Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...
Aragonte - Pon 16 Paź, 2017 13:12
Trzykrotka napisał/a:
Piękny ten dialog W ogóle go nie pamiętałam, ale i tak widzę, że drama będzie zdecydowanie do powtórzenia.
Przypomniała mi się słynna rozmowa w recepcji motelu na godziny z Jab We Met, kiedy to kompletnie nie zorientowana kobieta zastanawiała się "ile czasu potrzeba," mając na myśli wypoczynek, jej towarzysz w duchu pękał ze śmiechu, a recepcjonista przyglądał się jej z podziwem - aż dwie godziny!
Pamiętam to
Dialogi w IRY są naprawdę niezłe, inteligentne i zabawne - w każdym razie mnie bawią
To jak będziesz sobie powtarzac IRY, to zwróć uwagę na moje rozkminy względem emocji, co?
BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Ja poznałam tylko mentora z Healera.
Czyżbym go przeoczyła? A może pojawia się później?
To przybrany tatuś głownego bohatera (i jego hyunga), Min Seoka, więc pojawia się od samego początku. Może go przegapiłaś.BeeMeR - Pon 16 Paź, 2017 13:39
Aragonte napisał/a:
To przybrany tatuś głownego bohatera (i jego hyunga), Min Seoka, więc pojawia się od samego początku. Może go przegapiłaś.
Aaa, pomyliłam aktorów, myślałam o reporterze-mentorze, a nie mentorze-healerze
No tak, teraz wszystko jasne, tatusia widziałam
Btw. Chichrałam się nieziemsko, gdy dyrektor Yoo uciekł windą dyrektorowi SIG
Taka malutka niby-zemsta Aragonte - Pon 16 Paź, 2017 14:23 Piękna jest ich rywalizacja
Aha, bohaterka KoHS nie wydaje mi się jednak tak infantylna jak osoba, o której wspomniałaś, żadnych jednorożców i anime. Jest dziwaczna i przerysowana, fakt, ale jak pisała Trzykrotka, ma dobre serducho i mocne zasady moralne - niczym Fanny z Mansfield ParkBeeMeR - Pon 16 Paź, 2017 14:47
Aragonte napisał/a:
ma dobre serducho i mocne zasady moralne
Moja "niby kuzynka" też, w pewien sposób ją lubię, ale nie ziemia to faktu, że jest po prostu głupia i niedojrzała - popcorn unnie odbieram podobnie, więc bardziej skłaniam się ku odbiorowi Agn, że jest w pewien sposób upośledzona. Doskonale rozumiem, że w chwilach roztargnienia można ubrać sweter na lewą stronę lub tył do przodu, ale wciskać głowę w rękaw i myśleć, że urosła? Dorosła osoba?
Na boisku przy piwku moim zdaniem zachowywała się właśnie infantylnie i głupio.
Sorry, ale ubolewam nad tym, że nie mogę polubić postaci, jak ubolewałam przy Dostawcach nad główną, bo jej też do końca nie polubiłam przez odruchy kopania, odpychania, choć poza tym była bardzo pozytywną, ciężko pracującą dziewczyną z urodą, charakterem, kręgosłupem moralnym i co tam jeszcze trzeba Aragonte - Pon 16 Paź, 2017 14:48
BeeMeR napisał/a:
Doskonale rozumiem, że w chwilach roztargnienia można ubrać sweter na lewą stronę lub tył do przodu, ale wciskać głowę w rękaw i myśleć, że urosła?
A ja to odebrałam jako autoironiczny żart, a nie stwierdzenie serio.
Bardziej mnie irytowały jej zachowania po pijaku.BeeMeR - Pon 16 Paź, 2017 15:09 A ja już byłam zmęczona tą postacią, a jeszcze nie dojrzałam do przewijania jej samotnych scen (ale już się to zmieniło ) i przy tej scenie doszłam do pewnej dramalandowej ściany
Dla mnie to scena dokumentująca, że panna jest idiotką, jak w SWP gdy główna wzięła gumę typu orbit za swój własny wypluty ząb - tylko tamto było w pierwszym odcinku... Czepiam się, wybaczcie - skupię się wyłącznie na panach Aragonte - Pon 16 Paź, 2017 15:53
BeeMeR napisał/a:
Dla mnie to scena dokumentująca, że panna jest idiotką, jak w SWP gdy główna wzięła gumę typu orbit za swój własny wypluty ząb - tylko tamto było w pierwszym odcinku... Czepiam się, wybaczcie - skupię się wyłącznie na panach
Ten gumowy ząb był IMHO bardziej idiotyczny Skąd w ogóle takie pomysły? Całe szczęście, że w IRY był tylko jeden pomysł, który uznałam za głupi i chętnie bym wycięła
Lepiej skup się na panach z KoHS, są zdecydowanie fajniejsi
A dla Trzykrotki rozkminy emocjonalne z Dramabeans - o IRY, a jakże, ichni romans-nie-romans zaczął mi się naprawdę podobać
Spoiler:
I totally LOVE the kiss. LOL. Ji An backpedaling and rambling on about when animals are endangered their instinct pushes them to think about procreating so their genetic legacy would survive. HILARIOUS. And Hyun's shock melting into humor, the way he tried to control his face but eagerly awaiting for Ji An to keep digging herself deeper into her rambles. CUTE.
I like that although the writers are pushing things into the romantic, they put them as friends and people who share a history first. It's clear that they want us to see that Ji An and Hyun as more than just a couple but two people who are different individuals who are learning each other, who are sharing an experience, learning to respect each other, has a bond through traumatic history with wounds and scars and are slowly healing through acceptance and kindness. I LOVE THAT.
After the Park Shin-hye kiss I was worried, but SIG is fantastic - the way his face changed to wordlessly react to the blather Ji An was throwing his way was amazing, and then the delighted giggle/head nod was perfect. For once, the frozen kiss didn't make all the characters backtrack! It's pretty clear Hyun didn't mind, and in fact really liked it!
And then followed up by "I see you're busy"/"No, I've got time"? This is the best romantic combination I've seen in ages. Neither of them is stupid, and they've got the most hilarious way of just accepting each other's oddities.
The plot is speeding along at a great clip, and all of the supporting characters keep getting better - I love the constant sniping between the sunbae cop and "Dave", and Team Leader being a dork, and just everyone being fantastic.
I wish I had more to say besides. OMG I TOTALLY AGREE but I seriously love these two as individuals and as a couple. They're just so nonchalant about the kiss and don't act like ten year olds after it and the way they pet each other's hair is making me giggle like a madwoman
“... realising I could die very soon….I found out how scary that was… in conclusion, in that short time I had all kinds of thought…. Another thing that most scary to me is the thought that I’d never see you again.” Simply loved this girl for her oft times genuine outpouring of her heart, a leak here there, some touching words of affection, that all Hyeon needs daily, isn’t it? “But you did see me again.” He deepened his gazes, smiled warmly, lean towards this face that he pushed away many in times past. Hyeon understood; “But you did see me again.” Hyeon is not stupid or numb, in any given moment, any man will turn mash mallow, upon hearing such sincere heart felt confession from the girl he loved.…. “I’m glad you came back alive” saving her from her embarrassments, in a way comforting her that he “really don’t mind that kiss”. Based on his usual rude self, if he really dislike that kiss he will not smile like that when she blundered on explaining away, and he will not really smiled in amused, when she make excuses to leave in embarrassments.
At that underground bunker, about heard the thorough narrations of events when he returned during those years, …
“Time had stopped for me those years…. You’re uselful at times …” “I will wait” (until you tell me about your brother.) “my head is jumbled right now.” Hyeon started to revealed his inner bad wolf-good wolf fighing, something he has never ever revealed to anyone, his fear of his bad wolf, and his ongoing suppression of his bad wolf. Another word, he is sort of thanking her for waiting, and promising one day he will reveal himself when his mind isn’t that chaotic any more.
I pierwsza malutka próbka stylu, jesli chodzi o przekład IRY Testowa, nie mam pojęcia, jak to by wypadło już w samych napisach.
Spoiler:
Cytat:
Sprzedawca: A więc bolą panią plecy i kark?
Cha Ji An: Aha. Miałam sparring z pewnym draniem i zostałam gwałtownie sprowadzona do parteru.
Sprzedawca: To musiał być porządny sparring, co?
Cha Ji An: O tak, myślałam, że umrę. Ledwo to... uhm... przeżyłam.
Sprzedawca: Poduszka, na którą pani patrzy, to prawie najlepsza poduszka na świecie. Wie pani, jaka jest najlepsza?
Cha Ji An: Jaka?
Hyeon: Nie pytaj.
Sprzedawca: To ramię ukochanego, które poduszkę zastępuje.
BeeMeR - Pon 16 Paź, 2017 20:51 Revolutionary Love - zaczęłam od przewijania, właściwie całej sceny gonitwy za Liżącym Miecz i przepychanek, super...
aż strach się bać, co będzie dalej...
Olaboga, Pierwsze ryki i jęki pijackie Siwona za byłą/wszystko jedno kim też przewinęłam, podobnie jak kac na posterunku, olaboga, co to jest za drama, koszmarek jakiś
Po 15-20 min nieco się uspokoili i przestali krzyczeć, jest lepiej.
Ze znajomych widzę:
lady Choi z Klejnotu/macochę Jumonga, a Drugi to ochroniarz księżniczki z Hwajung. Znam jeszcze jednego gościa z OHY.
Trzykrotka - Pon 16 Paź, 2017 21:31 Aragonte, pięknie Zachwyconam. Powinnaś zdecydowanie podjąć się tłumaczenia. Dialog wyszedł cudownie dwuznacznie i zabawnie
Mama Siwona to macocha Andante, Drugi to jeden z muzyków z Enterteiner, a brata (aktora) bardzo lubię po OHY, Heart to Heart i innych. Tam jest więcej znajomych, z stewardessą łapaną za -nie wiem co, bo nie za biust na pewno - na czele. To ta etatowa ZUa z SP, JI, Tomorrow With You.
Pierwszy odcinek był okropny. Podobaly mi się w nim tylko wiersze. Ale zaraz biorę się do drugiego - oby, oby było to przynajmniej strawne. Na szczęscie postać So Ry jest o niebo lepsza niż panna z SWP.BeeMeR - Pon 16 Paź, 2017 22:33
Trzykrotka napisał/a:
stewardessą łapaną za -nie wiem co, bo nie za biust na pewno
bardziej za obojczyki
Odcinek jest okropny - te durnowate "śmieszne" muzyczki w tle
Nawet Siwon robi durnowate miny
Moje poświęcenie w nadziei na lepszy kolejny odcinek nie zna granic
Na razie najbardziej lubię Drugiego Aragonte - Pon 16 Paź, 2017 22:47 Dzielne jesteście obie niesłychanie
Ja chyba bym się tak nie poświęciła
I wracam do IRY 11, obejrzę go może teraz do końca po przetłumaczeniu tych dwóch fragmentów.Trzykrotka - Pon 16 Paź, 2017 23:20 Uff, drugi odcinek Revolutionary Love ratuje honor tvn. Nadal nie jest to cudowna drama, do której odliczałabym dni, ale ten odcinek tylko chwilami zjeżdżał poniżej poziomu żenady. Do tych chwil zaliczam łapanie za biust numer dwa oraz cholerne puszczanie bąka. I po co to było, pytam się? Po co?
Bo na przykład scena początkowa, kiedy to Siwon z jego aniołem stróżem próbują udawać, ze są przyjaciółmi i Hyuk przezabawnie żongluje słówkami "chingu" i "my friend" oraz "yo," ubawiła mnie na serio. Bardzo dobre były sceny w korporacji, kiedy Siwon się nie wygłupiał. Ale już kontrasty nastrojów od burleski do horroru, to trochę za duże jazdy - chyba, że jakoś to będzie umocowane w przyszłych wydarzeniach. Publiczna egzekucja syna była równie okropna jak w Dostawcach. Gdyby nie chodzło o prezesa, należałoby w tamtej chwili wezwać policę.
Podoba mi się zakończenie, czyli zapowiedź kolejnych wydarzeń, oraz to, że June wie, z kim ma do czynienia.
Scena z dmuchawcami piekna I ta z kolejnym wierszem, o ludzkich ranach, które sa jak kwiaty Może coś jeszcze z tego będzie Admete - Wto 17 Paź, 2017 07:19 To oby wam się drama poprawiła, trzymam kciuki. Ja w tym tygodniu mam ograniczenia czasowe straszne. W niedziele niestety mam szkolenie w Krakowie.Agn - Wto 17 Paź, 2017 07:57
BeeMeR napisał/a:
Wiecznie na tapecie anime, pegazy, syrenki, laleczki Smutne to.
A u mnie dramy, książki - niewiele się to różni chyba. Zacznę uważać, o czym rozmawiam.
BeeMeR napisał/a:
W KOHS się plącze wśród ekipy biura i czasem nawet coś powie.
W KoHS ma romans z obciętą na krótko prokuratorką z SG. Bywa, że ma usta zbyt zajęte, by mówić.
Ja jestem padnięta, zaraz jadę na kolejne 12 h do pracy, więc wieczorem machnęłam tylko 1 odcinek King's woman, w którym to panna wylądowała w więzieniu, a jej najstarszy brat (nie ojciec dziecka, jest jeszcze jeden) - też w więzieniu, w dodatku na torturach. Panna zaś dostała pod rozwagę, że kiedy ona się zbiera na wycieczki bez pozwolenia, jej służba zostaje poddana okrutnym torturom, jako podejrzana o współpracę w jej ucieczce.Aragonte - Wto 17 Paź, 2017 09:20
Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Wiecznie na tapecie anime, pegazy, syrenki, laleczki Smutne to.
A u mnie dramy, książki - niewiele się to różni chyba. Zacznę uważać, o czym rozmawiam.
Ja chyba też powinnam
Dojechałam wczoraj w niezaplanowany sposób do 13. odcinka IRY. Tak jakoś sam się włączył, nooo
Bardzo mi się podoba wątek obu braci. Ogółem drama mi się podoba, jakby ktoś nie zauważył, nie oglądam jej tylko i wyłącznie na fali zainteresowania In Gukiem (chociaż sięgnęłam po nią z jego powodu, owszem). Ale ciężko mi pisac o wątku kryminalnym i dotyczącym braci, żeby nie spoilerowac, dlatego ograniczam się do innego rodzaju wynurzeń
Agn, jak ci idzie tłumaczenie CM? Pewnie jesteś teraz zbyt zapracowana, co? Ja w każdym razie poczekam jeszcze z tą dramą na twoje napisy
edit: włączyłam na chwilę ten 13. odcinek IRY, którego oglądanie przerwałam w nocy, i widzę, że Hyeon niechcący wygadał się przed całym zespołem co do uczuc wobec Cha Ji Ahn A potem maskował to, podawaniem punktów dla wszystkich członków zespołu - ona dostała "15 points plus alpha"
Czemu Admete mówiła, że romans jest w IRY do kitu? Fajny jest Admete - Wto 17 Paź, 2017 10:04
Aragonte napisał/a:
Czemu Admete mówiła, że romans jest w IRY do kitu? Fajny jest
Nie pamiętam za bardzo romansu Oprócz tego, że był. Mnie ta aktorka denerwuje.BeeMeR - Wto 17 Paź, 2017 10:14
Agn napisał/a:
A u mnie dramy, książki - niewiele się to różni chyba.
Nie nie nie - Ty umiesz porozmawiać o różnych książkach, pogodzie, czymś i kimś innym niż Ty sama i anime które oglądasz.
Agn napisał/a:
panna wylądowała w więzieniu, a jej najstarszy brat (nie ojciec dziecka, jest jeszcze jeden)
Ojciec dziecka jest jej bratem? Chyba czegoś nie zrozumiałam
Aragonte napisał/a:
Czemu Admete mówiła, że romans jest w IRY do kitu?
Bo jej się Bambi nie podoba?
Ja wczoraj odpadłam w połowie drugiego odcinka RevLove - ojoj
Stwierdziłam, że znacznie lepszym rozwiązaniem będzie sen, skoro jestem zmęczona.
Mam żal do dyrektora za prowadzenie Siwona tak, żeby nadużywał mimiki głupkowato - a do scenarzysty za głupkowate sytuacje, w których go stawiają - jak tak dalej pójdzie będę mieć SLS w dramie z Siwonem, a nie chcę
Wiersze są ładne, ale ni przypiął ni przyłatał do tragikomicznej fabuły, irytujących dźwięków i muzyczek w tle
Mnie się póki co najbardziej podoba pokazanie złego timingu Drugiego z panną - aktor jest może nieco posągowy ale przynajmniej nie krzywi się i nie krzyczy tylko mówi.Aragonte - Wto 17 Paź, 2017 10:20
Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Czemu Admete mówiła, że romans jest w IRY do kitu? Fajny jest
Nie pamiętam za bardzo romansu Oprócz tego, że był. Mnie ta aktorka denerwuje.
Ja za nią też nie przepadam, ale moim zdaniem postac jest w porządku, tzn. jestem w stanie ją zrozumiec i polubic.Trzykrotka - Wto 17 Paź, 2017 12:16 Co do Revolutionery Love, to ja nie mam nadziei, że to będzie dobra drama. Widac, że mogłaby być, gdyby nie burleskowy ton całości, zupełnie niepotrzebny. Ani nie jest to domena So Ry, ani nie wychodzi dobrze Siwonowi. Niestety, Drugi jest nijaki, nie uratuje dramy. Kicha, nie ma się co czarować. I tak będę oglądać, ale z czystej sympatii dla Siwona, na pewno nie dla jego roli tutaj. Jednak drugi odcinek był o niebo lepszy od pierwszego. Muzyczki w tle i głupawe odgłosy (nie cierpię tego ) są częścią konwencji takiej właśnie dramy, więc już trudno. Wiersze pasują, właśnie pasują do okoliczności, tylko nie pasują do tonu, podobnie jak scena, w której ojciec skopuje syna na oczach zarządu firmy, nie pasuje do wcześniejszych wygłupów. Poza tym - IMHO - to właśnie one pokazują i mają pokazać, że Hyuk nie jest kompletnym pustakiem. Ale same wiersze sprawy nie uciągną. Nan lekką nadzieję w tym, że temat na przyszłość wydaje mi się mieć potencjał. Hyuk i June połączeni kontraktem finansowym, ona świadoma, z kim ma do czynienia - to może być ciekawe.
Aragonte napisał/a:
moim zdaniem postac jest w porządku, tzn. jestem w stanie ją zrozumiec i polubic.
Też tak uważam. Po wyeliminowaniu stalkingu policjantka była w porządku. Tylko romans był trochę wysilony IMHO.Aragonte - Wto 17 Paź, 2017 12:53 Może słowo "romans" jest tu nieodpowiednie Najbardziej podoba mi się w tej relacji Hyuna i pani detektyw to, że coraz bardziej się na siebie otwierają, ufają, stają się przyjaciółmi - a że zgodnie z logiką dramy idzie za tym coś jeszcze, to już insza inszość.
I bardzo lubię relacje między panami - pokręcone czasem równo Trzykrotka - Wto 17 Paź, 2017 13:00 O tak, właśnie. Jeśli nie nazwać tego romansem, to wtedy jest w porządku. Muszę koniecznie zrobić sobie powtórkę z IRY.Aragonte - Wto 17 Paź, 2017 14:07 Dla mnie to taka sama kategoria "romansu" czy ogółem relacji męsko-damskiej jak w "Hero", a tam mi się to wcale podobało. Była przyjaźń, rosnące zaufanie, bez namiętnych ochów i achów. Inna kategoria niż klasyczny dramowy romans.
Co do Revolutionery Love, to ja nie mam nadziei, że to będzie dobra drama. Widac, że mogłaby być
Pewnie, że by mogła, gdyby pozwolić Siwonowi grac, a nie kazać pajacować Ja serio wolę Drewniaka, bo przynajmniej mnie nie drażni (a mam we wdzięcznej pamięci, jak się aktor rusza i umie bić ), za to przewijałam jego sceny - a przewijanie scen z Siwonem w Siwonowej dramie uważam za kuriozum roku
Najlepiej na razie wychodzi dziewczyna - bo tez mnie nie drażni a grac umie.
Mam nadzieję, że jednak jak tak strasznie "rozbawili" widzów tym w pierwszym tygodniu
to trochę stonują i wszystko stanie się strawniejsze - bo pewnie też będę sprawdzać co tydzień jak się znam...
Na razie mam 2. do dokończenia wieczorem.
Tak, wiersze są znakiem, że jest w tym jakaś myśl i plan na przyszłość dla Siwona i dramy Admete - Wto 17 Paź, 2017 18:29 Ja już dość dawno oglądałam I Remember You. Po prostu już nie pamiętam za dobrze dramy.Aragonte - Wto 17 Paź, 2017 18:36
Admete napisał/a:
Ja już dość dawno oglądałam I Remember You. Po prostu już nie pamiętam za dobrze dramy.
Wiem, wiem, oglądałyście z Trzykrotką na bieżąco w 2015 roku A tobie podobał się Team Leader i chciałaś go nawet pocieszać