Aktorzy z wrzosowisk Haworth - Toby Stephens
trifle - Pią 24 Kwi, 2009 18:51
Hmmm... mnie chodziło o takie zdjęcia TS w krótkich kąpielówych spodenkach i z panią na barana.. Myślałam, że Aine do tego mówi, a teraz patrzę, że to chyba nie w tym wątku. Albo mam zwidy Pardon
trifle - Pon 27 Kwi, 2009 18:42
NIe może być!!! Na kiedy?
Sofijufka - Pon 27 Kwi, 2009 18:47
a kogo gra Tobik? Podejrzewam, ale....
Sofijufka - Pon 27 Kwi, 2009 18:56
hmmm... ja bym wolała go w roli tego cichego wielbiciela, co to umiera na odziedziczony syfilis....
Ale i tak polecam analizę Boya-Żeleńskiego, w której broni biednego Thorvalda...
Gosia - Pon 27 Kwi, 2009 18:56
Ale Mag wzięło...
Caitriona - Wto 28 Kwi, 2009 10:54
Mag, gratuluję To ten spektakl z G. Anderson, tak? Jestem ciekawa twoich wrażeń
sylwik - Śro 29 Kwi, 2009 21:56
Witam wszystkie Panie Ja tu jestem nowa, aczkolwiek od paru ładnych tygodni śledzę wpisy i muszą przyznać, że jest to pasjonująca lektura Podobnie jak Mag, mnie też "wzięło" w związku z tym również stanęłam na rzęsach i zorganizowałam sobie wycieczkę do Londynu, również w lipcu i oczywiście również zamierzam odwiedzić Donmar Warehouse w wiadomym celu. Tak sobie pomyślałam, że może przypadkiem trafiłyśmy na bilety w jednym dniu - pewnie to mało prawdopodobne, ale może przypadkiem... To wtedy może mogłybyśmy się jakoś spotkać, zawsze trochę raźniej Ja mam bilet na 16 lipca na 19:30.
Anaru - Śro 29 Kwi, 2009 22:12
O, no proszę
sylwik - Śro 29 Kwi, 2009 22:29
No to by było faktycznie prześmieszne, jakbyśmy miały to samo miejsce Ale w końcu nie wiem - czy też masz bilet na 16-go lipca? Bo jeśli tak, to może lepiej skonfrontować jakie mamy numery, żebyśmy się nie zdziwiły na miejscu Ja się oczywiście nie napraszam, więc jeśli wolisz nie ujawniać tego szczegółu bilety, to nie ma sprawy
Anaru - Śro 29 Kwi, 2009 23:03
To może się razem wybierzecie?
Zawsze razem zwiedzać lepiej i dzielić się wrażeniami również
Pięknie się złożyło.
damamama - Czw 07 Maj, 2009 15:17
Mag13 podziwiam Twoje zacięcie. Bardzo się cieszę, że udało Ci się zdobyć bilet. Niecierpliwie będę czekać na relację, mam nadzieję, że nie tylko słowną ale też zdjęciową.
trifle - Czw 07 Maj, 2009 21:01
Eee tam, robienie zdjęć, czekanie, zastanawianie się, kiedy wyjąć aparat, kiedy zrobić - to tylko psuje przyjemność. Zdjęcia to sobie w necie możemy pooglądać. Na żywo to się trzeba delektować, a nie zawracać głowę zdjęciami!
Za to z Londynu samego to już zupełnie inna bajka
damamama - Pią 08 Maj, 2009 15:17
Jak "znam" Mag13 to zapewne relację słowną okrasi zdjęciami, choćby z netu. Rozumiem, że gdyby wszyscy robili zdjęcia to rozpraszałoby to oglądających, ale z drugiej strony to szkoda.
trifle - Sob 09 Maj, 2009 20:37
| damamama napisał/a: | | Jak "znam" Mag13 to zapewne relację słowną okrasi zdjęciami, choćby z netu. Rozumiem, że gdyby wszyscy robili zdjęcia to rozpraszałoby to oglądających, ale z drugiej strony to szkoda. |
Ja kocham fotografię, uwielbiam robić zdjęcia, ale uważam, że są miejsca i momenty, kiedy, gdzie się pow prostu nie powinno. Ludzie przestają umieć cieszyć się chwilą obecną i momentem i chcą go zachować na zdjęciu, a przecież nie wszystko się da. Koniec offtopu
Żeby było na temat: Toby z Robina byłby idealnym typem do odtworzenia w jakiejś kreskówce Jak z Gumisiów: Księciunio
sylwik - Wto 12 Maj, 2009 22:26
Mam nadzieję, że może to śniadaniowe BBC wpadnie na pomysł przeprowadzenia wywiadu również z innymi odtwórcami głównych ról tej sztuki - szczególnie z jednym
sylwik - Śro 13 Maj, 2009 15:49
A w oczekiwaniu na jakiś nowy wywiad przesyłam link do strony z wywiadem promującym Jane Eyre do której wcześniej nie dotarłam - widziałam zdjęcia z tego wywiadu, ale nigdy nie napatoczyłam się na samo video. Może już to było zamieszczone gdzieś na tym forum, ale chyba bym nie przegapiła... Jak kogoś zaciekawi, to można sobie obejrzeć.
http://www.megavideo.com/?v=78G5MG3W
sylwik - Śro 13 Maj, 2009 20:25
No to się cieszę, że udało mi się powiększyć te cenne zbiory audio-video o coś nowego
trifle - Pią 15 Maj, 2009 22:09
Ja czytam! Tylko nie bardzo mam co powiedzieć, więc nie mówię Ale czytam!
Anaru - Sob 16 Maj, 2009 01:36
Tez czytam
sylwik - Sob 16 Maj, 2009 11:20
No przecież ja też czytam i też nie bardzo wiem co napisać oprócz DZIĘKUJĘ A to dość zaskakujące dowiedzieć się po przeczytaniu tej pierwszej recenzji, że sztuka ma jakieś aspekty zabawne, bo myślałam, że niekoniecznie jest tam coś śmiesznego. Ale to pewnie zależy od scenarzysty no i oczywiście od Odtwórcy Nie jestem krytykiem filmowym, ani nie czuję się na siłach, żeby oceniać czyjeś aktorstwo, ale po obejrzeniu na YouTube tych odcinków Robin Hood'a w których pojawia się pan Stephens to wydaje mi się, że talent komediowy to on ma. Tzn. nie to, żebym tego nie widziała w jego poprzednich rolach, ale tutaj to już pokazał pełny wachlarz swoich możliwości. Może ta jego postać jest trochę przerysowana (Księciunio - urocze ), ale nie przeszkadza mi to zupełnie szczerzyć się do monitora za każdym razem kiedy się pojawia. Mam nadzieję, że nie będę się tak szczerzyła w teatrze, bo może to nerwowe i bym tylko rozpraszała moją sąsiadkę z miejsca obok...
sylwik - Sob 16 Maj, 2009 21:05
Ja sobie tak właśnie myślałam, jak to jest kiedy codziennie trzeba odgrywać jakieś emocje przed kilkuset osobami i sprawić, żeby to wszystko okazało się dość wiarygodne w odbiorze - to musi być napradę trudne i rzeczywiście po kiludziesięciu przedstawieniach bardzo męczące. A jak się im znudzi, to trudno - byleby się nie pochorowali na 16 lipca
sylwik - Pon 18 Maj, 2009 13:48
Bardzo cieszy DZIĘKI! I to "superb acting". No pewnie, a jakie miałoby być
sylwik - Pon 18 Maj, 2009 15:22
Ja tam nie wiem jak będzie z moją świadomością w teatrze - może być krucho z wrażenia. Fanki G. Anderson mi nie przeszkadzają, o ile nie będą miały transparentu "Kochamy Cię Gilian" i nie będą mi zasłaniać innych odtwórców
trifle - Pon 18 Maj, 2009 22:02
| Mag13 napisał/a: | | left the audience breathless. |
Ostatnio gdzie się nie pojawię tam zielone potwory na mnie czyhają... Jedni mi opowiadają o planach wakacyjnych albo gorzej! zachęcają do udziału (kiedy ja nie mogę, bo mam obóz pracy ), a inni o wizytach w teatrze londyńskim z Tobym S. na scenie Ja nie siostra Winchester, długo nie wytrzymam!
( )
sylwik - Pon 18 Maj, 2009 22:10
No comments Mam nadzieję, że prasa też bedzie pod wrażeniem po obejrzeniu spektaklu i nie będą się za bardzo wyżywać, bo przecież oni zawsze potrafią do czegoś się przyczepić. A nawet gdyby - ja już jestem "breathless", bez względu co oni tam powypisują. Dzięki Mag za te wszystkie informacje, jesteś niezastąpiona w wyszukiwaniu tego w internecie
|
|
|