To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South ?

Gosia - Czw 01 Cze, 2006 20:10

To byl jeden z moich faworytow do ulubionych kwestii w tym filmie ;)
izek - Czw 01 Cze, 2006 21:42

a propos faworytów, czy była już dyskutowana kwestia zmiany tonu głosu i spojrzenia oraz mimiki przy "You're ill?" :wink:
Gosia - Czw 01 Cze, 2006 22:12

Hehe, byla :D
GosiaJ - Czw 01 Cze, 2006 23:06

Gosia napisał/a:
Hehe, byla :D


Pewnie, nieraz, z dużą ilością ochów, achów i ślinienia klawiatury ;-)

Gunia - Pią 02 Cze, 2006 15:32

Cytat:
Pewnie, nieraz, z dużą ilością ochów, achów i ślinienia klawiatury
... oraz krótko mówiąc wszystkiego co było w pobliżu... :wink: Kiedy oglądam ten moment, nie mogę uwierzyć, że tam obok stał gość z kamerą i reżyser krzyczał "AKCJA! CIĘCIE!" etc. :thud:
asiek - Sob 03 Cze, 2006 00:01

Gunia napisał/a:
[ouote]Pewnie, nieraz, z dużą ilością ochów, achów i ślinienia klawiatury
... oraz krótko mówiąc wszystkiego co było w pobliżu... :wink: Kiedy oglądam ten moment, nie mogę uwierzyć, że tam obok stał gość z kamerą i reżyser krzyczał "AKCJA! CIĘCIE!" etc. :thud: [/quote]

Guniu, jak spoglądam na film od tej strony ... to jeszcze bardziej doceniam klasę aktorów
Danieli i Rysia.

asiek - Sob 03 Cze, 2006 00:15

A wracając do tematu, to ciągle mnie zadziwia... ile uczucia można przekazać niepozornym pytaniem: " You're ill? " bądź stwierdzeniem "I don't know".
Pięknie ...

Gosia - Sob 03 Cze, 2006 08:12

Facet jest niesamowity, trzeba mu to przyznac ...
GosiaJ - Sob 03 Cze, 2006 10:18

Gosia napisał/a:
Facet jest niesamowity, trzeba mu to przyznac ...


Przyznajemy to bez bólu :-) Właśnie wczoraj zaczęłam po raz kolejny czwarty odcinek. Świetna jest rozmowa Thorntona z Higginsem w sprawie pracy. Ależ Thornton jest tam okropny - taki niesympatyczny, ironiczny, patrzący z góry, a my wiemy, że też poraniony, i to dlatego... Ale Higgins też wie. A potem Thornton przychodzi do niego do domu i potrafi powiedzieć: "Przepraszam".
W tej biurowej rozmowie z Higginsem ma takie zimne oczy, które zmieniają wyraz, kiedy słyszy o tym, że to pewna kobieta kazała Higginsowi do przyjść do fabryki. Doskonale zagrane!

asiek - Nie 04 Cze, 2006 09:00

Noooo....Thornton zwala z nóg :thud: :razz:
Ale i Higgins... z tym "światełkiem w oku"....jest....całkiem uroczy :wink: ...zwłaszcza kiedy zwraca się do Torntona "...a byłby pan grzeczniejszy."

Narya - Nie 04 Cze, 2006 10:31

asiek napisał/a:
(>>)Ale i Higgins... z tym "światełkiem w oku"....jest....całkiem uroczy :wink: ...zwłaszcza kiedy zwraca się do Torntona "...a byłby pan grzeczniejszy."

Uwielbiam ten moment. I potem to spojrzenie Thorntona gdy wychodzi :grin:

Aga85 - Nie 04 Cze, 2006 13:30

Narya napisał/a:

Uwielbiam ten moment. I potem to spojrzenie Thorntona gdy wychodzi :grin:


Taaak, to spojrzenie :thud:

ewelinka - Pon 05 Cze, 2006 00:29

I jak szybko zmienił zdanie jak się dowiedział,że Margaret była pewna,że mu nie odmówi.Co ta miłość robi z ludźmi :roll:
ewelinka - Pon 05 Cze, 2006 00:32

Chociaż mi najbardziej utkwiło rozpaczliwe wołanie:"Look back,Look back at me" Omal sie nie popłakałam :cry:
Kaziuta - Pon 05 Cze, 2006 00:37

Ja do tej pory mam w tym momencie dreszcze i gęsią skórkę, chociaz film oglądałam już kilkanaście razy.
GosiaJ - Wto 06 Cze, 2006 22:42

Kaziuta napisał/a:
Ja do tej pory mam w tym momencie dreszcze i gęsią skórkę, chociaz film oglądałam już kilkanaście razy.


Zawsze, zawsze - kocham to jego "zamarzające w bólu" spojrzenie...

Caitriona - Śro 07 Cze, 2006 00:30

Moja ukochana scena, jest przeraźiwie niemalże smutna, ale i piękna... Armitage się świetnie w niej spisał.


bezpaznokcianka - Czw 08 Cze, 2006 00:31

yhm... mam to samo... moja zarazona thornotnmania kumpela nawet faworyzuje scene Look back.. look back at me do tego stopnia, ze dla niej jest numerem jeden. Przed SCENA PERONOWA!! W ogole te dwie sceny to do historii kina jako kultowe powinny przejsc :wink:
heh przypomnialo mi sie gdy niczego jeszcze nie bedac swiadoma jesli chodzi o N&S wchodzilam na ten watek (jeszcze na poprzednim forum to bylo) i czytalam te kwestie do wyboru. A gdy ogladalam to potem po raz pierwszy to te zdania wydawaly mi sie dobrze znane. To jak nagle wsrod tlumu obcych wypatrzec znajomego ;] a na scene Look back at me czekalam od pierwszego odcinka! :wink:

Narya - Czw 08 Cze, 2006 16:20

bezpaznokcianka napisał/a:
(..)a na scene Look back at me czekalam od pierwszego odcinka!

To tak jak ja. I tak długo trzeba było czekać, że straciłam czujność i mnie zaskoczyła :grin: Ale myślę, że taka z zaskoczenia lepiej "działa" :mrgreen:

KIKA - Pią 09 Cze, 2006 11:37

to moja ulubiona scena...... i na mnie zawsze działa... :grin:

tak wogóle to dawno mnie tutaj nie było ... a tu taka przemiła niespodzianka na mnie czekała.... moja ukochana scena na pierwszymi miejscu :banan:

ewelinka - Sob 24 Cze, 2006 16:53

Narya napisał/a:
bezpaznokcianka napisał/a:
(..)a na scene Look back at me czekalam od pierwszego odcinka!

To tak jak ja. I tak długo trzeba było czekać, że straciłam czujność i mnie zaskoczyła :grin: Ale myślę, że taka z zaskoczenia lepiej "działa" :mrgreen:

Chyba masz rację ja gdy ją ogladam to błagam w myslach Margaret,aby się odwróciła.Tak mi go szkoda... :lovera:

ewelinka - Śro 12 Lip, 2006 19:15

oj tak bal sie o Margaret jaki on kochany
ANGELO - Śro 12 Lip, 2006 23:25

na dzien dzisiejszy moja naj scena to oczywiście ta: look back, look back at me!
o matko zdębiałam poprostu :razz: :shock:
początkowo dreszczyk emocji odczułam jak mówił Matce że nie jest wart takiej dziewczyny
jak Margaret, potem oświadczyny - zdeptane serce - tak bardzo mi było go żal i te słowa
"nikt mnie nie kocha" to był dla mnie koniec byłam pewna że nic mnie już nie zaskoczy :roll:
a jednak wprost "umarłam" gdy usłyszałam te pełne nadziei słowa "obejrzyj się, obejrzyj się za mną" mimo że przekonywał siebie i swoją rodzinę a także Margaret że przestał ją kochać,że straciła w jego oczach a to nieprawda: sam siebie oszukiwał - przecież nadal ją kocha
i ma nadzieję że i ona odwzajemnia jego uczucie :oops: no bo przecież gdyby się obejrzała....
no właśnie nie daje mi to spokoju - obejrzała się? czy też nie.. [/scroll]

Caitriona - Czw 13 Lip, 2006 14:02

No proszę, moja ukochana kwestia wygrywa ;)
ANGELO napisał/a:

no właśnie nie daje mi to spokoju - obejrzała się? czy też nie...

Moim zdaniem Margaret się nie obejrzała...

Gitka - Czw 13 Lip, 2006 19:56

Na pewno się nie obejrzała ale co jej serduszko w tym momencie robiło...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group