Powieści Jane Austen - Emma
trifle - Czw 07 Lut, 2008 21:39
| Tamara napisał/a: | Ale to nie była jej wina , że była taka . Winni byli ci , co ją wychowywali , a raczej nie wychowywali ; wiec należy jej się trochę zrozumienia |
Może i tak, ale ona nie była głupia. Była inteligentna. Całe życie wierzyłam, że inteligencja chroni przed takim głupim zachowaniem, ale coraz częściej się przekonuję, że jednak nie
Knightley - tak, miłość nie padła na mózg, dlatego go lubię
A feministkom współczuję. Sensem ich życia jest walka z mężczyznami. I po co? Nie lepiej żyć w zgodzie? Fanatyczna feministyka taka sama jaka głupi mężczyzna - zero przydatności dla społeczeństwa
Tamara - Czw 07 Lut, 2008 21:56
Sama inteligencja nie wystarczy . Emma całe życie była osrodkiem powszechnego podziwu i nie miała żadnych punktów porównawczych w swojej sferze , więc nie mogła byc inna . Nie widziała innych młodych panien równych sobie , a inaczej wychowanych ,żeby móc zrewidować swój sposób myslenia.
nicol81 - Czw 07 Lut, 2008 22:01
No i dlatego Knightley wprowadzał trochę rewizji w ten sposób myślenia i pokazywal jej, że jednak nie jest ósmym cudem świata...
Tamara - Czw 07 Lut, 2008 22:06
I za to go kochać należy
Justine - Czw 24 Lip, 2008 00:05
nowe wydanie z filmową okładką:
http://www.proszynski.pl/Emma-p-29923-1-30-.html
nicol81 - Czw 24 Lip, 2008 14:54
| trifle napisał/a: | | Może i tak, ale ona nie była głupia. Była inteligentna. Całe życie wierzyłam, że inteligencja chroni przed takim głupim zachowaniem, ale coraz częściej się przekonuję, że jednak nie |
Właśnie dlatego postać Emmy ma dla mnie tyle uroku- bo pokazuje, że przy wysokiej inteligencji można być zaślepionym i w istocie durnym. Jak powiedział mój ulubieniec - lepiej nie mieć rozumu, niż źle go używać.
Gosia - Czw 28 Sie, 2008 16:54
Nowe wydanie "Emmy:
http://www.proszynski.pl/Emma-p-29923-.html
trifle - Nie 03 Paź, 2010 01:23
Przeczytałam sobie Emmę ostatnio dla odświeżenia. Zadziwiająco dobrze mi się czytała, biorąc pod uwagę to, że za pierwszym razem zupełnie mi nie przypadła do gustu i nie zamierzałam do niej wracać. To chyba zasługa serialu Emma nie wydawała mi się taka okropna i irytująca, Knightley jest fantastyczny ach... czas na Perswazje
ultramaryna - Pon 04 Paź, 2010 17:59
Gdy czytałam "Emmę" pierwszy raz jakoś mi się nie spodobała... Nawet jej nie skończyłam. Później spróbowałam jeszcze raz i teraz zupełnie nie mogę zrozumieć mojego pierwszego podejścia. Bardzo lubię tę powieść. W moim osobistym rankingu książek Austen ustawiłabym ją zaraz po "Dumie i uprzedzeniu". Emma może i jest irytująca, ale to dość ciekawa postać. No i pan Knightley...
Trzykrotka - Pon 04 Paź, 2010 20:25
A wiecie, że ja też? Lubię ten światek, niemal grajdołek, w którym nad każdym listem deliberuje się tygodniami, wszyscy się znają i wiedzą, jaka jest czyja pozycja na drabinie społecznej. Jakoś dziwnie mnie uspokaja; atmosfera powieści, mimo złodziei indyków i najazdu Cyganów na sakiewkę Harriet, tchnie harmonią. Jakoś tak... wie sie, że wszystko musi dobrze się kończyć. I kończy się.
Admete - Pon 04 Paź, 2010 20:29
Z podobnych powodów tylko dwa razy czytałam Emme. Myślę, że powinnam nadrobić zaległosci
Trzykrotka - Pon 04 Paź, 2010 20:58
Spróbuj, a nuż? Nie twierdzę, że na pewno teraz Cię zachwycą całostronicowe wywody panny Bates na temat jabłek z sadu pana Knightley, niemniej - no, lubię Emmę. Bardziej niż RiR
trifle - Wto 05 Paź, 2010 16:17
A ja się autentycznie uśmiałam z wywodów panny Bates tym razem Ilość wątków przez nią poruszanych w ciągu jednego monologu jest porażająca Pan Woodhouse też jest momentami komiczny z tą swoją troską o innych
A kiedyś naprawdę myślałam, że nigdy nie wrócę do tej książki
Ania Aga - Pon 30 Lip, 2012 23:44
Męski punkt widzenia na "Emmę"
http://zacofany-w-lekturz...punktowana.html
Trzykrotka - Wto 07 Sie, 2012 23:04
Nie jest źle Kiedy przypomniałam sobie miny Joe Foxa z Masz wiadomość, usiłującego przeczytać Dumę i uprzedzenie, wyobrażałam sobie miażdżący młot ironii i potępienia.
Anonymous - Wto 07 Sie, 2012 23:56
| Trzykrotka napisał/a: | Spróbuj, a nuż? Nie twierdzę, że na pewno teraz Cię zachwycą całostronicowe wywody panny Bates na temat jabłek z sadu pana Knightley, niemniej - no, lubię Emmę. Bardziej niż RiR |
Trzykroteczko, Slonce, to akurat nie jest trudne. Jak dla mnie RiR to najgorsza powiesc JA. Sadze jednak, ze do MP i Emmy trzeba po prostu dojrzec i odrobine dorosnac, zmienic prorytety czytelnicze...
Akaterine - Wto 30 Paź, 2012 18:11
Przeczytałam biografię Jane Austen autorstwa Claire Tomalin, w której są też różne spostrzeżenia na temat powieści. I tak w "Mansfield Park" Fanny mówi: "Mamy w sobie - każdy z nas - lepszego przewodnika, niż jakikolwiek drugi człowiek" - i tym właśnie kieruje się w życiu, ma swój wewnętrzny głos, który mówi jej, jak postępować, i dzięki temu postępuje dobrze. I co napisała Claire Tomalin: "Czasami myślę, że Austen wymyśliła Emmę, gdy pisała słowa wypowiedziane przez Fanny, (...) uderzona komiczną możliwością, że ten wewnętrzny głos może wiecznie się mylić". Ta myśl bardzo mi się podoba i do Austen mi pasuje .
Trzykrotka - Śro 07 Lis, 2012 10:58
Rzeczywiście To bardzo trafne zdanie w odniesieniu do Emmy.
Tamara - Wto 03 Wrz, 2013 09:44
Znowu sobie czytam Emmę i nie zgadniecie , kto mnie najbardziej wkurza nie Emma , nie Harriet , nie panna Bates , nie Frank Churchill ani nawet pani Elton . Najbardziej mnie wkurza pan Woodhouse z takim typem nie wytrzymałabym pod jednym dachem dwóch dni az nieprawdopodobne wydaje się , żeby taka głupkowata lebiega (wybaczcie ) spłodziła taką Emmę
A pannie Bates zazdroszczę jej pogody ducha i umiejętności dotrzegania najlepszych stron wszystkiego - umiejętnośc niezwykle rzadka i niezwykle cenna
Eeva - Wto 03 Wrz, 2013 09:47
| Tamara napisał/a: | | Najbardziej mnie wkurza pan Woodhouse z takim typem nie wytrzymałabym pod jednym dachem dwóch dni az nieprawdopodobne wydaje się , żeby taka głupkowata lebiega (wybaczcie ) spłodziła taką Emmę |
Az musze przeczytać Emmę, bo zupełnie nie moge przypomnieć sobie Pana Woodhousa. Tzn. czytałam, ale jakoś nie mogę wyciągnąc jego postaci z zakamarków pamięci i przypomnieć sobie czy go lubiłam czy nie
Akaterine - Wto 03 Wrz, 2013 13:58
Ja od jakichś dwóch miesięcy kończę oryginał, i w oryginale o wiele bardziej lubię Emmę niż w wersji polskiej . Wydaje mi się rozsądna, tylko trochę zbyt pewna swojej racji - ale na pewno nie irytująca.
Co do pana Woodhouse'a to się zgodzę - i tym bardziej lubię Emmę, że to wytrzymuje .
milenaj - Czw 05 Wrz, 2013 20:57
Czytałam ponownie jakiś czas temu i ja jednak wielką fanką Emmy nie jestem.
Ale ciągnie mnie do powtórki "Dumy i uprzedzenia".
Eeva - Pią 06 Wrz, 2013 08:27
| milenaj napisał/a: | | Ale ciągnie mnie do powtórki "Dumy i uprzedzenia". |
Ja własnie sobie powtarzam, bo zrobiłam sobie powtórkę serialu i postanowiłam tez przeczytać
milenaj - Pią 06 Wrz, 2013 09:33
Ja zawsze czytam w momentach, kiedy potrzebuję jakiejś stałej w życiu i niestety teraz jest taki moment.
Eeva - Pią 06 Wrz, 2013 09:38
To czytaj, pogadamy sobie w odpowiednim wątku
|
|
|