Seriale - "A droga wiedzie w przód i w przód..."
Admete - Czw 01 Lip, 2010 21:40
Na lecznie nigdy nie jest za późno Tęskni mi się za chłopakami i może coś sobie przypomnę przez weekend...
praedzio - Czw 01 Lip, 2010 21:51
Na ukojenie tęsknoty zdjątko, które jak nic nadaje się do oprawienia w ramki i postawienia na biurku na ten przykład.
Admete - Czw 01 Lip, 2010 22:03
No cudne normalnie
Macie pozdrowienia od Annarielki Dziś spała trzy godziny i pozwoliła nam umyć trzy okna
Caitriona - Czw 01 Lip, 2010 23:12
Słodkie to zdjecie na biurko, jeno coś mi się zdaje że fotomontaż, ale i tak słodkie
Pozdrawiamy Annarielkę! Niech mama ją od nas w piętkę podrapie
BeeMeR - Czw 01 Lip, 2010 23:16
Nawiasem, tak sobie m/w wyobrażałam dziurę na Lucyfera:
http://galerie.money.pl/g...ria,3791,0.html
Admete - Czw 01 Lip, 2010 23:25
Mnie się to z Fringe kojarzy
Anonymous - Czw 01 Lip, 2010 23:55
wrzucam V sezon do zamrazalnika...
Admete - Pią 02 Lip, 2010 12:43
Jak widzę nie chcesz się stresować przed wyjazdem
Agn - Pią 02 Lip, 2010 13:11
Mnie też to zdjęcie na biurko takie fotomontażowe się zdaje. Ale mogę się mylić. Tak czy siak - śliczne.
Buziaczki dla Annarielki! Trzy okna! Znajcie łaskę supernaturalnego dziecka.
Yvain - Pią 02 Lip, 2010 14:59
Dopiero zaczynam przygodę z Supernatural, ale chłopaki robią wrażenie oj....
Calipso - Pią 02 Lip, 2010 15:21
Witaj Yvain w naszej świątyni Jak wrażenia, poza słodyczą chłopaków ?
Och... jacy oni byli kiedyś młodzi i niewinni
Agn - Pią 02 Lip, 2010 16:12
Tak, pamiętam, jak kiedyś mnie na śmiech brało na hasło "niewinni Winchesterowie", ale jak tak sobie patrzę na nich z pierwszego sezonu... i na to, co było potem. O rany... aż się łezki w ślepiach zbierają...
Anonymous - Pią 02 Lip, 2010 16:40
Zwłaszcza, że wpierwszym sezonie to Oni szcawiowato wyglądają. A Dean z wizytą u Sama to taki Słoneczy patrol. Włoski takie i oczka błyszczące.
Agn - Pią 02 Lip, 2010 17:07
Słodkie mrocznego początki...
Yvain - Pią 02 Lip, 2010 17:17
A wrażenia hmmm jeszcze chyba za wcześnie na to chociaż ja się strasznie boję na horrorach albo innych mrocznych filmach. Ale tutaj jakoś daję radę może dlatego, że główni bohaterowie są tacy opanowani jak na razie to historie są ciekawe , zobaczymy co będzie dalej na razie dochodzę do połowy pierwszej sesji
Anaru - Pią 02 Lip, 2010 17:49
A ja tak odbiegając na moment ciut od tematu braci W. zastanawiam co się z takimi dziurami robi , bo przeciez nie zasypuje chyba... na Lucyfera idealna po prostu
Admete - Pią 02 Lip, 2010 17:55
To wszystko dopiero się rozkręca Pomału wchodzi mitologia rodzinna Winchestwrów.
Anonymous - Pią 02 Lip, 2010 17:55
| Anaru napisał/a: | | zastanawiam co się z takimi dziurami robi |
metro się puszcza
Anonymous - Pią 02 Lip, 2010 21:15
Popatrzcie jaki cudny opis zdjecia mi sie pojawil
Agn - Pią 02 Lip, 2010 21:41
Yvain, koniecznie dawaj nam znać o postępach w oglądaniu. Będziemy się radować każdym twoim spostrzeżeniem poczynionym na naszym ukochanym serialu.
O jeżu kolczasty, opis pierwsza klasa! No pewnie, że jak się uczyć, to tylko od najlepszych!
Deanariell - Sob 03 Lip, 2010 01:37
Nie ma mnie chwilę, a tu nowy wątek wywołał galopującą beztrosko po kolejnych stronach fazę... Być psem (chyba suczką, jak już coś... ) na kolanach Jared'a/Jensen'a, ale Wam się marzy, nie ma co, interesująca wizja...
Praedziu, gdyby Jared miał być psem, to musiałby być naprawdę duuuuuży pies. Kolana mogłyby mieć problem z ciężarem pupila...
| AineNiRigani napisał/a: | | Popatrzcie jaki cudny opis zdjecia mi sie pojawil |
Zaiste, cudny! Podoba mi się taka myśl - bracia powinni otworzyć szkołę, nie musieliby już wtedy aż tak ryzykować, zajęliby się szkoleniem młodych łowców - taki "interes rodzinny" - czesne mogłoby nie być wyśrubowane (i bez wpisowego ), ale wiadomo, że za naukę u najlepszych zapłacić trzeba. Bezcenna wiedza Papy W. przetrwałaby pokolenia i zawędrowała "pod strzechy". Już wyobrażam sobie te przedmioty, zaliczenia i egzaminy. Kolokwium z wilkołactwa czy wampiryzmu... Albo temat pracy: "Jak przetrwać noc w nawiedzonym domu? Metodologia przypadku."
| Yvain napisał/a: | | jak na razie to historie są ciekawe , zobaczymy co będzie dalej |
Im dalej, tym lepiej, zobaczysz! Pierwszy sezon to taka rozgrzewka - zawiązanie akcji - skoro jesteś w połowie, znaczy się najlepsze dopiero przed Tobą - historia ruszy teraz "z kopyta", emocje jak na karuzeli. Jak sobie przypomnę finał tego sezonu... I tak zaczęła się moja wielka miłość do Supernatural, a serce poznało jak słodki i gorzki jednocześnie może być angst w reżyserii pana Kripke. Pisz o swoich wrażeniach w miarę postępów w oglądaniu.
| Caitriona napisał/a: | | Pozdrawiamy Annarielkę! |
Dziękujemy, podrapiemy dzidzię w piętkę przy najbliższym przewijaniu. Niemowlaczki mają urocze te małe nózie i rączęta. Przeczytałabym chętnie opowiadanie o tym, jak to pewnego dnia chłopcy znajdują pod swoimi drzwiami w jednym z moteli dziecko (koniecznie dziewczynkę, coś jak Ciri z "Wiedźmina", ale nie do końca ) i zmuszeni są zająć się maleństwem, póki nie odnajdą jej rodziców - motyw być może oklepany, chętnie jednak "zobaczyłabym" Winchesterów w roli "przyszywanych" tatusiów.
| Admete napisał/a: | | spała trzy godziny i pozwoliła nam umyć trzy okna |
Nam? Jeszcze raz dzięki za wsparcie, nawet jeśli to kropla w morzu, które mam do przepłynięcia, to przynajmniej Twoja wizyta poprawiła mi humor. No i chmury teraz wyraźniej widać, a Ancia wyjątkowo lubi się gapić w okna dachowe. Może wpadniesz na herbatkę w niedzielę? Posiedzimy na tarasie, jeśli będzie ładna pogoda - mam teraz coś w stylu "parasola", co daje przyjemny cień. "Zsmsujemy" się.
Znikam - "karmienie nas czeka, wzywa nas z daleka"... a właściwie z całkiem bliska...
Agn - Sob 03 Lip, 2010 09:26
| Deanariell napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Popatrzcie jaki cudny opis zdjecia mi sie pojawil |
Zaiste, cudny! Podoba mi się taka myśl - bracia powinni otworzyć szkołę, nie musieliby już wtedy aż tak ryzykować, zajęliby się szkoleniem młodych łowców - taki "interes rodzinny" - czesne mogłoby nie być wyśrubowane (i bez wpisowego ), ale wiadomo, że za naukę u najlepszych zapłacić trzeba. Bezcenna wiedza Papy W. przetrwałaby pokolenia i zawędrowała "pod strzechy". Już wyobrażam sobie te przedmioty, zaliczenia i egzaminy. Kolokwium z wilkołactwa czy wampiryzmu... Albo temat pracy: "Jak przetrwać noc w nawiedzonym domu? Metodologia przypadku." |
Miałabym dylemat. Studiując ten kierunek pewnie byłabym pilna, bo to mój konik, ale z drugiej strony chciałabym studiować jak najdłużej - z TAKIMI profesorami...
Mhmmm... kolokwium z egzorcyzmów...
praedzio - Sob 03 Lip, 2010 09:42
Coś mi się wydaje, że marną byłabym studentką. Gapiłabym się tylko nieprzytomnie na Sama mówiącego po łacinie.
A z tym dzieckiem, Riella, przedni pomysł! W sam raz na temat do fanfikołka.
Agn - Sob 03 Lip, 2010 09:47
Taaa... "Dwóch mężczyzn i dziecko"
Admete - Sob 03 Lip, 2010 10:19
Riella co do niedzieli to nie wiem, bo rodzina też domaga się odwiedzin i obiecałam juz Zosi, ale może wpadnę po drodze do domu. Na pewno będę z Anią Sz. we wtorek, bo się zapowiedziała Zamknij psa
Thin może kiedyła jakiegoś ff z Spn
|
|
|