Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Agn - Wto 05 Sty, 2016 11:50
| Trzykrotka napisał/a: | Jak to po co, jak to po co? Żeby sobie 14 chińskich ciach pooglądać. Z wróżbą!
A potem porównać z zestawem koreańskim |
Ja się ograniczę do koreańskiej, jako że mam co oglądać.
| Aragonte napisał/a: | I mnie perspektywa zobaczenia Junkiego w kolejnym seguku bardzo cieszy |
Mnie też.
Biedne jesteście. Znowu wam będę robiła hanbok alert.
| Aragonte napisał/a: | Ja stawiam na to, że twórcy bali się spadku ratingów (bo Choi Young jest jednak powszechnie uwielbiany w Korei), uznali to za scenę zbyt drazliwą i woleli nie pokazywać samej egzekucji. Bo chyba bym jej nie przegapiła |
Ewentualnie wciąż gdzieś tkwi w jakichś kazamatach.
| Aragonte napisał/a: | Jestem pewna, że BYH jako zombie poradziłby sobie świetnie |
I pewnie to zombie bym obejrzała, bo ogólnie to zombiaków nie znoszę. No ale jak się idzie na RE6 do kina, to co zrobić.
| Aragonte napisał/a: | Ale będę się starać nieco hamować, obiecuję, nie przyznam BYH Oski "za rolę w dramie, w której co prawda nie występował, ale NA PEWNO poradziłby sobie świetnie"
|
Niezmiernie żałuję.
| BeeMeR napisał/a: |
A zdradź chociaż, która to drama, która? |
Popieram koleżankę BeeMeR. Swoją szosą - śliczny avek.
| Aragonte napisał/a: | gdybym zaczęła szukać dramy, w której bym chciała go widzieć (bo przecież poradziłby sobie świetnie itd.), to pewnie zrobiłaby się cała lista tytułów |
Uchyl choć rąbka tajemnicy i wymień kilka losowo.
| Aragonte napisał/a: | Wątek i sama postać Ddang Sae / Yi Bang Ji, który w Tree With Deep Roots miał ledwie pare epizodów, chociaż zasygnalizowano jego dramatyczną historię z przeszłości. No, ale tutaj to ukłony dla BYH, bo rozgrywa to koncertowo Nawet sceny, w których nie znam dokładnej treści dialogów, przykuwają mnie do ekranu.
Nawet zamierzam ukuć specjalną kategorię Oski dla tej konkretnej postaci |
To już zacieram łapki! Wiem, że Oski już na mnie czekają.
I tak pewnie obejrzymy w końcu TWDR - pociągniemy sobie historię.
| Aragonte napisał/a: | Na pewno kalendarz się przekrzywił - sprawdź to zaraz po powrocie z pracy |
Kalendarz wisi prosto - to ściana krzywo stoi!
| BeeMeR napisał/a: | Cieszę się na Junkiego w nowym seguku, przynajmniej na pewno nie będzie miał głupiej fryzury a w hanbokach wygląda świetnie |
Mhmm... Jak się ma taką prezencję i jest się stworzonym do hanboków...
| Aragonte napisał/a: | Też mi sie podoba to jego dorastanie, ale mam nadzieję, że pewnej niewinności do końca nie utraci, w tym tkwi też jego urok. No, chyba że doprowadzą go w dramie do momentu, kiedy podejmie decyzję, że nie będzie już służył Bang Wonowi, tylko jego synowi - acz to nie musi być wcale dramatyczna decyzja
W zgłębienie przez niego niuansów polityki wątpię, myślę za to, że w sprawach emocji okazuje się całkiem przenikliwy. |
Też myślę, że MH do pewnego stopnia zostanie rozkosznym wielkim psiakiem, choć może mniej jak psiak się będzie zachowywał. Ale polityka? Nie sądzę. Obstawiam, że raczej będzie służył temu, który chce dla ludzi dobrze.
| Aragonte napisał/a: | I na pewno będzie (już jest) wspaniałym wojownikiem - Yi Bang Ji podsumował go ładnie w ostatnim odcinku (to nie jest chyba żaden spoiler), że siła Mo Hyula wyraźnie potężnieje, kiedy ma kogoś chronić. Ależ się Mo Hyul rozpromienił na tę pochwałę, istne słoneczko
|
A juści! I pochwała zasłużona.
Na to wygląda.
| Admete napisał/a: | Oj niestety Junki nie gra w niczym, co mogłoby mnie zainteresować. Przykro mi Junki, nie oglądam dla aktorów |
Jeśli będzie drama z akcją, to niewątpliwie się o tym dowiesz.
| Aragonte napisał/a: | Gif z niedawnej ceremonii - stuwatowy uśmiech |
Fajnie mruży oczy.
| BeeMeR napisał/a: | | Zbieram się w sobie na wieczorny seans 25. odc. Smoków (oby się udało) |
Mam nadzieję, że była to godzina, w której nikt ci nie przeszkodził.
| Aragonte napisał/a: | | OSKI 2015 by Aragonte |
JEEEEEE!!!
Ja! Ja musiałam sobie kliknąć! Bo nie pamiętałam! No ni hu-hu nie mogłam sobie przypomnieć!
Napatrzyłam się na Junkiego w garniturkach i... jak rany, chyba w tym roku znowu obejrzę Strzelca z Joseon.
| Aragonte napisał/a: | Aktorskie Odkrycie Roku - nigdy, przenigdy nie zgadniecie |
Nie zasnę, dopóki nie zgadnę.
| Aragonte napisał/a: | Para, której po cichu kibicuję, choć bez wielkich nadziei - Yi Bang Ji i Yeon Hee (Six Flying Dragons): |
Ja im kibicuję całkiem głośno, acz też nadziei nie mam, a jednocześnie jakby trochę mam.
| Aragonte napisał/a: | Najbardziej emocjonujący dramowy pojedynek - ostateczne starcie Wróbelka i Papugi |
Widzę, że nazewnictwo się przyjęło.
| Aragonte napisał/a: | Najlepsza bójka ze śpiewem na ustach - scena z szóstego odcinka Six Flying Dragons: |
Zasłużona Oska! W pełni!
| Aragonte napisał/a: | Najpiękniejszy krzywy uśmiech - Lee Jun Ki
Najpiękniejszy stuwatowy uśmiech i devil may care smile - Byun Yo Han
Najpiękniejsze spojrzenie znad wachlarza - Kim Sung-Yeol (Scholar Who Walks The Night) |
Śliczne kategorie.
| Aragonte napisał/a: | Jak widzicie, starałam się lekko zamaskować fakt, w ilu kategoriach przewinął się pewien przypadkowy aktor, czyli Byun Yo Han Czasem we własnej osobie, czasem dla niepoznaki jako postać |
Tak to sprytnie zrobiłaś, że nie zauważyłam.
Cudne Oski! Zachwyconam!
| Zooshe napisał/a: | | Najgorszy aktor :Joo Won - Young Pal |
Faktycznie, wiedziałam, że ktoś zabrał się za tę dramę, ale nie pamiętałam kto.
Jestem uprzedzona do Joo Wona. Nie mogę na niego patrzeć i starannie omijam z nim dramy.
| Aragonte napisał/a: | Mało co kojarzę z twoich nagród, Zooshe, bo za mało oglądałam |
Też tak mam. Dodatkowo chyba mi się spoilernęło Village.
| Aragonte napisał/a: | BeeMeR, przez twój avek przez chwilę miałam poczucie, że występuję na forum w dwóch osobach |
Ja cię tam nie wiem, co robi twoja druga osobowość.
| BeeMeR napisał/a: | Smoki odc.25 jest w pierwszej połowie dobry, w drugiej rewelacyjny. Co za jatka |
Ha! Czułam, że ci się spodoba.
Choć dla mnie od początku było rewelacyjnie. Napięcie i oczekiwanie na wielkie "bum!" sprawiło, że siedziałam na koniuszku fotelika.
| BeeMeR napisał/a: | wiadomo czyj "devil may care smile" w tym |
Z pewnością głównej panny z SWP. *zwiewa nim oberwie cegłą*
BeeMeR - Wto 05 Sty, 2016 13:01
| Agn napisał/a: | Mam nadzieję, że była to godzina, w której nikt ci nie przeszkodził. | Niestety nie było tak pięknie i odcinek oglądałam ponad dwie godziny, z wielką przerwą tuż przed bitwą, bo Ania bardzo źle spała, wierciła się, przychodziła, trzeba było usypiać co chwilę. Zasnęłyśmy mocno dopiero ok. 3 w sumie normalka ostatnio, że noce są kiepskie a rankiem Adaś kaszlał przed 7, wczorajsze mrozy i droga do szkoły.
Najważniejsze jednak (w tym wątku ) , że mi się odcinek podobał .
A rankiem na to niedospanie idealny był lukier 15 odc. Wenus (i kawa )
| Agn napisał/a: | | Z pewnością głównej panny z SWP. *zwiewa nim oberwie cegłą* | Nie musisz uciekać, bo ona akurat z twarzy wyglądała spoko - i uśmiech i oczy i włosy (do zmiany) - to charakter miała durny do potęgi i ciuchy - no ale tam wszystkie bodaj panie miały okropne ciuchy - Druga, najgłówniejsza Szefowa "the Most", no i Pierwsza też. Panowie nie zachwycali również, ale
przynajmniej nie drażnili widokiem .
edit:
Aaaa! Morderca Pluszowych Króliczków i Go Ara! W Seguku! Chętnie dam im szansę
http://www.dramabeans.com...oadcast-on-kbs/
Myszy w pułapce też bym dała szansę, bo to drama tejże samej reżyserki/pisarki (nie pamiętam szczegółów) od Coffee Prince, a to dobrze wróży, gdyby heroina nie była tak okropnie ruda
BeeMeR - Wto 05 Sty, 2016 14:52
Smoki 25.
Piękna krwawa uczta - przygotowanie i przebieg, wraz z narastaniem gniewu u YBJ, rozumienia sytuacji u MH (kocham go, wiecie? ) i Sambonga ze Strategiem. Miody. Z solidną dawką dziegciu w wątku wiadomym. A może nawet przewagą dziegciu.
Ale jak już się zaczęło to z grubej rury - pięknie filmowani panowie, świetny rozwój sytuacji, ogromnie mi się podoba motyw przywiązania sobie miecza coby przeciwnicy nie wzięli - acz oczywiście i tak wzięli rzecz jasna , tylko dłużej i trudniej im było
Cieszę się, że LBW wykorzystał tajne przejście (po to jest!), szalenie mi się podoba hanbok generała LSG z ptasim haftem (orzeł?) o umiejętności strzelania i trafiania trzema strzałami naraz nie wspominając
Jeśli idzie o ostatnią sekwencję walki - z bolesnymi wspomnieniami (i samą sobą) YH i YBJ to nie mogło chyba być lepszego rozwiązania niż pozwolić dwóm ofiarom załatwić skurwiela razem.
YH i YBJ - rozpacz, żal, stupor, gniew wygrali pięknie, acz on bije ją aktorsko na głowę. (i wizualnie ). Nieszczególnie się zgadzam z przedmówczynią (nie pamiętam już kto to pisał, Aragonte?), że sindoor nie nałożony wtedy podczas święta jak byli dzieciakami symbolizuje to, że ona zawsze będzie dla niego niedostępna, choćby o krok dalej - dotąd owszem, już niekoniecznie. Teraz YBJ jako mężczyzna zrobił to, czego nie mógł jako chłopiec - pokonał ból, strach (no, strachu o siebie może teraz nie było, o nią na pewno) i wszelkie inne demony ścigając drania póki go nie dobił. Acz cieszę się, że YH zebrała się w sobie na tyle, by pierwsza zadać cios i wygarnąć co nieco.
Moim zdaniem zupełnie niepotrzebna tam była BY - spokojnie mogło się obyć bez niej, mam wrażenie, że wsadzono ja "na doczepkę" by się wydawało, że coś też działa bo mało scen miała w tym odcinku ze zrozumiałych względów.
Miała też ładną scenę ofiarowania wstążki - kokardki, acz dla mnie ten watek z dawna już jest "na tylnym siedzeniu"
Generalnie odcinkiem zachwyconam i niewątpliwie go sobie powtórzę przynajmniej w części (nie zgadniecie której ).
edit. nie chcę wiedzieć, że ze względu na "Drzewo" nadzieja na "nadziejny" rozwój wątku YH i YBJ jest nikła - ważne dla mnie, że jest, choćby minimalna
i nie, nie oczekuję cudów. Po prostu zaleczenia ran.
Trzykrotka - Wto 05 Sty, 2016 15:07
Już o tym zawiadamiałam zachwyconą publikę I akurat tu wyjatkowo cieszę się na próbę hanboka dla Mordercy. Na Jun Ki nie i już Chcę go w skórze i w zamszu, no!
BTW Go Ara, jak ją kocham, nie ma hanbokowej urody. W trailerach z filmu z Nefrytem wyglądała na przebraną zabłąkaną podróżniczkę w czasie.
| BeeMeR napisał/a: | Myszy w pułapce też bym dała szansę, bo to drama tejże samej reżyserki/pisarki (nie pamiętam szczegółów) od Coffee Prince, a to dobrze wróży, gdyby heroina nie była tak okropnie ruda |
Każdy powód dobry Ja na razie zaciągnęłam -ale kiedy sprawdzę? Choć w sumie - kiedy skończy się Venus i Kotek nie będę miała niczego na bieżąco do oglądania.
Ostatnio wywaliłam D-Day. Nie cierpię katastroficznych, fryzura Plagi mnie odstręczyła (a co, mogę i ja ), a recenzje całościowe nie były zbyt entuzjastyczne. Zastanawiam się jeszcze nad Bubblegum, ale muszę dać dramie szansę 2 ocinka.
BeeMeR - Wto 05 Sty, 2016 15:21
| Trzykrotka napisał/a: | | fryzura Plagi mnie odstręczyła | mnie też, ale mam z 10 odcinków na wszelki wypadek
| Trzykrotka napisał/a: | Już o tym zawiadamiałam zachwyconą publikę | widać pamięć mam jak sito
| Trzykrotka napisał/a: | | Chcę go w skórze i w zamszu, no! | nie odmówiłabym, no!
Byleby miał normalny fryz
Wenus 15
Skończyłam - i też jestem zachwycona, acz w zupełnie inny sposób
Właśnie takiego ulepku mi było trzeba i dokładnie to dostałam na co miałam ochotę
Myślę jednakowoż, że właśnie z tegoż względu ten odcinek był wyjątkowo mało strawny dla Admete
Treści to tu nie ma za wiele, od randkowania do randkowania i zaręczyn (mnie się bardzo podobały - są idealnie w klimacie dramy i tego właśnie rozwoju sytuacji i kłębuszka oczekiwałam ) poznanie obu mam też takie jak powinno.
No, to zostaje babcia, no i i Druga i jej problem - nie jestem pewna, czy pochwalić dramę za kolejne uświadamianie o schorzeniu i jego skutkach czy wnerwiać się na kolejną odsłonę motywu "kocham cię ale nie powiem ci co jest ze mną nie tak"
Pewnie oba, a co się będę obcinać
edit:
Jak to cudnie, że istnieją seguki/dramy oparte na intrydze/pojedynkach/dialogach/akcjach w których nie musi być romansu lub marginalny (i to się cudnie ogląda w nocy ), oraz rom-komy, w których może nie ma za wiele treści, a które się uroczo ogląda po ciężkiej nocy
Admete - Wto 05 Sty, 2016 19:21
Nie ma jeszcze odcinka 28...Coś o historii z odcinka 27:
| Cytat: | King Gongyang (공양왕 恭讓王, 1345~1394) (Reign : 1389~1392)
Name : Wang Yo (왕요 王瑤)
Official title : Prince Jeongchang (정창군 定昌君)
The last king of Goryeo Dynasty.
Wang Yo is the descendent of King Shinjong (신종 神宗 1144~1204), the 20th ruler of Goryeo. While the previous 2 kings’ lineage was doubtful (there was a rumor that they were Traitor Shin Don’s descendents), Wang Yo had secure legitimacy.
Yi Seong-Gye had originally recommended him as their new monarch since the Wihwa island retreat (1388), because Yi Seong-Gye’s 7th son (Yi Bang-Beon) married the daughter of Wang Yo’s brother.
According to the history, his character was kind and gentle, but somewhat indecisive. Jo Joon evaluated him like “Since he has been raised in a noble environment, the only thing he can do is to make a fortune. He doesn’t know how to rule a country. I don’t think he is a right person for King.”
As a man born and raised in a rich and noble environment, he didn’t like the radical social reforms led by Jung Do-Jeon and Jo Joon. So, he favored Jung Mong-Joo to keep Yi Seong-Gye’s revolutionist party in check during his reign.
I think his concubine, Yoon-Rang (윤랑), is a fictional character. At least, I couldn’t find her in the historical records.
Traitor Kim Yong (김용 金鏞, ?~1363)
About his evil deeds, check out my previous post about Ep. 10.
http://bodashiri.tumblr.c...g-dragons-ep-10
In January 1362, three days after Goryeo armies recaptured the capital from the Red Turbans, three Goryeo generals had to murder their supreme commander Jung Se-Woon (정세운 鄭世雲) in obedience to a royal command. In fact, the king’s command was later found to be forged by traitor Kim Yong (김용, 金鏞) who was afraid that the war heroes would threaten his power in the court. The 3 generals were executed under a false accusation of killing the supreme commander. One of them was Jung Mong-Joo’s teacher.
One year after the horrible tragedy, traitor Kim Yong sent about 50 assassins to kill King Gongmin staying in Heungwangsa temple. This 1363 incident is called the rebellion of Heungwangsa temple (흥왕사의 변, 興王寺─變). Kim Yong’s assassination attempt ended in failure and he was also executed.
Yes, that is the official story written in the history book.
However, some Joseon-era historians doubted that the king’s command was forged by Kim Yong. They thought the real culprit to kill the 4 war heroes was not Kim Yong but King Gongmin himself. The king was capricious and sensitive. He might be devoured by jealousy and couldn’t stand that the generals were hailed as saviours while he was fleeing from the royal palace. The historians pointed out King Gongmin missed the absence of Kim Yong so much that he shed tears even if Kim Yong had attempted to kill the king.
I think SFD writers adopted this interpretation.
How to appoint the government officials.
When Sambong and Poeun stayed up nearly all night talking about the reforms Sambong had designed in the cave, one of their main topics was “how to appoint the government officials”.
During Goryeo period, the children or relatives of high-level nobles (royalty, a meritorious retainer, a top rank official) were admitted into the government posts without passing the state examination. It was called Eumseo system (음서제 蔭敍制). As Sambong said, a 12-year-old kid born with a silver spoon in his mouth could be appointed as a high rank official in this system. Of course, there were bureaucrats who had passed the state exam, but the majority of Goryeo’s government officials were the beneficiaries of Eumseo system. “Once a noble, always a noble.” The class system became almost fixed and was locked in a vicious circle.
As Joseon was established, Jung Do-Jeon completely changed the system. With very few exceptions, the majority of Joseon’s bureaucrats were Confucian scholars who had passed the civil service exam. A social atmosphere was established where one’s ability is considered more important. Of course it had its own limitations, because commoners couldn’t have enough time to study the complicated Confucian books so Sadaebu class still dominated the government posts. (This problem was handled in Tree with Deep Roots, the sequel to SFD) However, at least Joseon government could prevent an incompetent kid with a silver spoon in his mouth from being a bureaucrat to run the country. |
Aragonte - Wto 05 Sty, 2016 21:53
| BeeMeR napisał/a: | Piękna krwawa uczta - przygotowanie i przebieg, wraz z narastaniem gniewu u YBJ, rozumienia sytuacji u MH (kocham go, wiecie? ) |
Wiecie Też go kocham choć jak młodszego brata.
| BeeMeR napisał/a: | Ale jak już się zaczęło to z grubej rury - pięknie filmowani panowie, świetny rozwój sytuacji, ogromnie mi się podoba motyw przywiązania sobie miecza coby przeciwnicy nie wzięli - acz oczywiście i tak wzięli rzecz jasna , tylko dłużej i trudniej im było |
I wszystkie trzy niezbędne do walki miecze wyłuskał im z rąk Yi Bang Ji Mo Hyul zgarnął potem tylko jeden od zabitego.
Inna sprawa, że mnie się podobało bardzo, że każdy z wojowników miał tu coś do zagrania, nie pozostawał w cieniu - Mo Hyul szalał jak demon zniszczenia, Yi Seong Gye miał swoje trzy strzały (podkreślam, podobno oparte na faktach czy joseońskiej legendzie ), Young-Kyu (dawny ochroniarz Bang Wona) radził sobie nieźle jak Legolas czyli wykorzystując strzały jak sztylety, no i miał fajne momenty bromance z YBJ, kiedy walczyli ramię w ramię, Bang Woo zaimponował mi bystrością i refleksem, kiedy wziął wrednego generała jako zakładnika, Bang Gwa przybył z odsieczą itd. A Czwarty Smok - ku memu rozbawieniu - musiał tylko zdobyć sobie miecz, żeby wywołać przerażone krzyki wrogów "Yi Bang Ji ma miecz! Yi Bang Ji ma miecz!"
| BeeMeR napisał/a: | YH i YBJ - rozpacz, żal, stupor, gniew wygrali pięknie, acz on bije ją aktorsko na głowę. (i wizualnie ). |
Uwielbiam tę scenę
| BeeMeR napisał/a: | | Nieszczególnie się zgadzam z przedmówczynią (nie pamiętam już kto to pisał, Aragonte?), że sindoor nie nałożony wtedy podczas święta jak byli dzieciakami symbolizuje to, że ona zawsze będzie dla niego niedostępna, choćby o krok dalej - dotąd owszem, już niekoniecznie. Teraz YBJ jako mężczyzna zrobił to, czego nie mógł jako chłopiec - pokonał ból, strach (no, strachu o siebie może teraz nie było, o nią na pewno) i wszelkie inne demony ścigając drania póki go nie dobił. Acz cieszę się, że YH zebrała się w sobie na tyle, by pierwsza zadać cios i wygarnąć co nieco. |
Nie, to Agn pisała.
Staram się nie rozbudzać w sobie nadziei, jeśli chodzi o wątek YBJ-YH, bo teoretycznie ogranicza go fabuła TWDR, ale odrobinę nadziei też mam, że scenarzyści dadzą sobie spokój z pełną spójnością tych dwóch dram i poprowadzą opowieść inaczej. Oby, oby
Aragonte - Wto 05 Sty, 2016 23:09
Podglądam sobie 28. odcinek Smoków i kolejny raz rozważam, czy do Yi Bang Ji na pewno pasuje kategoria "bohater drugoplanowy" Moim zdaniem nie całkiem się w niej mieści, tzn. mocno ją rozsadza
Ale może to jest mój osobisty problem z uwagi na zafiksowanie na tej postaci i tyle...
BeeMeR - Wto 05 Sty, 2016 23:29
| Aragonte napisał/a: | Też go kocham choć jak młodszego brata. | Toć i ja nie jak kochanka przecież
| Aragonte napisał/a: | I wszystkie trzy niezbędne do walki miecze wyłuskał im z rąk Yi Bang Ji | A jak pierwszą stal zdobył to prawie ekstaza była
| Aragonte napisał/a: | mnie się podobało bardzo, że każdy z wojowników miał tu coś do zagrania, nie pozostawał w cieniu - Mo Hyul szalał jak demon zniszczenia, Yi Seong Gye miał swoje trzy strzały (podkreślam, podobno oparte na faktach czy joseońskiej legendzie ), Young-Kyu (dawny ochroniarz Bang Wona) radził sobie nieźle jak Legolas czyli wykorzystując strzały jak sztylety, no i miał fajne momenty bromance z YBJ, kiedy walczyli ramię w ramię, Bang Woo zaimponował mi bystrością i refleksem, kiedy wziął wrednego generała jako zakładnika, Bang Gwa przybył z odsieczą itd. A Czwarty Smok - ku memu rozbawieniu - musiał tylko zdobyć sobie miecz, żeby wywołać przerażone krzyki wrogów "Yi Bang Ji ma miecz! Yi Bang Ji ma miecz!" | Też mi się to podoba
| Aragonte napisał/a: | kolejny raz rozważam, czy do Yi Bang Ji na pewno pasuje kategoria "bohater drugoplanowy" Moim zdaniem nie całkiem się w niej mieści, tzn. mocno ją rozsadza
Ale może to jest mój osobisty problem z uwagi na zafiksowanie na tej postaci i tyle... | Też mam ten problem tj. nie jest to dla mnie żaden problem ale też to widzę
Aragonte - Śro 06 Sty, 2016 00:01
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Też go kocham choć jak młodszego brata. | Toć i ja nie jak kochanka przecież |
No cóż, do Yi Bang Ji żywię uczucia absolutnie nie siostrzane
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | I wszystkie trzy niezbędne do walki miecze wyłuskał im z rąk Yi Bang Ji | A jak pierwszą stal zdobył to prawie ekstaza była |
Wcale mu się nie dziwię - zdążyli go wcześniej solidnie poranić, kiedy był (teoretycznie) bezbronny A wtedy dostał swoją szansę - z mieczem czuł się jak ryba w wodzie.
Jak ci się podobało przekazywanie broni? Najpierw rzut mieczem do Mo Hyula potem przekazywanie okrwawionej broni Young Kyu, a potem króciutkie ujęcie, kiedy Bang Woo przejmował (praktycznie nie patrząc, bez namysłu) dodatkowy miecz od Mo Hyula - takie drobiazgi, ale wyławiałam je z wielką radością
Aragonte - Śro 06 Sty, 2016 01:20
Trochę screenów z 28. odcinka. Całkowicie przypadkowe ujęcia, ot, czasem palec się omsknął na klawiaturze i kliknął
Nowe ciuchy YBJ, spojrzenia, półuśmiechy...
Trzykrotka - Śro 06 Sty, 2016 08:43
Jak on sie pięknie prezentuje w kostiumie I w ciemnych kolorach. Na db recenzentka tez wzdycha.
Widzialyscie, ze Mrs Cop w 2 sezonie bedzie nie pani pianistka z SLA, tylko mama Kim Tana? Gdyby jej dodali mame Eun Sang, byłyby nie do pokonania
Usnęło mi się wczoraj po 15 minutach Venus. Połowa z tego to była retrospekcja
BeeMeR - Śro 06 Sty, 2016 11:22
| Trzykrotka napisał/a: | Połowa z tego to była retrospekcja | Ja ją przewinęłam, bo ileż można testować cierpliwość widza. W 16, znów tona lukru i słodyczy - cały ten tydzień to dwie godziny uśmiechów, całusków, pieszczot, podchodów miłosnych, jujitsu, serduszek, światełek itp. - moim zdaniem lepsze to niż dramatoza w ostatniej chwili, płacze i szlochy że ktoś się nie zgadza a potem nagle zgadza - acz trzeba mieć ochotę na tyle sacharozy bo inaczej zemdli.
Ogólnie zachwyconam odprężaczem i cieszę że na niego zdecydowałam, choć nie do końca zgadzam się z tą wersją, że "healthy is the new sexy", bo i w chorobie odkrywa się dużo i bardzo potrzeba drugiego człowieka, a nie odizolowywania się.
Admete - Śro 06 Sty, 2016 12:01
| Trzykrotka napisał/a: | | Widzialyscie, ze Mrs Cop w 2 sezonie bedzie nie pani pianistka z SLA, tylko mama Kim Tana? |
Nie wiedziałyśmy i nie chcemy ( chyba ). Jaka jest ta aktorka? Bo tamta była rewelacyjna.
Agn - Śro 06 Sty, 2016 14:07
| BeeMeR napisał/a: | Najważniejsze jednak (w tym wątku ) , że mi się odcinek podobał . |
Super. Cieszy mnie to niezmiernie.
Oho! Rok 2016 zapowiada obfitość seguków, które będę chciała obejrzeć. Czymś trzeba będzie zapełnić pustkę po Smokach. *sigh*
| BeeMeR napisał/a: | Piękna krwawa uczta - przygotowanie i przebieg, wraz z narastaniem gniewu u YBJ, rozumienia sytuacji u MH (kocham go, wiecie? ) i Sambonga ze Strategiem. Miody. Z solidną dawką dziegciu w wątku wiadomym. A może nawet przewagą dziegciu. |
Wiemy, że kochasz MH, ale zapewniaj o tym często, bo wątpliwości zawsze mogą nas dopaść. Zresztą jak tu nie kochać Mo Hyula? No jak???
To napięcie od początku odcinka sprawiało, że nie mogłam spokojnie usiedzieć i tylko czekałam, aż ta bomba weźmie i zrobi pierdut. I zrobiła. Ojjjjaaaaciieeeee chyba sobie powtórzę ten odcinek.
| BeeMeR napisał/a: | Ale jak już się zaczęło to z grubej rury - pięknie filmowani panowie, świetny rozwój sytuacji, ogromnie mi się podoba motyw przywiązania sobie miecza coby przeciwnicy nie wzięli - acz oczywiście i tak wzięli rzecz jasna , tylko dłużej i trudniej im było |
I efektowniej, a podejrzewam, że coponiektórzy mocno żałowali tego przywiązania mieczy.
| BeeMeR napisał/a: | o umiejętności strzelania i trafiania trzema strzałami naraz nie wspominając |
No co? Jak łucznik z niebios, czy jak to tam Stary Pająk nazwał, to i trzema strzałami da radę.
| BeeMeR napisał/a: | | Nieszczególnie się zgadzam z przedmówczynią (nie pamiętam już kto to pisał, Aragonte?), |
To ja pisałam i chodzi mi o to, że on jej nigdy nie dostanie - no bo w końcu nie dostał, jak głoszą spoilery z TWDR. Mimo wszystko dziewczyna jest poza jego zasięgiem, choć oboje tak rezonują i iskrzą, że aż człowieka serce łapie.
Że BYH bije coponiektórych na głowę aktorsko to nie dziwota, ale mnie się ta dziewczyna, co gra Yeon Hee bardzo podoba. Podoba mi się też jej uroda, szczególnie te zbyt drobne usta, ciekawie to wygląda.
Skoro już o Smokach mowa - oczywiście obejrzałam pełna zachwytu nr 27. Wprowadzono postać kolejnego przyszłego króla (oni chyba jakoś nieszczególnie długo rządzili, bo jeden za drugim się coś przewija, a przecież rządzić ma jeszcze Papa Smok i nasze Książątko też się dochrapie władzy), w zapowiedziach widać pana, którego znamy z PT, Joseon Gunman etc.
Ale co to ja chciałam? Pięknie sfilmowany taniec niejakiej Yoon Rang (założę się, że ona coś kombinuje), poza tym świetne krótkie starcie Gil Sun Mi i Yi Bang Ji (w śniegu). Dziwny za to pomysł, by znaczyć drogę białą solą w lesie, kiedy pada śnieg, ale niech tam. Gil Sun Mi jest godnym następcą swojego brata. Niby jest inny, ale widzę, że stoi jednak po przeciwnej stronie barykady niż Sambong i spółka, więc mamy ciekawego przeciwnika, którego póki co nie można określić jako złego. Robi się też ciekawa zależność między GSM a YBJ - ciągnie się to od dzieciaka (YBJ) i wciąż się jakby rozgrywa. Mniam mniam! Palce lizać jak to jest zrobione.
Sambong i Poeun coraz bardziej się oddalają i chyba zacznie się niedługo otwarta wrogość.
| BeeMeR napisał/a: | Generalnie odcinkiem zachwyconam i niewątpliwie go sobie powtórzę przynajmniej w części (nie zgadniecie której ). |
W życiu się nie domyślę.
| Trzykrotka napisał/a: | | Chcę go w skórze i w zamszu, no! |
I może jeszcze z pejczykiem?
Ja się cieszę na wszystko z Junkim. Byle nie coś w stylu My girl, bo nie zdzierżę.
I tak obejrzysz tego seguka, wróżę ci to.
| BeeMeR napisał/a: | Byleby miał normalny fryz |
W segukach przynajmniej mu nie grozi rudy grzybek.
| BeeMeR napisał/a: | Jak to cudnie, że istnieją seguki/dramy oparte na intrydze/pojedynkach/dialogach/akcjach w których nie musi być romansu lub marginalny (i to się cudnie ogląda w nocy ) |
Właśnie chciałam zauważyć, że Smoki świetnie sobie radzą bez rozbuchanego wątku romansowego. Ścięli praktycznie wątek główny - państwo sobie powiedzieli, że się kochają, ale nic z tego nie będzie i na tym się jakby skończyło te naście odcinków temu. Jest jeden, ale bolesny i delikatnie wprowadzony. Główna treść jest najważniejsza, a tu polityka, pojedynki, wojna, wrogowie - miody!
| Aragonte napisał/a: | każdy z wojowników miał tu coś do zagrania, nie pozostawał w cieniu - Mo Hyul szalał jak demon zniszczenia, Yi Seong Gye miał swoje trzy strzały (podkreślam, podobno oparte na faktach czy joseońskiej legendzie ), Young-Kyu (dawny ochroniarz Bang Wona) radził sobie nieźle jak Legolas czyli wykorzystując strzały jak sztylety, no i miał fajne momenty bromance z YBJ, kiedy walczyli ramię w ramię, Bang Woo zaimponował mi bystrością i refleksem, kiedy wziął wrednego generała jako zakładnika, Bang Gwa przybył z odsieczą itd. A Czwarty Smok - ku memu rozbawieniu - musiał tylko zdobyć sobie miecz, żeby wywołać przerażone krzyki wrogów "Yi Bang Ji ma miecz! Yi Bang Ji ma miecz!" |
To fakt, acz będę musiała odświeżyć sobie odcinek, by zobaczyć tego Legolasa, bo jako żywo nie pamiętam tego momentu.
A strach przeciwników YBJ przypomina strach wszystkich przed Gil Tae Mi - wystarczyło, że sobie stał i już wszyscy robili pod siebie.
W końcu najlepszy szermierz Trzech Kkrólestw to nie jakaś popierdółka.
| BeeMeR napisał/a: | A jak pierwszą stal zdobył to prawie ekstaza była |
W moim wykonaniu też. Bo już wiedziałam, że zaraz zacznie się jeszcze większy miód niż dotąd.
| Aragonte napisał/a: | Trochę screenów z 28. odcinka. Całkowicie przypadkowe ujęcia, ot, czasem palec się omsknął na klawiaturze i kliknął |
Chwała twemu palcowi!
Pięne ujęcia. I widać nowy ciuch Bang Ji. Aaaaa... i ten uśmiech... *wachluje się*
| Admete napisał/a: | | Jaka jest ta aktorka? Bo tamta była rewelacyjna. |
To także mama Il Ji Mae, może to ci przypomni.
Admete - Śro 06 Sty, 2016 15:24
Mama Iljimae była w porządku. Tak czy inaczej oglądac będę. W Smokach ciekawie się rozwija wątek tej sekretnej organizacji i obok niego wątek matki Boon Ji i Ddang Sae. Na dodatek kryzys w związku z ujawnieniem prawdziwych planów wobec tego uczonego, przyjaciela Sambonga. W Smokach raz, ze scenariusz dobry, dwa o szczegóły strojów czy wystroju wnętrz dbają, to dostajemy tez dobrych aktorów. Tam się wszyscy starają, nawet ci w mniejszych rolach i to się czuje. Ten nowy jeszcze nie król tez się na władcę nie nadaje. Nic na to nie poradzę, ale Bang Won robi na mnie coraz większe wrażenie i ja bym na niego głosowała Yoo Ah In dobry jest w graniu. Wygląda jak wygląda, ale słabszy aktor, by tę postać położył. Tak jeszcze porównawczo powiem, ze Królowa jest bardziej przygodowo-mityczna, bo i historia dawniejsza, mniej faktów. Smoki sa w moim odczuciu bardziej intelektualne ( może to nie przesada stosować tutaj takie określenie ) i w gruncie rzeczy bardzo współczesne, jeśli chodzi o pewną dyskusję na temat władzy. Cieszy mnie powrót Park Hyuk Kwona jako Gil Sun Mi. Ji Bang Ji szczególnie dobrze wygląda w tym eleganckim ciemnym wdzianku
Agn u mnie nie było soli tylko clay.
Agn - Śro 06 Sty, 2016 15:51
| Admete napisał/a: | | Agn u mnie nie było soli tylko clay. |
Cokolwiek białego, może tak.
| Admete napisał/a: | | Nic na to nie poradzę, ale Bang Won robi na mnie coraz większe wrażenie i ja bym na niego głosowała |
Bo on byłby dobrym władcą. A przynajmniej jest mniej ckliwy, a bardziej konkretny i ma twardą rzyć, więc nadawałby się na tron. A przynajmniej w tamtych czasach. Choć nie powiem, w dzisiejszych by się pewnie też sprawdził, bo by wziął coponiektórych za mordę.
| Admete napisał/a: | | Yoo Ah In dobry jest w graniu. Wygląda jak wygląda, ale słabszy aktor, by tę postać położył. |
I owszem. Nie ma co, jednak w Smokach obsada jest naprawdę bardzo dobra. Dramę ogląda się dzięki temu komfortowo.
| Admete napisał/a: | | Królowa jest bardziej przygodowo-mityczna, bo i historia dawniejsza, mniej faktów. |
Mam już pierwsze 15 odcinków. Niech no się ogarnę i mogę zacząć.
Admete - Śro 06 Sty, 2016 15:53
Nie wytrzymałaś
BeeMeR - Śro 06 Sty, 2016 17:49
| Agn napisał/a: | Jak łucznik z niebios, czy jak to tam Stary Pająk nazwał, to i trzema strzałami da radę. | Wszystko jest możliwe, w Jumong łucznik strzelał z zasłoniętymi oczyma i trafiał, taki dobry, wszystko więc możliwe
(mam dramę w planie, może nawet w 2016 roku ale po Królowej)
strzelanie ok. 3 minuty:
https://www.youtube.com/watch?v=FcER5eCN-PU
| Agn napisał/a: | I może jeszcze z pejczykiem? | Co mi przypomniało, że miałam chwilowo w planie Oskę na interesujący "wpływ zachodnich produkcji" czy jakoś tak, w sensie dramy w wersji "50 Shades of..." bo widziałam co najmniej ciekawą wersję Scholara (balia w roli głównej ) tudzież Wenus (ćwiczenia w roli głównej ) ale żadnej ostatnio znaleźć nie mogłam więc przynajmniej zostało wam oszczędzone
Admete - Śro 06 Sty, 2016 21:16
Oglądam Reply 1988 i zaczyna mi się podobać. Miło popatrzeć na serial, w których nie ma telefonów komórkowych
Agn - Śro 06 Sty, 2016 21:54
Najgorsze ciuszki na czerwonym dywanie.
http://www.dramafever.com...-awards-season/
Nie wiem, jak Lee Yoo Bi - w czasie promocji Scholara też chodziła w worze, ale ukrywała wtedy wsporniki do pleców? Czy jakoś tak - może wciąż ma problemy z kręgosłupem? Ten upadek na planie był dość poważny...
zooshe - Śro 06 Sty, 2016 22:05
Skończyłam Venus i końcówka mocno mnie wymęczyła, trochę za dużo tego bla bla bla o niczym.
Może spróbuję Cheese in the Trap i Antonine.
| Admete napisał/a: | Oglądam Reply 1988 i zaczyna mi się podobać. Miło popatrzeć na serial, w których nie ma telefonów komórkowych |
Fajnie że ci się podoba.
BeeMeR - Śro 06 Sty, 2016 22:22
| Cytat: | | Skończyłam Venus i końcówka mocno mnie wymęczyła, trochę za dużo tego bla bla bla o niczym. | Ja jeszcze nie skończyłam - wymiękłam przy piosence (wyciu SMA) w hanboku i odłożyłam na później. 15. jakoś weszła mi gładko, a 16. już musiała być w ratach bo się utopiłam w morzu słodyczy. Pewnie przesyt. Zaraz sobie skończę, a potem na dobranoc jeszcze raz krwawą ucztę Smoków (lub na odwrót )
edit: skończyłam Wenus - już nie mogłam tych retrospekcji (przewijać), wolałabym, żeby więcej NG dali na koniec lub ew. teledysk, bo w takiej wersji retrospekcje trawię, ale nie w środku odcinka, wrr.
Co tam, duet SMA i SJS bardzo mi się podobał , czuję potrzebę obejrzenia SJS jeszcze w czymś
Aragonte - Czw 07 Sty, 2016 03:24
Co robi Aragonte w środku nocy, a właściwie nad ranem? Śpi? Nieeee. Ogląda Smoki albo co? Też nie.
Tłumaczy tekst "Mu-Yi-Yi-Ya" na polski
Efekt znęcania się nad tym tekstem poniżej - tłumaczenie jest swobodne, bo zależało mi na względnym dopasowaniu słów do rytmu piosenki, więc proszę nie czepiajcie się za bardzo odstępstw od oryginału (a raczej od angielskiego tłumaczenia, którego zgodności z oryginałem nie jestem w stanie i tak ocenić).
Mu-Yi-Yi-Ya
Taniec mieczy i spacer wśród kwiatów
Radosna muzyka z Dohwajeon
Wszystkie dzieła ostatnich pięciu wieków
Przepadły – zmarnowane
Ojców spotkała krwawa śmierć od miecza
Dzieci pomarły z głodu przez podatki
Echo lamentu się niesie przez Manwoldae
Wiatr rozwiewa ludzkie popioły
Mu-Yi-Yi-Ya, Mu-Yi-Yi-Ya?
Powiedz, w czym tkwi różnica
Powiedz: czym różni się od miecza śmierć
od zadanej piórem polityka?
Hej, bezimienny, który śpiewasz wśród niebios
Co tak opłakujesz? Na co zda się twój lament?
Już nie odnajdziesz płatków dzikich kwiatów
Opadły, gdy minął ich czas
Mu-Yi-Yi-Ya, Mu-Yi-Yi-Ya?
Powiedz, w czym tkwi różnica
Powiedz: czym różni się od miecza śmierć
od zadanej piórem polityka?
Hej, bezimienny, który śpiewasz wśród niebios
Co tak opłakujesz? Na co zda się twój lament?
Już nie odnajdziesz płatków dzikich kwiatów
Opadły, gdy minął ich czas
Admete - Czw 07 Sty, 2016 05:33
| zooshe napisał/a: | | Fajnie że ci się podoba. |
Serio, serio To z jednej strony opowieść o młodych ( bardzo zabawna momentami ) i o starszych - czasem nieco smutniejsza, ale także zabawna. I wszyscy są pokazywani z sympatią.
Aragonte brawo Bardzo dobre tłumaczenie.
|
|
|