Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Filmy - Powiew Orientu
Anaru - Czw 15 Maj, 2008 09:26
lady_kasiek napisał/a:
A odnośnie Om shant om (... ), warto tak zacząć nie czekając na drugą połowę?
Absolutnie nie. Ten film musisz zobaczyć w pełnej wersji od razu. Pierwsza połowa różni się od drugiej niesamowicie, ale są nierozerwalnie związane i obie tworzą całość, którą trzeba tylko jako całość oglądać. Na Oma warto poczekać, naprawdę. A poza tym będzie teraz w dystrybucji kinowej chyba od 30 maja - może przejdź się do kina, jeżeli będą u Ciebie gdzieś grali? Warto, wrażenie jest naprawdę zupełnie inne na wielkim ekranie.Anonymous - Czw 15 Maj, 2008 09:54 jak gdzieś będą grali to pójdę na pewno, jeśli do tej pory nie oglądnę, a jeśli oglądne i mi się spodoba to pójdę również
Dziękuję za radę Trzykrotka - Czw 15 Maj, 2008 12:54 Anaru ma świętą rację co do OSO. Ten film to wielki, cudownie kolorowy fajerwerk. Jest pełen smaczków, pysznych drobiazgów, których można zwyczajnie nie docenić ogladając go byle jak (jak sobie przypomnę nasz wrzask w kinie na widok Farah szarpiącej się za koafiury z Shahrukhiem i mówiącej: gdybym tu reżyserowała, pierwszy byś stąd wyleciał! ). Pierwszą i drugą część dzieli 20 lat, ale jedna wynika z drugiej.
Pamiętam, że wiele osób doceniało OSO dopiero po seansie kinowym. Zwłaszcza w pierwszej części każdy detal jest wypieszczony - od genialnych kostiumów, po wielkie plany filmowe. My akurat miałyśmy to szczęście, że oglądałyśmy OSO w najlepszych warunkach, jakie mogą być, nawet z przepisową przerwą, w której zapalono światło i można było iść na kawę
Z kolei w drugiej części pojawia się połowa Bollywood: takiego nagromadzenia gwiazd w jednym filmie chyba jeszcze nie było. Tym się trzeba nacieszyć, obejrzeć, jak na to zasługuje. Ten film to jeden wielki hołd dla kina, jego gwiazd i magii, a także okazja do pośmiania się z samych siebie. Jeżeli ktoś nie przepada za Abhiskiem, pokocha go po kilkuminutowym występie w OSO, to samo dotyczy Akshaya Kumara, Big B...BeeMeR - Czw 15 Maj, 2008 15:38
Trzykrotka napisał/a:
Pierwszą i drugą część dzieli 20 lat,
A może nawet 30
Oglądać trzeba koniecznie cały - w razie niecierpliwości - służę pomocą - niemniej niewątpliwie najlepiej zobaczyć go w kinie Anonymous - Czw 15 Maj, 2008 19:15 ten film to jedna pozycja z listy, w sumie teraz wiem już bardziej kogo lubię, jakich aktorów chcę oglądać i na tej podstawie tworzę sobie taki mini spisik w głowie co oglądnąc. w swoim otoczeniu nie mam niestety z kim dzielić pasji bo kino z Indii nie jest w takim poważaniu na jakie zasługuje.
Dlatego dzięki za wszelką pomoc i rady Trzykrotka - Pią 16 Maj, 2008 13:00 Post trifle o KANK znowu wywołał mój apetyt na powtórkę. Na razie, pozwólcie, wrzucę kilka screenów, robionych przez Anaru
To jest to spojrzenie na peronie, o którym pisała trifle, piękny ułamek sekundy
To tez z Mitvy: przypadkowy kontakt ręka - policzek. Aż iskry poszły!
Na przejściu dla pieszych
Bardzo przewrotna rocznica dwóch ślubów, zakończona dramatycznym wyznaniem
Pełna sprzecznych emocji scena na nabrzezu
Spoiler:
Maya i Dev. Skupienie na jego twarzy i jej niesmiałość są niezwykłe
BeeMeR - Pią 16 Maj, 2008 13:51 Bardzo piękny dobór screenów
No i piękny też spoiler gratuluję umiejętności
*jak radośnie i wesoło kiedy szefów nie ma wkoło* Anonymous - Pią 16 Maj, 2008 19:29 narobiłyście mi smaka, jak się łądnie nauczę to sobie walnę pierwszą część. Na razie włączyłam sobie tylko fragment z Where`s party tonight, tylko, ze to nie ten taniec z ojciem, Dużego Boćka tam nie ma. ale piosenka jest świetna tak od wewnątrz mnie taki dobry humor zalał, energia jakaś Trzykrotka - Pią 16 Maj, 2008 20:16 Ten z ojcem to Rock'n'roll Sonyie Bachchany, Preity Zinta i gościnnie Kajol
http://www.youtube.com/watch?v=F2HbSxNXwxI
A tutaj - dla lubiących tańczącego Abhiego: Bachchany i Ash
http://www.youtube.com/watch?v=5jtR_zfheCs
Ja tak też mówiłam, ale niezłośliwie, bo mi się taki image Abhiego podoba - piękny dobór "siedzących" teledysków I niesiedzących też
Spoiler:
no, może złośliwie ciutkę też, patrząc na wcześniejsze dokonania taneczne, które mnie jakoś nie powalały Ale nieodmiennie z sympatią dla Abhiego
Admete - Sob 17 Maj, 2008 12:50 Ten teledysk z Dus to taki Wow BeeMeR - Sob 17 Maj, 2008 13:48 Zapomniałam nadmienić, że link Trzykrotki opisany jako Boro Boro to w istocie Say Na Say Na
I jeszcze do kolekcji
Sabse Bada Rupaiyya
Wszystko z Bluffmastera asiek - Sob 17 Maj, 2008 17:59
Admete napisał/a:
Ten teledysk z Dus to taki Wow
Trzykrotka - Nie 18 Maj, 2008 00:26
asiek napisał/a:
Admete napisał/a:
Ten teledysk z Dus to taki Wow
Bo to był film taki wow . Opowiadał o brygadzie antyterrorystycznej, w której czterej atrakcyjni mężczyźni mogli sobie do woli poprężyć mięśnie, postrzelać i pokazać się na najbardziej malowniczej strony. Grali jeszcze Zayed Khan i Suniel Shetty, obaj znani z "Jestem przy Tobie" (Lucky i terrorysta Radhavan) i Sanjay Dutt.
Niech jeszcze będzie Abhi. Zakochałam się w tej piosence: Bol Na Halke Halke, czyli Mów cicho, cicho, z filmu Jhoom Barabar Jhoom. Jakie to piękne!
http://www.youtube.com/watch?v=FoOt7-HCm1ICaitriona - Nie 18 Maj, 2008 09:58
Trzykrotka napisał/a:
Zakochałam się w tej piosence: Bol Na Halke Halke, czyli Mów cicho, cicho, z filmu Jhoom Barabar Jhoom. Jakie to piękne
Piosenka bardzo ładna, a Abhi wygląda naprawdę super - ma fajną fryzurę Trzykrotka - Nie 18 Maj, 2008 12:21 Skoro Preity, pociąg i liryczna piosenka, to przypomina mi sie natychmiast Do Pal: Veer i Zaara rozstają się. Przepiękna melodia; partię Veera śpiewa Sonu Nigam, największy mistrz piosenek lirycznych (to jego głos brzmi w "piosence pod piramidami" w Czasem słońce..)
http://www.youtube.com/watch?v=q_8u5W7gA6casiek - Nie 18 Maj, 2008 12:58
Caitriona napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Zakochałam się w tej piosence: Bol Na Halke Halke, czyli Mów cicho, cicho, z filmu Jhoom Barabar Jhoom. Jakie to piękne
Piosenka bardzo ładna, a Abhi wygląda naprawdę super - ma fajną fryzurę
Piosenka piękna. Admete - Nie 18 Maj, 2008 13:42 Brygada antyterrorystyczna? To ja sobie to obejrzę chyba Anonymous - Nie 18 Maj, 2008 13:59 V-Z jest pięknym filmem jeśli chodzi o oprawę muzyczną, taką melanchloijną, refleksyjną do posiedzienia i pomyśleniaAdmete - Nie 18 Maj, 2008 19:20 Dokończyłam oglądanie Vettaiyaadu Vilaiyaadu ( ten język jest przedziwny ) i nie powiem - wrażenia mam pozytywne. Muszę jednak przyznać, że bardziej podobała mi się ta część, która rozgrywa się w Indiach. Kamal Hassan jako Raghavan kojarzył mi się z Radziwiłłowiczem To pewnie wpływ Gliny ( naprawdę dobrze mi się ten serial ogląda ). W postaciach i sposobie opowiadania historii była duża doza realizmu i to mi bardzo odpowiadało.
Zobaczyłam też film Ahista Ahista. Ktoś wcześniej napisał, że to film obyczajowy i tak też go odebrałam. Podobało mi się zakończenie. Było całkiem logiczne, choć bardzo było mi żal Ankusha. Soha Ali Khan ma prześliczne oczy Delhi sfotografowano ciekawie - z jednej strony nowoczesne miasto, z drugiej wąskie uliczki i podejrzane miejsca.
Dus sobie zostawiłam na jakiś wieczór. Pewnie fabuła tam za mądra nie jest, ale może będzie na co popatrzeć asiek - Nie 18 Maj, 2008 20:23 A ja nabrałam ochoty na Jhoom Barabar Jhoom.
Admete napisał/a:
To pewnie wpływ Gliny ( naprawdę dobrze mi się ten serial ogląda ).
Obejrzałam 2 odcinki i mam mieszane uczucia. Szkoda, że twórcy nie konsultują się z praktykami... Mocna strona serialu, to muzyka. Admete - Nie 18 Maj, 2008 20:38 Dla mnie to i tak rzeczy nieznane, więc mi wszystko jedno, ale jestem w stanie zrozumiec, że Ciebie to irytuje
Ślicznie na tym teledysku Preity i Abhi wyglądają. Nie znam tego filmu.asiek - Nie 18 Maj, 2008 20:52
Admete napisał/a:
Dla mnie to i tak rzeczy nieznane, więc mi wszystko jedno, ale jestem w stanie zrozumiec, że Ciebie to irytuje
Troszkę irytuje, ale Radziwiłllowicz, Sthur i Lorenc rekompensują skuchy scenarzysty i reżysera. Trzykrotka - Nie 18 Maj, 2008 21:20 Jhoom Barabar Jhoom pokazywany był w ramach festiwalu bollywoodzkiego, który wiosna odbywał się w Multikinie i wtedy go obejrzałam. To była wielka zeszłoroczna klapa. Trudno sie dziwić, bo jest on kompletnie o niczym i właściwie nie ma fabuły. Kręcony był w Londynie i Paryżu. Abhi i Preity (on - cwaniaczek z złotą komórą, ona - laleczka w mini) spotykają sie na dworcu i do przerwy ze sobą rozmawiają, a po przerwie tańczą, tylko, że każde z innym partnerem (on z Larą Duttą, ona z Bobbym Deolem). W kinie jeszcze dało się to znieść, w domu może być trudno.
Ta piękna piosenka była po prostu częstą w Bollywood dream sequence, w klimacie indyjskim, pod Taj Mahal. Pochodzi jakby z zupełnie innego filmu.asiek - Nie 18 Maj, 2008 21:29
Trzykrotka napisał/a:
Jhoom Barabar Jhoom ...To była wielka zeszłoroczna klapa. Trudno sie dziwić, bo jest on kompletnie o niczym i właściwie nie ma fabuły.
Szkoda, ... Mam nadzieję, że Abiszek zrekompensuje mi brak fabuły.