To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Elizabeth Gaskell - życie, twórczość i epoka - Poezja wiktoriańskiej Anglii

Anaru - Czw 12 Mar, 2009 20:37

Gosia napisał/a:
ecz jego krew jest chyba ze stali,
czuję jej smak, gdy go słucham.

Uhm, zabrzmiało ciuteczkę wampirsko ;)

Gosia - Czw 12 Mar, 2009 20:38

Głodnemu chleb na myśli :mrgreen:

Czuję smak stali, nie krwi :rumieniec:

Anaru - Czw 12 Mar, 2009 20:46

Gosia napisał/a:
Czuję smak stali, nie krwi :rumieniec:

Uhm, tak mi zabrzmiało :mrgreen:

Anaru - Czw 12 Mar, 2009 22:11

Mag13 napisał/a:
A poza tym rzeczywiście kojarzy się wampirycznie - Margaret ssie z żył Thorntona jego smak...... :mrgreen:

A to o Thorntonie? :shock:

Mag13 napisał/a:
jakoś nie słyszę warczącego morza (Habington: morze niech warczy). Morze nie może (warczeć) :mysle:

Myslę, że ryk byłby może lepszy? :mysle:
Warczeć nie warczy, zwierzaki warczą, motory warczą...

Mag13 napisał/a:
stal nie może smakować

Mam takie żelaziste odczucia tutaj...

Gosia - Czw 12 Mar, 2009 22:16

W innym wierszu znalazłam to określenie, że "warczy morze", dlatego go użyłam :mysle:
Anaru - Czw 12 Mar, 2009 22:18

To może ktoś chciał przekazać jego zwierzęcą siłę... :mysle:
Gosia - Sob 14 Mar, 2009 12:46

George Crabbe (1754 - 1832) angielski poeta i przyrodnik, prekursor romantyzmu zaliczany do tzw. "poetów wyobraźni przeklętej". Ceniony jako autor "świętej księgi wizji opiumicznych" The World of Dream będącej poetyckim zapisem rzeczywistych doświadczeń autora z opium. Poezja Crabbe'a wywarła duży wpływ na twórczość poetycką Jima Morrisona.


W rozdziale XXXI "Should Auld Acquitance Be forgot?
został wykorzystany fragment utworu The Letter 24

OBSERVE that tall pale Veteran! what a look
Of shame and guilt!--who cannot read that book?
Misery and mirth are blended in his face,
Much innate vileness and some outward grace;
There wishes strong and stronger griefs are seen,
Looks ever changed, and never one serene:
Show not that manner, and these features all,
The serpent's cunning, and the sinner's fall?

Hark to that laughter!--'tis the way he takes
To force applause for each vile jest he makes;
Such is yon man, by partial favour sent
To these calm seats to ponder and repent.


Moja propozycja:

Gdzie się podziały dawne jego cechy?
Przebiegłość węża, upadek grzesznika

Gosia - Sob 14 Mar, 2009 18:33

Thomas Wyatt (1503-1542), brytyjski poeta, dyplomata i dworzanin Henryka VIII, tłumacz poezji Petrarki. Na początku lat 20. XVI w. zakochał się w młodej Annie Boleyn. Jego wnuk pisał później, że zakochał się w niej, kiedy wróciła z Francji zimą 1522 r. Napisał o niej kilka wierszy, jednym z nich był "Whoso list to hunt". Plotkowano, że byli kochankami. Ok. 1524 r. Anna zwróciła na siebie uwagę króla Henryka VIII, ale dzięki swojej dyskrecji Wyatt był ostatnią osobą podejrzewaną przez króla o konkury.
Żaden z wierszy Wyatta nie został opublikowany za jego życia. Pierwszy tomik wierszy został wydrukowany 15 lat po jego śmierci.

Jeden z wierszy Wyatta:

Nie zapominaj (Forget Not Yet)

Nie zapominaj mego starania,
W szczerych intencjach wypróbowania,
W trudach miłosnych chęci wytrwania,
Nie zapominaj!
Nie zapominaj, jak się zaczęło
Uczucie, co mnie ogniem objęło,
Gdyś mnie do służby swojej przyjęła,
Nie zapominaj!
Nie zapominaj, jak długo służę,
Znoszę cierpliwie każdą rekuzę,
Krzywdy, pogardę, gniewy i burze,
Nie zapominaj!
Nie zapominaj, z jak wielką siłą
Serce me zawsze dla ciebie biło,
Że w niczym twemu nie uchybiło,
Nie zapominaj!
Nie zapominaj, żeś w głębi duszy
Chwaliła tego, co cię nie wzruszył,
Choćby miłosnych zaznał katuszy,
Nie zapominaj!

[Z angielskiego przełożyła Agnieszka Kreczmar]


W "North and South" jako motto do Rozdziału XL Rozstrojenie jest fragment jednego z jego wierszy: “Th`answere that ye made to me my dere” [To his love that hath given him answer of refusal”]. (“Odpowiedź, którą mi dałaś”). W tym utworze odrzucony konkurent uważa, że jego wybranka wolała innego.

„I have no wrong, where I can claim no right,
Naught ta'en me fro, where I have nothing had,
Yet of my woe I cannot so be quite;
Namely, since that another may he glad
With that, that thus in sorrow makes me sad.”

Moje tłumaczenie:

Miałem prawo żądać miłości
choć nie znałem twej odpowiedzi
pogrążyła mnie w wielkiej żałości
nie zabrała mi jednak niczego -
nic nie miałem - prócz marzeń miłosnych.
w moim sercu ból jednak pozostał -
- jestem teraz boleśnie zazdrosny,
że wolałaś ode mnie innego.

Gosia - Nie 15 Mar, 2009 08:17

:rumieniec: A już myślałam że przeczytam krytykę ;)
Gosia - Nie 15 Mar, 2009 11:06

No to zachęcona sukcesem ;)

Robert Southey (1774 - 1843) - angielski poeta, przedstawiciel romantyzmu w literaturze angielskiej. Uznawany za jednego z tzw. poetów jezior.

Swoje pierwsze utwory stworzył pod wpływem rewolucji francuskiej. W roku 1813 otrzymał największe wyróżnienie, jakie może spotkać poetę brytyjskiego - tytuł poeta laureatus (jako poeta laureatus do końca życia miał obowiązek raz w roku pisać wiersz na cześć Jerzego III i jego przybocznych). Po rozczarowaniu jaki przyniósł upadek haseł wolnościowych we Francji oraz po wielkiej kłótni z Coleridgem, Southey opuścił Anglię i na jakiś czas wyjechał do Portugalii. W 1803 roku wraz z żoną oraz dziećmi wprowadził się do ogromnego domu Coleridge'a Greta Hall w malowniczym Keswick w Krainie Jezior. Obaj przyjaciele pogodzili się i zapomnieli o dawnych urazach. Po śmierci żony Southey poślubił poetkę Caroline Bowles, z którą korespondował przez ostatnie dwadzieścia lat. Ostatnie lata swojego życie spędził w obłędzie. Southey był poetą bardzo pracowitym i zostawił po sobie duży dorobek literacki - żył z tego i zmuszony był pisać na zamówienie, co bardzo odbiło się na jakości jego utworów. Najbardziej cenione w dorobku Southeya pozostają ballady (powstałe w latach 1798-1803).
-----------------------------------------------------------------

Gaskell w powieści "North and South" wykorzystała fragment wiersza Southeya "The Sailor`s Mother" jako motto rozdziału XIV "The Mutiny".
Rozdział ten mówi o sytuacji brata Margaret, Fredericka, po tym, jak uczestniczył on w buncie na statku (skierowanym przeciwko sadystycznemu kapitanowi) i uciekł z Anglii do Hiszpanii. aby uniknąć postawienia go przed sądem wojskowym za to, że nie podporządkował się swemu przełożonemu.

„I was used To sleep at nights as sweetly as a child,
Now if the wind blew rough, it made me start,
And think of my poor boy tossing about
Upon the roaring seas. And then I seemed
To feel that it was hard to take him from me
For such a little fault


Oto moje tłumaczenie tego fragmentu:

Kiedyś jak dziecko spałam słodko,
lecz teraz wiatr mnie ostry budzi
słyszę jak syn mój woła: "Matko!",
który na morze w noc wyruszył.
Gdzieś tam pośrodku burzy płynie
a statek walczy pośród fali
czemu po małej tak przewinie
okrutnie mi go odebrali?

Gosia - Nie 15 Mar, 2009 18:40

Wiem, że nie woła, ale pewnie by chciał, ale i tak by go nie usłyszała ;)
matko - pasowało mi do rymu w każdym razie ko do ko ;)
Lubię jak wiersze się rymują. :-D
Mag, jak widzę, woli wiersze białe ;)

idgie_t - Śro 18 Mar, 2009 23:25

Raz kozie śmierć. Ja też spróbuję. Tylko się nie śmiejcie ze mnie. :ops1:

Zwykłam nocami słodko niby dziecię spać
Lecz teraz zbudził mnie wyjący wiatr,
Jakbym słyszała synka mego cichy płacz
Zza grzmiących fal. Okrutnie mi się śni
Że za tak mały błąd zabrali mi go precz
W daleki świat

Gosia - Czw 19 Mar, 2009 09:05

Bardzo ładnie :D
Prawie cały mi się podoba, moim zdaniem poetycko to brzmi.
Ja tylko bym dwie rzeczy zmieniła, bo jakoś ten fragmencik mi nie leży: Okrutnie mi się śni Że za tak mały błąd zabrali mi go precz w daleki świat.
A także zbudził bym zmieniła na budzi - dla podkreslenia powtarzalności tego budzenia.

Moja zmiana:

Zwykłam nocami słodko niby dziecię spać
Lecz teraz budzi mnie wyjący wiatr,
Jakbym słyszała synka mego cichy płacz
Zza grzmiących fal. Czemu za tak mały błąd
zabrali mi go precz w daleki świat

idgie_t - Czw 19 Mar, 2009 16:41

Najlepsze rzeczy są efektem twórczej współpracy :-D :-D :-D
Może jeszcze ktoś na coś wpadnie?
Moja wersja nie powstała dlatego, żeby mi się wasze nie podobały - przeciwnie , właśnie zabrałam się za to w ramach twórczej manii zainspirowanej czytaniem waszych tłumaczeń. :kwiatek:
Próbowałam tylko zwrócić uwagę na rytm wiersza , ale z racji sporych różnic w melodii języka nie wyszło. :( Poza tym trochę zmienił się sens ostatnich wersów i musiałam w końcu zrezygnować z dosłowności...

Kto da więcej?

Gosia - Pią 19 Cze, 2009 19:09

Powracam do swoich prób (bardziej lub mniej udanych :mrgreen: ) tłumaczeń wierszy-mott do rozdziałów powieści "North and South".

Rozdział XLII "Sama, sama!".
W tym rozdziale Margaret odczuwa ból po śmierci ojca.
Początek tego rozdziału brzmi:
To był ogromny szok. Margaret popadła w stan całkowitego wyczerpania, który nie ujawniał się w szlochach i łzach, nie znajdował nawet odzwierciedlenia w słowach. Leżała na sofie z zamkniętymi oczyma, nie odzywając się, a jeśli już, to jedynie szeptem....

Motto to fragment wiersza "Substitution" Elizabeth Barrett Browning

'When some beloved voice that was to you
Both sound and sweetness, faileth suddenly,
And silence, against which you dare not cry,
Aches round you like a strong disease and new--
What hope? what help? what music will undo
That silence to your sense?'


Tłumaczenie moje - nie całkiem dosłowne...

Kiedy nagle milknie ukochany głos
gdy miłą osobę zabierze okrutny los
Skąd ratunek, nadzieja? Kto zapełni tę ciszę,
w której nic oprócz krzyku mej duszy nie słyszę...

Tamara - Pią 19 Cze, 2009 19:53

Gosiu , pięknie :oklaski:
idgie_t - Sob 20 Cze, 2009 11:46

Chapeau bas! Znakomite, świetnie oddaje klimat. :kwiatki_wyciaga:
migotka - Sob 20 Cze, 2009 11:51

ładne:)
BeeMeR - Pon 22 Cze, 2009 11:44

bardzo ładne :)
anasta - Sob 21 Lis, 2009 00:20

Mam propozycję tłumaczenia wiersza do rozdziału IX:

Let China's earth, enrich'd with colour'd stains,
Pencil'd with gold, and streak'd with azure veins,
The grateful flavour of the Indian leaf,
Or Mocho's sunburnt berry glad receive (Mrs. Barbauld)

Tłumaczenie:

Niech chińska glina, barwą powleczona,
Muśnięta złotem, misternie zdobiona
Z indyjskich liści przyjmie napar mocny
Lub mokki w słońcu skąpane owoce.

Prawdę mówiąc, przeczytałam ten wiersz dzisiaj i zakochałam się wprost w tej pani Barbauld :-D
Sprawdziłam biografię - bardzo wszechstronna kobieta, feministka, pedagog, poetka i krytyk literacki.

Gosia - Sob 21 Lis, 2009 07:59

Bardzo ładnie! :-D
Ten wiersz jest wstępem do rozdziału z herbatką u Hale`ów, więc pasuje idealnie.
Dzięki!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group