Filmy - "Mamma mia!"
aneby - Śro 17 Wrz, 2008 16:57
Zamiast przetykać umywalkę poszłam do kina
Mamma mia ! Dawno się tak nie ubawiłam! Cały czas prawie gęba mi się śmiała, czasem sobie podśpiewywałam (z racji prawie pustej sali, bardzo cichutko). Tzw krytycy nie znają się na rozrywce. To nie miał być film umoralniający czy dający do myślenia. Jak dla mnie znakomity poprawiacz nastroju. I nie czepiajcie się Brosnana, ze kiepsko śpiewa. On jest aktorem, nie piosenkarzem. Bozia mu głosu nie dała, ale urodę i owszem (trochę się postarzał biedaczek). Jedno trzeba przyznać: muzyka jest wszystkim w tym filmie. Cieszę się, że obejrzałam to w kinie. Bez odpowiedniego nagłośnienia film dużo traci. Wychodząc nuciłam sobie "Thank you for the music..."
"Mamma mia" będzie u mnie dyżurnym poprawiaczem nastroju - jak tylko wyjdzie na dvd i sprawię sobie zestaw głośników do kina domowego
Jutro biegnę kupić soundtrack.
Monika - Śro 17 Wrz, 2008 19:38
Ja też byłam, ja też I to nie raz Czekałam na ten film od samego początku, od kiedy tutaj pojawiły się pierwsze wzmianki. I dawno się tak dobrze nie bawiłam, chyba jak u wszystkich (oprócz Kota ) uśmiech nie schodził mi z ust do samego końca:-D Jak sięgnę pamięcią to chyba ostatnio tak się zauroczyłam na "To wszystko miłość" i dopiero teraz miałam powtórkę z rozrywki Piękne, urocze, wzruszające i po tysiąckroć zabawne. Myślę, że najważniejszym atutem obok muzyki Abby byli aktorzy. Nie wyobrażam sobie innych, mniej znanych od Meryl, Pirsika czy Colina. A co do ich sztuki śpiewania, cóż, Meryl myślę, spisała się naprawdę dobrze, Pierce natomiast za grosz nie ma słuchu, w ogóle. Ale co z tego, nadrabiał te braki gdzie indziej A Colin, ach Colin Znów cudownie nieporadny, bardzo "spontaniczny". Oczywiście dosiedziałam do samego końca, ale nie tylko ja. Niemal cała sala tak samo twardo siedziała. Płytę już mam i w kółko słucham "Honey, honey". Nie żebym pierwszy raz zachwyciła się piosenkami Abby, ale te nowe wersje mają fajny, nowy beat
aneby - Śro 17 Wrz, 2008 20:50
Honey, honey touch me baby .....
nie mogłam się powstrzymać
Anonymous - Pią 26 Wrz, 2008 18:41
wrocilam z podrozy i z seansu. Nie czytam waszych opini coby sie nie zasugerowac.
Film w sumie bez tresci, ale przyjemny, muzyka cudna, krajobrazy bajkowe... Spiewajacy aktorzy cuidowni(chociaz w sumie ich role slabe) byly zabawne sceny. Ot taki filmik do rozerwania sie bez myslenia....
damamama - Pią 26 Wrz, 2008 23:01
Oto następna, która zrozumiała jaki to jest film
| lady_kasiek napisał/a: | | Ot taki filmik do rozerwania sie bez myslenia.... |
i o to czasami w życiu chodzi!!! Pełen relaks.
Anonymous - Sob 27 Wrz, 2008 10:34
Absoltnie pełen relaks. Szkoda, ze z Mamą go nie oglądne bo krajobrazy by sie Jej podobały i muzyka, ale z drugiej strony nie lubi takich miusicali...
zraaz musze muzyki poszukać
Gosia - Pią 03 Paź, 2008 19:26
No to i ja mam seans za sobą. I powiem jedno: świetnie się bawiłam
Po raz kolejny doceniłam Meryl Streep, babka może nie ma klasycznej urody i niestety czas dla niej nie stoi w miejscu, ale ma poczucie humoru, dużo energii i nieźle śpiewa. I jest świetną aktorką. Pieknie zaspiewane i dramatycznie zagrane "Winner take it all".
Choc nie przepadam za piosenkami Abby (lubiłam zawsze tylko "Honey, honey" i "Winner take it all"), ale tu te piosenki wcale mnie nie nużyły, dobrze się bawiłam, kiedy je słyszałam.
Oczywiscie fabula jest cieniutka, ale przede wszystkim chodzi o dobra zabawę, a ja mialam caly czas uśmiech na twarzy i w koncu o to chodzi.
To film na lato i na mrozny wieczor.
Z pewnoscia bardzo pomogly znane nazwiska: Colin, Pierce i Meryl - fajnie zobaczyc tych aktorow w zupelnie innym repertuarze. Pierce jedną piosenke zaspiewal niezle, nawet bylam zdumiona, ale ta ostatnia marnie.
Ale samo zakonczenie na napisach - z Dynamitkami i trzema tenorami super!
P.S. W roli tego trzeciego, nie wiem czemu, wciaz widzialam Hugh Bonnevilla
Anonymous - Pią 03 Paź, 2008 21:14
Przyjedź do mnie!
Ja chcę jeszcze raz a tak będę miała pretekst
Anonymous - Pią 03 Paź, 2008 21:28
to zapraszam do POLSKIEGO zaboru.
W Twoim tez nie bardzo byłam... wyznaję zasadę wdepniesz TAM to nie wypuszczą....
Gitka - Wto 21 Paź, 2008 10:12
W ten weekend bilety we wszystkich kinach 10 zł
http://www.filmweb.pl/W+t...2,News,id=46807
Anonymous - Nie 14 Gru, 2008 09:41
właśnie spobie skaczę po scenach... i bajeczne to jest. chcę wakacji, takich muzycznie kolorowych...
I tak mówię mamie, że nieźle śpiewają jak na aktorów. na to mama rzekła, że to są tak ładne melodie, że ktoś musiałby mieć "talent" Ikera, żeby to zepsuć... no i jest wojenka.
ale chyba dziś wieczorkiem w całości oglądnę sobie jeszcze raz ten film
aneby - Nie 14 Gru, 2008 10:12
A ja niestety po ponownym obejrzeniu, tym razem w zaciszu domowym, stwierdziłam, że ten film jest ......... goopi
Za pierwszym razem podziałała chyba magia kina i odpowiednie nagłośnienie.
Agn - Nie 14 Gru, 2008 10:42
A mnie się wciąż podoba. Kupiłam już mamie pod choinkę wersję de lux. Tylko wnerwiłam się, bo dodali do tego płytkę z muzyką, którą już mam. Na szczęście znalazłam szybko chętnego, więc nie będzie się dublować.
lizzzi - Nie 14 Gru, 2008 10:47
Sie zgadam w całej rozciągłości filmu. Po drugim obejrzeniu stwierdziłam, że Colin jest idiotą zgadzając się na taką rolę. Zastanawiam się, czy każdy aktor musi kiedyś zagrać coś takiego Jezdem letko zdegustowana.
primavera - Nie 14 Gru, 2008 13:05
Właśnie rozpakowałam swój prezent gwiazdkowy i cóż tam było? Mamma Mia DVD - bardzo mnie to ucieszyło i obejrzałam natychmiast. Jest to wciąż dla mnie jeden z najfajniejszych filmów ostatnich kilu miesięćy bo jest taki lekki i nieco głupawy. Tak go odbieram i właśnie to powodujeżewciąż zaśmiewam się z tych samych scen i chylę czoło przed rewelacyjną Meryl Streep. Energia z jaką ona tam gra udziela mi sie na cały dzień. Nie jest to kino wybitne ale jak dla mnie rozrywka w pełni. I cieszę się że Św. Mikołaj przeczytał mój list i obradował tym prezentem
Anonymous - Nie 14 Gru, 2008 13:54
Oglądnęlyśmy z Panią matką, film głupawy, do niemyślenia ale uroczy. Wprawdzie domowe zacisze to nie to samo co kino, ale i tal pośmiałyśmy
malmik - Nie 18 Sty, 2009 14:22
Nie wiem czy jeszcze odgrzewać zakopany temat ale jak zwykle z dużym opóźnieniem obejrzałam sobie Mama mię więc spróbuję sobie sama poukładać to co o nim myślę. Film mnie nie rozczarował, uważam, że jest fajnym musikalem. Co do gry aktorów - może dlatego, że nie spodziewam się po grających w filmach muzycznych aktorach jakiegoś wyrafinowanego kunsztu rzemieślniczego - uważam, że w tych warunkach kiedy się chce wyśpiewać to co się ma do powiedzenia było całkiem nieżle (zgadzam się tylko z Caroline że ten pan od Vistuli bardzo się starał, żeby mu nie wyszło). Co do śpiewu - Meryl rewelacyjna - nie specjalnie za nią przepadam ale tu była świetna i zacznę ją lubić; Colin też mimo dość zaskakującego głosu (gada facet dość nisko natomiast śpiewa tenorem ) zaśpiewał świetnie (piosenka our last summer się do mnie przykleiła - jest lepsza niż w wykonaniu abby). Natomiast Julie Walters i Pirsik to koszmar- co do niego zgadzam się z opinią, że miał ciężkie zatwardzenie .
Generalnie - może to nie film do wielu powtórek, ale chętnie go sobie od czasu do czasu obejrzę.. (może bardziej - posłucham z obrazem).
Caitriona - Nie 18 Sty, 2009 14:25
| malmik napisał/a: | | Colin też mimo dość zaskakującego głosu (gada facet dość nisko natomiast śpiewa altem ) zaśpiewał świetnie (piosenka our last summer się do mnie przykleiła - jest lepsza niż w wykonaniu abby). |
Mam na ten temat identyczne zdanie Last Summer to chyba moja ulubiona piosenka z tego filmu
malmik - Nie 18 Sty, 2009 14:34
Najciekawsze, że prawie nieznana...
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Anonymous - Nie 18 Sty, 2009 14:35
też bardzo lubię "Our last summer" i kolejną moją bardzo często słuchaną jest "The winner take it all"
malmik - Nie 18 Sty, 2009 14:57
The winner ... jest świetną i bardzo dobrze znaną piosenką - też ją bardzo lubie i uważam że Meryl naprawdę dobrze ją wykonała, natomiast our last summer jest dla mnie zaskakująca i powiem szczerze gdyby nie mama mia nawet bym pewnie nie wiedziała że to ABBA
damamama - Czw 22 Sty, 2009 12:32
Podaję za onet.pl
Ogłoszono nominacje do Złotych Malin: "Oberwało się" także Pierce'owi Brosnanowi nominowanemu w kategorii "Najgorszy aktor drugoplanowy" - za film "Mamma Mia!".
malmik - Czw 22 Sty, 2009 18:16
Chyba mu się trochę należało....
trifle - Czw 05 Lut, 2009 00:25
Obejrzałam. Fajnie się patrzy na takie lato, wyspę, ciiieeeeeeeeeeeepłoooo... Podobały mi się piosenki, aranżacje, choreografia. Ale historia jest tak głupia, że głowa mała... Będę to sobie traktować jako zbiór słonecznych klipów i w takiej formie będę do tego wracać.
Panowie na samym końcu, przy napisach, w tych kombinezonach i na wysokich obcasach -
Nashira - Sob 03 Paź, 2009 23:28
a mi sie taaaaak ten film nie podobał, ze połowe przewinęłam, aby tylko dobrnąć do napisów końców. baaardzo chciałam go obejrzeć , kiedy widziałam reklamy, ale potem.. durne to takie wyszło, jak na mój gust. i piosenki tak na siłę wrzucone, niekoniecznie do tematu.. ehh..
|
|
|