicy na Kruczej, która mogła być pierwowzorem tej Łęckich, z przedwojennym zdjęciem.
https://miastarytm.pl/warszawa-nieodzyskana-krucza-24-tam-gdzie-byl-dom-leckich/
Admete - Pią 14 Sie, 2020 15:49
To pięknie się dworzec prezentował i ciekawy tekst o kamienicy Łęckich.
Tamara - Pią 14 Sie, 2020 22:31
Szafran
Admete miałaś rację - rzeczywiście przez jakąś sekundę w bramie z tyłu z lewej widać blok nie wiem gdzie to było kręcone , nawet nie wiem czy w Warszawie , ale jeżeli w Warszawie to przychodzi mi do głowy tylko jedna lokalizacja , mianowicie okolice Żelaznej , skąd ewentualnie widać by było bloki Za Żelazną Bramą , ale głowy sobie nijak uciąć nie dam.
Nasunęła mi się jeszcze jedna interpretacja Lalki - historia o demokracie, urodzonym w czasach feudalnych . Od samego początku, opisanego w Pamiętniku starego subiekta, Wokulski ciągle zmaga się z niepojęta dla siebie nierównością społeczną , dla niego podstawową wartością jest człowiek jako człowiek, członek społeczeństwa , jednostka równa wszystkim innym . Tymczasem społeczeństwo wartościuje jednostki nie według tego , co prezentują sobą jak ludzie, lecz według pozycji społecznej, majątku, nazwiska, zawodu, pochodzenia , diabli wiedzą czego jeszcze , przez co tacy jak Wokulski są skazani na wszelkie niepowodzenia w swoich pragnieniach i dążeniach, bo klasowość społeczeństwa nie dopuszcza do niczyjej samorealizacji, jeżeli nie dostosowuje się ona do konwenansu i umowy społecznej. Wokulski chciał zostać uczonym - nie mógł, bo był subiektem . Z subiekta został kupcem - to było w porządku .Zechciał prowadzić interesy inaczej niż inni kupcy - okrzyknięto go wariatem. Chciał uderzyć do arystokratki - potraktowano go jak przydatnego rządcę , źródło pieniędzy , w ostateczności źródło utrzymania , gdy Belcia go w końcu przyjęła, a jak się skończyło - wiadomo . Zaś panna Izabela , ze swoim zadziwiająco zdrowym spojrzeniem na kwestie materialne i brakiem sentymentalizmu , dziś byłaby może rasową bizneswoman czyli korposuczą
Ale mi marksistowski post wyszedł
Dlatego w pełni jeszcze raz zgadzam się z Annmichelle , że to wielka literatura jest - mimo upływu lat nie nudzi się i stale coś w niej się odkrywa
Aaaa , jeszcze z ciekawostek czepiackich - ciekawa jestem, dlaczego w scenie wyścigów konie biegną nie po wykoszonym torze, tylko przez jakąś łąkę
Admete - Pią 14 Sie, 2020 22:50
| Tamara napisał/a: | | Admete miałaś rację - rzeczywiście przez jakąś sekundę w bramie z tyłu z lewej widać blok |
Pisałam przecież, dwa razy sprawdziłam Odnowili cyfrowo, to od razu widać
Tamara - Pią 14 Sie, 2020 23:21
A widzisz, napisałaś , że w momencie, kiedy Wokulski wsiada do dorożki, a on wsiada na tle tej szarej czynszówki z kablami na wierzchu, a tamto widać, kiedy wychodzi z dworca. Dlatego się skupiłam na wsiadaniu , gdzie nic nie było
Admete - Pią 14 Sie, 2020 23:23
Bo jak zwykle to dla mnie całość - no wszak idzie do dorożki i wsiada
|
|
|