Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność
Trzykrotka - Śro 07 Lip, 2021 08:53
Chyba w tym rzecz - trafić na właściwą dramę
Znalazłam dziś informację, że nie tylko Viola ale i Pyra wydaje książkę kucharską. Ebook właściwie. Ona nie umie gotować za ti teściowie mają restaurację, więc pewnie stąd pomysł. Wolę jednak kupić książkę Violi.
Admete - Śro 07 Lip, 2021 10:32
Też wole Wioli - ona jest taka naturalna i sama gotuje, więc wie, co robi. Jadła ostatnio takiego olbrzymiego loda z owocami.
Aragonte - Śro 07 Lip, 2021 13:42
| Trzykrotka napisał/a: | Znalazłam dziś informację, że nie tylko Viola ale i Pyra wydaje książkę kucharską. Ebook właściwie. Ona nie umie gotować za ti teściowie mają restaurację, więc pewnie stąd pomysł. Wolę jednak kupić książkę Violi. |
Wioli książkę kucharską kupię na bank Pyra jest zdecydowanie lepsza w tych reportażowych filmikach na różne tematy, życie codzienne i kulinaria zdecydowanie wolę oglądać w Pierogach z Kimchi.
Mam ochotę przetestować drink arbuzowy Wioli
Aragonte - Śro 07 Lip, 2021 13:46
| Trzykrotka napisał/a: | Uch, chińska matka 33 letniej niezamężnej córki jest straszna, po prostu straszna. Kto jej dał taką władzę nad życiem innych ludzi? Potem-potem jest taka scena, w której zaprasza asystenta na obiad (chłopak jej się spodobał, oczywiście nie jako zięć), a kiedy ten przychodzi, zastaje u niej także dwie wyfiokowane panie, matkę i córkę. Mamuśka urządziła mu bez pytania spotkanie przedmałżeńskie... Na szczęście sprytnie się wywinął. Nie ma w niej ciepła, empatii, zrozumienia, tylko rozkazy i ustawianie życia córce wedle własnych pomysłów.
Środowisko pracy jest okropne. |
Ta firma jest masakryczna Dlaczego tak chcą się pozbyć bohaterki? Jest świetna w tym, co robi. Pisałam o Wiedźmie, ale ona charakterologicznie jest bliżej Ming Lan - ze spokojnym uśmiechem potrafi rozegrać partię tak, żeby wyszło na jej
Czy dopiero teraz ma się pojawić ten szef, czyli Drugi? Bo była mowa o tym, że ma się pojawić jakiś dyrektor "Biura Administracyjnego", do którego zesłano bohaterkę.
Loana - Śro 07 Lip, 2021 14:22
| Trzykrotka napisał/a: | Loana rzeczywiście - pokarało cię, można byłoby powiedzieć, gdyby nie sporo uciechy z tego pokarania |
No mam z tego polewkę od wczoraj, naprawdę byłam naiwna Ale tak może mnie karać życie, proszę bardzo Naprawdę się cieszę, że odkryłam te dramy, brakowało mi już w życiu takiego smaczka To takie fajne uczucie, jak czekasz na coś i wiesz, że to będzie fajne
Obejrzałam sobie wczoraj kawałki z jakiejś chińskiej kostiumowej dramy i zastanawiam się, czy nie spróbować obejrzeć - tylko oni mają tyle odcinków, że wszystko takie przeciągnięte jest W sumie te urywki to mi starczają jako streszczenia Jednak na razie pozostaję wierna koreańskim dramom, są bardziej streszczone i jednak bardziej zmysłowe
Beemerko - czekam cierpliwie
Aragonte - Śro 07 Lip, 2021 16:52
| Admete napisał/a: | Loano to szybko ci poszło, bo u mnie minął rok pomiędzy pierwszą dramą, a wciągnięciem się w dramy całkiem Obejrzałam pierwszą, rok przerwy i dopiero poszło. Po prostu zaczęłam od niewłaściwej. |
Myślę też, że Loana dostała od razu na wejściu tyle informacji i namiarów, że mogła wybierać i przebierać, a od razu wychodziła z założenia, że będzie sobie przewijać to, co jej nie kręci, i dokładnie wiedziała, co chce wypróbować, a co ją odstręcza. My miałyśmy mniejszy wybór, poza tym dramy się zmieniły nieco przez te 10 czy kilkanaście lat, rzadziej spotyka się pewnych wkurzających bohaterów, zmodernizowały się nieco i chyba łatwiej łyknąć haczyk. Jakoś wątpię, żeby Loanę zauroczył taki Secret Garden
Admete - Śro 07 Lip, 2021 16:55
| Aragonte napisał/a: | | zmodernizowały się nieco i chyba łatwiej łyknąć haczyk |
Cos w tym jest na pewno
BeeMeR - Śro 07 Lip, 2021 22:24
MFEO - jak można ofierze proponować ślub z agresorem?
No to zabieram się za finał Bossam - tu piosenka, która mi się podoba, lubię takie ochrypłe głosy szkoda, że mv dość słabej jakości:
https://www.youtube.com/watch?v=OMV6V1ubuIU
Aragonte - Śro 07 Lip, 2021 23:11
| BeeMeR napisał/a: | MFEO - jak można ofierze proponować ślub z agresorem? |
Tak bywało i bywa
Drama miała u mnie plus za poruszenie paru trudnych tematów.
Edit: właśnie się dowiedziałam, że w Szanghaju jest odpowiednik (nie rozstrzygam, co było wcześniej) London Eye - Ferris Wheel, a przynajmniej na to mi to wygląda. Trzykrotko, myślisz, że to jest równie wielkie?
Szanghaj jest pięknie filmowany
BeeMeR - Czw 08 Lip, 2021 00:11
No niestety, uświęcenie gwałtu i/albo przemocy węzłem małżeńskim bywa
Trzykrotka - Czw 08 Lip, 2021 07:37
| Aragonte napisał/a: | | właśnie się dowiedziałam, że w Szanghaju jest odpowiednik (nie rozstrzygam, co było wcześniej) London Eye - Ferris Wheel, a przynajmniej na to mi to wygląda. Trzykrotko, myślisz, że to jest równie wielkie?: |
Założę się, że jest olbrzymie! Szanghaj z dramy dech zapiera; zresztą już kiedyś w czymś też go takim widzialam. Wydaje mi się że taras na który urodzinowo szef zabrał bohaterkę grał też w Meteor Garden.
Tak, ten romansowy szef to będzie nowa osoba w firmie. Do tego odcinka do którego oglądałam był wreszcie kimś, kto doceniał inteligencję i kompetencję nsszej ładnej pani, choć niepotrzebnie usiłował ją też poderwać. Na szczęście ona potrafi się odgryzać. Najbardziej podobało mi się, że jej poprzedni szef, który ją ukarał, zdegradował i usiłował wykurzyć z firmy, potem wspaniałomyślnie proponował jej powrót do działu jako wsparcie nowego dyrektora. Czytaj - niech ona haruje i kryje jego nieudolność, on niech nadal się puszy i pobiera dyrektorską pensję.
Mam wrażenie, że w Chinach nadal kobieta jest obywatelem nieco gorszej kategorii.
BeeMeR - Czw 08 Lip, 2021 08:09
Dokończyłam wczoraj Bossam - bardzo mi się podobało aż do końca - jasne, że są drobiazgi, które mogły być lepsze, ale i tak jest to niezła drama i taka w sam raz dla mnie
Działo się dużo, więc tylko po łebkach opowiem najważniejsze ( i będzie spam zdjęciowy):
Niania i kumpel od dawna byli moimi ulubieńcami - mają tez piękne zakończenie swojego wątku - śliczne wyznanie pana, upewnienie się pani czy on na pewno jest w stanie z nią wytrzymać ("nie wie ale chętnie się przekona") i czy na pewno chce zaryzykować swoje życie - ona jest byłą służka pałacową, ożenek z takową skutkuje karą 100 batów, czyli de facto jest to wyrok śmierci ("a nie można by tak na raty?") - no ale niania ewidentnie od dawna miała ochotę wypróbować niektóre pomysły ze sprośnej książeczki którą czytały z księżniczką i następnego dnia tudzież później pan jest marzycielsko rozanielony kwiatkami itp Jest to jedyny kissu dramy i para, która ma zdecydowanie więcej ikry i uroku od głównych.
Jeśli idzie o głównych - podobnie jak poprzednio pan postawił się matce, tak teraz księżniczka prosi ojca króla o zgodę na formalny ślub z wybrankiem - król się nie zgadza, bo ma lepszy pomysł - planuje zamknąć ją wraz z innymi królewskimi wdowami gdzie zamknięta będzie sobie spokojnie a nudnie wegetować do końca swoich dni ale nie będzie włazić premierowi w oczy. Premier ma jeszcze inny pomysł - odkrywa wreszcie karty: Drugi nie jest jego synem tylko jego siostry i nieżyjącego już, starszego brata obecnego króla - więc oczywiście ma prawa do tronu, obalimy króla i posadzimy Drugiego na tronie! A nagrodą i zachętą dla niego będzie księżniczka, do której ma od dawna słabość. Są kuzynami pierwszego stopnia i małżeństwa takie są zabronione (właściwie nawet małżeństwa z osobami z tego samego klanu, co wykluczałoby związek siostry premiera Lee z synem królewiczem Lee ale to historyczny detal ), ale kto królowi zabroni mieć za konkubinę kogo zechce?
Jednakże księżniczka już zdecydowała - i któregoś wieczoru mówi panu, że chce być jego żoną w pełni a nie tylko z nazwy tj. żeby spędził z nią noc a nie uciekał gdzieś tam indziej. Pan się chwilkę waha ale on tez już musiał o tym myśleć i to nieraz ostatecznie każe jej poczekać momencik, następnie zabiera ja pod malownicze drzewo na podworcu gdzie wkłada jej na głowę własnoręcznie upleciony wianek (w miejsce tradycyjnego stroika weselnego), pierścień na palec i wykonują rytualne pokłony. Na koniec aż by się prosił wallkiss ale dostajemy tylko kolejny przytulasek. Jest to bardzo ładne wizualnie, ale letnie (i takie też ostateczne wrażenie zostawiła na mnie ta para - szkoda). Wreszcie nie ma wątpliwości, że konsumują małżeństwo ku ogromnej radości teściowej, niezwykle dotychczas zmartwionej tym, że spędzali czas razem ale sypiali osobno. Księżniczka przy pierwszej okazji poinformowała zarówno tatę jak i Drugiego o tym, że "formalnie zawarła związek małżeński" tj. wraz z konsumpcją
Pierwszej żony już nie zobaczyliśmy, więc jednak musiała zostać usunięta przez premiera raz a dobrze. Dla głównych uciekła z kosztownościami, nie wiem czy wiedzą o jej losie, ale chyba tak, bo wiedzą że wtedy doniosła premierowi gdzie przebywa księżniczka.
BeeMeR - Czw 08 Lip, 2021 08:45
Pomijam zupełnie liczne poboczne wątki i intrygi, przebieranki, porwania, wybuchy i podchody - było tego niemało i dobrze się oglądało, przygodówka do końca zachowała swój charakter.
żebyż ci główni mieli więcej ikry to byłoby doskonale, ale niestety nie można mieć wszystkiego, wzdech Ich stały, ładny watek bez wewnętrznych dramatoz, głupot, rozstań typu noble idiocy też miał swoje zalety. No, może na koniec był maleńki, tj. krótki wtręt, bo oczywiście doszło do zamachu stanu i wysłania króla (Gwanghae-gun or Prince Gwanghae (4 June 1575 – 7 August 1641; reigned 1608–1623)) na zesłanie gdzieśtam, ostatecznie na Jeju. Premier został usunięty również. W obronie króla zginął mój ulubiony strażnik, jako ostatni i jedyny zostawszy przy swoim królu. chlip
Śmierć Drugiego - która była dość oczywista właściwie od początku - położyli niestety, tj. sama śmierć była ładna, typu Iljimae (obrócił się plecami do premiera po tym jak ostatecznie zepsuł jego plan zamachu i pomógł umożliwić zamach innej frakcji), ale potem jeszcze gadał i gadał
No i wtedy księżniczka doszła do wniosku, że skoro jest córką usuniętego króla to nie ma mowy o jej dalszym związku z mężem, który jest jakoś tam skoligacony z obecną, nową królową, postanowiła zatem się odizolować w buddyjskiej świątyni, goląc głowę i zostając mniszką - no ale ze świątyni została porwana przez męża i syna i żyli długo i szczęśliwie.
Admete - Czw 08 Lip, 2021 09:00
Ja bym to obejrzała, jakby głównych grał kto inny - ani pan ani pani mi nie pasowali ( aktorzy ). dzięki za streszczenie i możliwość obejrzenia dramy twoimi oczami
Trzykrotka - Czw 08 Lip, 2021 09:50
Dziękuję Pewnie nie obejrzę, więc tym bardziej dziękuję za zdjęcia i relację.
BeeMeR - Czw 08 Lip, 2021 16:34
| Admete napisał/a: | Ja bym to obejrzała, jakby głównych grał kto inny - ani pan ani pani mi nie pasowali ( aktorzy ). dzięki za streszczenie i możliwość obejrzenia dramy twoimi oczami | Rozumiem. Mnie jak pisałam dziewczyna się podobała a pan nie przeszkadzał, acz im dalej w dramę tym bardziej bezjajeczny się wydawał. Tyle, że ja od początku nastawiałam się na miszmasz przygodowy a nie romans i to był dobry pomysł, całokształt mi się podobał, postaci są dobrze napisane, muzycznie i wizualnie było pięknie a że wątki różne bywały i w innych dramach... No cóż, chętnie obejrzałam jeszcze raz
W Mad bardzo ładny kissu ze śniadaniem
https://youtu.be/bCqWri8SIDE
Aragonte - Czw 08 Lip, 2021 17:59
Tak podejrzewałam, że Ci się spodoba
I duży plus dla bohatera za to śniadanie
BeeMeR - Czw 08 Lip, 2021 18:06
Ja to mu dałam plus też za to, że się zbyt długo nie opierał, skoro też był zainteresowany bo ileż można kogoś na ramen zapraszać
Admete - Czw 08 Lip, 2021 18:20
Pani jasno powiedziała, że ma robić, co chce A w Monthly Magazine Home było w tym tygodnie i poważnie, i zabawnie. To taki klasyczny rom - com. Czegoś takiego mi potrzeba na te upały. Biedny redaktor Nam - mam nadzieję, że go spikną z ta ładną panią redaktor. I myślę, że drugiego też samego nie zostawią. Może ta młoda i ładna dziewczyna z redakcji? Coś chyba zacznie się dziać.
BeeMeR - Czw 08 Lip, 2021 20:27
| Admete napisał/a: | | Pani jasno powiedziała, że ma robić, co chce | I równie jasno pokazała czego sama chce
Ładna scena, jeszcze z pieskiem, który poczuł nagłą potrzebę sprawdzenia, czy nie ma go gdzieś indziej
| Admete napisał/a: | | To taki klasyczny rom - com. | Tak, w takim starszym stylu, przynajmniej mnie się tak kojarzy: ona miła, pracowita i ma pod górkę w życiu, on bogaty i gburkowaty ale o gołębim sercu. Drama jest nierówna, ma lepsze i słabsze momenty.
| Admete napisał/a: | | redaktor nam - mam nadzieję, że go spikną z ta ładną panią redaktor. | Też mi tak się wydaje. Nie mam nic przeciwko.
| Admete napisał/a: | | I myślę, że drugiego też samego nie zostawią. | Oby, bo ja nie lubię jak Drugi zostaje sam albo i umiera.
Aragonte - Czw 08 Lip, 2021 20:38
| BeeMeR napisał/a: | Ładna scena, jeszcze z pieskiem, który poczuł nagłą potrzebę sprawdzenia, czy nie ma go gdzieś indziej |
Piesek w ogóle jest ładny
Do Trzykrotki - nie wiem, jak Ty, ale mnie by do posiadania dzieci zniechęciła metoda typu "podrzucimy siostrzeńca/bratanka ciotce, niech go zabawia przez 2 dni" To a propos przyjaciółki pani z TRL, oczywiście. Bohaterka ma na imię Ruoxin? Muszę w końcu zapamiętać.
Admete - Czw 08 Lip, 2021 22:35
| BeeMeR napisał/a: | | Oby, bo ja nie lubię jak Drugi zostaje sam albo i umiera. |
W rom-comie to potrzebuję szczęścia dla wszystkich
| Aragonte napisał/a: | Piesek w ogóle jest ładny
|
Piesek jest cudny. Zdaje się, że grały dwa pieski. Na napisach końcowych w ostatnim odcinku były dwa.
BeeMeR - Czw 08 Lip, 2021 22:55
| Admete napisał/a: | | W rom-comie to potrzebuję szczęścia dla wszystkich | Ja też - i najlepiej, żeby Drugi miał własny wątek miłosny
Oglądam MMH - ceo zmienił kod wejściowy na niedorzecznie długi
Aragonte - Czw 08 Lip, 2021 23:44
| BeeMeR napisał/a: | Oglądam MMH - ceo zmienił kod wejściowy na niedorzecznie długi |
Coś takiego zrobił kiedyś Andante
Edit: Oglądam ósmy odcinek TRL. Ruoxin została wyciągnięta na szefa na spotkanie z podobnymi jemu szychami, gdzie podobno powinien mieć kogoś do pary, oczywiście nie wystarczyło mu, że sama ubrała się odświętnie, więc zapewnił jej make-over i oto nasza pani prawnik zamiast w biurowym ubranku i szpilkach pojawiła się w tychże szpilkach, owszem, ale też w jakiejś limitowanej sukni, która odsłaniała dużo więcej niż jakikolwiek jej ubiór wcześniej Piękna kobieta i z klasą, to trzeba jej przyznać Świetnie sobie poradziła wśród tych wszystkich snobów, chociaż sama potem przyznała, że szczęki ją rozbolały od uśmiechania się
Ale ubawiłam się najbardziej, kiedy niecierpliwy, a pewnie i zazdrosny Asystent czatował w środku nocy przy wejściu do ich wspólnego bloku (bo oczywiście zamieszkali parę odcinków wcześniej w tym samym miejscu, a jakże) przez czas dłuższy, aby "wyrzucić śmieci" dokładnie w momencie, kiedy ona wróciła. Urocze to było dramowy standard
Edit: fiu, fiu, a teraz wspólna podróż biznesowa i restauracja z kuchnią molekularną, no no A biedny porzucony Asystent robi inwentaryzację i bombarduje swoją szefową esemesami
Admete - Pią 09 Lip, 2021 08:31
| BeeMeR napisał/a: | | Oglądam MMH - ceo zmienił kod wejściowy na niedorzecznie długi |
A jakie miał wyjaśnienie dlaczego taki
|
|
|