To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

Agn - Nie 06 Wrz, 2015 12:52

BeeMeR napisał/a:
ps. Nie tylko o króla, ale np. Drugiego, Pierwszego i parę innych osób

A to też, ale król pierwszy przyszedł mi do głowy. :lol:

Tymczasem w połowie Angry mom mamy lekcję poezji i recytację. Ah Ran (córka Angry mom) wyrecytowała (w domyśle, bo nie było pokazane) jakiegoś Roberta Frosta i najwyraźniej dzieciaki coś poważnego wybierają. Co recytuje Bang Wool (czyli Angry mom)? Step by step New Kids On The Block. :rotfl:
(Ciuszki "Królewny" też będą, poszalała w tym odcinku.)

Edycja: O matko, nauczyciel poezji się wczuł i zaczyna tańcować. :rotfl:
Edycja: A teraz chyba muzyka, bo wszyscy niby śpiewają. Synowi prezesa nikt nie podskoczy, choćby tylko stał i nic nie mówił, to uznają jego podejście do opery za nowatorskie. :roll: Jakaś mama kupiła nauczycielce luksusową torebkę? Dziecko dostaje 80 punktów. Wstrętna jest ta szkoła, mówię wam...
Edycja: Zastanawiam się też, czemu tatuś Ah Ran zabrał jej legitymację. Albo może dowód osobisty żony? Nie mam pojęcia, zabrał to z portfela, choć potem była mowa, że to Ah Ran. :mysle: Tak czy inaczej - po coś to zabrał. :mysle:

Aragonte - Nie 06 Wrz, 2015 13:44

Oglądam drugi odcinek Duszki - tzn. niby sprawdzam polski sos :wink:
Chichram się strasznie, obserwując zmianę w zachowaniu bohaterki :lol:
Biedny powalony Szef, jego ego musiało strasznie cierpieć :lol:

Agn - Nie 06 Wrz, 2015 13:49

Świetny był ten 8. odcinek, choć ma się ochotę po nim coś rozwalić.
Ale za to Królewna poszalała. Zgodnie z obietnicą robię rewię mody...


To jest mega - Śnieżka i jej pracowite krasnoludki...


Gdybyście kiedyś miały się wybrać na spotkanie matek dziatwy albo ogólnie zebranie rodziców z dyrektorem - wyłącznie w takim stroju. Pozostawicie po sobie niezapomniane wrażenie. :mrgreen:


I na zakończenie odcinka posnęło jej się przy dzierganiu, ale wstała na wejście Angry mom.

BeeMeR - Nie 06 Wrz, 2015 14:46

Agn napisał/a:
Gdybyście kiedyś miały się wybrać na spotkanie matek dziatwy albo ogólnie zebranie rodziców z dyrektorem - wyłącznie w takim stroju. Pozostawicie po sobie niezapomniane wrażenie. :mrgreen:
Och, niedługo zebranie, muszę o tym pamiętać :rotfl: Acz strój królewny śnieżki tez mnie kusi ;)

Melduję że 17. wróciła do Trzykrotki - wieczorem 18. (jeśli nie padnę jak wczoraj, dwie noce przerywane co chwila :roll: )

Aragonte - Nie 06 Wrz, 2015 16:47

Nie pamiętam z pierwszego oglądania Duszki, co się stało z narzeczonym/facetem tej dziewczyny z telewizji, pierwszej miłości Szefa :mysle: To było jakoś wyjaśnione? Admete, Trzykrotko, pamiętacie?
Trzykrotka - Nie 06 Wrz, 2015 17:27

Aragonte napisał/a:
Nie pamiętam z pierwszego oglądania Duszki, co się stało z narzeczonym/facetem tej dziewczyny z telewizji, pierwszej miłości Szefa :mysle: To było jakoś wyjaśnione? Admete, Trzykrotko, pamiętacie?

Wydaje mi się, że nie. Ot, była z nim, potem już nie była... Pewnie wszystko tłumaczy się zapracowaniem. Swoją drogą - czy to nie ironia, że gdyby była mniej pochłonięta montażem i okazała odrobinę ludzkich uczuć, miałaby szefa na zawsze? Gdyby na hasło "jestem chory," przyjechała z owsianką, choćby kupioną gdzieś po drodze, żadna Bong nigdy by jej go nie odebrała. Ale to Bong przyszła z owsianką, dostała wcale nie gorączkowego, tylko bardzo gorącego kissu - i było po zawodach, mimo wsparcia mamusi szefa.
Ładne jest zdanie szefa o zgraniu w czasie - że kiedy go nie ma, żadna miłość się nie uda. On i pani producent zawsze mieli fatalne, od pierwszej chwili, aż do końca.

O rany, strój na wywiadówkę mnie poraził :confused3: Nawet nie podejmuję się tego analizować :opad_szczeny: Przebiła w każdym razie mamę Kim Tana udającą mamę Eun Sang :oklaski:

Nie chce mi się wierzyć, że Scholar nam się kończy :cry2: Dla mnie to definitywny koniec wakacji. Jak na ironię, w środę wracam do pracy po krótkim urlopie :roll:

Wczoraj obejrzałam 2 odcinek Midnight Restaurant, z mamą Do Hyuna z KMHM w roli gwiazdy dram z dawnych lat, oraz z puszystą manhwaczką. Jak ta kobieta smakowicie je! Ładny odcinek, z pluskiem deszczu w tle, choć fabularnie podobny do 1: osoba starsza i doświadczona pomaga młodej. A bohaterem odcinka był naleśnik z kaszy gryczanej. Akurat chwilę wcześniej tłumaczyłam Duszkę, w której Duszyca taki sam zrobiła zatopionemu w myślach szefowi :-D

Agn - Nie 06 Wrz, 2015 17:39

BeeMeR napisał/a:
Och, niedługo zebranie, muszę o tym pamiętać Acz strój królewny śnieżki tez mnie kusi

Tak się cieszę, że obejrzałam ósemkę na tyle wcześnie, by dostarczyć ci inspiracji. :lol:
BeeMeR napisał/a:
(jeśli nie padnę jak wczoraj, dwie noce przerywane co chwila )

Dzieci? :pociesz:
*pobiera 17tkę*
Trzykrotka napisał/a:
O rany, strój na wywiadówkę mnie poraził Nawet nie podejmuję się tego analizować

Ależ dlaczego? Przyznam, że w dramie pojawia się bardzo dużo śmiertelnie poważnych scen i te przebieranki Królewny osładzają naprawdę sporo. Jej sceny są głównie komiczne, choć podrasowane ciepłem - cudnie pomaga naszej Angry mom ilekroć może.
Trzykrotka napisał/a:
Przebiła w każdym razie mamę Kim Tana udającą mamę Eun Sang

Zwłaszcza, że przy poprzedniej okazji sprała dyrektora na kwaśne jabłko. Ku memu rozczarowaniu nie zrobiła tego ponownie, a wydaje mi się, że tego gościa można nauczyć rozumu tylko tłukąc go w zad w myśl zasady, że głupotę należy wytłuc.
Trzykrotka napisał/a:
Nie chce mi się wierzyć, że Scholar nam się kończy Dla mnie to definitywny koniec wakacji. Jak na ironię, w środę wracam do pracy po krótkim urlopie

Będzie mi bardzo smutno. :(
Trzykrotka napisał/a:
bohaterem odcinka był naleśnik z kaszy gryczanej. Akurat chwilę wcześniej tłumaczyłam Duszkę, w której Duszyca taki sam zrobiła zatopionemu w myślach szefowi

Naleśnik z kaszy? Jak rany, jak to się robi? :slina:
*idzie szukać przepisu*
Swoją szosą jestem napchana kimbapem - Anaru wpadła. O rany, jaki niedobry... no mówię wam, okropeczny... :slina:

Aragonte - Nie 06 Wrz, 2015 17:40

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Nie pamiętam z pierwszego oglądania Duszki, co się stało z narzeczonym/facetem tej dziewczyny z telewizji, pierwszej miłości Szefa :mysle: To było jakoś wyjaśnione? Admete, Trzykrotko, pamiętacie?

Wydaje mi się, że nie. Ot, była z nim, potem już nie była... Pewnie wszystko tłumaczy się zapracowaniem.

Zapracowanie swoją drogą, ale ona i Szef odwiedzili - eee - dom pogrzebowy czy jak to zwać, gdzie znajdowała się urna z prochami tamtego faceta, więc jakoś musiał się przenieść na tamten świat. Podczas pierwszego oglądania kompletnie mi to umknęło, dopiero teraz zwróciłam na to uwagę.
A z tym zgraniem w czasie to serio prawda.
Bardzo przyjemnie mi się Duszkę ogląda po raz kolejny - naprawdę da się lubić jej bohaterów, tacy ludzcy są (pomijam policjanta).
I chyba jak już będę miała całość polskich napisów, podsunę to kumpeli, a nuż jej się spodoba.

Trzykrotka napisał/a:
Wczoraj obejrzałam 2 odcinek Midnight Restaurant, z mamą Do Hyuna z KMHM w roli gwiazdy dram z dawnych lat, oraz z puszystą manhwaczką. Jak ta kobieta smakowicie je! Ładny odcinek, z pluskiem deszczu w tle, choć fabularnie podobny do 1: osoba starsza i doświadczona pomaga młodej. A bohaterem odcinka był naleśnik z kaszy gryczanej. Akurat chwilę wcześniej tłumaczyłam Duszkę, w której Duszyca taki sam zrobiła zatopionemu w myślach szefowi :-D

To był taki naleśnik? Umknęło mi to, podejrzałam, że to rodzaj placka z kimchi.
Pani od komiksów (mistrzyni yo-yo :wink: ) będzie miała jeden odcinek dla siebie.

Aragonte - Nie 06 Wrz, 2015 17:44

Agn napisał/a:
Naleśnik z kaszy? Jak rany, jak to się robi? :slina:
*idzie szukać przepisu*
Swoją szosą jestem napchana kimbapem - Anaru wpadła. O rany, jaki niedobry... no mówię wam, okropeczny... :slina:

Ja zjadłam dziś okropnie niedobrrry bibimbap :slina: A jutro będę dojadać to, co zostało, w towarzystwie Magdy, kumpeli pracowej (tej, co oglądała Arang).

Agn, sama nie wiem, czy mocniej cię namawiać na Midnight Diner, czy na Duszkę, w obu dramach jest mnóstwo pysznego żarcia do oglądania :lol:

Agn - Nie 06 Wrz, 2015 17:47

Aragonte napisał/a:
Ja zjadłam dziś okropnie niedobrrry bibimbap

O, a ja jeszcze wspomnę, jakie wstrętne było wczorajsze bulgogi. Jak rany... nie dało się zjeść... :slina:
Aragonte napisał/a:
Agn, sama nie wiem, czy mocniej cię namawiać na Midnight Diner, czy na Duszkę, w obu dramach jest mnóstwo pysznego żarcia do oglądania

Dostałam w swe łapki pewną przesyłeczkę. Sprawa chyba przesądzona. :serduszkate: Dzięki!!!

Na razie oglądam 9tkę Angry mom. Niestety, teraz też nie pokażę wam ubranka Królewny, bo ten odcinek też się biesi. Musicie mi więc uwierzyć na słowo, że ma na sobie suknię, która wygląda jak wata cukrowa z wielkimi motylami.
I, oczywiście, korona na głowie, jakże by inaczej. :lol:
Nauczyciel dowiedział się, że dostał pracę tylko dzięki temu, że jego ojciec-sędzia wręczył dyrektorowi łapówkę. Szkoda mi go. To idealista, nikomu nie chce zrobić krzywdy, ale jest za miękki, by przetrwać w tej szkole i właśnie spadł na niego solidny cios. Aktor pięknie zagrał bolesne rozczarowanie postawą ojca i samym sobą. :serduszkate:
Edycja: Mniam! W Angry mom jest absurdalnie i realizm trzeba odwiesić na dalekim haku, ale jakże się to fajowo ogląda. Córkę Angry mom porwał pewien drań, ona z tym draniem stanęła oko w oko po raz pierwszy od... hmm... 18 lat? I najwyraźniej się go boi. Mają ze sobą pewną koszmarną historię. Drama zresztą sugerowała, że naście lat temu ten facet Angry mom zgwałcił, potem jakby pokazała, że tylko próbował, ale do niczego nie doszło. Niemniej nie jest znany ojciec Ah Ran i się zastanawiam, jak to się stało, że Angry mom urodziła córkę jako nastolatka i tak jej się nieciekawie życie potoczyło. :mysle:
Co poza tym? Teściowa dawno wie i bruździ, żeby Angry mom nie chodziła do szkoły, mąż się teraz dowiedział, jedno i drugie wyłącznie szarpie i wrzeszczy, nie wnikając, dlaczego Angry mom poszła do szkoły, ważniejsze, że domu nie posprzątała albo że dyrektor zobaczy. I oczywiście co? Ah Ran na pewno źle coś zrozumiała, nie zobaczyła dokładnie, pewnie się nic nie dzieje, a matka bez zastanowienia rzuciła się jej na pomoc i co ona sobie myśli.
Okej, rozumiem, nie każda matka w obronie dziecka przywdziałaby szkolny mundurek, udawała nastolatkę i usiłowała zwalczyć wszelkie zło tego świata, wróć, szkoły, ale jednak wrzeszcząca rodzina nie nastraja mnie do nich pozytywnie. Nie wiem, dlaczego z takim gościem się Angry mom te lata świetlne temu chajtała, może nie miała większego wyboru, ale taki mąż do niej strasznie nie pasuje. Dość, że w końcu się zaczęła buntować i przygadała rozdartej teściowej, a męża wręcz kopnęła, jak się na nią rzucił, by zatarasować jej drzwi. Och, dawno miałam na to ochotę. :evil:
...bełkoczę bez sensu, co?

Trzykrotka - Nie 06 Wrz, 2015 20:50

Agn napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
O rany, strój na wywiadówkę mnie poraził Nawet nie podejmuję się tego analizować

Ależ dlaczego? Przyznam, że w dramie pojawia się bardzo dużo śmiertelnie poważnych scen i te przebieranki Królewny osładzają naprawdę sporo. Jej sceny są głównie komiczne, choć podrasowane ciepłem - cudnie pomaga naszej Angry mom ilekroć może.

Nie, czekaj, za krótko się wyraziłam. Motywem królewny jestem zachwycona. Wychodzę z założenia, że jeżeli nikogo nie krzywdzi, niech uprawia dowolne dziwactwo. Chodziło mi o to, że już zaczęłam pisać, że ten strój to skrzyżowanie siatki pszczelarza z ... i wymiękłam, nie podejmę się analizy :mrgreen:
Angry Mom zaczęła oglądać Gosia i szczegółowo opowiadała mi początek. Pamiętam, że też się zastanawiałam, czemu kobieta z mocnym charakterem wyszła za mąż tak fatalnie i daje sobą pomiatać mężusiowi i teściowej. Teoria o nie-małżeńskim dziecku sporo by tu wyjaśniała.

Zdjęcia z Midnight Restaurant.
To oczywiście naleśnik z mąki, nie kaszy gryczanej, przepraszam za przejęzyczenie. Można to zwać plackiem, ale rozmiar miało na cały duży talerz i smażone było jak naleśnik, tyle, że nie składane. Na wierzchu dwa paski kimchi, pęczek dymki z piórami, garść ziaren, chyba orzeszków i plątanina jakich nitek (nie wiem, co to było).

I inne detale, które kocham oglądać

Bohaterka

Chef w swoim królestwie


Admete :kwiatek: Detektyw widzący dochy zawsze miał strasznie długi czas oczekiwania na napisy. Pamiętam, że dlatego go rzuciłam. Miałam odcinki i chyba po miesiącu nie było napisów. Zniecierpliwiłam się w końcu.

Admete - Nie 06 Wrz, 2015 20:51

Mam napisy i zaraz będę sprawdzać.
Agn - Nie 06 Wrz, 2015 20:57

Trzykrotka napisał/a:
Nie, czekaj, za krótko się wyraziłam. Motywem królewny jestem zachwycona. Wychodzę z założenia, że jeżeli nikogo nie krzywdzi, niech uprawia dowolne dziwactwo. Chodziło mi o to, że już zaczęłam pisać, że ten strój to skrzyżowanie siatki pszczelarza z ... i wymiękłam, nie podejmę się analizy

Aż żałuję. Ale czekaj - właśnie podziwiam 10tkę, dostarczę ja ci materiału do rozważań ciuchowych. *zaciera rączki*
Trzykrotka napisał/a:
Pamiętam, że też się zastanawiałam, czemu kobieta z mocnym charakterem wyszła za mąż tak fatalnie i daje sobą pomiatać mężusiowi i teściowej. Teoria o nie-małżeńskim dziecku sporo by tu wyjaśniała.

Z tym że on jest też przekonany, że Ah Ran nie jest też córką Angry mom, tylko jej (wymyślonej, ale on o tym nie wie) starszej siostry, która jakoś tam zmarła. Że teściowa, to w miarę rozumiem - ponoć koreańskie teściowe są takie egocentryczne i traktują synowe jak posługaczki.
Z drugiej strony myślę sobie, że samotna dziewczyna (bo kiedy Angry mom urodziła swoją córkę, była naprawdę bardzo młoda) z dzieckiem nie miała łatwo ileś tam lat temu. Lepiej już być zamężną i choć na zewnątrz, dla innych, mieć status ok. Więc pewnie znalazła frajera i zacisnęła zęby.
Ale szkoda mi jej. To babka z ikrą (i najwyraźniej świetnie gotuje). Przy jej sile mógłby być i dla niej jakiś mniej silny facet, niech się uzupełniają, nie ma sprawy - ale do licha, niech to nie będzie taka pierdoła z wredną matką. Szczerze to liczyłam, że może coś z tym nauczycielem twórcy będą kombinować, ale nic nie kroją w tym kierunku.
Nauczyciel swoją szosą wychodzi z ciepełka ojcowskiego i chyba zacznie patrzeć życiu prosto w twarz. Utwardzi się trochę, padną jego ideały (chyba właściwie już padły), ale i tak będzie tym samym człowiekiem, tylko może pancerz będzie miał mocniejszy. Bardzo lubię tę postać. I bardzo, bardzo podoba mi się, jak została zagrana. :)

Dzięki za fotki z jedzeniowej dramy. Się boję, że skończy się na tym, że zacznę i Duszkę, i Chefa. YOLO

Aragonte - Nie 06 Wrz, 2015 20:58

Trzykrotka napisał/a:
Zdjęcia z Midnight Restaurant.
To oczywiście naleśnik z mąki, nie kaszy gryczanej, przepraszam za przejęzyczenie. Można to zwać plackiem, ale rozmiar miało na cały duży talerz i smażone było jak naleśnik, tyle, że nie składane. Na wierzchu dwa paski kimchi, pęczek dymki z piórami, garść ziaren, chyba orzeszków i plątanina jakich nitek (nie wiem, co to było).

Może to były jakieś kiełki? :mysle: I dobrze mi się wydawało, że było w tym też kimchi :)

Agn - Nie 06 Wrz, 2015 21:48

10tka Angry mom za mną. Następna osoba, która już wie, jaka jest prawdziwa tożsamość Angry mom. I jest to - tadaaam! - Nauczyciel. Nauczyciel, który właśnie zwiał przez płot ze szkoły. Powiedział sobie, że skoro Bang Wool* może, to on też, a potem prawie się zabił, jak skoczył z tych 2 metrów murku.
Strasznie mi się ta drama podoba. Dobrze się ją ogląda, mimo absurdalnego pomysłu, ale wszystko hula ładnie. Choć drama żongluje zbyt mocnymi scenami na przemian z iście komicznymi - znaczy się te poważne sceny są tak bardzo serio i nieprzyjemne, że stanowią jak dla mnie za duży kontrast dla lekkich, zabawnych momentów, których zrobiło się całkiem sporo. Niemniej - to wszystko jakoś gra i wciąga w swój świat.

* Bang Wool to imię bohaterki w szkole, oznacza krowi dzwonek czy barani dzwonek - uczniowie mieli z tego na początku ubaw. Swoją szosą - czy imienia Bang Wool nie miała przypadkiem szamanka z Arang?

No dobrze, ale obiecałam Trzykrotce materiał do rozważań nt. ciuchów. Proszę - w 10. odcinku Królewna pokazywała się na ekranie tak:


I tak:


Oraz tak:

Jakie piękne rękawiczki! :lol:

A w takim stroju władowała się brzydkiemu jak noc ajussiemu na kolana, żeby wyratować Angry mom z sytuacji, gdy facet pcha się do niej z łapami:


Ale ja tu robię śmichy-chichy, a tak naprawdę... przepadam za tą bohaterką. Można na niej polegać jak na Zawiszy (no chyba że złapie gumę, ale to był przypadek). Ubiera się komicznie, jej krasnoludki chodzą z jakimiś dziwactwami na głowie, ale to strasznie fajna baba jest. :)

Trzykrotka - Nie 06 Wrz, 2015 23:20

Agn napisał/a:

Dzięki za fotki z jedzeniowej dramy. Się boję, że skończy się na tym, że zacznę i Duszkę, i Chefa. YOLO

I od razu przytyjesz od samego patrzenia! :-D Nocną restaurację można oglądać na przystawkę, bo odcinki mają po pół godziny, krótkie są.

Duszka numer 6 gotowa i leci do Aragonte :banan: Sponsoruje ją oczywiście imaginacyjna sesja pocałunkowa w kuchni i to zdjęcie

Uwielbiam, jak Bong niemal łamie sobie kark, patrząc Cordonowi w oczy :wink:

Aragonte napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Zdjęcia z Midnight Restaurant.
To oczywiście naleśnik z mąki, nie kaszy gryczanej, przepraszam za przejęzyczenie. Można to zwać plackiem, ale rozmiar miało na cały duży talerz i smażone było jak naleśnik, tyle, że nie składane. Na wierzchu dwa paski kimchi, pęczek dymki z piórami, garść ziaren, chyba orzeszków i plątanina jakich nitek (nie wiem, co to było).

Może to były jakieś kiełki? :mysle:

Mogły być. Na pewno było coś jak orzeszki piniowe.

Agn napisał/a:

Swoją szosą - czy imienia Bang Wool nie miała przypadkiem szamanka z Arang?

Jakoś w ten deseń w kazdym razie. Pasowałoby to do niej.
A propos imienia, to Duszka ma Bong Sun na imię, a mówią na nią Bong. Tłumacz objaśnił, że samo "bong" to coś jak popychadło. To musi być słowo kojarzone nieszczególnie, skoro Bongi i Bangi to zwykle postaci komiczne.

Jaaa....ka królewna :paddotylu: Tym razem wygrywa u mnie koronkowy kołnierzyk z niebieską kokardką. Rękawiczki w bonusie :rotfl:

Agn napisał/a:

Bardzo lubię tę postać. I bardzo, bardzo podoba mi się, jak została zagrana. :)

Cieszę się :banan: Ten aktor był moim zdaniem bardzo dobry w Queen In Hyun Man i żałowałam, że przez załamanie scenariuszowe Trotów nie dało się go w pełni docenić. Tam zresztą SSR kradł cały show. A na niego warto zwrócić uwagę, łącznie z wadą wymowy :wink:

Aragonte - Nie 06 Wrz, 2015 23:41

Trzykrotka napisał/a:
Duszka numer 6 gotowa i leci do Aragonte :banan: Sponsoruje ją oczywiście imaginacyjna sesja pocałunkowa w kuchni i to zdjęcie
[url=http://img24.otofotk..._My.jpg]Obrazek[/URL]
Uwielbiam, jak Bong niemal łamie sobie kark, patrząc Cordonowi w oczy :wink:

A pamiętasz, jak Duszyca się uśmiechała, kiedy koszulka podjechała mu do góry, odsłaniając to i owo? Całkiem miłe dla oka to i owo :mrgreen:
A scenka z panami pod prysznicem i ich panika, kiedy zostali tam zaskoczeni przez nową Bong Sun :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Agn napisał/a:

Swoją szosą - czy imienia Bang Wool nie miała przypadkiem szamanka z Arang?

Jakoś w ten deseń w kazdym razie. Pasowałoby to do niej.
A propos imienia, to Duszka ma Bong Sun na imię, a mówią na nią Bong. Tłumacz objaśnił, że samo "bong" to coś jak popychadło. To musi być słowo kojarzone nieszczególnie, skoro Bongi i Bangi to zwykle postaci komiczne.

Szef wykładał to zresztą Bong Sun, że nie powinna się godzić na nazywanie jej po prostu "Bong". Po czym sam nazwał ją tak właśnie, opatrując to komentarzem, że jemu wolno, ale tylko jemu :wink:
Oj, nie jest idealny nasz Szef, nie jest :-P ale i tak go lubię :)

BeeMeR - Pon 07 Wrz, 2015 07:18

Trzykrotka napisał/a:
A propos imienia, to Duszka ma Bong Sun na imię, a mówią na nią Bong. Tłumacz objaśnił, że samo "bong" to coś jak popychadło. To musi być słowo kojarzone nieszczególnie, skoro Bongi i Bangi to zwykle postaci komiczne.
Bong Sun nazywała się też przyjaciółka Iljimae, a i Healer w wersji in cognito nazywał się Bong cośtam ;)
Agn - Pon 07 Wrz, 2015 08:53

Trzykrotka napisał/a:
I od razu przytyjesz od samego patrzenia! Nocną restaurację można oglądać na przystawkę, bo odcinki mają po pół godziny, krótkie są.

O matko... toż się będę toczyć!
Trzykrotka napisał/a:
Uwielbiam, jak Bong niemal łamie sobie kark, patrząc Cordonowi w oczy

Czekajcie, to ta nasza parka czy jakiś inny szef?
Trzykrotka napisał/a:
Jaaa....ka królewna Tym razem wygrywa u mnie koronkowy kołnierzyk z niebieską kokardką. Rękawiczki w bonusie

Swoją szosą ta bohaterka ma na imię Gong Joo i tłumaczy się je ponoć jako księżniczka właśnie. Faktycznie, brzmi to podobnie do ich słowa na "księżniczkę" (bardzo wyraźnie je powiedziała Eun Soo w Faith jak się zdziwiła, z kim ma do czynienia).
Trzykrotka napisał/a:
Cieszę się Ten aktor był moim zdaniem bardzo dobry w Queen In Hyun Man

Aż chyba sobie wpiszę na listę dram do obejrzenia. :)
BeeMeR napisał/a:
Bong Sun nazywała się też przyjaciółka Iljimae

Fakt. Mniszkówna, o ile pamiętam. :) Bo tamta panienka, w której kochał się Iljimae, to nie wiem, jak miała na imię.

No, zmykam do pracy. Papa!

BeeMeR - Pon 07 Wrz, 2015 09:50

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Cieszę się Ten aktor był moim zdaniem bardzo dobry w Queen In Hyun Man

Aż chyba sobie wpiszę na listę dram do obejrzenia. :)
Ja już ją ma na liście ;) - wraz z wieloma innymi ;)
Aragonte - Pon 07 Wrz, 2015 10:11

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Uwielbiam, jak Bong niemal łamie sobie kark, patrząc Cordonowi w oczy

Czekajcie, to ta nasza parka czy jakiś inny szef?

Nie, Szef to Szef, Cordon to jego pracownik, w jakimś tam sensie "Ten Drugi", chociaż w Duszce nie ma takich wyraźnych podziałów (i to mi się podoba). No dobra, Ta Druga jest, ale nie jest wredna, tylko normalna.

A ja chciałam jeszcze napisać, że strasznie mi się podoba ukazanie tego kiełkowania uczucia w szefie - od niechęci do Bong Sun po poczucie winy, odpowiedzialności, niepokój, aż po znacznie cieplejsze uczucia :serce: A wszystko to doprawione "szefowym" podejściem typu "jestem taki wspaniały", hue hue :lol: chociaż w środku jest niepewny jak licho :wink:
I rzeczywiście ta historia pokazuje, jak istotne jest to "zgranie w czasie", żeby coś wypaliło.

Trzykrotka - Pon 07 Wrz, 2015 12:35

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Cieszę się Ten aktor był moim zdaniem bardzo dobry w Queen In Hyun Man

Aż chyba sobie wpiszę na listę dram do obejrzenia. :)
Ja już ją ma na liście ;) - wraz z wieloma innymi ;)

Bardzo polecam :kwiatek: i sama chyba zrobię sobie drugi seans. To jest wyraźny romans, ale taki koreański, czyli z dużą dozą fantastyki, niemożliwości, śmiechu i z ciekawym ujęciem tematu podróży w czasie. A że In Na i Hyun Woo byli wtedy autentycznie parą, to temperatura była naprawdę wysoka.

Ten wysoki chłopak z Duszką to była jej pierwsza fascynacja i pierwszy kandydat na pozbawienie jej :klątwy dziewictwa" :wink: od kiedy zobaczyła to, co miał pod koszulką, którą się wachlował. Ale potem przyszedł szef z pocałunkami przeznaczonymi dla innej - i poszlo...! Zresztą drama pokazuje subtelnie, że Cordon jest zawiedziony. Bong Sun robiła mu awanse, a potem się wycofała. Widać, że on przez cały czas obserwuje i ją i szefa. I bardzo im w pewnym momencie pomaga, bo to fajny i sensowny chłopak.

Aragonte napisał/a:

A ja chciałam jeszcze napisać, że strasznie mi się podoba ukazanie tego kiełkowania uczucia w szefie

Oj, tak! :banan: To jest w dramach z tvn bardzo fajne i realistyczne: nie "childhood friends" (choć ten motyw ma swój urok), nie grom z jasnego nieba, nie miłość jak diabeł z pudełka, tylko - jak w życiu - mała iskierka, która powoli rośnie i zaczyna buzować. Tutaj obserwujemy to etap po etapie.
Aragonte napisał/a:
A wszystko to doprawione "szefowym" podejściem typu "jestem taki wspaniały", hue hue :lol: chociaż w środku jest niepewny jak licho :wink:

To samo miałam napisać :kwiatek: Chef strasznie nadrabia miną swoją wielką wewnętrzną niepewność. Mówi o swoim "eksplodującym uroku," ale wcale nie jest go do końca pewny.
To bardzo fajna postać, mieszanina próżności, samozadowolenia, niepewności i zagubienia. Przepadam za nim, a najbardziej za to, że jest troskliwy i uważający i że jest dobrym, stabilnym pracodawcą.
Zaczęłam już numerek 7 - Duszyca po raz kolejny wylądowała w rękach szamanki, a Bong Sun i chef jadą na naleśniki - bo chef jeszcze nie chce przyznać, że to randka, woli udawać, że chce jej pokazać, jak smażyć naleśniki :serduszkate:

Admete - Pon 07 Wrz, 2015 12:57

W Plus Nine Boys też mi się wątek tych 30-latków podobał. Nawet sobie wybiórczo przypominałam ostatnio.
Trzykrotka - Pon 07 Wrz, 2015 13:12

Admete napisał/a:
W Plus Nine Boys też mi się wątek tych 30-latków podobał. Nawet sobie wybiórczo przypominałam ostatnio.

Prawda. To też był bardzo realistycznie potraktowany wątek, a przy tym ładny.

Aragonte - Pon 07 Wrz, 2015 13:17

Hyhy, po randce-nie-randce z naleśnikami będzie jeszcze nocny koncert z gitarą dla Bong Sun podsłuchującej przez ścianę :rotfl: Oglądałam to z bananem na twarzy i jakimś rozrzewnieniem :serduszkate:

Edit: to, co jeszcze mi się spodobało w Szefie, to jego reakcja na diagnozę lekarza (a właśnie, skąd znamy lekarza, Trzykrotko? Bo na bank go w czymś widziałam :mysle: ), że Bong Sun ma dwubiegunówkę (bo ducha lekarz nie brał pod uwagę). A jaka reakcja Szefa na to? Zero uprzedzeń, strachu, tylko współczucie i chęć pomocy. Bardzo to było ładne, moim zdaniem.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group