Richard Armitage - Cold Feet (seria 5 - 2003)
Gosia - Nie 30 Lip, 2006 23:10
| Harry_the_Cat napisał/a: | | L: Słuchaj. Szaleję za tobą. Jesteś zabawna, seksowna. Jesteś dużo mądrzejsza ode mnie. Czuje się, jakbym znowu miał 15 lat. |
Ale ten Lee ma "bajer" .. a niech go!
Ale jest taki uroczy
Caroline i Angelo, witamy w naszym watku
ANGELO - Nie 30 Lip, 2006 23:23
bardzo mi milo wprawdzie Cold Feet nie widzialam czylko bazuje
na zdjeciach i tradycyjnie videoskach ale strasznie mi sie podoba ten blysk w oku i
szelmowski usmiech Rysia
i tak mi sie wydaje ze niezle ladaco z niego jest ale przeurocze
Harry_the_Cat - Nie 30 Lip, 2006 23:26
Po powrocie:
Lee wchodzi, Ramona myje podłogę:
L: Mój Boże, czy trafiłem do właściwego mieszkania?!
R: Pomyślałam sobie, że to będzie miła niespodzianka.
L: Niespodzianka!? To jakiś cud!
Całują się
L: Wiesz, że nie będę w stanie niczego znaleźć, teraz, kiedy zaprowadziłaś porządek w moim chaosie…
R: Będziesz po prostu musiał mnie zapytać, ja będę wiedziała!
L: Musisz tu być, Ramona.
R: Ależ jestem tu!
L: Nie cały czas. Zamieszkaj ze mną.
R: Nie mogę uwierzyć!
Gosia - Nie 30 Lip, 2006 23:28
Harry - Aniu, masz u mnie za te tlumaczenia ciacho, kawe, ciacho, kawe i co tam jeszcze czy co innego bedziesz sobie zyczyla
Wielkie gigantyczne dzieki
Harry_the_Cat - Nie 30 Lip, 2006 23:48
:grin: Nie omieszkam kiedys skorzystać, Gosiu, miej sie na baczności
No to lecimy dalej - chyba dziś juz do końca...
Odcinek 4.
Scena w klubie - Ramona jest b. zazdrosna (śledziła Lee )
(Lee "zajmuje sie" jakas pania)
R: Co ty sobie wyobrażasz?
L: To moja praca…
R: Bycie żigolakiem?
L: Kochanie…
R: Nie wyjeżdżaj mi tu z „kochaniem”!
L: To gra, na pokaz. Wiesz, że dla mnie istniejesz tylko ty… (komentarz ode mnie: - sposób, w jaki on to mówi...)
/przechodzi dziewczyna – Lee uśmiecha się zalotnie – trach – Ramona wie jak załatwić sprawę…/

(Lee czaruje Ramone)
R. wyprowadza się od Lee.
Lee przychodzi do Ramony.
R: Tak? Czego chcesz?
L: Ciebie.
R. Hmpf.
L: Tęsknię.
R: Hmpf.
L: Uwielbiam, jak to robisz.
R: Dużo ćwiczę. Dzięki tobie.
L: Wróć.
R: Nie.
L: Proszę.
R: Nie.
L: Nawet jako moja żona?
(Lee oświadcza sie Ramonie)
(Ramona wprowadza do domu Lee i pokazuje go Karen - swojej chlebodawczyni oraz mowi o zareczynach)
R. wraca do Lee…
Harry_the_Cat - Pon 31 Lip, 2006 00:04
Jo jest u Karen – miejsce pracy Ramony. Przychodzi Ramona z Lee po swoje rzeczy.
Jo gratuluje Ramonie ślubu, do Lee: Cześć.
L do J: Cześć. Brakuje cię w pracy.
J: Tak… Różne grafiki zmian…
R do L: Idę na górę, idziesz?
L do R: Tak, za chwilę.
Dzwoni telefon, Karen odbiera, wychodzi, rozmawiając.
R wychodzi, Lee i Jo zostają sami.

(Lee i Jo zostaja sami w kuchni domu Karen)
L: Specjalnie zmieniałaś grafik, prawda?
J: Nie pochlebiaj sobie.
L: Tak zrobiłaś. Jestem wolny w sobotę…
J: A ja nie. A tak w ogóle, to czy Ramona nie powiedziała, że się pobieracie?
L: Jesteśmy zaręczeni.
J: A czy to nie to samo?
L: Więc… Co robisz w sobotę?
J: Nic! Na pewno nie z tobą! To był błąd, nie mam zamiaru go powtarzać…
Widzimy Karen – rozmawia przez telefon – nagle w lustrze widzi Lee, próbującego objąć Jo…
No i co Wy na to , miłe Panie?
Harry_the_Cat - Pon 31 Lip, 2006 00:25
I ostatnia odsłona:
Karen sugeruje Ramonie, że Lee ma romans i potem, przerażona, dzwoni do Jo.
Tymczasem:
R (krzyczy): To czemu ona myśli, że masz romans?
L: Nie wiem. Pobożne życzenia?
R: Hę?
L: Ostatnio patrzy tak na mnie…
R: Kto? Karen?
L: To się zdarza. Kobietom w pewnym wieku… Słuchaj, wszystko jej się pomyliło. Kocham Ciebie. Ramona, poprosiłem, żebyś za mnie wyszła!
R: Kiedy?
L: No wtedy…
R: Nie! Kiedy się pobieramy? Nie ustaliliśmy daty!
L. Nie ma pospiechu. W przyszłym roku. Na początku. Będziesz wiosenną panną młodą.
R: To nie ma innej kobiety?
L: Jedynie moja mama (ode mnie: Co on ma z tymi matkami…?)
]
Dzwoni telefon.
L: To pewnie ona.
R odbiera: Halo?
Jo się rozłącza.
R: To była ona!
L: Moja matka?
R: Kobieta, z którą sypiasz!
L: Z nikim nie sypiam! Może to była pomyłka!
R: Tak? To dlaczego nic nie powiedziała? Bo chciała rozmawiać z tobą! Nie chciała rozmawiać ze mną!
Dzwoni komórka.
L: To twoja, czy moja?
R: Moja gra macarenę!
Rzucają się na łóżko w poszukiwaniu komórki. Ramona znajduje ją pierwsza. Patrzy na wyświetlacz:
R: O! To Jo.
L: Pewnie chce zmienić grafik (zamienić zmianami brzmi beznadziejnie…)
R odbiera: Halo? Halo?
Jo się rozłącza…
 
(Ramona i Lee szukaja komorki, Ramona ma nadzieje, ze znajdzie ja pierwsza i zobaczy kto dzwoni do Lee)
Aga85 - Pon 31 Lip, 2006 00:53
| Harry_the_Cat napisał/a: | Ciekawe czy ktos, oprócz nas dwóch śledzi ten wątek...? |
No a jakże! Ja nie obejrzałam jeszcze całości, ale po opisie tych scen nie wytrzymam i jak najszybciej będę musiała dokończyc oglądanie .
A swoją drogą to w tym filmie z naszego Rysia jest niezłe ziółko
Gosia - Pon 31 Lip, 2006 12:05
Super !!! Dzieki wielkie Harry!
Uzupelnilam fotki, pare w poprzednich scenach tez.
Teraz juz wszystko jest zrozumiale.
Brakuje jeszcze dwoch scenek bodajze, ale to co jest, jest super!
Okropny jest ten Lee. Jednej sie oswiadcza, a przystawia sie do drugiej.
Dzwoni Jo, a on mowi, ze to pewnie matka. Oj ziolko, ziolko! Ale jakie urocze
ANGELO - Pon 31 Lip, 2006 19:08
Harry za tlumaczenia i Gosiu za zdjecia WIELKIE DZIEKI :grin:
Dzieki Wam zrobilam sobie weekdendowa uczte
Ach ten Rysiu .... no niezly gagatek z niego zadnej nie przepusci
bajerant pierwsza klasa jednej pani sie oswiadcza, druga zabiera na kolacje
nawet bym sie nie zdziwila jakby sie trzecia znalazla
Mag - Pon 31 Lip, 2006 20:04
Po co oglądać? Jest treść, są zdjęcia kluczowych scen - ewentualnie TEN głos może skusić....
Harry_the_Cat - Pon 31 Lip, 2006 20:05
| Mag napisał/a: | | Po co oglądać? Jest treść, są zdjęcia kluczowych scen - ewentualnie TEN głos może skusić.... |
Oj Mag, wierzaj, obejrzeć tez warto...
Gosia - Pon 31 Lip, 2006 20:42
W ruchu to to jeszcze lepiej wyglada
I te minki slodkie
ANGELO - Pon 31 Lip, 2006 22:04
No bo Rysiu jest slodki
a ja musze sie zadowolic moja wyobraznia ostro pracujaca przy zdjeciach...
Matylda - Pon 31 Lip, 2006 23:19
Ja zawsze mówiłam , że to Czaruś
Zmarszczone czółka juz na mnie działały w N&S
Pamiętacie jego usmieszek gdy mówił mamusi , że idzie do państwa Hale
A wracając do Cold Feet ( bo mnie znowu wytna )to macie ten film w całości????
Harry_the_Cat - Pon 31 Lip, 2006 23:31
| Matylda napisał/a: | | wracając do Cold Feet ( bo mnie znowu wytna )to macie ten film w całości???? |
Dzięki Gosi mam 6 odcinków, w których występuje boski RA.
Marta - Pon 31 Lip, 2006 23:43
Hmmm, a czy można by poprosić o te boskie sześć odcinków? też chciałabym zobaczyć Go w jakiejś innej roli...
PS Jak widać wiele osób śledzi ten wątek z ukrycia, podczytując tłumaczenia i podglądając zdjęcia
Harry_the_Cat - Pon 31 Lip, 2006 23:44
Autocenzura przewrażliwionego Kota...
Aga85 - Pon 31 Lip, 2006 23:59
| Marta napisał/a: | Hmmm, a czy można by poprosić o te boskie sześć odcinków? też chciałabym zobaczyć Go w jakiejś innej roli...
|
Martuś, napisz do mnie na priva. Coś się poradzi
Harry_the_Cat - Wto 17 Paź, 2006 16:55
Ja tu tylko na moment - pochwalić się, że dziś przyszło do mnie z UK DVD z 5 serią Cold Feet
Caitriona - Wto 17 Paź, 2006 20:28
Gratulujemy i czekamy na opis wrażeń!
Gosia - Wto 17 Paź, 2006 20:30
Harry, a ile przesylka z Anglii kosztowala ?
Czy jest tam jakas kwota ?
Harry_the_Cat - Wto 17 Paź, 2006 20:40
| Gosia napisał/a: | Harry, a ile przesylka z Anglii kosztowala ?
Czy jest tam jakas kwota ? |
Już lukam - Ł 1. 45.
Gosia - Wto 17 Paź, 2006 20:45
Czyli 8,39 zł wedlug kalkulatora walut.
http://kalkulator-walutowy.mybank.pl/
(Jakby ktos potrzebował)
Musisz mi, Harry, jeszcze wyjasnic szczegolowo kwestie tych bonow przesylkowych
Anglia- Polska, ale nie teraz of course, tylko w wolnej chwili.
|
|
|