Seriale - Fajny serial wczoraj widziałem ...
asiek - Pią 25 Gru, 2009 11:22
| praedzio napisał/a: | | Natomiast stwierdzam również, że dużo (jak dla mnie za dużo) jest wątków obyczajowych (oczywiście damsko-męskich). Tzn. dobrze że są w ogóle, ale po cholerę się tak nad nimi rozwodzić? |
Może dlatego, że to istota życia ... Bez tych przepychanek damo-męskich homo sapiens nie miałby szans na przetrwanie.
Praedwardzie, dzięki za recenzję ... Może jakaś stacja wyemituje ten serial...
praedzio - Pią 25 Gru, 2009 11:32
Proszę bardzo.
Może dodam jeszcze, zanim polecę na świąteczny obiad do babci, że nie przeszkadza mi wątek małżeński dwóch par, które zostały rozdzielone na sześć lat (tyle ma trwać cała misja). Drażni mnie dwójka głównych bohaterów, którzy za wszelką cenę starają się sobie wmówić, że nie będą tworzyć związku (nie przeszkodziło im to ze sobą się przespać ), i ogólnie w każdym odcinku obserwujemy ich podchody. No, nie wiem - starzeję się czy co? Jeszcze żeby to jakoś humorystycznie pokazano, a tak...
Dobra, kończę to ględzenie.
P.S. Dla mnie interesujący jest wątek przystojnego pana psychologa (czy też psychiatry - zawsze miałam kłopot z rozróżnieniem): http://www.imdb.com/media/rm2279639296/tt1319690
Admete - Pią 25 Gru, 2009 12:31
Praedzio tez mam w planach oglądanie, ale to może mimo wszystko dyskusja do wątku fantastyki? Gosia mam nadzieję się włączy i będzie dyskutować wątek obyczajowy - tak dla równowagi
Gosia - Pią 25 Gru, 2009 13:15
Gosia się włączy i zacznie oglądać. Kosmiczne Greys Anatomy?
Wypowiem się jak obejrzę.
P.s. Póki co z rodziną zaczęłam oglądać "Little Dorrit" Ale gdy tylko znajdę chwilę wolną, zabiorę się za "Defying Gravity"
praedzio - Pią 25 Gru, 2009 14:56
No, właśnie się zastanawiałam, gdzie zacząć rozmowę o tym serialu. A chciałam też, żeby Gosia o nim przeczytała.
Gosia - Sob 26 Gru, 2009 23:04
No dobra obejrzałam pilota serialu "Defying Gravity"
Produkcja opowiada o dziejących się w niedalekiej przyszłości przygodach astronautów podczas ich sześcioletniej misji w Układzie Słonecznym. W rolach głównych wystąpią: Ron Livingston, Laura Harris, Christina Cox, Malik Yoba i Florentine Lahme.
Mamy rok 2052 – ósemka astronautów prowadzi ostatnie przygotowania do długiej – sześcioletniej misji badawczej, która ma na pokładzie statku kosmicznego Antares odwiedzić najdalsze zakątki naszego układu słonecznego.
Załogę stanowią ludzie wybrani w ciągu 5 letniego procesu szkoleń i eliminacji: biolog Jen Crane (Christina Cox), pilot Paula Morales (Paula Garces), geolog Zoe Barnes (Laura Harris), pilot Nadia Schilling (Florentine Lahme), inżynier lotu Ajay Sharma (Zahf Paroo), dowódca Rollie Crane (Ty Olsson), oficer medyczny Evram Mintz (Eyal Podell), fizyk Steve Wassenfelder (Dylan Taylor). Naziemnym kierownikiem wyprawy jest Mike Goss (Andrew Airlie) – weteran wyprawy na Marsa, która odbyła się 10 lat wcześniej, natomiast dyrektorem naukowym Eve Shaw (Karen Leblanc).
Przygotowania do lotu prowadzone były przez kolejną dwójkę uczestników marsjańskiej wyprawy – Teda Shawa (Malik Yoba) oraz Madduxa Donnera (Ron Livingston). Ich poprzednia kosmiczna przygoda zakończyła się tragicznie – gdy przez zewnętrze okoliczności zmuszeni zostali do pozostawienia na planecie dwóch innych członków załogi. Decyzję wówczas podjął Mike Goss, a wykonał – choć z sporymi oporami i po kłótni Maddux. Ci dwaj panowie od tej pory za sobą nie przepadają.
Większość astronautów była zdziwiona, gdy okazało się dwójka instruktorów stanowi jedynie zapasowych członków wyprawy – dowódcę misji i inżyniera lotu. Oni jedyni mają bowiem realne doświadczenie w tego typu zadaniach. Jednak kierownictwo ISA (Międzynarodowej Agencji Kosmicznej) podjęło inną decyzję i wszyscy się jej podporządkowali. Na pewno ucieszyły się z niej dwie małżeńskie pary – Ted i Eve oraz Jen i Mike, które dzięki temu nie zostały rozdzielone.
Rakieta startuje – astronauci wchodzą na pokład Antaresa i czekają na ostateczny start misji. Wówczas zaczyna dziać się coś dziwnego – noszącego znamiona nadnaturalności. Zoe zaczyna mieć omamy słuchowe – można powiedzieć, że prześladuje ją przeszłość. Pozostający na ziemi Maddux – realne sny o pobycie na statku. Co dziwniejsze nagle praca serc Ajay’a i Rolliego zaczyna być nieprawidłowa. Na początku wszyscy uważają to za błąd w pracy czujników – jednak okazuje się, że u obu w tym samym momencie ujawniła się taka sama wada układu krążenia, która eliminuje ich z lotu. Miejsce to muszą zająć zapasowi astronauci – weterani z Marsa.
Film ma póki co jeden sezon i 13 odcinków.
Tyle tytułem wstępu.
Wiem, czemu można to określić mianem Greys Anatomy, ale uważam, że w Greysach są bardziej wyraziste i lepsze aktorsko postaci.
W każdym razie skojarzenia mogą być takie:
- grupa zasadniczo młodych ludzi, którzy przechodzą szkolenie i trafiają do zamkniętego środowiska (szpital/stacja kosmiczna)
- praca i relacje osobiste, w tym damsko-męskie
- spotkania w barze
- sposób wykorzystania muzyki w filmie
- wstawki odnarratorskie
Tyle że w DG te wstawki są zbyt długie, w Greysach pojawiają się tylko zwykle na początku (jako wstęp) i na końcu jako podsumowanie, tyle że są króciutkie i mądre. Tymczasem Donner mówi długo, a przemowy do kamery w DG przypominają mi Big Brothera.
Główny bohater nie jest tak przystojny jak Patrick Dempsey
Wydaje mi się, że ten serial nie ma tak dużego potencjału jak Greysi - jest tu jednak ograniczona liczba ludzi ( w końcu to stacja). Niektóre sceny wydawały mi się nieco naiwne.
Ale powiem więcej gdy zobaczę pozostałe odcinki. Co mi szkodzi popatrzeć?
Trailer serialu:
http://www.youtube.com/watch?v=hh9Idudyuqw
Trailer 2:
http://www.youtube.com/watch?v=vkan7ThRpaI
A więcej na temat tego serialu będzie tu:
http://forum.northandsout...p=242139#242139
Admete - Sob 26 Gru, 2009 23:08
| Cytat: | | Ale powiem więcej gdy zobaczę pozostałe odcinki. Co mi szkodzi popatrzeć? |
No właśnie, co Ci szkodzi? Ale chodź do wątku fantastycznego. Tutaj niech będą tylko zajawki
Gosia - Sob 26 Gru, 2009 23:10
To jak? Mam przenieść posta?
Admete - Sob 26 Gru, 2009 23:10
| Gosia napisał/a: | | To jak? Mam przenieść posta? |
Wklej go drugi raz, nie zaszkodzi tutaj też zostawić dla ewentualnej zachęty
Calipso - Nie 27 Gru, 2009 18:26
| Gosia napisał/a: | | Ale powiem więcej gdy zobaczę pozostałe odcinki. Co mi szkodzi popatrzeć? |
Dziewczyny co zrobiłyście z Gosią ?
praedzio - Nie 27 Gru, 2009 19:06
Myyyyy?
Admete - Nie 27 Gru, 2009 19:35
| praedzio napisał/a: | Myyyyy? |
My? Jakie my?
praedzio - Nie 27 Gru, 2009 19:38
No, dobra, niech będzie Pluralis majestatis... Skoro reszta się wypiera.
P.S. A do FF kto namawiał?
Gosia - Nie 27 Gru, 2009 19:58
praedzio - Sob 02 Sty, 2010 17:38
Przed chwilą skończyłam oglądać Paradox - 5-odcinkowy serial brytyjski z pogranicza SF i kryminału. Fabuła kręci się wokół tajemniczych zdjęć z niewiadomego źródła, które otrzymuje w swoim laboratorium naukowiec-fizyk dr Christian King. Naukowiec dedukuje, że zdjęcia te pokazują zdarzenie... które się jeszcze nie wydarzyło. Mało tego - na jednym ze zdjęć widnieje martwa dziewczynka.
Charyzmatyczny naukowiec zaprasza do współpracy policję, której przedstawicielami są komisarz Rebecca Flint (piękna Tamzin Outhwaite - znana m.in. z Hotelu Babylon) i jej współpracownicy - Ben Holt i Callum Gada. Wraz z Kingiem tworzą zespół, który ma jakoś zidentyfikować zdjęcia oraz zapobiec tragicznemu wydarzeniu.
Interesujace w tym serialu jest to, że kiedy każdy odcinek ma podobny schemat (zdjęcia - rozpoznawanie - 18 godzin na zapobieżenie kolejnej katastrofy) - obserwujemy, że nie zawsze zmagania zespołu kończą się sukcesem. Poza tym pozostaje jeszcze kwestia źródła nadawania zdjęć. King mówi o tunelu czasoprzestrzennym, brytyjskie Ministerstwo Obrony Narodowej ma swoją teorię - ale suma sumarum - niczego się nie dowiadujemy.
Pierwszy sezon serialu liczy pięć odcinków. Ostatni z nich skończył się zaskakująco na tyle, że nie mogę się doczekać sezonu kolejnego. Mam świadomość, że brytyjska produkcja nie każdemu przypadnie do gustu (zwłaszcza jeśli słyszy się, że to nieudana kalka FlashForward, mimo że oba seriale powstawały jednocześnie). Mimo wszystko myślę, że to jeden z lepszych seriali - nawet jeśli nie przywiążemy się zbytnio do bohaterów (z wyjątkiem Kinga!).
Tu jedna z opinii na temat serialu: http://hatak.pl/news/7408..._nie_zaskakuje/
asiek - Sob 02 Sty, 2010 18:22
Wczoraj przez przypadek trafiłam na I odcinek serialu "Uderzenie" i oczom mym ukazał się pewien przystojniak, który był swego czasu ulubieńcem Praedzia.
Serial pewnie jest znany na forum i obgadany ... Mam zawsze lekkie lub większe opóźnienie.
Admete - Sob 02 Sty, 2010 18:28
Ja go nie znam - tym razem pierwsza jesteś. Ja po prostu żadnej tv nie oglądam
asiek - Sob 02 Sty, 2010 18:34
| Admete napisał/a: | | Ja go nie znam - tym razem pierwsza jesteś. |
Nie może być !
No to wstawiam linka z filmwebu...
http://www.filmweb.pl/f499261/Uderzenie,2008
Admete - Sob 02 Sty, 2010 18:38
Może, może Chyba paradox teraz obejrze. Tak w sam raz po Templariuszu I ciągnie mnie do Sharpe'a...Do Babylon 5 znowu
Fibula - Sob 02 Sty, 2010 18:39
| praedzio napisał/a: | | Przed chwilą skończyłam oglądać Paradox - 5-odcinkowy serial brytyjski z pogranicza SF i kryminału. |
Obejrzałam wczoraj pierwszy odcinek i jestem zainteresowana ciągiem dalszym. Mówisz, że będzie druga seria?
praedzio - Sob 02 Sty, 2010 18:46
Gdzieś chyba na Hataku się doczytałam. No, ja przepraszam bardzo - skoro odcinek nr 5 skończył się tak jak się skończył - to byłoby istne chamstwo zostawić tak oglądacza.
A tak w ogóle to dzięki za polecenie.
Aśku, ja tak egzotycznych kanałów nie posiadam, więc miniserial przejdzie mi koło nosa, a ze zwiastuna na stronie AXN taaaki przystojny Benjamin na mnie łypie...
Tak na szybko przeczytałam kilka opinii nt. Uderzenia i jakoś zachwytów nie widzę. Ale Benjamin!!!
Trailerek: http://www.youtube.com/watch?v=iNGZwtswx9U
Admete - Sob 02 Sty, 2010 18:48
A Dołochow! teraz rozumiem
Alicja - Sob 02 Sty, 2010 19:02
jak zobaczyłam słowo - Dołochow to samam zajrzałam Fakt, Dołochow i płk Harmon Raab,czy jakoś tak Co to za wspaniały serial???
Gosia - Sob 02 Sty, 2010 20:15
Praedzio, skoro piszesz, że tow stylu FlashForward, to chętnie zobaczę, jeśli się ze mną podzielisz
praedzio - Sob 02 Sty, 2010 20:33
Gosiu - ja skojarzeń z FF nie miałam. Podobieństwo może się komuś nasunąć z powodu wykorzystania pomysłu z zapobieżeniem zdarzenia w przyszłości. Moim zdaniem to jest skojarzenie na siłę. Paradox jest oszczędny, jeśli chodzi o relacje międzyludzkie. Tzn. oszczędny w ten specyficzny, brytyjski sposób. A skądinąd wiem, że właśnie relacje między bohaterami najbardziej Cię interesują. A skoro nawet ja się nie przywiązałam do głównych bohaterów (chociaż Bena i doktorka polubiłam), to wątpię, żeby Tobie się to udało.
Ale jeśli chcesz, serial Ci chętnie udostępnię - okazji będzie mnóstwo. Kto wie, może się mylę co do Twojego odbioru tego serialu.
|
|
|