To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Komary mutanty i rekiny ludojady czyli strasznie głupi film

Anaru - Pon 16 Wrz, 2013 18:14

Agn napisał/a:
Na Pulsie teraz twardo reklamują Piraniokondę (czy jakoś tak się ten stwór zwie - grunt, że krzyżówka nieciekawa)

Oglądałam, na Pulsie oczywiście :mrgreen:
Piraniokonda(Piranhaconda)(2012) TV zresztą ma także swój piraniowokondowy wątek tworzony w czasie któregoś seansu przez wielbicieli Pulsu i gatunku :mrgreen:

A tak odnośnie Austen to co to było z zombie? Film? Książka? :mysle:

arlekin - Pon 16 Wrz, 2013 18:30

Z zombie to książka była. Ekranizacji chyba się jeszcze nie doczekała.
No nie mów że Piraniokonda już była, a miałam sobie dziś umilić nią wieczór, trochę się pośmiać :)

Anaru - Pon 16 Wrz, 2013 19:59

A, to, że było nie oznacza, że nie puszczają jeszcze raz. ;) Idzie dzisiaj jak najbardziej.
:mrgreen:

Eeva - Wto 17 Wrz, 2013 08:52

Agn napisał/a:
Na Pulsie teraz twardo reklamują Piraniokondę :

Miałam plan obejrzeć, ale oczywiście zapomniałam i włączyłam Puls już po zakończeniu filmu :(

Tunia - Wto 17 Wrz, 2013 09:47

Agn napisał/a:
Tunia napisał/a:
No dobrze, ale wykluwają się z jajeczek. Więc te też zmutowane być muszą

A nie, kury-mutanty nie wzięły się po prostu z jajeczek, ktoś w nich grzebał! :D

Ale na pewno istnieje film o jajkach, które zjedzone zaczynają się rozmnażać w brzuchu konsumenta! :wink:

Anaru - Wto 17 Wrz, 2013 13:18

Tunia napisał/a:
Ale na pewno istnieje film o jajkach, które zjedzone zaczynają się rozmnażać w brzuchu konsumenta!

Dokumentalne o tasiemcach ;)

Tamara - Śro 18 Wrz, 2013 14:20

Anaru napisał/a:

Z mutancich kur mutancie guano :twisted: , guano żyjące własnym życiem, z własną osobowością i własnym planem na zagospodarowanie przestrzeni. :lol:


Atak ludzi grzybów (Matango) (1963)

Blobuano :serce: :serce: :serce: :rotfl:

"Drapieżne pieczarki pożarły pracowniów pieczarkarni ! Grzybiarze giną w lasach! Doniesienia o atakach dziwnych grzybopodobnych istot na samochody przejeżdżające leśnymi drogami !" Idealny pomysł dla gazety typu Fakt :rotfl: :serce:

Anaru - Śro 18 Wrz, 2013 16:48

Założą się, że ktoś już coś takiego wyprodukował :rotfl:
Agn - Śro 18 Wrz, 2013 21:24

Drapieżne piecza... *facepalm* Nie, ja tego nie ogarniam. Nie starczy mi fantazji, by to sobie wyobrazić. :rotfl:
Yvain - Śro 18 Wrz, 2013 22:38

Albo taki boczniak :rotfl:
Tamara - Czw 19 Wrz, 2013 13:03

Albo krwiożercze rydze i maślaki-zabójcy :mrgreen:
Agn - Czw 19 Wrz, 2013 22:38

Czekajcie, w Z archiwum X było kiedyś, że ludziom grzyby rosły wewnątrz ciała i jak się przedostawały przez gardło, to człek, siłą rzeczy, żegnał się z życiem. Dosyć mordercze te grzybki były. A jakie obleśne! :obrzydzenie:
Tamara - Pią 20 Wrz, 2013 10:09

Drożdże jak nic , modne do dziś :wink:
Anaru - Pon 23 Wrz, 2013 09:44

Zachęcona reklamą Pacific Rim (2013) wzięłam się za posiadany Atlantic Rim (2013) :mrgreen:
Podobne tematycznie i to wcale nie przypadkiem, bo to drugie, dzieło mojej ulubionej wytwórni Asylum , to klasyczny Mockbuster czyli podróba Blockbustera. :mrgreen:

Fabuła jest prosta (uwaga! spoilery jak berety!): 3 dzielnych żołnierzy (waleczna blondyna, biały wesołek i czarny bohater) w 3 wielkich robotach bojowych a'la Transformers ma wyjaśnić sprawę zaginionej nagle platformy naftowej. Platforma okazuje się zatopiona przez wielkiego potwora, który poruszony grzebaniem w eee... chyba nafcie o ile pamiętam, w której tkwiły jaja wylęga się chyba i wypływa na powierzchnię. Zatapia platformę jednym pacnięciem, a potem sieje popłoch na plaży wśród panienek w bikini oraz na ulicy wśród garstki (zawsze jest garstka :mrgreen: ) mieszkańców miasta, w Ameryce rzecz jasna, bo gdzieżby.

Oczywiście dzielni obrońcy świata zaczynają walkę - starszawy dowódca (Graham Greene, którego bardzo lubię, a dawno w niczym nie widziałam), jakiś niedorobiony mundurowy podwładny i 2 kobiety, z których jedna, wyglądająca jakby kiedyś była facetem, jest tą od robotów, a druga nie wiem jaką funkcję pełni, oprócz tego, że wygląda ładniej. O, tu jest cała czwórka:
http://nsae01.casimages.n...07220455535.png
(jakby ktoś nie mógł dostrzec drugiej, to jest w okolicach rozporka dowódcy :P )
Już wiem, panienka się wgapia w ekran, po którym latają niewątpliwie bardzo mądre i znaczące zygzoły, takie też wzorki latają po ekranach w kabinach robotów. ;)
Oprócz tego oczywiście garstka dzielnych żołnierzy strzelających na oślep do, jak zwykle w tych filmach, niewyraźnie skleconego potwora. :lol:

Ponieważ wielkie siły armii (okręty bojowe, samoloty, dzielni żołnierze) nie dają rady, do boju ruszają 3 wielkie roboty, każdy z człowiekiem wewnątrz. Żeby sie nie pomyliło, to każdy ma wewnątrz kabiny i na zewnątrz inny kolor: niebieski (blondyna), czerwony (wesołek) i zielony (murzyn) (albo jakoś odwrotnie, nie chce mi się sprawdzać ;) ), na zewnątrz mryga takimiż światełkami, żeby je było widać w ciemnej bezdennej Atlantyckiej toni. Roboty wymachują kończynami górnymi niczym bokserzy, chwieją się na wielkich kończynach dolnych, wynurzają swoje naście metrów z płytkiego morza, latają niczym Supermeny między wieżowcami a nawet

Spoiler:

tadam! w kosmosie!

Spoiler oczywiście po to by nie psuć niespodzianki tym, którzy się odważa do tego dobrać ha ha. :lol:
Spoiler:
Tu mogę wyjawić, z pełnym podziwem oczywiście :thud: , że konstrukcja jest tak mocna, że nawet jak robot gruchnie z pozaziemskich wyżyn, to choćby sie rozsypał w drobny mak, kierujący wewnątrz wychynie z niego cały i zdrowy, co najwyżej rozczochrany :lol:


Oczywiście po drodze mamy przeszkody, a to jeden bohater ma mieć proces o nieposłuszeństwo rozkazom skutkujące zwałami trupów (tu wielokrotne ujęcia tych samych nastu malowniczo upozowanych na ulicy ciał), a to mamy perypetie damsko-męskie w trójkącie (na dodatek kolorowym), a to dramatyczny dramat ojca poszukującego wśród pożogi swojej niepełnoletniej, acz wyrośniętej córki (którą oczywiście ratuje dzielny murzyn :twisted: , gdyby mnie ktoś zachęcająco nawoływał w ciemnym pomieszczeniu skradając się jednocześnie z bronią, to bym miała pewne obawy :lol: ), a to się nagle znienacka psuje robot bądź urywa kontakt, a to blaszak grozi natychmiastowym wybuchem, a to Jednooki ma Plan ocalenia 10 milionów kosztem miliona - no jednym słowem człowiek ogląda z zapartym tchem. :lol:

I podziwia wspaniałe ujęcia rozmazanego potwora, opustoszałych ulic i bohaterów filmowanych regularnie z perspektywy kolan. Jednym słowem polecam. :mrgreen: I zdecydowanie planuję zobaczyć Pacific Rim. :mrgreen:

A tu kilka fotek z Atlantic Rim na zachętę
http://www.moviepilot.de/...mages/10322931#
http://www.denofgeek.com/...for-pacific-rim
http://roberthood.net/blo...rims-are-there/
i chyba trailer, nie otwierałam, bo mi się komp na filmikach w necie przycina
http://www.chud.com/13569...o-how-its-done/

Tu jeszcze trochę o Mockbusterach (nawet część oglądałam :lol: ):
http://pl.wikipedia.org/wiki/The_Asylum
http://www.totalfilm.com/...vie-mockbusters
http://www.screened.com/mockbuster/27-311/movies/

Loana - Pon 23 Wrz, 2013 11:45

Wiesz co, ja oglądałam anime o takich robotach, ale miało lepszą historię :P
Agn - Pon 23 Wrz, 2013 12:56

To musiał być jedwabisty film! :rotfl:
Piękna relacja, Anaru! :mrgreen:

Tamara - Pon 23 Wrz, 2013 13:00

Łojeju , jakie cudne :mrgreen: na tym zdjęciu ze statułą wolności robot wygląda jakby chciał przyładować potworowi szotką do zamiatania albo grabiami z wyskoku :serce: :rotfl:
W ogóle to ten potwór taki jakiś smętno-krewetkowaty w porównaniu z robotami , na tym zdjęciu w biegu tak mu sie przednie łapki wyciągnęły wzdłuż tułowia jak ostatniej sirocie , a nie Potfornemu Potforowi Zagładzie Luckości :rotfl:

Anaru - Pon 23 Wrz, 2013 20:38

Och, dziś na Pulsie idzie wspaniały film, z którego dane mi było niegdyś oglądać tylko końcówkę, mianowicie Megapyton kontra gatoroid (Mega Python vs. Gatoroid) (2011) czyli gigantyczny pyton kontra gigantyczny aligator i dwie dożarte, walczące ze sobą baby (blond i ruda) zjednoczone we wspólnej sprawie. Efekty świetne, aktorstwo doskonałe, czyli klasyka. :mrgreen:

Poniedziałkowy Fanklub Pulsu - Powrót do korzeni już sie nim poprzednio zajął w miarę rozwoju akcji na Pulsie. :mrgreen:

Tu opis z Telemagazynu:
Grupa obrońców zwierząt, dowodzona przez doktor Nikki Riley, wykrada rzadkie gatunki pytonów i wypuszcza je w Parku Narodowym Everglades na Florydzie. Gady szybko rozrastają się do monstrualnych rozmiarów. Zabijają zamieszkujące park krokodyle i niszczą lokalny ekosystem. Strażniczka rezerwatu Terry O'Hara każe myśliwym pozbyć się agresywnych zwierząt. Wkrótce mężczyźni zostają znalezieni martwi. Gady zaczynają zasiedlać coraz większe tereny parku. Niebawem dochodzi do starcia między pytonami a zmutowanymi aligatorami.
http://www.telemagazyn.pl...oroid,id,t.html

(niestety nie mam jak dzisiaj cieszyć sie początkiem tegoż dzieła ;) )

Agn - Pon 23 Wrz, 2013 20:55

:rotfl: Piękne dialogi fanów!

Samarrita: o kurcze, jaka pani pocjant xD
fariago: fajne cycki :)
movies_2: Szkoda ze nie pokazała.
skompy18: jej dałbym się obezwładnić :P
Samarrita: mhm :P
Samarrita: rany... serio Wam sie jej cycki podobaja? :P P
skompy18: szukamy pozytywów ;)
Samarrita: rozumiem xD to wiele wyjasnia hehe

praedzio - Pon 23 Wrz, 2013 20:59

Z dziwnych dźwięków dobiegających z pokoju rodziców a wydobywanych przez TV Pudło domyślam się, że przynajmniej jedno z nich ogląda to arcydzieło. :lol:
Tunia - Pon 23 Wrz, 2013 21:14

praedzio napisał/a:
Z dziwnych dźwięków dobiegających z pokoju rodziców

A może to wcale nie zmutowane aligatory? :wink:

praedzio - Pon 23 Wrz, 2013 21:31

Zerknęłam podczas przygotowywania kolacji w kuchni i trafiłam na scenę z gigantycznym wężem. ;) Obecności aligatora nie stwierdziłam.
Tunia - Pon 23 Wrz, 2013 23:06

To mogę spać spokojnie! :wink:
Anaru - Pon 23 Wrz, 2013 23:10

praedzio napisał/a:
Zerknęłam podczas przygotowywania kolacji w kuchni i trafiłam na scenę z gigantycznym wężem. ;) Obecności aligatora nie stwierdziłam.

Znaczy nie była to sama końcówka. :mrgreen:
Jak chcesz zobaczyć walczące megacośtam z gigaczymśtam to zawsze pod sam koniec filmu na pewno się owe istoty pojawią. Na początku najczęściej coś tam kogoś ukradkiem skubnie, zdekapituje, wypruje, ale w całej okazałości to dopiero druga połowa. :wink:

Tamara - Śro 25 Wrz, 2013 20:20

Anaru napisał/a:
Och, dziś na Pulsie idzie wspaniały film, z którego dane mi było niegdyś oglądać tylko końcówkę, mianowicie Megapyton kontra gatoroid (Mega Python vs. Gatoroid) (2011) czyli gigantyczny pyton kontra gigantyczny aligator i dwie dożarte, walczące ze sobą baby (blond i ruda) zjednoczone we wspólnej sprawie. Efekty świetne, aktorstwo doskonałe, czyli klasyka. :mrgreen:

Poniedziałkowy Fanklub Pulsu - Powrót do korzeni już sie nim poprzednio zajął w miarę rozwoju akcji na Pulsie. :mrgreen:

Tu opis z Telemagazynu:
Grupa obrońców zwierząt, dowodzona przez doktor Nikki Riley, wykrada rzadkie gatunki pytonów i wypuszcza je w Parku Narodowym Everglades na Florydzie. Gady szybko rozrastają się do monstrualnych rozmiarów. Zabijają zamieszkujące park krokodyle i niszczą lokalny ekosystem. Strażniczka rezerwatu Terry O'Hara każe myśliwym pozbyć się agresywnych zwierząt. Wkrótce mężczyźni zostają znalezieni martwi. Gady zaczynają zasiedlać coraz większe tereny parku. Niebawem dochodzi do starcia między pytonami a zmutowanymi aligatorami.
http://www.telemagazyn.pl...oroid,id,t.html

(niestety nie mam jak dzisiaj cieszyć sie początkiem tegoż dzieła ;) )

A to to jest chyba to dzieuo , w którym latają styropianowe filety z gigawęży , o którym wspominałam wcześniej :lol: i tam właśnie jedną bohaterkę zjada gigapyton , a druga odsłąnia tablicę poświęconą jej pamięci , tylko nie pamiętam czy ruda przeżywa czy belondyna :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group