North and South - serial BBC - Pierwsze wrażenia i późniejsze
izek - Czw 15 Mar, 2007 11:24
Pewnie business proposition podnosiła atrakcyjność Margaretki, bo widział w tym jej troskę o jego los, a więc i uczucie..
Maryann - Czw 15 Mar, 2007 11:25
| Harry_the_Cat napisał/a: | A, że taka była elokwentna to nawet Henryś nie był potrzebny, żeby wyjaśnić |
Elokwentna... :grin: Miotała się z tymi papierami i próbowała udawać obojętną businesswoman...
Harry_the_Cat - Czw 15 Mar, 2007 11:28
| Maryann napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | A, że taka była elokwentna to nawet Henryś nie był potrzebny, żeby wyjaśnić |
Elokwentna... :grin: Miotała się z tymi papierami i próbowała udawać obojętną businesswoman... |
No przecież mówię własnie. Elokwentna
Tak swoją drogą (zaraz na mnie napadniecie), to ja bym chyba wolała to tak, jak jest w książce mieć to zakończenie - jak on tam do niej piknie mówi...
izek - Czw 15 Mar, 2007 11:30
| QaHa napisał/a: | | izek napisał/a: | | Ale twardo sama tego nie widzi |
oj widzi widzi, ale się sama przed sobą przyznać nie chce, bo przecież nim wzgardziła i wszystko wydaje się byc zaprzepaszczone |
Ojej, to wychodzi na to, że też chce zgrywać twardzielkę. Ech, zakochani
izek - Czw 15 Mar, 2007 11:32
Mogłyby być dwa zakończenia i byśmy sobie włączały raz to raz to
Harry_the_Cat - Czw 15 Mar, 2007 11:40
Podebatowałyśmy nieco, to jeszcze coś dla oka
trifle - Czw 15 Mar, 2007 11:41
| izek napisał/a: | Mogłyby być dwa zakończenia i byśmy sobie włączały raz to raz to |
Jestem za Książki jeszcze nie przeczytałam, więc nie wiem, jak tam jest, ale to, które jest mi się podoba, że ach :oops: , a gdyby tak było jeszcze jedno to już w ogóle
Maryann - Czw 15 Mar, 2007 11:42
| Harry_the_Cat napisał/a: | Tak swoją drogą (zaraz na mnie napadniecie), to ja bym chyba wolała to tak, jak jest w książce mieć to zakończenie - jak on tam do niej piknie mówi... |
Ja napadać nie będę, bo ja chyba też bym wolała... No i bez tego Henrysia gapiącego się z ponurą miną...
Harry_the_Cat - Czw 15 Mar, 2007 11:43
No to w filmie to jest troche niezgodnie z duchem epoki....
Całować się w miejscu publicznym...
Maryann - Czw 15 Mar, 2007 11:45
No właśnie... Totalny brak konsekwencji: najpierw się bulwersował, że ona na tym dworcu z tym nieznajomym, a potem...
Harry_the_Cat - Czw 15 Mar, 2007 11:47
Ja już to gdzieś mówiłam, ale zauważyłyście, że w filmie John ani razu nie mówi "Margaret"?
W ksiązce dwa razy - jak ona dostaje kamieniem w głowe i na końcu... Oba momenty pełne emcji. I właśnie strasznie bym chciała usłycheś Ryśka, jak te kwestie wypowiada...
No a szczególnie "Take care - If you do not speak - I shall claim you as my own in some strange presumptuous way. - Send me away at once if I must go; - Margaret!-"
QaHa - Czw 15 Mar, 2007 11:49
| trifle napisał/a: | | Jestem za Książki jeszcze nie przeczytałam, więc nie wiem, jak tam jest, ale to, które jest mi się podoba, że ach , a gdyby tak było jeszcze jedno to już w ogóle |
nie ma siły musisz przeczytac (ja mam w pracy i sobie podczytuję heheheh i się rozanielam )
| Maryann napisał/a: | | Ja napadać nie będę, bo ja chyba też bym wolała... No i bez tego Henrysia gapiącego się z ponurą miną... |
zdecydownaie ten Henryś jest wkurzający strasznie mi tam bruździ ehehehe jets taki klip gdzie go ktos litościwie wyciął - Alleluja
| Maryann napisał/a: | | No właśnie... Totalny brak konsekwencji: najpierw się bulwersował, że ona na tym dworcu z tym nieznajomym, a potem... |
święta racja hahaha
Maryann - Czw 15 Mar, 2007 11:50
Jak by powiedziała panna Kornelia Bryant: iście po męsku !
QaHa - Czw 15 Mar, 2007 11:51
| Maryann napisał/a: | | Jak by powiedziała panna Kornelia Bryant: iście po męsku ! |
ale i tak należy do ludzi "którzy znają Józefa"
Harry_the_Cat - Czw 15 Mar, 2007 11:52
| Maryann napisał/a: | No właśnie... Totalny brak konsekwencji: najpierw się bulwersował, że ona na tym dworcu z tym nieznajomym, a potem... |
No właśnie to mi trochę nie lezy. Tym bardziej, że w ksiązce (rozdział 50, który ostatnio nieco katowałam ), jak dowiaduje się, że to był jej brat, wyraźnie widać, że on odczuwa ulgę (ten motyw też się ostatnio gdzieś przewinął, prawda, Guniu?) - wiedział, że to niemożliwe, żeby zachowała się niewłasciewie, a to był dowód.
A czy całowanie się (i to co to był za pocałunek :oops: ) na pernie z facetem w rozpiętej koszuli (wiem, wiem, pod szyją , ale i tak :oops: ) - a potem - O ZGROZO! - jazda z nim do JEGO domu (tu się naczytałam fanfików, i tam zawsze było do niego, więc innej opcji nie widzę... ) - to godne takiej dobrze ułozonej panienki?
QaHa - Czw 15 Mar, 2007 11:55
tak to uwiezienie jej pociągiem nie przystoi dobrze ułożonej pannie, wrzorowi cnót troche się reżyser rozpędził.
Ja bym sobie w ksiązkowe zakończenie tylko to całowanie z peronu wkleiła i ekstra by było
Maryann - Czw 15 Mar, 2007 12:02
Całowanie z peronu, ale chyba nie na peronie...
A tak trochę z innej beczki - ciekawe, czy ktoś kiedyś próbował przeprowadzić analizę porównawczą N&S i DiU. A tych podobieństw jest całkiem sporo.
W obu książkach panny są dosyć niekonwencjonalne jak na swoje czasy, ale mają mocne, dobre zasady i są oddane swoim najbliższym.
Obie zwracają uwagę facetów nie ze swojej sfery, obie na początku źle ich oceniają i są pełne uprzedzeń.
No i w decydującej chwili obie biorą inicjatywę we własne ręce...
QaHa - Czw 15 Mar, 2007 12:05
| Maryann napisał/a: | | No i w decydującej chwili obie biorą inicjatywę we własne ręce... |
ale w taki subtelny sposób
a podobieństwo rzeczywiście duże
Harry_the_Cat - Czw 15 Mar, 2007 12:09
| Maryann napisał/a: | Całowanie z peronu, ale chyba nie na peronie... |
Tam przecież w książce tez jest "chwila rozkosznej ciszy", czy jak to tam lepiej nazwać
| Cytat: | A tak trochę z innej beczki - ciekawe, czy ktoś kiedyś próbował przeprowadzić analizę porównawczą N&S i DiU. A tych podobieństw jest całkiem sporo.
W obu książkach panny są dosyć niekonwencjonalne jak na swoje czasy, ale mają mocne, dobre zasady i są oddane swoim najbliższym.
Obie zwracają uwagę facetów nie ze swojej sfery, obie na początku źle ich oceniają i są pełne uprzedzeń.
No i w decydującej chwili obie biorą inicjatywę we własne ręce... |
Takie pobieżne analizy to myślę, że tak, bo te podobieństwa się same narzucają (np. obaj bohaterowie maja siostry ) - i to pewnie nawet jest ich sporo.
I nie jest chyba mozliwe, żeby jakiś badacz literatury nie zajmował się tym bardziej dogłębnie.
Maryann - Czw 15 Mar, 2007 12:13
| Harry_the_Cat napisał/a: | Takie pobieżne analizy to myślę, że tak, bo te podobieństwa się same narzucają (np. obaj bohaterowie maja siostry ) |
Fakt - tylko że całkiem różne te siostry. A rolę lady Catherine to pani Thornton mogłaby grać nawet bez charakteryzacji...
Maryann - Czw 15 Mar, 2007 12:14
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Maryann napisał/a: | Całowanie z peronu, ale chyba nie na peronie... |
Tam przecież w książce tez jest "chwila rozkosznej ciszy", czy jak to tam lepiej nazwać |
W rzeczy samej... :grin:
QaHa - Czw 15 Mar, 2007 12:14
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Tam przecież w książce tez jest "chwila rozkosznej ciszy", czy jak to tam lepiej nazwać |
i w tę chwilę rozkosznej ciszy wkleic pocałunek peronowy tylko oczywiście w scenerii salonowej
Maryann - Czw 15 Mar, 2007 12:16
oczywiście
Harry_the_Cat - Czw 15 Mar, 2007 12:19
Jak o tym pocałunku myślę ... Ech, dobry jest w te klocki, nie ma co
(powiedziała HtC i spojrzała na wyświetlacz swojej komórki, na którym JT własnie dotknął drugą dłonią twarzy MH.....
QaHa - Czw 15 Mar, 2007 12:22
| Harry_the_Cat napisał/a: | Jak o tym pocałunku myślę ... Ech, dobry jest w te klocki, nie ma co
(powiedziała HtC i spojrzała na wyświetlacz swojej komórki, na którym JT własnie dotknął drugą dłonią twarzy MH..... |
nie chcę cię martwić ale jesteś uzależniona
|
|
|